Menu

  • Kategorie

Agresja rodzi agresję, czyli poganianie i blokowanie

Dwie karygodne postawy: poganianie światłami drogowymi + obowiązkowo siedzenie na zderzaku kierowcy, który wyprzedza, oraz zablokowanie poganiacza/glonojada (możliwe, że przy okazji również innych pojazdów).
Pytanie, która postawa jest gorsza i bardziej niebezpieczna.
Poganiacz/glonojad najwyraźniej uważa, że jego jazda jest nieskazitelna…
Poważnie???

https://www.youtube.com/watch?v=xoxw_9YjC9A
Share Button

101 komentarzy do "Agresja rodzi agresję, czyli poganianie i blokowanie"

  • XWJ napisał(a):

    Przede wszystkim brakuje na autostradach współpracy. Typowa sytuacja na A4, bardzo częsta:
    Jadę prawym pasem, chcę wyprzedzić, gość przede mną jedzie 90-110. Lewy pusty, więc kierunkowskaz, patrzę czy na pewno pusty i sru na lewo. W tym momencie ni stąd, ni z owąd (zazwyczaj, a jak BMW albo Paseratti!) zjawia się mistrz lewego pasa, król poganiaczy, rzep na moim tyłku. I teraz kulminacja: Wyprzedzany ni chu, chu nie zwolni, wręcz przeciwnie jak zwęszy, że jakaś miejska popierdółka chce go wyprzedzić nagle dostaje +40 do przyspieszenia, zazwyczaj jeszcze “domykając” odstęp przed następnym, tak bym nie mógł wrócić na prawy pas. Ja zostaje na lewym bo kurła nie wiem czy mnie auto zwalnia czy debil zaczął przyśpieszać, a na tyłku już mam agresora, który tylko czeka by mnie pożreć.

  • Twoj stary napisał(a):

    Ryki…. kraj małych ptaszków i kompleksów. ten z tyłu co jebał długimi to pewnie LLU.

  • SpokojnyADHDowiec napisał(a):

    “poganianie światłami drogowymi” – jakie poganianie? on nie chce go pospieszyc / pogonic tylko prosi zeby zjechal na kilka sekund aby mogl go wyprzedzic bo jak widac jedzie szybciej.

    “obowiązkowo siedzenie na zderzaku kierowcy, który wyprzedza” – KTORY CO ROBI? wyprzedza 3 min? a co on kurwa za przeproszeniem pociag relacji krakow-gdynia wyprzedza? Ile tych samochodow tam wyminal? nie wazne ile bo wazne ile miejsca miedzy nimi bylo. Mogl zjechac 10 razy na kilka sekund, szybszy od niego samochod pojechl by dalej, a on mogl by sie spowrotem przykleic do lewego pasa.
    Ale nie bo to przeciez stroz drogowy, straznik teksasu pilnujacy aby ludzie jezdzili z ograniczeniem.
    Przeciez tam widac nawet jak po wyminieciu kilku samochodow redukuje predkosc do takiej samej jak samochod na prawym pasie zeby tylko przyblokowac i przytrzymac nagrywajacego.

    Z calym szacunkiem ale jebac zawistne k***. Pewnie mu zal dupe sciska ze inni maja szybsze samochody.

    Ja mieszkajac za granica jezdze szybko a inni przewaznie nie chca ryzykowac wysokich kar wiec nie stwarzam takich sytuacji jadac lewym pasem bo jestem jednym z szybszych pojazdow ale gdy jade do Polski, jezdrze tylko prawym pasem bo ze slabym samochodem nie mam zamiaru blokowac lewego jak widze dobre, nowej klasy, czasem sportowe samochody. BO MI ZAL DUPY NIE SCISKA.

    8
    17
    • Stary Szofer napisał(a):

      Kolejny, który myli swoją subiektywną ocenę odległości z obiektywnym obowiązkiem. Podstawowy obowiązek, (zwłaszcza na autostradzie) to zachowanie bezpiecznych odległości od pojazdu wyprzedzanego zarówno przed jak i po wyprzedzaniu, ocena tych odległości jest zawsze subiektywna i to co dla Ciebie będzie “zmieścisz się śmiało” dla innego będzie ryzykiem nie do przyjęcia! Z dróg korzystają kierowcy amatorzy, z rożnym poziomem umiejętności
      A jeśli włącza nie świateł drogowych w sposób widoczny na filmie nie jest poganianiem, to ja jestem turecki święty! Tego blokownia lewego pasa które miało miejsce w dalszej części filmu oczywiście nie pochwalam, tyle że było sprowokowane

      5
      2
      • motocyklista napisał(a):

        Tak Szofer – masz rację – jest to subiektywna ocena i takie pewnie byłoby tłumaczenie, ale z jednym dalej się nie zgadzam, mianowicie z tym, że gdzieś tam pisałeś (chyba Ty), że kierujący Seatem wyprzedzał. Nie – on wyprzedzanie skończył w chwili minięcia zderzaka pojazdu na prawym pasie.
        Ale w art 24. PORD jest jeszcze taki zapis: “kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
        1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu”.
        Więc jeżeli subiektywnie brakuje mu miejsca pomiędzy dwoma pojazdami na prawym pasie (bo te kilkaset metrów to za mało miejsca aby dokończyć manewr wyprzedzania powrotem na prawy pas) – to po co utrudnia jazdę innym (abstrahuję od nadgorliwej bardzo postawy operatora kamery).

  • Radeczek napisał(a):

    poganiacz pogania poganiacza poganiajac poganianie pogonem

    2
    4
  • Paddy napisał(a):

    Ja w takich sytuacjach w ogóle się nie nakręcam. Po prostu robię redukcję i wyprzedzam prawym. Nie bójcie się kupować szybkich aut z dużymi silnikami. Wielki komfort jazdy i większe bezpieczeństwo, jeżeli używasz mózgu 🙂

    14
    9
    • Pudzy napisał(a):

      Dokładnie 🙂 Bezpieczniejsze są 🙂 Czy włączasz się do ruchu czy kogoś wyprzedzasz to szybko przyśpieszysz i manewr jest łatwy i bezpieczny. Nie uważałem tak dopóki nie kupiłem samochodu z dużym silnikiem 🙂

      5
      4
  • Monia napisał(a):

    Staram się nie blokować lewego pasa i zawsze się usuwam jeśli jest taka możliwość. Jednak często na drodze spotykam właśnie takiego pieniacza, co widzi, że nie ma miejsca, bo i tak samochody jadą jeden za drugim na 2 pasach, chciałby przelecieć nad pojazdami i puszcza nieustannie długie światła. Ja wtedy elegancko przesuwam to na środku lusterko na bok, by nie raziło i cieszę się jazdą dalej, nawet nie widząc co on tam ćwiczy 😀 jego frustracja wtedy sięga zenitu, podjeżdża na sam zderzak, aż poboczem by chciał minąć pojazdy obok barierek i nic więcej 🙂

    20
    3
    • Pudzy napisał(a):

      Tylko w tym wypadku po wyprzedzeniu każdego z pojazdów mógł zjechać na prawy pas a nawet powinien. Było tam na tyle miejsca i czasu by nie zmieniając prędkości puścić autora nagrania i nawet kilka innych samochodów na tyle było miejsca. Ale nie jaśnie Pan wyprzedza przecież on sobie zajął lewy pas…..

      11
      1
      • Stary Szofer napisał(a):

        Kolejny, który myli swoją subiektywną ocenę odległości z obiektywnym obowiązkiem. Podstawowy obowiązek, (zwłaszcza na autostradzie) to zachowanie bezpiecznych odległości od pojazdu wyprzedzanego zarówno przed jak i po wyprzedzaniu, ocena tych odległości jest zawsze subiektywna i to co dla Ciebie będzie “zmieścisz się śmiało” dla innego będzie ryzykiem nie do przyjęcia! Z dróg korzystają kierowcy amatorzy, z rożnym poziomem umiejętności.

        4
        6
  • motocyklista napisał(a):

    Znowu zapomniałem się podpisać powyżej. 😛

  • miki napisał(a):

    ciekawe czy nagrywacz zgłosił swoją kandydaturę do STOP AGRESJI DROGOWEJ?

    18
    1
  • Oli napisał(a):

    Brak kultury i tyle. Kierowca Seata po pysku powinien wyłapać

    11
    21
  • Andrzej napisał(a):

    Polecam pojechać do Austrii i zobaczyć jak wygląda kulturalna jazda. Jak jadę szybciej, ale ktoś wyprzeda to po prostu zdejmuję nogę z gazu – to wystarczy w zupełności, a osoba kończąc manewr zmienia pas na prawy. Jeśli się zagapi można mu dać znak lewym kierunkowskazem. Uporczywe mruganie prawdopodobnie zdenerwowało kierowcę Seata i zemścił się. Mruganie długimi to ostateczność, np jak ktoś nam wyjedzie przed maskę. Jednak należy pamiętać że możemy kogos oślepić i doprowadzić do tragedii!

    34
    2
    • Deli napisał(a):

      Do ostrzegania służy klakson, miganie długimi to zwykłe buractwo.

      5
      2
    • m4ght napisał(a):

      Byłem w Austrii. Kierowcy przykraczają tam prędkość o maksymalnie 30 km/h. Jeżeli Austryjak widzi, że jedziesz prawym i za chwilę dojedziesz do kogoś wolniejszego to daje Ci miejsce abyś wjechał na lewy i go wyprzedził. Tam można jechać prawie bez kierunkówskazów. Raz zdarzyło mi się, aby ktoś siadł mi na zderzak. Był to Polak w białym BMW X6.

  • Michał napisał(a):

    Jeżdżę od kilku lat a Niemczech. Jak chcesz zasygnalizować, by zjechał na prawy pas to włączasz lewy kierunkowskaz. Jeśli to nie pomaga można zaświecić długimi (tak, prawo niemieckie tego nie zabrania, jeśli nie jest to nadużywane). Autor zasygnalizował od razu długimi, jednak włączył je tylko na chwile. Jedynym idiotą jest tu gość z Seata, który zamiast pościć autora nagrania celowo blokuje lewy pas. Dziwicie się że później kogos poniesie i się zemści? Bo ja nie, chociaż wyhamowywania absolutnie nie pochwalam.

    Jeszcze słowo do Michała, autora polskie drogi tv: nie wywyższaj się ponad innych, bo nie jesteś ekspertem w dziedzinie BRD. A komentarze jakie zamieszczasz, szczególnie na Facebooku są na niskim poziomie.

    24
    19
    • Majki napisał(a):

      Popieram twoją wypowiedz gość z seata jest tępakiem i gra mistrza drogi sam się często z tym spotykam gdyż jak chce wyprzedzić nowsze auto od swojego to często się zdarza i co do autora PD zgadzam się z tobą gdyż gość uważa ze zna się na takich sytuacjach najlepiej kiedyś miał nagranie ode mnie to nie jest świadomy tego lecz filmik który dostał zbeształ po swojemu a nie miał racji gdyż w sadzie przegrał pan którego w mocnym stanie bronił pozdrawiam 🙂

      11
      8
      • Stary Szofer napisał(a):

        A słyszałeś, iż procesy cywilne są kontradyktoryjne? – Tak można mieć rację i przegrać proces… Stąd wyrok, pewnie z rejonówki (a niezbadane są wyroki Boskie i Sądów Rejonowych) o niczym nie świadczy…

        4
        6
    • Stary Szofer napisał(a):

      Tu póki co jest Polska i Polskie, a nie Niemieckie prawo i zwyczaje, a takie “mrugniecie” długimi w nocy bezpieczne nie jest, to raz, a dwa sygnalizacja (jak by nie była), to prośba, a nie polecenie i nie można się wściekać i walić długimi, bo ktoś od razu nie reaguje – jaśnie wielmożny pan mógł tę minutę poczekać – korona by mu z głowy nie spadła, a tak to poczekał nie minutę tylko dłużej i nerwów sporo stracił…

      13
      9
      • Michał napisał(a):

        @Stary Szofer Rzeczywiście autor nagrania jest zbyt niecierpliwy. Zgadzam się z Tobą, że takie zachowanie jest niebezpieczne. Co innego jedno mrugnięcie, co innego walenie po oczach. Obejrzałem nagranie jeszcze raz i wystarczyłoby tu chwilkę poczekać, dać lewy kierunkowskaz i pewnie byłoby po sprawie.

        Podałem prawo niemieckie za przykład, bo je dobrze znam. Nie wiem jak dokładnie to wygląda w Polsce, jednak podejrzewam że jeśli nadużywanie tego jest również zabronione

        10
        1
    • Matz32 napisał(a):

      Przy tym odstepie juz przy 1 i 2 mignieciu panie to w Niemczech pognaiecz stracil by prawko za Nötigung

  • ryś napisał(a):

    i po co taki człowiek żyje, jak ten chwast?

    5
    1
  • Anonim napisał(a):

    Mrugnął światłami raz – nie zjechał mu.
    Wyprzedzili kogoś.
    Mrugnął drugi raz (a miejsca do zjechania jest mnóstwo) – nie zjechał.

    I tu dochodzimy do sedna: nigdy nie zrozumiem po co dalej takiego poganiać światłami jak mogę legalnie wyprzedzić go po prawej i pojechać dalej? To takie proste.

    31
    2
    • janusz napisał(a):

      NIE LEGALNIE NA 2 PASMOWEJ DRODZE nie możesz xDDDDD
      W TERENIA ZABUDOWANYM MOŻESZ heuheuheu
      jak by mu dał nauczke i po hamulcach dziadowi

      Dzisiaj mrugnąłem 1 raz w dzień jak ja wyprzedzam MAM KIERUNKOWSKAZ i dojeżdzam do debila on bez niczego wyprzedza
      i wtedy po hamulcach ??????????????
      wk…..rwił mnie tym KU….WA JA FOKUSA NIE WYPRZEDZĘ i tak uczyniłem i NAUCZYŁEM HU…A ( JAK KUBA BOGU tak bóg kubie )

      1
      30
      • Stary Szofer napisał(a):

        Przeczytaj art 24 ust 10 pkt 1 PRD – wyprzedzanie z prawej na JEZDNI jednokierunkowej z dwoma pasami ruchu jest legalne. A co do uczenia innych – prędzej czy później Ciebie ktoś nauczy – zajedziesz mu drogę zahamujesz – a tu BUM! wjechał Ci w d.. Przyjeżdża Policja, gość pokazuje nagranie i masz sprawę o CELOWE spowodowanie kolizji – za to idzie się do pierdla!

        16
        1
        • motocyklista napisał(a):

          Stary Szofer ma rację – jest dopuszczalne – przytoczył nawet odpowiedni przepis.

          2
          1
          • karolski napisał(a):

            Ale my żyjemy wśród bandy debili co nie znają się a wypowiedzą się 😉

            Ostatnio tak kolesia wyprzedzałem a on zaczął na mnie zjeżdżać i walnął. Do policjanta z krzykiem, że go z prawej wyprzedzam i widział w lusterku jak to robię a Pan policjant “A Pan zna przepisy ruchu drogowego? Skoro Pan widział to czemu Pan celowo w niego wjechał?” Taki mamy tu klimat…

            Jadę dość szybko, koleś wyjeżdża, daję w hebel i zatrąbię, koleś to widzi i z tym zasranym kierunkiem zatrzyma się w połowie pasa i tak jedzie czekając aż sie k**wa rozpier***ę albo uda mi się zahamować i i tak się przede mnie wpier***li zamiast wrócić na swoje miejsce jak już widział co robi… cytując “Naród piękny, tylko ludzie kurwy!” Jak ta łajza z filmu co na złość musi robić bo ma jakiegoś klekota co ledwo się toczy i innego nie puści bo duma mu nie pozwala. JEgo musi być na wierzchu! On musi być pierwszy!…

  • Art napisał(a):

    Mam prośbę do “redaktora” tej strony, aby przestał już dodawać swoje komentarze do filmików – nie wiem czy przystoi dorosłemu mężczyźnie używanie słów tak ubogich i bardziej przystających do młodzieży wchodzącej w okres dojrzewania. Najpierw weszły do kanonu jakieś bezbarwne sformułowania typu: zabawowa, później wszędobylska masakra, a teraz króluje w polskim języku idiotyczne ameby, glonojady, poganiacze, itp. Jeśli język ludzi kulturalnych nie jest w stanie dość obelżywie opisać zachowania innych ludzi (czego lepiej po filmie samym nie robić), to wystarczy milczeć! Niech się samo skomentuje, a każdemu należy zostawić swobodę wyrobienia sobie opinii i analizy.

    18
    5
    • Stary Szofer napisał(a):

      A ja mam prośbę do Ciebie – jak Ci się nie podobają czyjeś komentarze, to ich nie czytaj! ale pozwól czytać innym… Bogactwo kultury bierze się właśnie z wielości spojrzeń, sposobów wyrazu itd. Mnie osobiście śmieszą nawoływania do “używania poprawnej polszczyzny” – bo tao jet tak: pojawia się jakieś nowe sformułowanie “strażnicy polskości” piętnują jego używanie jako “nieprawidłowego”, traw to około 10-sieciu lat, po czym gdy używa go już większość narodu, kapitulują, no boi skoro jest powszechne to trzeba je uznać za prawidłowe…

      5
      10
      • motocyklista napisał(a):

        Tym razem się nie zgodzę z Tobą Szoferze. Rola pana Michała jest trochę inna.
        Dwóch panów (Dworak i Nowotyński) – oni mają przypiętą łatkę ekspertów i ludzi, którzy wyznaczają pewien sposób myślenia i zachowania za kółkiem. Dlatego też oczekuję od nich wyższego poziomu ode mnie, czy od innych.
        Wyobrażasz sobie pana Dworaka, który na antenie leci z inwektywami bydło, burak, dureń, imbecyl, czy gorzej? Dlatego tak bardzo czepiałem się pana Michała.
        Oczekuję od pana Dworaka, że skoro gani innych za jazdę powyżej dozwolonej prędkości to sam takiej zasady się trzyma.
        Od pana Michała oczekuję subiektywnej oceny (jak w tym filmie) i języka politycznie poprawnego w każdej sytuacji (on nie powinien sobie pozwolić na emocjonalne podejście – nie w takiej roli – roli “mentora” wielu kierowców.

        Abstrahuję od używania poprawnej polszczyzny – chodzi tylko o kulturę wypowiedzi.

        2
        1
        • risling napisał(a):

          Dlaczego sądzisz , że autor tego portalu jest specjalistą od prezentowanej tu tematyki? Takich stron jest w Internecie na pęczki. Zbieranie filmów o podobnej tematyce w jedno miejsce jeszcze o niczym nie świadczy.

          • motocyklista napisał(a):

            risling – ja, czy Ty, moje, czy Twoje komentarze wielu ma w poważaniu – jesteś jakimś tam nickiem z kilkoma wywodami (jak ja zresztą). A autor tego portalu jest jakby nie patrząc już jakimś tam autorytetem dla wielu. Ze względu na liczbę odwiedzających, to raz. Dwa ze względu – że wypowiada się w filmach czy (tak wyczytałem) gdzieś w jakiejś śniadaniówce był (nie wiem nie widziałem, sorry panie Michale z tą śniadaniówką – nie był to przytyk). Czyli jest dla wielu autorytetem – ma poważanie u wielu i jego zdanie. Nie oszukujmy się – ja, Ty, Stary Szofer (z którym często spieram się o niuanse – ale jego opinie bardzo cenię – mimo, że w kilku kwestiach się z nim spieram), czy ktokolwiek inny – nawet jak ma rację – nigdy nie będzie miał takiego wydźwięku. Jeśli ja, czy Szofer nie mam(y) racji – to ktoś mi to wytknie i albo będę się upierał przy swoim albo i nie – ale w dalszym ciągu dla ogółu dalej będę kilkoma literami w nicku. Pan Michał już nie. Dla mnie zdanie Starego Szofera jest o wiele ważniejsze niż pana Michała – ten człowiek ma pojęcie o przepisach i ich prawidłowej interpretacji. Pan Michał jest człowiekiem medialnym – takim, który jakąś tam część gawiedzi poprowadzi za swoim tokiem postrzegania. I dlatego protestuję za każdym razem, gdy te wypowiedzi (zarówno pisane jak i mawiane) nacechowane są emocjami i niepolitycznym językiem.
            Podałem przykład gdzieś poniżej – pana Dworaka – kto wyobraziłby sobie program, w którym pan Dworak jadąc – burknie pod nosem o innym kierującym “burak”, “poganiacz”, itd. No nie przystoi. Tak samo jak nie przystoi królowej angielskiej fotografować siebie z dziubkiem – są pewne kanony i pewna etykiety, którą należałoby stosować.

            • motocyklista napisał(a):

              Tu doprecyzuję początek:
              “risling – ja, czy Ty, moje, czy Twoje komentarze wielu ma w poważaniu” – w sensie w głębokim poważaniu – czyli w duszy (lub du…ie). 🙂 Mało ich to obchodzi.

  • edek napisał(a):

    co chciał sobie wydłużyć swojego małego nic by sie niestało jakby seat zjechał( normalne jest mruganie światłami ) NIE STRĄBIŁ A HUJ BEDE JECHAŁ LEWYM PRZECIEŻ MOGĘ I HUJ MI ZROBI ( niech go szlak trafi )
    bezmyślne myślenie pojeb…w każdy chce wrócić do domu NAJSZYBCIEJ xDDD on potrafi poruszać sie po drodze 2 pasmowej prawo jazdy wygrał w gumkach jak go ro……. :)))

    5
    8
    • Stary Szofer napisał(a):

      Nic by się nie stało jaśniepanu, gdyby tą minutę poczekał, a nie walił długimi po oczach – to nie jest normalne, normalne to jest włączyć lewy migacz! Mnie też nie raz blokują wolniejsi lewy pas i też mi się spieszy, ale myślę wtedy sobie: kawałek temu ty wyprzedzałeś i szybszy za tobą czekał, teraz poczekaj i ty – ten przed tobą też chce ciężarówkę wyprzedzić…

      8
      9
      • Damian napisał(a):

        A gdzie tutaj widzisz manewr wyprzedzania wykonany poprawnie? Wyprzedzil 1 nie zjechal a mogl, potem z premedytacja zwalnia do predkosci samochodu na prawym pase tylko wiec tak troche blokowanie ruchu? 😅 Moge sie mylic ale konczac sam manewr wyprzedzania powinno sie zjechac a nie walic bo za 400m nastepne aut i mi drogi braknie i jeszcze to zwalnianie potem to tez kwintesencja 😅

        2
        6
        • Stary Szofer napisał(a):

          Możesz wskazać przepis PRD który określa odległość między pojazdami powyżej której to już nie jest wyprzedzanie kilku pojazdów naraz? Albo przepis który określa jaką należy uzyskać odległość od pojazdu wyprzedzonego, by powstał obowiązek zmiany pasa na prawy? – to są odległości na tyle niedookreślone, że o obowiązku zjechania na prawy pas trudno mówić.

          4
          2
          • motocyklista napisał(a):

            Myślę, że powinniśmy zacząć od początku.
            Czyli od słowniczka:
            Prawo o ruchu drogowym → 1. Przepisy ogólne
            “Użyte w ustawie określenia oznaczają:
            1) droga – wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt…”
            “6) jezdnia – część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów; określenie to nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni…”

            Więc w tym przypadku mamy do czynienia z drogą dwujezdniową.
            Dwóch bohaterów porusza się zgodnie z art. 16 (“1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny. 2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.”).
            Czyli obaj poruszają się zgodnie z PORD – nie pod prąd.

            Dalej, zgodnie z art. 16.4. (“4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.”).
            Tu jest zawarta definicja jazdy prawym pasem – czyt. BLISKO PRAWEJ KRAWĘDZI JEZDNI. Jedna jezdnia ma 2 krawędzie – lewą i prawą.

            Idziemy dalej: odnośnie wyprzedzania.
            Prawo o ruchu drogowym → 1. Przepisy ogólne
            “Użyte w ustawie określenia oznaczają:
            28) wyprzedzanie – przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w tym samym kierunku…”

            Dochodzi do wyprzedzania przez kierowcę Seata. I tak Stary Szoferze nie ma nakazu powracania na pas prawy po wyprzedzeniu każdego kolejnego pojazdu, ale wyprzedzanie każdego pojazdu to oddzielne wyprzedzanie, bo z definicji wprost wynika, że wyprzedzanie to przejeżdżanie obok POJAZDU. W PORD użyta jest liczba pojedyncza, a nie mnoga. Nie da się przejechać jednocześnie obok kilku pojazdów. Ale także w momencie, kiedy to miejsce się zwolni na prawym pasie (po wyprzedzeniu) należałoby stosować się do zasad opisanych w art. 16.1.

            Znowóż wracając do filmu – odległości pomiędzy pojazdami na prawym pasie (przy prawej krawędzi jezdni) były na tyle duże, aby kierowca Seata mógł swobodnie zjechać na prawy pas.

            2
            1
            • Stary Szofer napisał(a):

              Prosiłem o wskazanie przepisu, który określa odległość między pojazdami zobowiązującą do powrotu na prawy pas, a nie o wykład z przepisów które znam. ” odległości pomiędzy pojazdami na prawym pasie (przy prawej krawędzi jezdni) były na tyle duże, aby kierowca Seata mógł swobodnie zjechać na prawy pas” – wedle czego Panie Motocyklista? Pana arbitralnej oceny? – tu jest sedno sprawy nie ma ustawowo określonej odległości, wszystko opiera się o indywidualną ocenę! Jeden oceni tak, drugi siak – by mówić o złamaniu przepisów sprawa musi być ewidentna, a nie dyskusyjna. Ewidentnie, to seat blokował lewy pas gdy narwaniec walił długimi, ale wcześniej – brak podstaw do uznania winy

              2
              1
              • motocyklista napisał(a):

                Stary Szoferze – Panie – nie twierdzę, że przepisów nie znasz (jest wręcz odwrotnie). Podparłem swoje wywody (amatorskie) przepisami i ich interpretacją.

                “tu jest sedno sprawy nie ma ustawowo określonej odległości, wszystko opiera się o indywidualną ocenę! Jeden oceni tak, drugi siak – by mówić o złamaniu przepisów sprawa musi być ewidentna, a nie dyskusyjna. Ewidentnie, to seat blokował lewy pas gdy narwaniec walił długimi, ale wcześniej – brak podstaw do uznania winy”
                Tak zgadzam się z Tobą. I tak – to była moja subiektywna ocena.

                Ja tylko chciałem unaocznić brak konsekwencji niektórych tutaj piszących, iż wina jest jednostronna (tej eskalacji agresji). Kierowca Seata również, nie powinien blokować później i hamować – złośliwie i z premedytacją. Jeden drugiego wciągnął w tą niebezpieczną grę.

      • motocyklista napisał(a):

        “Nic by się nie stało jaśniepanu, gdyby tą minutę poczekał, a nie walił długimi po oczach – to nie jest normalne, normalne to jest włączyć lewy migacz! Mnie też nie raz blokują wolniejsi lewy pas i też mi się spieszy, ale myślę wtedy sobie: kawałek temu ty wyprzedzałeś i szybszy za tobą czekał, teraz poczekaj i ty – ten przed tobą też chce ciężarówkę wyprzedzić…”

        Wszystko okej – tak zgadzam się z przewinieniami kierowcy z kamerą. Dał ciała. Ale zobacz też winę kierowcy Seata – odpuśćmy już sobie jego uporczywą jazdę lewym pasem.
        Jego hamowanie – złośliwe, tak samo jak złośliwe miganie długimi. Zostawmy też “bezpieczny odstęp” pomiędzy dwoma bohaterami.
        Takie hamowanie – bez powodu – również jest niebezpieczne.

        1
        1
        • Stary Szofer napisał(a):

          Proponuję najpierw przeczytać, to co napisałem (np “Kretynów dwóch – to tak w skrócie”), a dopiero potem odpowiadać

          • motocyklista napisał(a):

            Wiem, że pisałeś wcześniej – ja tylko dodaję głos w dyskusji. Wiem, że ganisz obu (czy widzisz winę u jednego i drugiego) – jak ja i kilku innych piszących.

  • edek napisał(a):

    co chciał sobie wydłużyć swojego małego nic by sie niestało jakby seat zjechał( normalne jest mruganie światłami ) NIE STRĄBIŁ A HUJ BEDE JECHAŁ LEWYM PRZECIEŻ MOGĘ I HUJ MI ZROBI ( niech go szlak trafi )
    bezmyślne myślenie pojeb…w każdy chce wrócić do domu NAJSZYBCIEJ xDDD on potrafi poruszać sie po drodze 2 pasmowej prawo jazdy wygrał w gumkach jak go ro……. :)))

    1
    4
  • edek napisał(a):

    co chciał sobie wydłużyć swojego małego nic by sie niestało jakby seat zjechał( normalne jest mruganie światłami ) NIE STRĄBIŁ A HUJ BEDE JECHAŁ LEWYM PRZECIEŻ MOGĘ I HUJ MI ZROBI ( niech go szlak trafi )
    bezmyślne myślenie pojeb…w każdy chce wrócić do domu NAJSZYBCIEJ xDDD on potrafi poruszać sie po drodze 2 pasmowej prawo jazdy wygrał w gumkach jak go ro……. :)))

    1
    3
  • Stary Szofer napisał(a):

    Kretynów dwóch – to tak w skrócie, choć kierowca seata został sprowokowany. Nie, seat nie miał obowiązku natychmiast uciekać na prawy pas, bo lewym jedzie królewicz! Wykonywał manewr wyprzedzania kilku pojazdów. Ci którzy twierdzą inaczej proszeni są o wskazanie przepisu z którego wynika, iż odstęp jaki dzielił te wyprzedzane samochody oznaczał, iż nie jest to już wyprzedzanie. Oczywiście seat przesadził, gdyby „przytrzymał” poganiacza na chwilę, ale on się uparł, że nie zjedzie dopóki tamten nie przestanie mrugać długimi, poganiacz się uparł że nie przestanie i jak napisałem na początku – kretynów dwóch…
    Swoją drogą sam się zastanawiam jak reagować na poganiaczy i zastanawiam się nad zakupem czołgowego reflektora (takiego o zasięgu 5km), plus oczywiście regulator mocy, żeby nie walić od razu z oślepiającym błyskiem . Mieć coś takiego z tyłu (formalnie jako szperacz) i włączać takiemu poganiaczowi stopniowo podnosząc moc, tak wiem użycie szperacza w ruchu jest zabronione, ale oślepianie długimi też, więc była by to obrona konieczna…
    Adminie – zrób coś z reklamami które blokują przycisk “opublikuj”!

    14
    12
    • karol napisał(a):

      Ja ma z tyłu dwa robocze ledy po 27 wat , spisują się znakomicie w takich sytuacjach, tyle że mnie poganiaja nawet na 90 tce 😀

      3
      5
    • motocyklista napisał(a):

      “Ci którzy twierdzą inaczej proszeni są o wskazanie przepisu z którego wynika, iż odstęp jaki dzielił te wyprzedzane samochody oznaczał, iż nie jest to już wyprzedzanie.”

      To wynika wprost z definicji wyprzedzania. Wyprzedzać powietrza nie można – bo jak?

      • Stary Szofer napisał(a):

        Nieprawda, z definicji wyprzedzania wynika jedynie, iż po zakończeniu manewru należy wrócić na prawy pas, ale przecież nie “pod maskę” wyprzedzanego samochodu, tylko w bezpiecznej (czyli jakiej?) odległości, również manewr wyprzedania należy rozpocząć w bezpiecznej (znów subiektywnie ocenianej) odległości gdy odstęp miedzy tymi odległościami maleje mamy wyprzedzanie kilku pojazdów jednocześnie i wszystko opiera się o subiektywną ocenę. Tu jest źródło sporu poganiacz i wielu komentatorów swoją subiektywna ocenę traktują jak przepis prawa – skoro seat w ich ocenie powinien zjechać, a nie zjeżdża to jedzie nieprawidłowo.

        1
        2
        • motocyklista napisał(a):

          Masz absolutną rację! Zgadzam się z Tobą. Bezpieczna odległość – to taka, która nie powoduje wymuszanych reakcji na innych kierujących (ot choćby odjęcie gazu).
          Tak jest to subiektywna ocena – ja oceniłem subiektywnie, iż niewymuszając na nikim zmiany dotychczasowej jazdy mógł swobodnie zmienić pas i puścić “poganiacza”.

          • motocyklista napisał(a):

            A tak jeden drugiemu zrobił na złość.

            Kontynuując – nie czepiałbym się zachowania kierującego Seatem, gdyby nie odpowiedział celowym hamowaniem i na mruganie drogowymi.
            Art. 19 ust. 2.
            2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
            1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
            2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia.
            To zarzucam kierowcy Seata. I moja subiektywna opinia – iż zachowując bezpieczny odstęp mógł wrócić na pas prawy.

            • Stary Szofer napisał(a):

              I tu się zgadzam

              • motocyklista napisał(a):

                Ja się w wielu kwestiach zgadzam z Tobą Stary Szoferze. Wielkie “szapoba” dla Ciebie 🙂 Po pierwsze znasz przepisy doskonale, po drugie – ich właściwa interpretacja, a nie ślepe cytowanie przepisu. Po trzecie – nawet jeśli się z Tobą spieram – to odnośnie jakiejś tam pierdoły. A tak, żeby trochę pobudzić innych do myślenia oraz aby podyskutować wirtualnie z kimś takim jak Ty (a jest tu paru takich), który potrafi merytorycznie wyjaśnić swoje stanowisko i poprzeć je konkretnymi argumentami.

                Ale wbiję jeszcze szpilę trochę. Nie zgodzę się, że on cały czas wyprzedzał – nie chce mi się oglądać filmu jeszcze raz – ale kierujący Seatem wyprzedzał kilka razy (jedno wyprzedzanie – jeden samochód – powietrza wyprzedzić się nie da. Gdzieś tam pisałeś, że on ciągle wyprzedzał. Ja twierdzę tylko, że dochodziło do wielokrotnego (kilkukrotnego) wyprzedzania. Tak samo jakbyś wyprzedzał jadących kilka samochodów prawym pasem (jeden za drugim w odstępach 5cm) z prędkością 90km/h – powiedzmy jest ich 5 – to Ty jadąc lewym pasem z prędkością 95km/h wyprzedzasz ich wszystkich – ALE JEST TO 5 ODDZIELNYCH MANEWRÓW.

  • dasd napisał(a):

    A gdyby tak wprowadzić na autostradach nie ograniczenie a prędkość sugerowaną (czyli 140)? Dla każdego kto jedzie powyżej nie byłoby żadnych kar dopóki nie brałby udziału w kolizji – ktoś mu zajechał ale jechał szybciej niż 140? Jest współwinny. W każdym wypadku byłby współwinny – jeżeli to nie on coś zrobił, a jeżeli zrobił to kary 2/3x większe niż normalnie.

    Czy zmniejszyłoby to kolizje? Mi się wydaje że tak, ludzie byliby ostrożniejsi – przecież kto chciałby utratę prawka gdyby do czegoś doszło na autostradzie? Kto się czuje na siłach to niech jedzie (ew można by aby nie przesadzali to 200 maks ograniczenie ale z warunkami jak wyżej, czyli z tym 140 sugerowana). Czy to by była dobra wiadomość dla debili drogowych? Niestety tak… :/ I to jest największy w tym minus… Temu to nigdy nie wejdzie 🙁

    2
    5
    • krj2 napisał(a):

      Absolutnie nic by to nie zmieniło w Polsce przecież każdy kierowca jest najlepszy na świecie i kolizję na pewno nigdy się nie pomyli i kolizji nie spowoduje.

  • Grzesiek napisał(a):

    To samo jest na A4 o czym pisałem ostatnio: prawy pas tiry, jeden za drugim, 120 na liczniku, jadą. Lewy pas osobówki, jedna za drugim, 140-160, jadą. I co jakiś czas jakiś baran który dezorganizuje cały ruch, siada na zderzak i teraz tak: strach hamować (zapewne to jest przyczyną licznych wypadków na A4), strach w ogóle reagować widząc, że ktoś hamuje przede mną, bo kretyn wpadnie mi na tyłek. Zjechanie na prawy? Tylko po co? My 160 ciągiem, Tiry 120 ciągiem, jedziemy, no ale dobra, zjazd na prawy i co? Hamowanie, potem znów wbicie się na lewy. I co zrobisz? nic nie zrobisz. Więc Pytanie jaki problem miał kierowca nagrywający, że jadąc wcale nie z taką dużo większą prędkością nie mógł spokojnie pojechać. Nie wiem, ja używam lewego kierunkowskazu, jeśli kierowca widzi, no to widzi, jak nie, to ostatnią i najgłupszą rzeczą jaką można zrobić to oślepić kogoś albo jechać za nim i walić mu po oczach, jeszcze w nocy, kiedy człowiek koncentruje się, np. na tym czy jakiś zwierz lub coś mu nie wyskoczy. Być może kierowca mógł zjechać wcześniej, ale to właśnie taki wzajemny brak szacunku powoduje, że kierowcy robią sobie na złość. Bo widać jak się skończyły te popisy. No i kolejny film wpada na YT.

    21
    5
  • Wojtek napisał(a):

    Chciałem coś napisać, ale szkoda szczempić ryja.

    13
  • NooName napisał(a):

    Wydaje mi się, że gdyby nie zaczął mrugać to kierowca z przodu by zjechał sobie spokojnie po kolejnym wyprzedzonym aucie, no bo jednak był w trakcie wyprzedzania kolejnych samochodów, a nie że nagrywający jedzie i mrygnie światłami to wszyscy nagle mają mu zjeżdżać z drogi jakby to jakiś król był

    39
    5
    • motocyklista napisał(a):

      Pewnie tak by było, że w końcu by zjechał…
      Ale…
      Kierowca Seata nie był w trakcie wyprzedzania – nie przez cały okres trwania filmu.
      Jego pierwsze wyprzedzanie zakończyło się w 2-3 sek. filmu.

      6
      11
  • Podlasiak napisał(a):

    Dodatkowo mrugający światłami wciąga do zabawy jadących z naprzeciwka i jadącego prawym pasem, świecąc im po oczach/lusterkach.
    To chyba czyni go zwycięzcą tej sytuacji.

    35
    2
  • Mirek napisał(a):

    Tu macie sposób na szeryfów. Ruski, ale jakże skuteczny. https://www.youtube.com/watch?v=stRqpig1P1s

    5
    3
    • Biedroń napisał(a):

      Mam nadzieję że sugerujesz żeby najpierw się zatrzymać i spuścić wpierd.. temu debilowi co puszcza długimi i trąbi jak idiota

      10
      2
  • N napisał(a):

    Kamerujący delikatnie daje do zrozumienia przyspawanemu do lewego pasa kierowcy, że jest szybszy i z łatwością wykona manewr wyprzedzania. To normalne. Nienormalne jest za to zachowanie kierowcy Seata. Pod koniec filmu widać, że zaczyna się robić korek. Nie rozumiem takiego postępowania. Co to za ujma korzystać z prawego pasa – zwłaszcza dla leciwego auta, które nie jest w stanie utrzymać wysokiej prędkości podróżnej.

    16
    27
    • Anon napisał(a):

      Jak będziesz jechał szybciej za policją, to też dasz im w ten sposób do zrozumienia, że z łatwością ich wyprzedzisz?

      5
      2
    • Mikl napisał(a):

      Kierwcę Seata g… obchodzi z jaką łatwością nagrywający może wyprzedzać.

  • q napisał(a):

    Drogi sa publiczne, kazdy ma prawo sie po nich poruszac z poszanowaniem przepisow. Jesli seart wyprzedza z maksymalna dozwolona predkoscia to nie widze podsatw by zjezdzac poganiaczowi. ever

    26
    23
    • Adamkosz napisał(a):

      Jeżeli pojazdy na obu pasach jadą z tą samą prędkością, co widzimy na filmie, to już nie jest wyprzedzanie. Skoro nie ma wystarczającej mocy w silniku, bądź chęci dokończenia wyprzedzenia musi zjechać na prawy pas, chyba, że nie ma takiej możliwości. W tej sytuacji zwyczajnie blokuje ruch i jest złamanym kutasem.

      24
      8
    • motocyklista napisał(a):

      Mógł zjechać – wielokrotnie – czyli poruszać się zgodnie z przepisami – NIE ZROBIŁ TEGO.

      Tak samo jak TEN WASZ POGANIACZ – z uporem maniaka (późniejsze) oślepiał wszystkich dookoła.

      Obaj bawią się w niebezpieczną grę na publicznej drodze!

      21
      3
    • motocyklista napisał(a):

      A ja widzę podstawy do zjazdu na prawy pas i poruszania się zgodnie z PORD – prawą jezdnią.
      Nie komentuję tutaj operatora kamery (zrobiłem to ciut niżej).

      5
      2
    • Cienki napisał(a):

      Kultura osobista jest podstawą, żeby przepuścic szybsze auto. Nagrywający mrugnął raz, pokazał, że jest z tyłu. U nas jakoś kierowcy nie bardzo przejmują się tym co się dzieje za nimi. Seat miał okazje przepuścić pośpiesznego ale pokazał jakim jest “panem” a nagrywający dał się wciągnąć w tą dziecinadę. Im dłuższą drogę razem przebyli tym bardziej było to żenujące. Mnie irytuje dodatkowo ameba z prawej, która nie wtrąciła się absolutnie w tą potyczkę, ja jednak próbował bym rozładować to napięcie na drodze.

      6
      4
      • motocyklista napisał(a):

        Dokładnie Cienki. Jeśli ja bym był na prawym pasie – również bym się włączył w akcję – ot choćbym przyspieszył lub zwolnił udostępniając prawy pas do wyprzedzania.

  • Biedroń napisał(a):

    i taka ameba bez wstydu wrzuca film do neta?Nagrywającego matce ktosś chyba pocisnął długimi po mózgu jak była z nim w ciąży

    37
    9
  • piotr napisał(a):

    spotkało się dwóch idiotów i postanowili sobie udowodnić który z nich jest głupszy. moja gratulacja dla obydwu.

    21
    8
  • Kierownik napisał(a):

    Nagrywającego nie można nazwać inaczej jak skończony de…em. Arogancki pieniacz, kozak lewego pasa i kolejny janusz cebulak, któremu się wydaje, że wszyscy będą usuwać mu się z drogi. Co zabawne, już na samym początku miga Seatowi, bo jemu się spieszy.
    Nie tylko nie daje spokojnie dokończyć manewru, ale używa bezprawnie świateł drogowych, oślepiając innych kierujących i stwarzając zagrożenie.
    Zachowanie kierowcy Seata – o ile zrozumiałe, tak na dłuższą metę bezmyślne, prowadzi do blokady drogi w imię personalnej walki z januszem – zniżył się do jego poziomu. Bez sensu, po prostu zjechać i nie zwracać uwagi na glonojada.
    Kolejny przykład o którym mówił p. Dworak, bezmyślność, totalna piana i traktowanie drogi jak własnej. Totalny brak logiki, przewidywania, nie mówiąc o poszanowaniu przepisów.
    Nagrywający powinien stracić uprawnienia, a kierowca Seata dostać mandat.

    46
    13
    • motocyklista napisał(a):

      I znowu mamy dwóch winnych 🙂
      Dlaczego znowu wybielasz, wybielacie kierowcę Seata? Znowu tylko i wyłącznie obrzucany będzie błotem jeden kierowca – tym razem operator kamery.
      “używa bezprawnie świateł drogowych, oślepiając innych kierujących i stwarzając zagrożenie” – a ja na to – kierowca Seata powinien zjechać na prawy pas już w 2-3sek. filmu. Operator kamery daje mu jeszcze 1-2 sek. i dopiero mruga długimi.
      Znowu mamy dwóch kierowców łamiących przepisy.

      Które łamanie przepisów gorsze? Zalecam przeczytanie obowiązującego taryfikatora.

      Pytanie zawarte w opisie do filmu (chyba pana Michała): “która postawa jest gorsza i bardziej niebezpieczna”. Obie!
      Kierowca Seata miał możliwość i OBOWIĄZEK zmiany pasa na prawy po wyprzedzeniu (co się stało już w 2 sek. filmu). Nie zrobił tego – to był poganiany (też wykroczenie: klakson i światła). Co to znowu za dyrdymały o niezachowaniu odległości? Doszło do kontaktu, albo do manewru ucieczkowego? Nie, więc bezpieczna odległość była zachowana. Jeszcze to hamowanie na złość – ja wiem, że będzie tłumaczenie, że coś zobaczył w krzokach (wg mnie było to złośliwość w odpowiedzi na późniejsze złośliwe mryganie długimi).
      Kierowca (operator kamery) z drugiego pojazdu zawinił nieprawidłowym używaniem sygnałów (i dźwiękowego i świetlnego) – nic więcej, nic mniej.

      Proszę Was bądźcie obiektywni. 🙂 Marzenia ściętej głowy.
      Tak jak w przypadku filmu z mercedesem były jakieś przebłyski logicznej interpretacji przepisów (że operator kamery nie jest od regulacji ruchem na drodze, nie jest od puszczania innych kierujących) – tak tutaj kierowca Seata nie jest zobligowany do jazdy lewym pasem, kiedy to prawy jest wolny. Miał wielokrotną możliwość zjazdu na prawy pas. Ja rozumiem, że poczuł się urażony iż ktoś mu zwraca uwagę – ale na litość boską – nie tłumaczy nic jego późniejszego blokowania pasa i hamowanie (złośliwa jazda z taką samą prędkością obok innego pojazdu).

      Jak tacy delikatni jesteście – to może na prawdę czas na mały urlop od kółka?
      A co w przypadku taki:
      miasto, ktoś stoi pierwszy na światłach ja drugi. Zapala się zielone – on stoi, ja stoję. Stoimy 1, 2…5 sek. Trąbnę (zagapił się, zamyślił, rozmarzył – jak mrygnięcie pierwsze długimi w tym filmie) – to co oznacza – żeby ruszył. Bo wg Waszej opinii powinien tam teraz stać na zielonym i przez kolejnych kilka cykli bo ja śmiałem trąbnąć. No litości.

      Oba zachowania prowadzą do eskalacji agresji – zarówno z jednej jak i drugiej strony.

      Co ja bym zrobił? Pewnie też bym mrugnął światłami (jak to pierwsze mrugnięcie) – a widząc brak reakcji pyknąłbym go z prawej strony i olał ciepłym złotym deszczem. A pan “miszcz lewego pasa” dalej wyprzedzałby “SZNUR” samochodów od Karpat po Pomorze.

      10
      15
      • motocyklista napisał(a):

        ERRATA
        A tak dopiszę jeszcze – może używam za dużej ilości znaków.

        Obaj kierujący zachowali się nieładnie. Obaj kierujący naruszyli przepisy PORD. Obaj kierujący spowodowali eskalację agresji drogowej.

        Jeśli ktoś po mrugnięciu (pierwsze mrugnięcie długimi) – czyli takie zwrócenie uwagi (ja tu jestem za Twoim zderzakiem, zrób mi miejsce) – czuje się urażony i specjalnie blokuje innego użytkownika – TO NIE POWINIEN SIADAĆ ZA KÓŁKO.

        Jeśli ktoś czuje się urażony – że drugi mu nie zjedzie, a ma taki obowiązek – TO NIE POWINIEN SIADAĆ ZA KÓŁKO.

        Koniec:
        1)jeśli ja bym jechał Seatem – po pierwszym mrugnięciu zjechałbym na prawy pas – koniec tematu.
        2) jeśli bym jechał samochodem operatora kamery – mrugnąłbym raz – brak reakcji – zjazd na prawo i wyprzedzanie prawym pasem i hej w siną dal – koniec tematu.

        8
        7
  • Miłek napisał(a):

    Robie to samo poganiaczom i glonojadom. Wszyscy powinni tak robić to to bezmózgowie narobi w gacie za kierownicą.

    13
    23
    • Nosacz napisał(a):

      Że tak powiem – Ty debilu… jakbym cie spotkał to bym ci szyby powybijał a potem ryj obił. Rozumiem, że takie poganianie jest idiotyczne, ale nie jesteś królem na drodze i inni mają prawo jechać szybciej od Ciebie, za to ty nie masz prawa ich blokować, może ktoś ma rodzącą kobietę w samochodzie? Oczywiście nie twierdzę, że miganie “długimi” jest dobre, ale ty jesteś jeszcze większym idiotą.

      4
      7
      • motocyklista napisał(a):

        Nosacz, tamten hamuje, ty mu szyby wybijasz – a ja zapytam jakim prawem? Ty jesteś od tego? Twoje zachowanie nie różni się niczym od zachowania Miłka. Obaj siebie warci – tak jak bohaterzy owego filmu.

        4
        3
      • Stary Szofer napisał(a):

        “potem ryj obił.”, a potem byś poszedł siedzieć za napaść uszkodzenie mienia i pobicie – maiłbyś trochę czasu na przemyślenia…

  • Michu napisał(a):

    Poganiacz debil. Gdyby nie mrugal jak pojebnay to by seat mu zjechał. Zrobiłbym tak jak seat. Niech spada ćwiol poganiacz.

    43
    22
  • Han Han napisał(a):

    Obie sa karygodne, ale to poganiacze wiozą śmierć.

    38
    7
    • motocyklista napisał(a):

      Nie bardzo…
      Jedno i drugie zachowanie powoduje eskalację agresji drogowej – obie naganne.

      4
      6
  • A. napisał(a):

    Nagrywająca ameba drogowa bez odrobiny cierpliwości.

    Jeżdżę 400-konnym autem i jeśli ktoś wyprzedza, a ja doganiam go to czekam cierpliwie, aż skończy z zachowaniem właściwego odstępu.

    56
    3
  • Jarek napisał(a):

    Uporczywe poganianie lub przeganianie innych, nie zawsze sie oplaca..
    Nie zmienia to faktu, ze kierowca seata zasluzyl na mandacik.

    25
    5
    • motocyklista napisał(a):

      Tu dopiszę trafną analizę użytkownika “escarfangorn” z YouTube:
      “Człowieku, jak chcesz komuś dać znać, że chcesz go wyprzedzić, to daj kierunek w lewo na chwilę, aby zasygnalizować chęć pojechania szybciej, a nie wal światłami po oczach. Oślepiasz ludzi z naprzeciwka, oślepiasz człowieka na prawym pasie, a temu przed sobą tylko załączasz agresora. Efekt taki jak na filmie, że na przekór tkwił na lewym. Przecież to ewidentne, że zwolnił i mu się złośliwiec załaczył. Pewnie bez problemu, by po ostatnim aucie zjechał, ale po takim błyskaniu światłami mu się “szeryf mode” załączył. I cierpią wszyscy wokół, łącznie z ludźmi z tyłu, którzy by pewnie też chcieli szybciej pojechać. W kółko to widzę. Ktoś owszem zamula na lewym, ale potem jakiś szlachcic z tyłu dobija na glonojada i daje długimi. A potem taki zamulacz z przodu, czasami starsza osoba, wpada w panikę oślepiona. Albo jakaś inna ameba się wkurza i wtedy po heblach daje, a że za nią same glonojady, to potem muszę 4h stać w korku na A4, bo tyle trwa usunięcie góry złomu, jaka po tym powstaje. Trzeba znać polską naturę. Polakowi jak dasz długimi po oczach, to jeszcze dohebluje, zamiast przyspieszyć, a jak kierunkiem się walnie, to elegancja-francja, uprzejmie proszę o drogę, o już waszmości ustępuję. Oczywiście nie zawsze, ale na pewno bezpieczniej niż dawanie po gałach w środku nocy kilkaset watów. Nie będę bronił zamulania na lewym, bo samego mnie nie raz strzela, ale klejenie zderzaka i walenie długimi, to taki sam przejaw buractwa i słomy z butów, do tego niebezpieczny.”

      Myślę, że wpisuje się idealnie w Twoją ocenę, Jarek.

      9
      2
  • Andrzej S napisał(a):

    Zabrania się:
    1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego; (…)
    3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to spowodować oślepienie innych kierujących.

    33
    2
    • anonim napisał(a):

      Art. 16. Obowiązek prawostronnego ruchu pojazdów
      1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
      4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

      Art. 19 ust. 2.
      2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
      1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
      2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;

      4
      2
      • Anonim napisał(a):

        Andrzej S:
        “Zabrania się:
        1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego; (…)
        3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to spowodować oślepienie innych kierujących.”

        +

        anonim:
        “Art. 16. Obowiązek prawostronnego ruchu pojazdów
        1. Kierującego pojazdem obowiązuje ruch prawostronny.
        4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

        Art. 19 ust. 2.
        2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:
        1) jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;
        2) hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia”

        I mamy komplet przewinień obu kierujących. 🙂

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Wrz 19 2018
    Polskie Drogi #124
  • Wrz 18 2018
    Bliskie spotkanie z motocyklistą
  • Wrz 18 2018
    Zawracanie zakończone kolizją
  • Wrz 18 2018
    Dachowanie 81-letniego kierowcy
  • Wrz 18 2018
    Agresja drogowa
  • Archiwa