Menu

  • Kategorie

  • 152,000 subskrypcji

  • Ponad 67,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

“Bo on tak jedzie, żeby nie ruszać i hamować”

https://youtu.be/x0C13HoxFSI?t=10s
https://youtu.be/x0C13HoxFSI?t=10s

46 komentarzy do "“Bo on tak jedzie, żeby nie ruszać i hamować”"

  • marcin napisał(a):
    7
    31

    Żyrardów i wszystko jasne 😀

  • marcin napisał(a):
    4
    9

    Najlepsi kierowcy są w Żyrardowie Jaktorowie i w Grodzisku Maz

  • Driver napisał(a):
    14
    28

    Dwóch buraków się spotkało, ruch zablokować chciało…

  • Grzes napisał(a):
    29
    31

    Jeden glupszy od drugiego..

  • Mateusz napisał(a):
    69
    2

    Wymarzona sytuacja by sobie poprawić lakier na lewej stronie…
    Na lewym nadkolu wychodzi mi mała korozja, to bym takiego debila przeszorował 😀

    • kolasov napisał(a):
      4
      0

      dokładnie, śmiec we fiaciku wpierdziela sie na mój pas, nawet bym wsiokowi centymetra nie zjechał

  • rysiek napisał(a):
    34
    2

    W dłuższym korku o ile to możliwe też wolę jechać bez ruszania i hamowania (zwykle wystarcza odstęp 50m) 😉 Ale pan z WZ po takim cyrku powinien przestać jeździć samochodem.

  • Chris napisał(a):
    42
    10

    przez zostawianie takiego odstępu przed sobą “żeby się nie zatrzymywać i nie ruszać” korek sie niepotrzebnie wydłuża o kilka długości samochodów. Nie popieram takiego zostawiania odstępu.

    • rysiek napisał(a):
      17
      7

      badania wykazały że jeśli odstęp jest rozsądnie duży to czas przejazdu odcinka się skraca… z tego powodu w niektórych miastach w europie zachodniej dla upłynnienia ruchu wprowadzono ograniczenie prędkości równocześnie likwidując sygnalizację świetlną.

      • rysiek napisał(a):
        8
        0

        Nie wiem czy wklejanie linka do artukułu naukowego ma sens zamiast tego może lepiej pokazać filmik 🙂
        https://youtu.be/goVjVVaLe10

        • Pudzy napisał(a):
          3
          0

          teoria…a praktyka 😀 już widzę to w Polsce z naszymi kierowcami 😀

          • Rysiek napisał(a):
            5
            0

            Przyczyny przedstawionego zjawiska nie zależą od rasy ani narodowości 😉 poza tym stałe bezmyślne trzymanie się zderzaka uniemozliwia min jazdę na suwak czy ominięcie pojazdu który się “nagle rozkraczył” itd… Oczywiście nie należy przesadzać w żadną stronę 😉

        • Bary napisał(a):
          0
          2

          Tylko zauważ, że przykład który podałeś to autostrada o większej ilości niż jeden pas ruchu w jedna stronę, rozjazdy są co 3 kilometry a nie jak u nas skrzyżowanie co 500m , korek na drodze dochodzącej bo na “głownej” tez korek, jeszcze jakieś przejście się znajdzie co jakiś czas i na koniec tego jeszcze sygnalizacja. Teoria teoria , a w praktyce każdy wie jak jest.

          • Rysiek napisał(a):
            2
            0

            W pierwszym poście pada sakramentalne “o ile to możliwe” 😉 w mieście odstępy są raczej niewielkie choć i tak nie na zderzak. W badaniach prowadzi się pomiary rzeczywistego ruchu drogowego więc to nie jest czysta teoria.

  • Skinny napisał(a):
    17
    1

    Mam do wymiany trochę elementów z przodu, dlaczego ja do Cholery nie spotykam takich idiotów na drodze?

  • DW napisał(a):
    15
    21

    Nie mam automatu i często bym wolał przed sobą w korku mieć takiego WZ niż autora filmiku. Płynna i spokojna jazda w korku to:
    1) mniejsze zużycie paliwa,
    2) mniejsze zużycie elementów samochodu,
    3) mniejsze zmęczenie kierowcy
    4) i najbardziej dyskusyjne – większa prędkość średnia
    Dlatego w korkach wolę jechać za takim WZ lub ciężarówką. Podstawowym problemem są tacy kierowcy jak autor filmiku. Głupawo wyprzedzając niwelują oni starania innych, mające na celu osiągnięcie ww. korzyści.

    • Andrzej napisał(a):
      6
      1

      Co do paliwa się zgodzę. Co do zurzycia auta… bez przesady. Mniejsze zmniejszenie kierwocy? Dla mnie to jest dyskusyjne. Miałem wiele samochodów i wiem, że są samochody które toczą się bez użycia gazu (na samym biegu) z prędkością np. 5 km/h a są też takie które toczą się z prędkością 10 km/h. I co wtedy? Ty się toczysz a ja się denerwuję. Co do punktu 4 to również się zgadzam. Nie lubię jeździć za takimi kierowcami jak ten z Doblo. Jednak wyprzedzania w korkach też nie zunaję.

      • Andrzej napisał(a):
        0
        0

        *uznaję a nie zunaję 🙂

      • KamilM napisał(a):
        1
        0

        Ja musiałem sprzęgło wymienić jak z powodu remontów trzeba było jeździć po mieście żabką, bo ludzie zamiast w korku wrzucić jedynkę i jechać powili cudowali gaz-hamulec. Stojąc w korku wrzucasz biegi co kilka sekund, nie mów, że to nie zwiększa zużycia sprzęgła i skrzyni biegów (zużycie silnika plus większe spalanie chwilowe gdy ruszasz).

        • Andrzej napisał(a):
          0
          0

          Jeżdżę zawodowo samochodem osobowym od 11 lat. Rocznie przejeżdżam ok 70 tyś km. Auta wymieniam co trzy lata. Jeszcze nigdy nie wymieniałem sprzęgła a na co dzień poruszam się po dużych aglomeracjach gdzie z zasady stoi się w korku. Moja żona natomiast przejeżdża rocznie ok. 5-6 tysięcy i już dwa razy zmieniała sprzęgło. Przypadek?

    • Kuba napisał(a):
      2
      9

      większość samochodów ma teraz system start/stop więc paliwo oszczędza podjeżdżając i stając a nie jadąc przez cały czas 5km/h – też mnie takie dekle dobijają jak ten WZ … nie wspomnę że po tym jak go ktoś wyprzedził to jak chciał tak płynnie i ekonomicznie jechać to mógł sobie i odstęp 100m zachować a nie się na chama pchać …

    • DW napisał(a):
      1
      1

      wymysl sobie inny nick bo bylem pierwszy tu synek zanim PD opanowala plaga debilnych znawcow. Chociaz nie oceniam twojej wypowiedzi

  • Podgladacz napisał(a):
    8
    2

    Sprawa dość prosta choć podobno gentelmenom nie wypada, nie mniej rozwiązanie: wysiąść, wyjebać w kły i odjechać. Przepraszam za wulgaryzm, ale trzeba dosadnie

    • anonim napisał(a):
      3
      2

      Wulgaryzmy w określonych sytuacjach są jak najbardziej na miejscu. Ta sytuacja się do takich kwalifikuje, więc nie ma za co przepraszać 🙂

  • Brumbrum napisał(a):
    0
    5

    Ekolodzy, Ministrowie Finansów i geniusze jazdy o kropelce. Proszę abyście wsiedli do samochodu, którego komputer pokładowy pokazuje chwilowe zużycie paliwa. Wrzućcie jedynkę i toczcie się bez gazu koniecznie obserwując wskazania komputera pokładowego.

    Po tej czynności poproście administratora o usunięcie waszych wpisów lub ewentualnie edycję.

    • DW napisał(a):
      3
      4

      Bieg pierwszy, prędkość ok. 10 km/h i zużycie paliwa ok. 12l/100km. Postój zużycie paliwa ok. 0,5l/h. Zakładając, że jadę 10km/h to 100 km pokonam w 10h i przy tym spalę 12l ON. Natomiast stojąc 10h zużyję 5l ON i nigdzie nie dojadę. Czy gdzieś popełniłem błąd?

      • Anonim napisał(a):
        6
        2

        dodam, że ruszając z jedynki masz zużycie chwilowe 30-60 l/100km, geniusze potrafią dobić nawet do 100 l/100km, więc zdecydowanie KAŻDA jazda jest oszczędniejsza niż stawanie i ruszanie. Obowiązuje to również samochody z tym wymyślnym “start/stop”, o którym ktoś wyżej pisał.
        Aha, zapomniałem napisać, że są niektóre pseudo-komputery pokładowe, które jak stoisz pokazują zużycie 0 (tak, “zero”). Wtedy rzeczywiście wydaje się, że podjeżdżanie i stawanie jest oszczędniejsze 🙂

        Jak ktoś nie wierzy co jest oszczędniejsze i nie chce robić eksperymentu na swoich samochodzie, bo mu szkoda benzyny to proponuję mu taki eksperyment (tanio!): wyznacz sobie odległość 1 km. Wariant 1: przejdź ten 1 km spacerem z prędkością ok. 2-3 km/h (żeby było powoli). Wariant 2: biegnij 10 metrów, zatrzymaj się, biegnij 10 metrów, zatrzymaj się, itd. Pytanie: po którym wariancie będziesz bardziej zmęczony? Jeśli 1 km ci nie wystarczy to zrób to na odcinku 3 km albo na 5 km. Gwarantuję, że zużycie energii przez nasze mięśnie jest podobne jak zużycie paliwa w samochodzie – fizyki nie oszukasz.

  • riesling napisał(a):
    6
    0

    Ale odechciało mu się własnego stylu jazdy albo auto mu się naprawiło?

  • edwardos napisał(a):
    2
    1

    Szkoda, że na mnie nie trafił z tym wpychaniem się. Chętnie zarobiłbym parę tysi na remont mojej laleczki W211 z jego OC, bo już od lipca nie miałem kolizji zarobkowej.

  • Anonim napisał(a):
    0
    3

    Co za DEBILE – MYŚLĄ, ŻE TO ŻYRARDÓW, SZCZEGÓLNIE PO REJ. WZ 🙂 ŻENUA, GDZIE TU ZALEW W ŻYRARDOWIE A GDZIE TU MOŚCISKA I ESTRADY

  • Patryk napisał(a):
    1
    1

    Nie wiem na jaki ch.. wyprzedzał gość z kamerką, źle też zrobił niebieski że potem się wciskał na chama wiadomo, ale ja rozumiem gościa i też tak robię. Jadąc w trasie 300-400km dziennie uwierzcie że nogi naprawdę potrafią boleć i nie chce się człowiekowi pompować tym sprzęgłem wte i z powrotem co 10s, dlatego robię sobie odstęp coś około 50-100m wrzucam 2 albo 3 puszczam pedały wszystkie i autko sobie pyrka a ja mogę rozprostować nogi. Dodatkowo zawsze jest miejsce żeby ktoś z bocznej wyjechał bądź ktoś z przeciwka skręcił w lewo i przeciwny pas się nie korkuje. Więc chyba większym debilem będzie dla mnie ten gość z kamerką 😉

  • Piterek napisał(a):
    4
    4

    Facet z kamerą to bezczelny cham. Już bym go przewiózł na czołówkę, cwaniaczka. Gościu puknij się w pustą łepetynkę, przez takich jak ty robią się korki i ruch spowalnia się, spada płynność jazdy. Zawodowi kierowcy nie używają hamulców, tylko jadą płynnie, wcześniej przewidując sytuację i zdejmując nogę z gazu. Następny cwaniaczek co to zrobił prawko i potrafi tylko używać konfiguracji gaz podłoga-hamulec podłoga-gaz podłoga. A za upublicznienie tego materiału powinien facet zrobić ci sprawę o zniesławienie. Czyn ten jest karalny w Polsce. Wtedy na następny raz cwaniaku zachowasz swoją pozycję w kolejce. Na youtube i tutaj połowa wpisów to chyba od osób, które nie wiele mają pojęcia o jeździe autem i tak samo lawirują na drodze kosztem bezpieczeństwa innych. Tylko tak dalej to na pewno będzie mniej wypadków na drogach w Polsce.

  • Arek napisał(a):
    0
    0

    Ecodriving 2.0

  • Krzysztof napisał(a):
    1
    1

    Żal dupę ściska że go wyprzedził. Popierdoleni jesteście z tymi komentarzami. Facet blokuje drogę powodując wydłużenie korka o kilkaset metrów a potem próbuje wpychać na chama bo go ktoś wyprzedził. Głupek i tyle.

    • Patryk napisał(a):
      0
      0

      Gdzie Ty widzisz kilkaset metrów? Jedzie sobie płynie kawałek za innymi, co za tym idzie reszta jedzie płynnie za nim, nikt nie rusza nie hamuje. A tak to każdy się zatrzyma potem zanim każdy ruszy jeszcze 1/4 osób siedzi w telefonie i zapomni o ruszeniu i wtedy ten korek się wydłuża. Codziennie przejeżdżam na wylocie z jednej miejscowości gdzie na końcu są światła, jest długa prosta i zawsze jest korek na co najmniej 1km i jadąc z takim odstępem płynnie korek na pewno się zmniejsza niż dojeżdżając jeden do drugiego na centymetry.

  • Sebastian napisał(a):
    0
    0

    Cienias z tego kierowcy że po wyprzedzeniu dał się wcisnąć kierowcy z Doblo. Ja bym na to nie pozwolił

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Cze 25 2017
    Motocykl może więcej?
  • Cze 25 2017
    Bezmyślność ZABIJA
  • Cze 25 2017
    Nieznajomość prawa szkodzi
  • Cze 24 2017
    Argumentacja poziom ekspert
  • Cze 24 2017
    “Wygniemy to jakoś?”
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI