Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

Aquaplaning

https://youtu.be/AjjOu0lDwQU
Share Button

53 komentarze do "Aquaplaning"

  • Radeczek napisał(a):

    poszedl tam dokad nalezy – czyli f pizdu




    2



    0
  • TwardyJohn napisał(a):

    nie to zebym byl złosliwy… ale dobrze mu tak… 😂




    2



    3
  • Trollcatcher napisał(a):

    Nie widać czy to aquaplaning, widać że to zapierdalanie i poślizg. Aquaplaning to wymówka dla ludzi, którzy powodują wypadki w deszczu takie jak ten mistrz kierownicy.




    29



    2
    • smieszek88 napisał(a):

      Na autostradach nie zbiera się wystarczająco wody żeby doszło do aquaplaningu, no chyba że ktoś jedzie na slickach.




      3



      12
      • XYZOrginal napisał(a):

        co !!!!!!!!!!! na autostradach nie zbiera się wystarczająca ilość wody!!!! to poczytaj ile twoje opony są w stanie odprowadzić wody(litrów) a potem przyspieszaj do osiągnięcia maksymalnej wydajności bieżnika-dodam jeszcze ze występują koleiny gdzie woda stoi i nie odpływa!




        10



        1
  • Uther napisał(a):

    No co za burak.Brak slow.Brak jakiejkolwiek reakcji ze strony kierujacego passatem, nawet chwile po uderzeniu w barierki nie probuje nawet zatrzymac toczacego sie auta.Typowy burak potrafiacy jezdzic szybko i prosto.Tyle w temacie




    10



    17
  • Bartosz napisał(a):

    Passssoty (celowo napisałem przez tyle “s” bo buraki lubią podkreślać prestiż tego modelu wymawiając paSSSSat) to są porządne auta i ido jak po szynach, to wina kiepskiej drogi.




    7



    30
    • Dawiduu napisał(a):

      Po takich to zwykle przylatuje LPR “na dwóch szynach”. I kiepskie to jest twoje myślenie, bo fizyki nie oszukasz.




      8



      0
    • Henio napisał(a):

      Jeżeli dla Ciebie każdy jeżdżący Passatem jest burakiem, to pochwal się proszę czym Ty jeździsz. Też Cię “zaszufladkujemy”.




      4



      8
    • Bush napisał(a):

      Może dlatego słyszysz to “S” wyraźnie bo w słowie PaSSat są dwa S ?




      10



      0
    • Bartosz napisał(a):

      pastuch to pastuch i w hierarchii samochodowej nie jest czymś zjawiskowym – zwykłe poprawne i kiedyś solidne auto do przemieszczania się, ale z pewnością nie obiekt do podniecania się jakie to jest cudo. Nie generalizuje że każdy w pasacie to burak bo oczywiście tak nie jest, ale rzeczywistość jest taka, że zdecydowana większość kierowców tych aut nimi jest – przyszedł czas, że VOLKSwagen stał się autem dla przeciętniaków intelektualnych nawet w naszym biednym kraju, a że lwia część jego użytkowników się z tym nie zgadza bo dla nich zakup tego auta to był życiowy awans – cóż.. niech wszyscy urażeni tym wpisem sypną lawiną łapek w dół.




      7



      7
  • Somsiad napisał(a):

    Wspaniały widok Januszu. Na drugi raz szybciej.




    14



    2
  • Purebred napisał(a):

    Warunki, stan auta i prędkość to jedno, ale dlaczego kierowca tak późno hamował ? Dopiero przed “powrotem” na jezdnię widać zapalające się światła stop.




    3



    5
  • bartq napisał(a):

    Może myślał, że prowadzi subaru?




    10



    1
    • nieanonimow napisał(a):

      Subaru też by tu niewiele pomogło, żaden samochód nie jest odporny na prawa fizyki , a przy takiej prędkości rzekłbym, że mało który zapewni jakąkolwiek kontrolę w poślizgu;-)




      0



      0
  • Bkwolf napisał(a):

    Niedostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych.




    16



    2
  • Nazhir napisał(a):

    pewnie to jeden z komentujących poniższy wątek:

    https://polskiedrogi-tv.pl/my-tu-nie-parkujo-my-stojo-bo-sie-przed-gradem-chowajo/

    cytuję kilku arcymistrzów:
    “Przecież to nawet nie jest porządna ulewa, ledwie mocny deszcz. A te komentarze typu “bo ja mam nowe auto i też bym się zatrzymał” to ręce opadają, wychodzi na to że kawałek blachy i plastiku ma większą wartość niż zdrowie i życie.”

    “HAHAHA Ci kierowcy ulewy nie widzieli. Raz się zdarzyło, że stałem w korku na autostradzie spowodowanym ulewą ze 3 lata temu ale wtedy nie było widać metr przed autem kompletnie nic. Banda matołów nic więcej. A tłumaczenie, że lepiej stać niż jechać, bo od deszczu poniszczy się samochód… bez komentarza.”

    “I proszę jaka kolekcja uprawnień do odebrania przy jednej okazji! No bo co zrobić z kierowcami, którzy nie potrafią jeździć w złej pogodzie do tego stopnia, że odważają się zatrzymać środku autostrady?”

    jak nie ma warunków do jazdy, to się jazdy nie kontynuuje. Prawo obliguje do dostosowania prędkości do warunków panujących. Sam mam BMW 640XDrive z 2018 roku, ale respekt do warunków atmosferycznych posiadam. Są takie ulewy, gdy prędkość bezpieczna dla mojego auta o wartości fakturowej ponad 500 000 pln wynosi 0 km/h.




    8



    33
    • Baloon napisał(a):

      A co ma twoje BMW do warunkow atmosferycznych? Zachowuje sie tak, jak kazde inne samochody, ktore nie dostosuja predkosci przy takiej pogodzie




      14



      2
      • Nazhir napisał(a):

        Raz, że ma napęd na 4 koła, dwa, że waży 2 tony, trzy – to jest najnowsze BMW. Takie auto znacznie później wpada w poślizg niż przeciętny, polski sztrucel, nawet jak wpadnie, to ratuje go bardzo zaawansowany ESP. Poza tym, to auto tak doskonale izoluje od świata zewnętrznego, w tym warunków atmosferycznych, że posiadacz przeciętnego samochodu, wsiadłszy do mojej BMW 640i XDrive, w takich deszczowych warunkach pewnie by zasuwał ponad 200km/h i byłoby znacznie ciszej i bardziej komfortowo niż w tym Passacie z filmiku. Do szybkich i drogich aut trzeba dojrzeć.




        6



        35
        • krzysiok napisał(a):

          Chyba nie ogarniasz co to aquaplaning.




          7



          0
          • Anonim napisał(a):

            Ogarnia tylko czytaj wpada znacznie później




            0



            2
            • krzysiok napisał(a):

              Przy większej prędkości znacznie łatwiej stracić przyczepność, a przy aquaplaningu jak opony nie mają przyczepności to niewiele pomoże. Sam podobne zdarzenie przerabiałem. Też mam auto 4×4, pełno systemów, ale one mi nic nie pomogły jak spod domu w dół po nieodśnieżonym podjeździe ześlizgnąłem się. Prędkość nie większa niż 5 km/h i zatrzymałem się ale i tak nauczka do końca życia.




              2



              0
              • Nazhir napisał(a):

                piszesz, że ‘przy większej prędkości znacznie łatwiej stracić przyczepność’, a opisujesz historyjkę, gdy jak baba, zsunąłeś się po podjeździe mając ‘prędkość nie większa niż 5 km/h’. Twoja opowieść ma się jak pięść do nosa.

                Acha – jakim samochodem jeździsz, bo ktoś mi ostatnio zarzucił, że się tym nie interesuję…




                0



                7
                • nieanonimow napisał(a):

                  To BMW jak i wiele innych aut posiada jedynie systemy WSPOMAGAJĄCE w chwili, gdy coś może się wydarzyć, a nie ratujące, gdy już się dzieje – a stanie się zawsze, gdy samochód wypadnie ze stanu równowagi toru jazdy przy takiej prędkości i warunkach i żaden kierowca ani system tego nie zmieni.

                  Jeśli BMW będzie miało kiedyś pakiet pt. “oszukaj prawa fizyki”, to sam chętnie zapłacę, a póki co – racji nie masz i tyle 🙂




                  0



                  0
        • franek napisał(a):

          ćwok




          2



          1
        • Pan Jaweł napisał(a):

          Mam w domu kilka gwiazd, ale nigdy, przenigdy nie zaufam kawałkowi krzemu, który jak to twierdzisz wyprowadzi Cię dzięki “zaawansowanemu ESP” z każdej opresji. Naucz się jeździć dobrze technicznie, a nie ufasz elektronice, która jak wiadomo bywa zawodna. To, że to 2018 rocznik, to nic nie znaczy, auta z tych roczników też ulegają awariom czy wypadkom, możesz być pewien. Skoro do takich aut jak mówisz trzeba dojrzeć, to jeszcze chyba trochę przed Tobą, zanim będziesz mógł do takiego auta wejść ze spokojem ducha. Tym bardziej zapieprzanie na wodzie bo “wartość fakturowa pół miliona cebul” jest tu śmieszne, ja w swoim aucie mam duże opony i leciałbym ja na nartach, myślę że w nowej 6er możesz mieć takie same, a może nawet szersze opony, więc zastanów się co Ty chłopie bredzisz, co by Cię miało uratować z takiej sytuacji?




          5



          1
          • Nazhir napisał(a):

            nie wiem czym jeździsz, specjalnie mnie to nie interesuje, znając życie to pewnie jakieś nastoletnie TDI/HDI/CDTI czy inny badziew.

            2018 BMW GT 640i XDrive to najnowsza myśl techniczna, najnowszy ESP, nie tylko hamuje koła, ale i przyśpiesza. On analizuje warunki kilka tysięcy razy w ciągu sekundy. Nie ma takiego kierowcy na świecie, który lepiej panuje nad poślizgiem auta, bo żadne auto nie oferuje manualnego sterowania hamulcem każdego koła z osobna. Oczywiście, że w końcu znajdą się takie warunki drogowe, które pokonają nawet 6GT – dlatego napisałem, że do takiego auta trzeba dorosnąć, żeby nie zaufać bezgranicznie możliwościom takiego auta. Z tego też powodu, nie daję nawet na symboliczną przejażdżkę kierownicy swojego auta osobom, które na codzień prowadzą jakieś stare lub słabowite auta. Oni byliby tak oczarowani możliwościami 640iXDrive, że nieszczęście gotowe. Zresztą mam nieprzyjemne doświadczenia – kiedyś dałem się przejechać swoim nowym Subaru Foresterem XT 240KM chłopakowi, który na codzień śmigał jakimś śmiesznym VW Golfem. Po kilku kilometrach chłopak poczuł się tak pewnie za kierownicą Subaru, że wylądował w rowie, niszcząc całkowicie auto. Na szczęście było ubezpieczone, więc mogłem szybko wymienić auto na inne, ale te 4 miesiące zastępczym kulać się musiałem (zawsze zamawiam auto do produkcji, personalizowane, nigdy nie biorę resztek ze stoku dilera).




            2



            11
            • Pan Jaweł napisał(a):

              To jest jakiś debil, bez wątpienia XD




              7



              3
            • jinx napisał(a):

              Ciebie nie interesuje czym jeżdżą inni, ale oczywiście wszyscy muszą wiedzieć, czym jeździsz ty…




              9



              0
              • Nazhir napisał(a):

                ty, jak i kolega Pan Jaweł możecie napisać, czym jeździcie. Nie ma problemu.




                0



                3
                • jinx napisał(a):

                  Samochodem, który ma tylko ABS, żadnych innych trójliterowych systemów. I w życiu nie miałem takich akcji, jak ta na filmie.
                  Nie wiem, jakim jestem kierowcą, bo nie miałem sytuacji w których musiałbym wykazać się jakimiś nadprzyrodzonymi umiejętnościami. Na drodze zaś nie prowokuję dziwnych akcji oraz staram się myśleć za innych.
                  A i opony staram się mieć max 4 sezony. Ich minimalne oznaczenie na etykiecie, to B. Poniżej nie schodzę.




                  1



                  0
            • Cekol napisał(a):

              @Nazhir jakie nieszczęście, skoro to auto samo przewiduje i wyprowadza z największych opresji? Przeczysz sam sobie. Chyba, że te super systemy analizują staż kierowcy w prowadzeniu takiego cud malina auta, ale to wtedy dla laika powinny być bardziej wyczulone :). Śmiech na sali…




              3



              0
            • Alx napisał(a):

              Przedstawiciel handlowy uprawia marketing szeptany.




              1



              0
        • jarek napisał(a):

          Kilka dni temu oddając Hanie do warsztatu widziałem ok 10 BMW i to tych z górnej półki i rocznikowo najnowszych (warsztat robi blacharkę dla salonu BMW i flot) pewnie tez każdy z nich zaufał elektronice i odizolowanej ciszy w środku….




          6



          0
          • krzysiok napisał(a):

            Im pewnie ta elektronika przeszkodziła, przecież oni są najlepszymi kierowcami na drodze. Dowód masz poniżej.

            https://www.youtube.com/watch?v=rUeMahk7uyo Poczytaj sobie opis pod filmikiem i komentarze autor pod filmikiem. Kolo taki tępy zwala winę za wszytko na jakieś DSC w jego BMW i upiera się dobrze jechał tylko te systemy mu przeszkodziły. Szkoda że koleś dalej pewnie żyje w przeświadczeniu o swoich super umiejętnościach.




            2



            0
            • Nazhir napisał(a):

              dobry filmik. Jeśli zamierzał bawić się w kontrolowane poślizgi, to powinien był wyłączyć całkowicie DSC i jechać tak cały czas. Skoro nie zdawał sobie sprawy, jak działa DSC na śniegu przy prędkości 70km/h no to jest już tylko problem autora. Miał pecha, bo przednie prawe koło załapało bandę śnieżną i go wciągnęło na słup. DSC próbował ratować samochód do końca, w odróżnieniu od kierowcy, który panicznie wcisnął hamulec i obserwował sytuację jak manekin z crashtestów.




              1



              0
        • Łukasz napisał(a):

          Bez wątpienia jesteś trollem. Idealnym przykładem na to jak świetnie radzi sobie nowe BMW w poślizgu lub nagłej niebezpiecznej sytuacji było zdarzenie bodajże na A4 kiedy czarne coś uderzyło w dupę srebrnej Octavii. Ufaj dalej rozpędzonemu klockowi to zobaczysz, że się przejedziesz.




          2



          0
        • Rafał napisał(a):

          Doprawdy powiadam żal mi ciebie




          0



          0
    • krzysiok napisał(a):

      Jak chcą stać to na pasie awaryjnym, blokowanie drogi jak tam pod wiaduktem to chamstwo i tyle.




      6



      0
    • DzikiWąż napisał(a):

      Ale biedak! Nie stać Cię na większy motor? Heheh tylko 640i




      2



      1
    • Henio napisał(a):

      To “ić stond” se pojeździć tym swoim BMW zamiast tu pisać te swoje “mondrości”.




      2



      0
    • Andrew napisał(a):

      @Nazhir: a dlaczego Ty, Władca Szos, właściciel nowego BMW 640XDrive z 2018 roku w ogóle zadajesz się na forach z biedotą, która jeździ “przeciętnymi, polskimi sztruclami” za 5-10% wartości fakturowej Twojego bolidu (“500 000 PLN”)?

      P.S. Dziękuję Ci za przedstawienie – chyba nie do końca świadome – świetnego profilu psychologicznego kierowcy droższego samochodu. Bardzo pouczająca lektura.




      3



      0
  • Stachu napisał(a):

    Brawa dla miszcza szós!




    1



    0
  • Paddy napisał(a):

    A mógł się zatrzymać jak na filmiku kilka pozycji niżej 😀




    1



    1
  • Kierownik napisał(a):

    Passerati i wszystko jasne… Ich zła pogoda i przepisy nie dotycza!




    2



    1
  • krzysiok napisał(a):

    Ciekawe jakie opony miał.




    1



    1
  • TomTomTom napisał(a):

    Akurat tę regułkę (niedostosowanie prędkości do sytuacji panującej na drodze) można podpiąć absolutnie do wszelkich przewinień. Zatem jest to głupota pełną gębą, bo takie regulacje powinny być, ekhem, regulowane 😉

    Brzmi idiotycznie, ale z praktycznego punktu widzenia – ma sporo sensu. Bo nasze prawo jest dziurawe, a pod takie, czy inne zachowanie – można podciągnąć mnóstwo różnych sytuacji, zależy to tylko od tego czy tamtego sędziego lub prokuratora.




    0



    6
  • PrS napisał(a):

    Niezastosowanie do panującej sytuacji na drodze.Wolę takie filmy oglądać niż te w których występuję agresja.




    8



    0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi