Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Bez zahamowań

https://www.youtube.com/watch?v=fyToONmQxKY
https://www.youtube.com/watch?v=fyToONmQxKY

21 komentarzy do "Bez zahamowań"

  • Traktor napisał(a):
    26
    1

    To pierd*** na końcu miażdży wszystko.

    • Traktor napisał(a):
      32
      1

      Szacun dla kierowcy

      • lolo napisał(a):
        16
        5

        owszem, szacun, ale nie słyszałem, żeby hamował silnikiem, a uważam to dobry pomysł 😀

        • szymon napisał(a):
          23
          0

          nie było raczej czasu – to trwało ułamki sekund, trzeba było szybko reagować i wyminąć samochody. Jak zjechał w ulicę boczną to wtedy był czas na hamowanie silnikiem i użycie ręcznego.

        • Miś napisał(a):
          6
          1

          W takiej sytuacji jest trudno zachować zimną krew i wpaść na to żeby chamowaci silnikiem.

      • Lul napisał(a):
        1
        0

        Co by było, gdyby nie było zjazdu z drogi?

  • Anonim napisał(a):
    15
    4

    pierdolisz? 😀

  • paxo napisał(a):
    1
    0

    Niezły fart

  • kris napisał(a):
    2
    2

    Brawo nawet lusterka nie stracił…. Ale dziwie pompowanie nic nie dało,często awaria jest zapowietrzony to po kilku depnieciach juz lapie a tu nic..

    • Piotr napisał(a):
      3
      1

      nie wiem jakie to auto było i jaki płyn ale, jak miał stary płyn hamulcowy to “pompowania” wytwarza w układzie pęcherzyki i efekt jest taki, że pedał twardy a auto jedzie dalej 🙁

    • Krzysztof napisał(a):
      3
      0

      Jak ci przewód padnie to nic pompowanie nie da. Kiedyś miałem coś takiego w transicie. Padł przewód z tyłu, zaraz przy cylinderku. Niby drugi obwód działał ale hamulca tak jakby nie było.

  • Anonim napisał(a):
    18
    0

    dobra reakcja kierowcy. ładnie się wyrobił między samochodami nie powodując żadnego wypadku. brawo. mam nadzieję ze potem wrzucił bieg w dół i hamował silnikiem.

  • Anon napisał(a):
    2
    0

    Miałem kiedyś tak w Trapezie zjeżdżając ślimakiem z mostu, tylko ja miałem pustą drogę bo środek nocy więc szacun dla kierowcy.

  • mhm napisał(a):
    3
    1

    jak to możliwe że taka sytuacja miała miejsce? przecież jak płyn wycieka to dzieje się to stopniowo i idzie to wyczuć. Odpowie ktoś obeznany w temacie?

    • dupa a nie hamulec napisał(a):
      2
      2

      ie traci sie hamulcow ot tak…
      zawsze cos zostanie plynu w przewodach,wycisniesz go jak bedziesz deptal hamulec.
      znam z wlasnego doswiadczenia-opel zafira a.
      pedal robi sie coraz bardziej miękki i wpada w podloge,ale dopoki go nie dociskasz bedziesz mial hamulec-az DO NACISNIĘCIA.
      jechalem tak ok 20 km i dojechalem a na samym koncu mocno zahamowalem 1 raz-bo na 2 juz nie bylo prawie plynu :)))

      wiec sugeruje ze mial zjebane te hamulce od poczatku i jezdzil trupem.

  • dupa a nie hamulec napisał(a):
    1
    1

    nie traci sie hamulcow ot tak…
    zawsze cos zostanie plynu w przewodach,wycisniesz go jak bedziesz deptal hamulec.
    znam z wlasnego doswiadczenia-opel zafira a.
    pedal robi sie coraz bardziej miękki i wpada w podloge,ale dopoki go nie dociskasz bedziesz mial hamulec-az DO NACISNIĘCIA.
    jechalem tak ok 20 km i dojechalem a na samym koncu mocno zahamowalem 1 raz-bo na 2 juz nie bylo prawie plynu :)))

    wiec sugeruje ze mial zjebane te hamulce od poczatku i jezdzil trupem.

    • co ty napisał(a):
      2
      0

      Przecież jak Ci przewód pęknie to w układzie ciśnienia już nie ma, więc hamluec raczej nie będzie działał

  • Olo napisał(a):
    0
    0

    Cóż, pokazuje to smutną prawdę, że czasami zaufanie maszynie i rutyna można nas dużo kosztować. Bo kto się spodziewa, że pedał hamulca jest miękki, jak zapierdziela się 100km/h? Szacuneczek dla kierowcy za dobrą reakcję.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj