Autobus zawisł na torowisku

Nieprzyjemny i niebezpieczny finał “błędu w obliczeniach” kierowcy autobusu. 

https://youtu.be/xczof6u6fM0
Share Button

28 komentarzy do "Autobus zawisł na torowisku"

  • Kazik pisze:

    Ej on chyba pierwszy raz za fajera autobusu był. Wcześniej tylko jako pasażer

  • Stachu pisze:

    Tak to jest, jak się jest pustym dzbanem. Już sam sposób skręcania takim długim pojazdem, jak zawodowy kierowca malucha – za blisko lewej Gdyby zebrał szerzej, to by zawrócił w ulicę. Przejazd przez torowiska “z partyzanta”, skręt w lewo przez przejście dla pieszych to samo. A cofanie po za obszar jezdni przez ciągłą linie w nocy, bez rozeznania terenu, to już skrajna głupota.

  • Anonim pisze:

    Głupie jest to, że do nawrócenia miał cały plac z jednej i drugiej strony przed przejazdem a w dopił się na drogę do 3,5 tony i złamał zakaz.

  • Krzysiek pisze:

    Jedyna dobra wiadomość jest taka, że nie widać aby wówczas na pokładzie byli obecni pasażerowie – tyle pociechy, reszta to już tylko cięgi!
    Film jest skrajnie porażający, głupek który siedział za kółkiem tego autobusu, nie dość, że przeleciał nim, bez zatrzymania, przez przejazd kolejowy, to jeszcze wpadł na “genialny” pomysł zawracania w jego bezpośrednim sąsiedztwie, niezgodnie ani z przepisami ani nawet ze zdrowym rozsądkiem! Powinien za to co zrobił trafić przed sąd, który powinien odebrać mu uprawnienia, nałożyć na niego mandat liczony w tysiącach – pracodawca natomiast powinien go z miejsca zwolnić, z hukiem!

    12
    2
    • Krzysiek pisze:

      Tak a propos, mandat należy się też idiocie z osobówki, który również bez zatrzymania, przejechał zaraz za tym autobusem, przez przejazd kolejowy – dziwić się, że cały czas dochodzi do śmiertelnych wypadków na torowiskach, skoro ludzie ignorują nie tyle nawet przepisy, co zdrowy rozsądek, mając głęboko gdzieś nawet własne zdrowie i życie.

      4
      8
      • mazi pisze:

        A dlaczego miał się zatrzymywać osobówką?
        Tam nie ma stopu wiec jechał.

        7
        1
        • Borek pisze:

          Miałby obowiązek zatrzymania przed przejazdem nawet jeżeli nie ma tam znaku STOP, gdyby nie było możliwości opuszczenia przejazdu – np. gdyby autobus zatrzymał się zaraz za rogatkami.
          Takiej sytuacji jednak nie było.

  • Bobi pisze:

    Zawracać każdy może, ale nie w takim miejscu?
    Kto go szkolił i dopuścił do zawodowej jazdy?
    To właśnie źle świadczy o naszych ośrodkach szkoleniowych kierowców.
    Psychotesty chyba zerżnął od kolegi.

  • Bb pisze:

    Wytłumaczy ktoś, kto bardziej siedzi w temacie – po co w ogóle kierowca autobusu miejskiego musiał zawracać? Jakieś nieprzewidywalne okoliczności, czy po prostu są sytuacje które wymagają tego na co dzień?

  • Abc pisze:

    Wania nie padumał?

    5
    1
  • Radeczek pisze:

    jak nie umi cofac to moze prawko oddac, kierowca autobusu musi miec predyspozycje do swojego zawodu, rozumisz?

    7
    4
  • Janusz pisze:

    Można tu obsmarowywać kierowcę autobusu, ale on jest tu tylko trybikiem w machinie. Dlaczego musiał wykonywać taki manewr? Kto wysłał go na kurs wymagający zawracania w takim miejscu, do tego nieprzystosowanym do infrastruktury pojazdem?

    3
    13
    • Adam pisze:

      Jak pisałem – mnie przychodzi na myśl sytuacja że gość, jadąc ostatnim kursem, nie miał już więcej pasażerów i chciał zawrócić na trasie, żeby bez sensu nie jechać na pusto aż do pętli i dzięki temu być szybciej na zajezdni (na niektórych liniach, zwłaszcza pozamiejskich, taka sytuacja nie jest niczym niezwykłym). To dla mnie jedyne wytłumaczenie dlaczego próbował wykonać taki manewr w takim miejscu.

      • Michał pisze:

        czyli tacy kierowcy podmiejscy to pewnie często zawracają też ludziom na podjazdach, pod sklepem, na ręcznym 😀 po prostu brak oceny odległości i gabarytu pojazdu, a może nie te okulary zabrał z domu

    • Borek pisze:

      Skąd założenie że “musiał” wykonać ten manewr?

    • Bobi pisze:

      Janusz – To nie jest eLka. To już zawodowy kierowca.
      Takie manewry w takim miejscu kompletnie go dyskwalifikują z zawodu.

  • bocian pisze:

    Sposób w jaki próbował zawrócić od początku był skazany na niepowodzenie. Może gdyby wjechał w tą uliczkę tyłem przy odrobinie wyobraźni i umiejętności udałoby się wykonać manewr zawracania z powodzeniem.
    Martwi tylko, że to zawodowy kierowca, a takie buble popełnia.

    17
    • Adam pisze:

      Uwierz mi, w transporcie teraz są takie braki, że firmy muszą przyjmować wszystkich jak leci, żeby móc obstawić wszystkie kursy. Takie mamy niestety czasy i perspektyw na ich poprawę na razie nie widać…

      3
      1
  • krzysiok pisze:

    Niekiedy chyba się wymaga żeby podczas cofania autobusu była obecna jeszcze druga osoba.

    • Adam pisze:

      Takiego wymogu nie ma w sensie dosłownym nie ma, w przepisach jest tylko konieczność zachowania szczególnej ostrożności podczas cofania, co czasami sprowadza się do tego, że pomoc drugiej osoby jest niezbędna. Tu moim zdaniem dałoby radę samodzielnie się obrócić, ale trzeba mieć trochę wprawy.

      Jeszcze co do sytuacji z filmiku – mam wrażenie że gość, jadąc ostatnim kursem, nie miał już więcej pasażerów i chciał zawrócić na trasie, żeby bez sensu nie jechać na pusto do pętli i dzięki temu być szybciej na zajezdni (na niektórych liniach, zwłaszcza pozamiejskich, taka sytuacja nie jest niczym niezwykłym). To dla mnie jedyne wytłumaczenie dlaczego próbował wykonać taki manewr w takim miejscu. Szkoda tylko, że naprawdę zrobił to kompletnie bezmyślnie.

  • Adam pisze:

    Sam jestem kierowcą autobusu i muszę stwierdzić, że mój kolega z zawodu do tegoż zawodu się po prostu nie nadaje. Chciał zawrócić – OK, ale w sposób w jaki chciał to zrobić nie było na to najmniejszej szansy. A bezmyślne cofanie długim pojazdem w nocy przy zerowej widoczności tyłu wozu pozostawię bez komentarza.

    13
    • Stachu pisze:

      Wzdłuż prawej krawędzi jezdni jest ciągła linia, to powinno dać do myślenia. Wiadomo, że po nocy nie ma się tak co pchać.

    • Tymoteusz pisze:

      Może ma za mało praktyki za sobą (Prosto po kursie i egzaminach), dopiero zaczyna przygodę z autobusami (Za wcześnie rozpoczął się łamać w lewo i tyłek mu się przykleił do lewej strony, a już przodem za bardzo to nie mógł już powalczyć)…
      Ja w tym miesiącu też rozpocząłem przygodę z autobusami (kurs na Kat. D i wyjeżdżone dopiero 6h z przewidzianych 60) i powiem jedno, cholernie trudno mi jest się przestawić z 5m/2m osobówki na 11m/3m bydlaka, o ile po 2h jazdy i przespanej nocy dopiero zacząłem się mieścić w pasie ruchu, o tyle trudniej pamiętać że tyłek się znajduje 5.5m dalej niż w osobówce…

      ps. Zastanawiam się, z ilu tu komentujących ma uprawnienia powyżej “B”??

  • Aero pisze:

    No cóż, debil i już.

    7
    1
  • miki pisze:

    pewnie z łapanki

    3
    2

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2019
    Czy zmiany dotyczące praw pieszych na pasach są potrzebne?
  • Mar 26 2019
    Niekontrolowana zmiana pasa ruchu
  • Mar 26 2019
    Problemy przy skręcie w lewo
  • Mar 25 2019
    Polskie Drogi #143
  • Mar 25 2019
    Wypadek na rondzie w Brzesku – samochód wjeżdża w pieszych na chodniku
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa