Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Bo jadę JA

https://www.youtube.com/watch?v=ntI7Fm0nOik
https://www.youtube.com/watch?v=ntI7Fm0nOik

55 komentarzy do "Bo jadę JA"

  • XaRaDaS napisał(a):
    31
    19

    Jestem kierowcą i rowerzystą, tam gdzie są DR, to jadę nimi, bo czuję się bezpiecznie, ale na ulicę nie wyjadę. Sorry, ale wiele wody w Wiśle upłynie, zanim niedzielni kierowcy zrozumieją, że jak nie ma DR to rowerzysta na pasie jest takim samym uczestnikiem co on. Całe szczęście, że DR powstaje co raz więcej i z tym wiąże się bezpieczeństwo dla rowerzystów. Jazda przez przejścia dla pieszych ? Czasem jest niestety tyle ich, że trzeba by było iść z rowerem , bo się nie opłaca jechać i ciągle zsiadać i wsiadać. Nie każde przejście jest jednakowe. Dla mnie np. po jednym pasie w obu kierunkach i mało uczęszczana ulica = można przejechać, natomiast 3 pasmowe lub nawet 2 pasmowe ulice w jednym kierunku = przeprowadź rower.

    • nieanonimow napisał(a):
      19
      2

      ALE – mimo twojej oceny – nie możesz też w razie czego narzekać na policję, jak dostaniesz mandat. 🙂

      Ty być może jesteś świadomym użytkownikiem roweru, ale przepisy mają jedno, podstawowe założenie: dmuchać na zimne i karać wszystkich po równo. Bo inaczej się – jak sam stwierdziłeś – nie da.

    • q napisał(a):
      11
      21

      Nie nie jest rowerzysta takim samym uzytkownikiem drogi. Wyobraz sobie sytuacje gdy wszystkei auta jezdza z predksocia 15-20 km h bo sa takimi samymy uzytkownikami. Jak to wplynie na plyynosc jazdy po miescie i rozladowanie ruchu ? zle .

      • Przepustowość!!! napisał(a):
        3
        0

        Przepustowość!!!

        • Borek napisał(a):
          1
          3

          Rozumiem, że kolega uwielbia zimne bułki i kwaśne mleko. 😀

          Może przestańmy budować równe drogi, wróćmy do bruku bo był tańszy – i tak dążymy do coraz wolniejszego ruchu na drogach.

      • K.... napisał(a):
        3
        1

        Nie jest takim samym użytkownikiem drogi, będzie jak zapłaci OC!!

      • K.... napisał(a):
        4
        1

        Nie jest takim samym użytkownikiem drogi, będzie jak zapłaci OC!!

    • racja napisał(a):
      6
      9

      Absolutnie w każdym calu się z Tobą zgadzam niestety większość komentujących negatywnie nasze zdanie chyba nigdy nie jeździło rowerem. Jazdę rowerem powinno się promować, a nie zniechęcać ludzi durnowatymi przepisami. Kierowcy się zatrzymują przed przejsciem i mnie widza to po jakiego ** mam schodzic z roweru i tamować ruch? Przejeżdżam sprawnie i po problemie. Druga sprawa to właśnie ilość tych przejść, wolałbym iść pieszo a nie cp chwila schodzic i wchodzić na rower.

      • lntr78 napisał(a):
        9
        2

        To idź pieszo. Po chodniku na ogół nie wolno Ci jeździć.
        Mam gdzieś wasze bezpieczeństwo, jak nie dbacie o innych. Chodzenie na piechotę bynajmniej nie jest mniej ekologiczne itp., a nie mam zamiaru się z idiotami, co się koniecznie wpychają tam gdzie nie powinno ich być użerać.

      • kwiat napisał(a):
        8
        1

        oj tam, zaraz co chwila. Przecież przejścia dla pieszych nie są co 10 metrów. Ja tam schodzę z roweru na przejściu po pierwsze dla własnego bezpieczeństwa po drugie – bo mogę się wyp…lić na rowerze i kogoś uszkodzić niechcący 🙂

      • K... napisał(a):
        4
        0

        chodzi o to że jak wjeżdżasz na przejście dla pieszych bez przejazdu dla rowerów, robicie to szybko bez zastanowienia i rozejrzenia się na boki, a jak już pewnie wiadomo SAMOCHÓD NIE STANIE W MIEJSCU!

    • Łukasz napisał(a):
      7
      0

      Słuchaj, bardzo dobrze napisałeś: TAKIM SAMYM UCZESTNIKIEM! Niestety większość rowerzystów zachowuje się jakby miała więcej przywilejów a nie TYLE SAMO. Przykro mi bardzo ale 80% użytkowników rowerów to barany którym wydaje się, że mogą wszystko.

    • rfg napisał(a):
      5
      0

      Pewnie że można sobie jeździć po pasach rowerem jak akurat na drodze mamy czerwone a chcemy przejechać na wprost, ładujemy się rowerem na pasy bo piesi mają zielone a droga po prawej taka mało uczęszczana. Barany w samochodach niech sobie stoją bo po pasach nie mogą jeździć, ale rowerzysta to może sobie używać wszędzie gdzie się da nie bacząc na przepisy, święte krowy rowerowe. Jazda rowerem po drogach publicznych bez uprawnień i obowiązkowego ubezpieczenia powinna być surowo karana, od każdego innego wszelkie uprawnienia są wymagane, kursy, szkolenia, ubezpieczenia ale święta krowa rowerowa nie musi. Święta krowa rowerowa jest jakimś szczególnie uprzywilejowanym uczestnikiem ruchu, ponad obowiązującym prawem, nie musi posiadać elementarnej wiedzy z przepisów, ale ma takie same uprawnienia na drodze KURIOZUM.

  • das napisał(a):
    26
    12

    Rowerzyści to prawdziwa plaga i przekleństwo kierowców autobusów miejskich.
    Zawsze znajdzie się konował który wyprzedza autobus na przystanku a potem kierowca musi go 15 metrowym składem wyprzedzać . Czasami jednego debila trzeba mijać 10 razy . Co autobusem jest praktycznie nie wykonalne

    • Ktoś napisał(a):
      4
      8

      Jak autobus jest na przystanku to raczej nie wyprzedza tylko omija… Poza tym – to kierowca autobusu włącza się do ruchu więc to on powinien uważać…

    • MIchał napisał(a):
      4
      1

      debile są wszędzie, ja zawsze czekam za autobusem na przystanku, pare sekund mnie nie zbawi a zmniejszam swoje ryzyko i oszczędzam trudnego manewru kierowcy

    • rfg napisał(a):
      0
      0

      W wielko pojemnym to trochę więcej tak około 19 metrów, faktycznie wyprzedzanie rowerzysty to niezbyt łatwy manewr,niekiedy podczas skrętu w prawo pcha się taki między krawężnik a autobus jakby nie widział że autobus skręca, no i jeszcze wspomnijmy o tym że jazda rowerem po bus-pasie jest zabroniona np. na śródmieściu jest to sprawa nagminna, nie dość że zaparkowane samochody często wystają na bus-pas to jeszcze trafia się taka święta krowa rowerowa.

  • Andrzeju napisał(a):
    22
    16

    6:50 – Poruszona została kwestia tego, że wielu rowerzystów zwyczajnie boi się korzystać z jezdni. Pan w okularach radzi, żeby kupili sobie hulajnogi. Jak ja mam poważnie traktować ten pseudo edukacyjny program…
    Sam jestem rowerzystą jak i kierowcą samochodu. Rowerem poruszam się zwykle po ulicach – sprawnie, uważnie i według przepisów. Ale co mi po tym, jeżeli samochody wyprzedzają mnie na zakładke, zajeżdżają drogę wyprzedzając mnie a następnie hamując mi przed nosem a później skręcają w prawo, albo kompletnie nie zauważają mnie na drodze z pierszeństwem wyjeżdżając z ulicy podporządkowanej. Zwyczajny brak świadomości kierowców samochodów o obecności jednośladów wciąż jest ogromnym problemem na polskich drogach. A w takim jak ten programie kazdy rowerzysta zostaje z automatu uznany za takiego jakich pokazują w tym materiale zamiast poważnie porozmawiać na temat bezpieczeństwa rowerzysty na jezdni. DRAMAT

    • niestety napisał(a):
      11
      1

      Właśnie. Również jeżdżę zarówno rowerem jak i samochodem. Dodam że sprawnie i przepisowo. I to chyba tylko tacy ludzie są w stanie zrozumieć jak to naprawdę z perspektywy rowerzysty wygląda. Kierowcy niepotrafiący zachować głupiego jednego metra przy wyprzedzaniu zwykle najgłośniej krzyczący o tym jak to rowerzyści nie przestrzegają przepisów i jeżdżą za daleko od krawędzi jezdni. Teraz sama najadłam się strachu po tym jak kierowca TIR-a nie mógł wytrzymać ciśnienia i zaczął mnie wyprzedzać 50 metrów przed rondem (na którym notabene zaczyna się droga dla rowerów na którą chciałam zjechać). Oczywiście nie zdążył zakończyć bezpiecznie manewru przed samym skrzyżowaniem, więc będąc w połowie wyprzedzania zaczął powracać do prawej krawędzi jezdni, spychając mnie przy tym na krawężnik. I jak żyć panie prowadzący? Po takich sytuacjach serio nie dziwię się niektórym “chodnikowcom”.

      • ja napisał(a):
        4
        2

        Że ktoś łamie przepisy, to nie usprawiedliwia także do ich łamania … Kup sobie kamerkę i z takim delikwentem na policje,…

        • Diagnosta` napisał(a):
          10
          8

          No aż mnie krew zalewa, kup sobie hulajnogę, ciekawe czy prowadzący mówiłby tak samo jakby miał niebezpieczną sytuację na drodze, bo o takie nie trudno w każdym mieście. Póki co wozi dupe w Subaru obwieszonym kamerami. Proponuję w ramach dobrego przykładu zapakować się na rower , jedną z tych kamer przykleić do kasku i pojeździć rowerem po Krakowie w godzinach 10-18. @ ja pisze – ciekawe czy byś w podskokach leciał z nagraniem na komendę, jakbyś leżał połamany, albo 2 metry pod ziemią. Kamera Ci zdrowia i życia nie wrócił.

          • Marek napisał(a):
            3
            2

            Argument o hulajnodze był zupełnie bez sensu , szczególnie w kontekście tłumaczenia jakie jest niebezpieczne przejeżdżanie przejeżdżanie przez PdP na rowerze (niezgodne z prawem – tak), bo się porusza za szybko. Na tejże hulajnodze można przejechać legalnie przez PdP równie szybko.

            Swoją drogą wydaje mi się, że Ci co jeżdżą rowerem jak im się podoba lekceważąc przepisy, wsiadając za kierownicę samochodu zachowują się tak samo.

          • Tom napisał(a):
            5
            1

            Ten pan co wozi dupę w Subaru miał program i jeździł na rowerze. I całkiem dobrze sobie z nim radził. W większości odcinków skupia się właśnie na kierowcach samochodów i wcale ich nie broni.Widać oglądasz tylko to co chcesz widzieć. Moim zdaniem ma rację.

            • Diagnosta` napisał(a):
              3
              1

              @ Tom – więc tym bardziej nie rozumiem, skąd argument , żeby przesiadać się na hulajnogę. Takie programy powinny edukować, a on głupkowatym tekstem wrzuca wszystkich do jednego wora. Dla jasności – poruszam się zarówno autem , jak i rowerem, nie faworyzuje żadnej z grup. Pozdro.

              • Marek napisał(a):
                1
                1

                @Tom – jak napisał Diagnosta`: ten program powinien edukować. Zamiast kazać kupować hulajnogę, pan Dworak powinien raczej pokazać, że można się poruszać zgodnie z przepisami i bezpiecznie – bo obawy rowerzystów – chodnikowców – choć trochę przesadzone, nie są zupełnie nieuzasadnione.
                Chyba większość wypadków zdarza się na skrzyżowaniach i przejazdach (przejściach).

                W programach dotyczących kierowców pan Dworak poza wskazywaniem złych zachowań, pokazuje jak w danej sytuacji należy się zachować. Tutaj nie pokazuje – a szkoda.

  • krzysiek napisał(a):
    2
    8

    bzdura totalna na jednym przejsciu można przejeżdżać rowerem przez przejście bo jest droga rowerowa a gdzie jej nie ma nie można przecież tak samo przekraczam jezdnie czas by było to znormalizować

    • Michał napisał(a):
      0
      0

      To oznacza, że nie rozumiesz przepisów. Skoro nie ma DR razem z pasami to nie ma i koniec. Finito.

    • Krk napisał(a):
      0
      0

      Jeżeli nie ma przejazdu obok pasów, to najprawdopodobniej wynika to z faktu, że w tym miejscu po prostu jest zbyt niebezpiecznie aby można było przejechać rowerem. Na filmie pokazano m.in. przejście przy ul.Straszewskiego w Krakowie (to gdzie zapalona cyklistka tłumaczyła, że nie stanowi żadnego zagrożenia i nic złego nie zrobiła), jadąc samochodem od strony skrzyżowania z ul. Zwierzyniecką, praktycznie nie widać pieszych, którzy zbliżają się do tego przejścia (zasłaniają ich rosnące tam drzewa i krzaki), tym bardziej nie widać rowerzysty, który na domiar złego porusza się znacznie szybciej od przechodnia.

  • marek napisał(a):
    6
    13

    Wyobrażacie sobie np. w Berlinie.. jechać z jednego końca miasta na drugi ze 30 kilometrów.. i schodzić z roweru na pasach ze 300 razy.. Taka podróż trwała by całą dobę..! To tylko w tym dzikim polskim kraju..takie zakazy obowiązują.. A ten pan prowadzący pamięta poprzednią milicyjna epokę..! We Wietnamie jezdżą.., a Bangkoku jeżdżą.. w Norwegii i Paryżu nikogo to nie interesuje.. W biednej Polsce w której ludzie zarabiają 1 Euro / h ..tak zarabia się na budżet mandatami….! Ten prawdopodobnie były milicjant niech sam wsiądzie na hulajnogę..

    • Mika napisał(a):
      2
      0

      Jazda na rowerze to nie tylko przywilej ale też prawa i obowiązki w stosunku do siebie oraz innych uczestników drogi – rowerzyści (nie wszyscy) tego nie rozumieją. A skoro nie rozumieją to korzystanie z hulajnogi jest jak najbardziej sensowne. Poza tym jeśli przepisy o przejeździe przez pasy tak bardzo uwierają co poniektórym proponuję skierować się do ustawodawcy o zmianę w prawie.

    • rfg napisał(a):
      0
      0

      Bo od nas Europa może się tylko uczyć, więc twierdzenie że w jEwropie mają to w d… to tylko świadczy o ich bezmyślności, po za tym to przejście dla PIESZYCH a nie droga rowerowa, kierowca nie musi oczekiwać że wtargnie na pasy święta krowa rowerowa.

  • Przedstawiciel handlowy napisał(a):
    0
    5

    Przepisy powinny pojsc do przodu. Niemozna wjezdzac ale mozna juz wbiec lub szybko wejsc. Jesli zoobowiazemy prawnie rowerzystow aby przed przejsciem zwolnili do predkosci np. pieszego. To juz naprawde nic zlego sie niestanie. Kazdy ma swoj rozum do cholery ! Jak bede chcial wejsc na chama pod auto to to zrobie pieszo, rowerem, hulajnoga !!!! Jak jestem idiota to zaden przepis mnie nieuchroni !!!

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      Ale niech w takim razie chroni tych co mogli by w takiego myślącego inaczej wjechać, w tej liczbie i przedstawicieli handlowych, którzy szczególnie dużo jeżdżą.

    • lntr78 napisał(a):
      5
      0

      Póki co wbiegać na przejście również nie wolno.

  • lntr78 napisał(a):
    6
    0

    Łapać, karać. Idioci na rowerach precz z chodników. Przejście o szerokości 1,5 m, wyjścia z bram, sklepów. Jak mam małemu dziecku wytłumaczyć, że zza rogu, zza pleców może wyjechać jakiś debil czy kretynka. I nie mówicie, że się boicie, bo to klamstwo.

    • Gttr napisał(a):
      0
      5

      Gdy chodnik ma minimum 2m szerokości, można poruszać się po nim rowerem zgodnie z przepisami.

      • lntr78 napisał(a):
        1
        0

        Doucz się. Nie wolno, o ile prędkość nie jest na jezdni podwyższona.

        Art 33.5.
        Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
        1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
        2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
        3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.

  • John napisał(a):
    2
    5

    Powiem tak, Dworak wszystkich rowerzystów wrzuca do jednego wora, nie rozgranicza na tych jadących przepisowo, lub zdroworozsądkowo, tylko wszystkich jako tych, co powodują wielkie zagrożenie na drodze i chodnikach. Ja, mimo że mam rower przeznaczony do downhillu z kołami 26″ jeżdżę po mieście, ulicami oczywiście, ok.35-jak jestem zmęczony, do 50km/h, oraz jak widzę ciągnik siodłowy jadący za mną, to nie utrudniam jemu ruchu, zjeżdżam przy najbliższej okazji na bok, aby mógł normalnie przejechać, nie raz podziękowali już kierunkami (lewy, prawy, lewy). Od razu się przyjemniej robi. Sam wiem jak to jest jeździć po przejściach, sam nie raz przejeżdżam, ale tylko na uboczach, w święta, niedziele, jak chcę się odprężyć na OSIEDLOWYCH uliczkach skacząc z krawężników itp. Jak ktoś mnie teraz zwyzywa, że jestem nieodpowiedzialny, to nie wiem co zrobię, każdy popełnia błędy, jedne celowo, inne przypadkiem. Teraz ty KIEROWCO, powiedz, że nie popełniłeś nigdy błędu na drodze, to spadnę z krzesła. Pozdrawiam.

  • DW napisał(a):
    9
    3

    Swietny odcinek bo malo kto porusza ten problem. Wszedzie tylko rowerowe lobby terroryzuje miasta

  • Gttr napisał(a):
    5
    8

    Materiał nakręcony z naciskiem przeciwko rowerzystom. Proponuję, by Pana w okularach posadzić na rowerze i niech przejedzie przez ruchliwą Warszawę/Kraków/Wrocław. Od razu zmieni zdanie, gdzie kierowcy często zajeżdżają drogę, wyzywają od spier*** na chodnik. Gdy chodnik nie ma min. 2m szerokości, poruszanie się po nim rowerem jest niezgodne z przepisami. Zdecydowanie za mało jest ścieżek rowerowych, czy przejść z dołączonym przejazdem dla rowerów. Właśnie po to ludzie jeżdżą na rowerach w miastach, by dostać się w miejsce docelowe szybciej i oszczędniej – I trochę przepis o prowadzeniu rowera przez przejście jest niedopracowany. Załóżmy- skrzyżowanie dróg 2pasmowych, 2 pasma w jedną stronę, 2 w drugą- na środku wysepka. Mam prowadzić pomimo tego, że wszyscy mają czerwone ? Gdzie tu sens ? Owszem, tam gdzie nie ma sygnalizacji i przejazd jest raczej niebezpieczny, powinienem zsiąść z rowera i przeprowadzić. Lecz tego nie robie, gdyż dojeżdżając powoli do przejścia, rozglądam się w prawo/lewo czy jest bezpiecznie. Następnie przejeżdżam.
    Jeszcze raz mówię, że materiał został stworzony z naciskiem na zło rowerzystów. Dla każdego niedowiarka, proponuje zamiast jechać jutro samochodem do pracy – wsiądź na rower to się przekonasz ile jest w tym wideo przekłamań. Dziękuje i pozdrawiam

    • riesling napisał(a):
      3
      0

      Swego czasu często spotykałem p. Dworaka pedałującego po Krakowie. Myślę, że nie zmienił przyzwyczajeń.
      ps. gdyby to była audycja w radio to mógłbyś dywagować o przekłamaniach, a tak kamera pokazuje czarno na białym jak jest.

      • Dominik napisał(a):
        1
        0

        O czym wy gadacie? 600 odcinków, 1 o rowerach i wielce materiały kręcone przeciwko rowerzystom? Propaganda może? Zlitujcie się.

  • Sebastian napisał(a):
    1
    8

    Materiał w 100% przeciwko rowerzystom. Ogólnie odniosłem wrażenie że spora większość pokazanych rowerzystów POpełniających wykroczenia jest podstawiona aby program lepiej się prezentował.

    • lntr78 napisał(a):
      8
      0

      Daję Ci gwarancję, że wystarczy poczekać kilka minut (tylko w odpowiednim miejscu i godzinach) i całe pęczki przykładów przejadą przed nosem.

    • Kol napisał(a):
      1
      2

      Widać, że jakiś pisowski troll bo ma w zwyczaju powiększać zbitek literek “PO” plując przy tym jadem. człowiek chory psychicznie nalezy mu natychmiastowo zabronic poruszania sie pojazdami.

  • Mils napisał(a):
    3
    1

    Stada niewyedukowanych cyklistów w każdym wieku zaczyna być plagą polskich dróg. Nawet gdyby w ramach “wieczorynki” pokazywano codziennie takie odcinki jak ten, nie sądzę, by wiele się poprawiło. Lepiej byłoby wprowadzić ogólnopolską akcję policji “Pedałowcy” i za takie wykroczenia masowo przywalać mandaty – bezpieczniej na drogach, więcej w budżecie i choć nikła, ale zawsze jakaś nadzieja, że w pustych łbach rowerowców coś zabłyśnie.

  • xyz napisał(a):
    1
    4

    Ja już kiedyś pisałem komentarz i mnie zbesztano.
    Pisałem, że prowadzący gada głupoty i jest bardzo nieżyciowy. Zasłania się prawem i na siłę szuka materiału.
    Tutaj jest tak samo. Zobaczcie, że czają się w strefach i miejscach uczęszczanych przez właśnie pieszych i rowerzystów szukając łamania przepisów. Nie czają się na ulicach kilku-pasmowych, tylko tam, gdzie jest łatwy cel.
    Potem opowiada i krytykuje ja to rowerzyści są źli, “niech kupią hulajnogę” …
    wyobrażacie sobie starsze panie (których rowerami trochę śmiga po chodnikach) na hulajnogach?
    Mówią o rowerzystach jako o tych złych, a nie wspominają, że piesi też chodzą po ścieżkach rowerowych i również stwarzają zagrożenie – dla rowerów. ale to inna sprawa.
    Nie mówią o tym, że ja jest przejście, to kierowca ma obowiązek i tak i tak zachować ostrożność, więc co za różnica czy przeczołga się po przejściu pieszy, czy śmignie rower, skoro i tak i tak ustępuje pierwszeństwa i zachowuje ostrożność… (mówię o rowerzystach którzy nie wskakują na przejście z dużą prędkością. )
    Mówiłem że mnie zbesztano. Owszem, jak napisałem, że w materiałach gdzie jest “wyprzedzanie na przejściach” też prowadzący się na siłę podstawia, byleby tylko zdobyć materiał i pokazać, jakoby ludzie aż tak źle jeździli. (Nie mówię, że jeżdżą dobrze).
    Prowadzący zachowuje się jak ostatnia pierdoła na drodze, jak często “niedzielny” kierowca, respektując przepisy aż nadto, stwarzając – moim zdaniem – zagrożenie. Cały ten “program”, czy też “kanał” schodzi moim zdaniem na psy, nie trzyma poziomu, prowadzący zaczyna już gadać głupoty, jest nieżyciowy i materiału szuka na siłę.
    Mówię to ja – Rowerzysta kierowca i student mieszkający w Krakowie.

    • lntr napisał(a):
      3
      0

      Czy ty siebie czytałeś? Przestrzeganie przepisów “aż nadto” stwarza zagrożenie? Być uczciwym pewnie to też wstyd.

      To co napisałeś, to typowa wypowiedź “szybko ale bezpiecznie”.

      • xyz napisał(a):
        0
        1

        Nie wiem, czy spotkałeś kiedyś niedzielnego kierowcę i widziałeś sposób w jaki się porusza, o takie zachowanie mi chodzi, a jego zachowanie po części takie jest – to moje zdanie 🙂

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      A gdzie to studiujesz rowerzysto-kierowco i jaki kierunek?

  • Dominik napisał(a):
    2
    0

    Największym problemem jest to co powiedział Pan prowadzący program, jeżdżą jak chcą, pod prąd, chodnikiem, po przejściach, wszędzie i nie patrzą na przepisy, jak nie chcą żeby ich dotyczyły to ich nie dotyczą a jak im wygodnie to fajnie bo jestem rowerzystą mam prawa i przywileje….
    Rowerzyści nie potrafią jeździć, nie kierowcy.
    Osobiście ile razy jadę za rowerem bo nie mam możliwości wyprzedzić, jeżeli jest szerszy pas to wyprzedzam zachowując odstęp, przy czym w ogóle nie muszę zmieniać pasa ruchu. To się rzucają, że ich potrącę… wtf pas jak jest odpowiednio szeroki to ma minimum 3,5m szerokości moje auto niecałe 2,5m także metr musi być jak rowerzysta zna przepisy i jedzie “możliwie blisko prawej krawędzi”.
    Jeżdżę czasem rowerem i jeżdżę drogą, są przejścia to schodzę z roweru, bo wiem jak irytują mnie rowerzyści którzy są gorsi niż łyse karki w bmw. (sam mam bmw) xD

  • Krk napisał(a):
    0
    1

    Jestem kierowcą samochodu od 15 lat, kawał życia jeździłem także na rowerze. Na drodze miałem do czynienia z różnymi patologicznymi sytuacjami, zarówno w wykonaniu kierowców samochodów, motocykli, pieszych, jak również rowerzystów, niestety ci ostatni odpowiadają za masę niebezpiecznych sytuacji, ciężkich do przewidzenia, a dodatkowo są prawnie uprzywilejowani, pyskaci i zupełnie anonimowi.
    Aby zostać kierowcą samochodu musiałem odbyć kursy, zdać egzamin teoretyczny, jak również praktyczny, mając samochód, musiałem go zarejestrować, założyć tablice rejestracyjne, jestem obowiązany robić okresowe przeglądy, weryfikujące czy mój pojazd nadaje się do poruszania po drogach, muszę płacić obowiązkowo OC, a lejąc paliwo, płacę m.in. podatek drogowy – tylko dopełniając tych wszystkich formalności, mogę w zgodzie z prawem poruszać się po drodze autem.
    Rowerzyści zaś nie muszą rejestrować swoich bicykli, zakładać żadnych elementów umożliwiających ich identyfikację na drodze, nie ponoszą żadnych ekstra opłat, związanych np. z utrzymaniem infrastruktury drogowej, nie muszą posiadać żadnych uprawnień, nie muszą płacić żadnych ubezpieczeń, powinni znać przepisy ruchu drogowego ale powiedzmy sobie szczerze, że nikt tak na prawdę (może poza życiem), nie weryfikuje ich kwalifikacji. Dopuszczenie do takiej sytuacji na drodze, można przyrównać do…połączenia wojska z zakładem psychiatrycznym, w którym w trakcie manewrów (wymagających dyscypliny, synchronizacji, odpowiedzialności), wpuszcza się dodatkowo wariatów, którzy zachowują się w sposób zupełnie chaotyczny, powodując jedynie większe ryzyko na poligonie.
    Według mnie najrozsądniejszym rozwiązaniem jest, wprowadzenie dodatkowej kategorii prawa jazdy, na bicykl. Powinni oni płacić obowiązkowe ubezpieczenie komunikacyjne. Należy stworzyć jasne kryteria jakiego rodzaju rowery, o jakich parametrach (np szerokości opon), z jakim wyposażeniem (np światłami, lusterkami, kierunkowskazami, hamulcami…), mogą poruszać się po drodze. Dodatkowo rozsądnie by było wymóc na rowerzystach zakładanie specjalnych kamizelek odblaskowych, zawierających (z przodu i z tyłu) numer umożliwiający ich jednoznaczną identyfikację. W końcu samochód musi mieć tablice rejestracyjne, rowerzyści są zaś anonimowi, nawet gdy złamią prawo, doprowadzą do jakiegoś zdarzenia (np. potrącenia), próżno ich potem szukać, wsiadają z powrotem na rower i uciekają.
    Dobrze by było także wprowadzić wreszcie do szkół podstawowych osobny przedmiot, na którym uczyłoby się przepisów ruchu drogowego i problemów związanych z poruszaniem się po drodze – zapewniłoby to w perspektywie poprawę bezpieczeństwa na drogach, dzięki stworzeniu nowego pokolenia świadomych użytkowników dróg.

  • rfg napisał(a):
    0
    0

    Brak uprawnień czyni z rowerzysty Świętą krowę której nic nie dotyczy.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Maj 22 2017
    Bez kontroli i bez prawka
  • Maj 21 2017
    “Kampania, która nie pierze mózgów”
  • Maj 21 2017
    “Ignorancja na pasach”
  • Maj 20 2017
    “Trzeba uważać”
  • Maj 20 2017
    Wyprzedzanie za wszelką cenę
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI