Chciał zdążyć na tramwaj

https://youtu.be/MYjR44dGJXg?t=6s
Share Button

41 komentarzy do "Chciał zdążyć na tramwaj"

  • dydzio pisze:

    OMG, odbił się jak pingpong….

  • Kamil pisze:

    wyprowadzać dzieci na smyczy i już

  • Alvaro pisze:

    Tępy debil z WW zablokował całą ulicę żeby pogłaskać dzieciaka.

  • waskos pisze:

    To miłe, że ludzie rzucili się z chęcią pomocy, nie rozumiem tylko czemu kierowcy z przeciwka (VW i białe auto) blokują niepotrzebnie drogę? pozostawienie auta w tej sytuacji na środku drogi jest totalną głupotą!

  • Kamil pisze:

    W Wawie na prawdę warto spieszyć się na tramwaje, autobusy czy metro,…..przecież odjeżdżają tak rzadko… Ja prdl…

  • kolasov pisze:

    głaskanie głaskaniem,ale ten z clio, świadek, był najbliżej, popatrzył i odjechał

  • Krzycho pisze:

    Jak tak patrzę na ten film to mi to też wygląda podejrzanie….

  • fotorobart pisze:

    następnym razem, może pomyśli zanim wbiegnie przed jadące auto…., pieszy lub jego opiekunowie powinni zapłacić za ewentualne uszkodzenia auta …

  • karol pisze:

    Praktycznie to gość wbiegł w samochód a nie został potrącony, bardziej mi to wygląda na wyłudzenie odszkodowania, albo próbę samobójczą niż śpieszenie się na tramwaj.

    • Deeway pisze:

      Wyłudzenie odszkodowania przez dziecko? Jak on pewnie nie wie nawet co to jest odszkodowanie… A ubezpieczenie, to pewnie kojarzy tylko z tego, że rodzice dają mu na to pieniądze i płaci w szkole…

  • Kami pisze:

    Chyba niepotrzebnie przestawiał samochód

    • Michał pisze:

      To prawda. Na szczęście zdarzenie zostało zarejestrowane i widać jak doszło do wypadku.

    • Barto pisze:

      Dlaczego niepotrzebnie? Nagrał przebieg zdarzenia na kamerce, a jego samochód nie uczestniczył w wypadku, za to dość skutecznie blokował przejazd (i być może także skrzyżowanie) więc moim zdaniem dobrze zrobił, że nie czekał tak na przyjazd służb. No chyba że o czymś nie wiem, w takim razie z chęcią się dowiem (to nie ironia).

      • edw pisze:

        Kami miał chyba na myśli samochód uczestniczący w wypadku.

        • Anon pisze:

          Samochód który potrącił dzieciaka niewątpliwie nie powinien ruszać się z miejsca.
          To osoba która pobiegła pomóc zostawiła samochód żeby jak najszybciej pomóc, a ten co uczestniczył pojechał zaparkować… :/
          A jeśli chodzi o nagrywającego to też bym nie ruszał samochodu ze względu na to że dzieciak trochę wystawał na jezdnię i żeby żaden z przejeżdżających mu nie poprawił. No ale to akurat nie jest zabronione w przeciwieństwie do samochodu uczestniczącego…

  • kriss_u pisze:

    Czy to było wolno? Obstawiam że minimum 50km/h na jakiej podstawie? Od ruszenia ciągle się rozpędza a po harakterystycznym przysiadaniu tyłu widać że już trzeci bieg wrzucił.
    Oczywiście niema to nic wspólnego z tym że tym razem to pieszy jest winny.
    A walną naprawdę mocno oby nic poważnego mu się nie stało.

    • Szymon pisze:

      Nie gadaj głupot – ja przy 30 spokojnie trójeczkę wbijam. I skąd akurat 50? Może to było 40, albo 35. A może nawet 60?

      • TomaszTomasz pisze:

        To zmień nawyk zmiany biegów, bo szkoda silnika. No, chyba, że jest to jednostka rzędu 1,1 litra, to zwracam honor.

        • Azi pisze:

          Od kiedy silnikowi szkodzą niskie obroty?

          • Driver pisze:

            Od zawsze. Obroty muszą być optymalne dla silnika. Jak będziesz zamulał silnik to zapchasz dpf, rozwalisz dwumasę albo korba poczuje zew wolności.

            • Azi pisze:

              Nie wszystkie auta mają dpf czy dwumas, idąc tą logiką postój gdzie auto ma ok. 800 rpm byłby dla silnika zabójczy. Od 17 lat moje auto rzadko widuje powyżej 3,5k rpm. Kiedy zawiedzie? Zobaczymy 🙂

              • motorzysta pisze:

                ale wszystkie maja korbe!!

              • Kudłaty pisze:

                Dokladnie tak. Silniki zdecydowanie bardziej tolerują jazdę na wysokich obrotach niż na niskich, 30km/h i trzeci big to niebawem panewki i korbeczka powiedzą papa. Ja w accordzie 3 bieg wbijam przy 60tce i nie będę cebulował z oszczedzaniem paliwa by potem babrać się z silnikiem. Żywotność silnika i ecodriving nie idą nigdy w parze.

              • lucypher pisze:

                To ty jesteś tym co zamula każde skrzyżowanie?

                • KamilM pisze:

                  Sami eksperci. Biegów nie wrzuca się przy konkretnej prędkości tylko konkretnych obrotach silnika, bo różne samochody mają różne przełożenia. Jak ktoś taki mądry, to niech poda przy jakich obrotach trzeba zmieniać biegi.

              • Greg92PL pisze:

                Zacznijmy od tego,że obroty jałowe na luzie to obroty,kiedy silnik nie jest obciążony toną złomu, jaką jest masa pojazdu. Silnik musi pracować płynnie. Obroty poniżej 1500 to męczarnia. Smarowanie (ciśnienie) gwałtownie spada, silnik ma niską sprawność, a przy wysokim biegu, dużej ilości gazu ogromne siły działają na sworznie tłokowe, powodując stopniowe luzy na korbach.
                ” Od 17 lat moje auto rzadko widuje powyżej 3,5k rpm. Kiedy zawiedzie? Zobaczymy” – jak masz starsze, pancerne konstrukcje to owszem, pojeździ trochę krócej niż zwykłe traktowanie silnika.
                Takie małe pytanko – a jak usuwasz nagar z silnika? Samoczynnie usuwa się przy wysokich obrotach, dodatkowo przepychasz kata.
                Potem widuje na warsztacie takie złogi nagaru, że zdziwiony jestem, że to jeszcze działa…

          • TomaszTomasz pisze:

            To już wyższe są zdrowsze, a najlepiej, to te optymalne. Potem płacz, że auto dużo pali, że skrzynie umiera, że zawory zaczynają grać, że poduszki silnika poleciały, że korba wybrała wolność, itp. itd.

            • Azi pisze:

              Przy wysokich obrotach możesz właśnie zobaczyć kolanko wystające z bloku silnika. O wszelkich uszczelkach, tłokach, zalewaniu się silnika olejem nie wspomnę.

              • Kudłaty pisze:

                Chyba w ładach

              • Greg92PL pisze:

                To niby dlaczego motocykle kręcące po 16K obrotów jakoś nie gubią korby, uszczelnień itp? 🙂

                Nie wiem, coś oglądał, ale nie ma jak korba pójść bokiem z powodu obrotów.
                “zalewaniu się silnika olejem” – zaskoczę cię – silnik MA BYĆ ZALANY Olejem:)
                Po to masz zawór regulacji ciśnienia smarowania,aby nie wysadziło uszczelnień zbyt wysokim ciśnieniem…

      • Gg pisze:

        Emeryt z dizlem

    • Ranek pisze:

      A ja to na jedynce się do 50 rozpędzam a później czwórka,

    • Konrad pisze:

      a może przejeżdżał przez tory to dlatego go tak bujało? 😮

  • XYZOrginal pisze:

    paskudnie poleciał -życzę zdrowia

  • Albert pisze:

    Głaskanie po plecach na pewno pomoże.

    • Polak pisze:

      Ale uspokoi, a to też ważne.

    • Lidia pisze:

      Czasem nic więcej nie można zrobić, nie wiadomo czy nie miał uszkodzonego kręgosłupa. Lepiej takiej osoby nie ruszać, jeżeli nie ma się wiedzy do udzielenia pomocy.
      Sama kiedyś spadłam z roweru i na siłę ktoś mnie podnosił za rękę, która była złamana. Mimo, że mówiłam, że boli, to i tak kontynuował, bo przecież nie jest sina.

      • fotorobart pisze:

        spadłaś na własne życzenie??

        • Tom pisze:

          Poważny jesteś? Wypadek to wypadek. Absolutnie niezależnie od sytuacji. Ktoś ucierpiał – należy pomóc, najbardziej i najbezpieczniej jak tylko można w danym momencie.

          A motywy? Kuźwa, czy gdybyś kiedyś nieświadomie nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu – chciałbyś, aby nikt Cię nie ratował, bo zrobiłeś to “na własne życzenie”?!

    • B pisze:

      Porażający brak empatii 🙁 aż ciężko komentować takie wypowiedzi…

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Gru 18 2018
    Polskie Drogi #133
  • Gru 17 2018
    Niebezpieczne zielone🚦
  • Gru 17 2018
    “Chyba się uszkodził “
  • Gru 16 2018
    Kierowca ciągnika powoduje kolizję i oddala się z miejsca zdarzenia
  • Gru 16 2018
    Nieudane wyprzedzanie na śniegu
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa