Archiwum dla kategorii "AGRESJA"

Agresywny troglodyta drogowy w akcji

Zasada jest prosta – warto używać sygnału dźwiękowego, gdy jesteśmy wyprzedzani w miejscu niedozwolonym.
Dlaczego? Ponieważ ostrzegamy wszystkich dookoła o pojawieniu się zagrożenia na drodze.
Niestety ograniczeni i egoistyczni troglodyci drogowi nie rozumieją tej zasady i na użycie klaksonu reagują agresją drogową.

Autor tak opisuje sytuację:

“Stworzenie realnego zagrożenia w ruchu drogowym. Jadę ja, bus, a za nim mercedes. Podwójna ciągła, nagle mercedes zaczyna na siłę wyprzedzać nas obu na podwójnej ciągłej. Kierowca busa zaczyna trąbić, po czym kierowca mercedesa zaczyna awaryjnie i bez powodu hamować do zera, zmuszając nas do awaryjnego hamowania. Wszystkie trzy pojazdy po zahamowaniu dzielą centymetry! Po tym manewrze kierowca Mercedesa gwałtownie rusza, a na rozgałęzieniu i tak jedzie w lewo, a my w prawo.”

Share Button

Gaz na ulicach

Również takie historie nagrywają kamerki samochodowe.
Czego tam nie było! Miotacze gazu, maczety, noże i oni – nieustraszeni wojownicy posępnego czerepu.
Na szczęście skończyło się na szybkim pokazie siły i jeszcze szybszej ucieczce.

Share Button

Agresja drogowa

Przerażające, że niektórzy ludzie potrafią wykorzystywać swoje pojazdy do “karania” innych oraz udowadniania swojej racji.
Pamiętajcie, że eskalowanie agresji nie prowadzi do niczego dobrego, więc jeżeli kiedyś znajdziecie się w podobnej sytuacji nie dajcie się sprowokować i oddalcie się od agresora na bezpieczną odległość, a nagranie ze zdarzenia prześlijcie na policję – oni już wiedzą jak rozmawiać z niebezpiecznymi drogowymi prymitywami.

Share Button

Gwałtowna wymiana “argumentów” pomiędzy pieszym i taksówkarzem

Wymiana “argumentów” pomiędzy uczestnikami zdarzenia była bardzo gwałtowna.

Share Button

Nie zaparkowałeś na moim parkingu to urwę ci lusterko

Autor opisuje sytuację tak:

“Jestem stałym mieszkańcem okolicy, pracuję przy wejściu do doliny Chochołowskiej. Mając samochód na rejestracjach z poza powiatu tatrzańskiego parkingowi wychodzą na środek drogi i wymachują, aby wjechać na ich parking. Pan z filmu wyszedł na środek drogi, tak że nie dało się koło niego przejechać (wjedź na mój parking), ja jechałem dalej. Po zahamowaniu przed panem i ominięciu go, pan wsiadł w auto – jego duma została urażona i musiał pokazać kto tu rządzi – wyprzedził mnie z nadmierną prędkością, było blisko do potrącenia kobiety, która szła przepisowo lewą stroną jezdni, przy czym obiją się o moje lusterko, zatrzymuje pojazd na środku i przychodzi do mnie wykrzykując, że chciałem go przejechać. Po informacji że dzwonię na policję pan uciekł. Po chwili jednak wrócił na miejsce mojej pracy i próbował mnie uderzyć (na filmie widać że biegnie w moim kierunku – naprawiam parasol), na oczach kilkudziesięciu osób. Policja po przybyciu na miejsce nie widziała w sytuacji nic nadzwyczajnego, nie zbadała nawet trzeźwości tego psychola, a raczej narkotest by się przydał (to nic, że pan prawie potrącił kobietę) i kazała zostawić nagranie na komisariacie, tak też zrobię.”

Share Button

Niezrównoważony kierowca atakuje rowerzystów samochodem

Niezrównoważony agresor zaatakował rowerzystów swoim samochodem i niestety zrobił to bardzo skutecznie.
Oświadczenie poszkodowanej:

“KOLARZE, UWAŻAJCIE NA SIEBIE!
Z taką agresją na drodze nigdy nie mieliśmy do czynienia!
Dla mnie i mojego męża to nie był zwyczajny weekend. Postanowiliśmy go spędzić w Niedzicy i tradycyjnie potrenować. Pogoda i warunki były idealne. W sobotę cieszyliśmy się wszystkim: słońcem, fajną formą, pięknymi widokami i wspólnym czasem. Kręciliśmy w rejonie Łapszanki, Nowej Białej, Krempach itd… aż tu nagle nasz super dzień zakończył młody kierowca, który na niemal pustej drodze trąbił na nas z daleka (jechaliśmy jeden za drugim) bo ścigał się z innym samochodem. Zestresował nas bardzo, bo był agresywny. Grześ krzyknął na niego co robi i zaczęło się. Kierowca postanowił pokazać nam kto rządzi na drodze. Specjalnie zepchnął Grzesia z drogi i nagle zahamował pod moimi kołami. Zdążyłam tylko odbić, bo uznałam, że mam z nim szanse tylko jak go wezmę bokiem. Uderzenie było tak mocne, że wgniotłam mu tył samochodu. Mieliśmy szczęście, bo za nami jechał samochód z wspaniałymi ludźmi, którzy to wszystko nagrali i nam pomogli. Przyznam, że nie wiem jak to się stało, że jesteśmy w “miarę” cali. Mam zwichnięty bark. Grześ jest poobijany, pękł mu kask. Psycha gorzej. Jeszcze nie mamy głowy do przemyśleń, cieszymy się, że żyjemy. Na pewno ten weekend pokazał ile jest agresji w stosunku do kolarzy i to jest smutne… Pilnujcie się na drogach!”

Share Button

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Wrz 20 2020
    #JedzieszMyśl
  • Wrz 19 2020
    Bolesny finał niedostosowania prędkości do warunków ruchu – aquaplaning 🌊💦
  • Wrz 16 2020
    Polskie Drogi #179
  • Wrz 16 2020
    Nietypowa kontrola trzeźwości
  • Wrz 15 2020
    Niebezpieczny patokierowca w akcji
  • Kategorie

  • Archiwa

Skip to content