Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Chłopak został z rozbitym samochodem

⚠Kolejna prośba o pomoc jednego z widzów PD⚠

“Jeśli jesteście w stanie pomóc, to byłoby miło.. chłopak został z rozbitym samochodem. Niestety moja kamerka nagrywała w żałosnej jakości z powodu jakiejś awarii i nie ma możliwości odczytania numerów rej sprawcy. Jeśli ktokolwiek ma nagrane numery rej sprawcy lub nagrał o podobnej godzinie na tej drodze takie auto, proszę o kontakt”

https://www.youtube.com/watch?v=-wNeh18wmyE&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=-wNeh18wmyE&feature=youtu.be

33 komentarze do "Chłopak został z rozbitym samochodem"

  • Grześ napisał(a):
    9
    1

    Powodzenia w poszukiwaniach.

  • Rafał78 napisał(a):
    17
    35

    no niestety tak może być jak się nocą w deszczową pogodę zapierdala ile fabryka da, a jakiś niedowidzący po zmroku wyskoczy przed maskę zmieniając pas ruchu

    • Grześ napisał(a):
      27
      14

      Może u Ciebie fabryka daje 120km/h i dla Ciebie to zapier.alanie, coż tylko Ci współczuć pozostaje, w deszczowe noce pozostawaj w domu 😉

      • Ryba napisał(a):
        3
        0

        Dla mnie to było 150-160 km/h, niech każdy sobie sam oceni (mimo klatkującego obrazu można zobaczyć jakim tempem wyprzedzali ciężarówki, które pewnie jechały 90-100km/h) – a że zakręt dość ciasny, to tak się złożyło, że został zasłonięty. Bardzo przykre jest to, że nieumyślny sprawca uciekł – zachowanie bardzo niegodne i niemęskie (tym bardziej, że sprawstwo wcale nie takie oczywiste).

    • nieanonimow napisał(a):
      26
      3

      Człowieku, to jest autostrada, a na nagraniu ciężko w sumie stwierdzić prędkość… Niebo zresztą wygląda na przetarte, więc wcale nie musiało padać (te kropelki mogły być pozostałościami po jakimś deszczu, ale droga nie wygląda na mocno mokrą). Mam na autostradzie jechać 70km/h gdy nie pada/pada ledwie co tylko dlatego, że jakiś debil może mi wyskoczyć? Chłopak niczemu winny nie był, wykazał się refleksem, niestety – jednocześnie ten refleks go trochę zgubił.

      Mam nadzieję, że znajdą tego pajaca nieumiejącego zmieniać pasów i słono zapłaci za to i za ucieczkę z miejsca wypadku (na pewno widział co się dzieje, skoro zjechał na pobocze po tym wszystkim, po prostu spierdzielił).

  • Matt napisał(a):
    46
    8

    Uprzedzam będzie ostro i drastycznie!!!!
    Dlatego właśnie w taki sytuacjach nie hamuje tylko wale w delikwenta. Uratować i tak się nie uratuje a przez takiego chuja mogę zginąć. Jeżeli ja zginę to pociągnę go ze sobą na samo dno piekła. A do wszystkich oburzonych – patrzcie w lusterka i używajcie kierunków bo możecie trafić na takiego jak ja.

    • Ja78 napisał(a):
      8
      2

      a masz pewnośc, że koleś nie był już na lewym pasie od pierwszej sekundy tego nagrania, tylko, że z za tira tego nie widać ?? bo w 4 sekundzie jak pojawiają się światła to widać zarówno jeden jak i drugi samochód, czyli są już na 2 pasach, a co robi koleś ?? hamować zaczyna dopiero 2 sekundy później, a dodać trzeba, że ma lepszą widocznośc niż nagrywający, więc musiał jeszcze kilka sekund wcześniej widzieć co się dzieje przed nim

      • marmar napisał(a):
        0
        0

        to tylko taka perspektywa 😉 w tej 4 sekundzie obaj są ciągle na 2 różnych pasach. to wygląda mi na takie typowe zmienianie pasa na łuku – w sensie, że nie dociągam kierownicy mocniej żeby jechać po zewnętrznej, ale żeby “wyniosło” mnie na wewnętrzną i dalej dzida przed tira – no tylko “ale”, wypadając zza tira ma się coś koło 100 i w samochodach tego pokroju (peugeot partner jeśli dobrze widzę), nie ma mowy o dobrym odejściu… fakt, faktem chłopak też chyba świeży, jak tak spanikował, ew. brak abs’ów i stracił całkowicie kontrolę

        https://www.youtube.com/watch?v=pBFX-nwIaX0

        da się w gorszych warunkach, przy odpowiednim opanowaniu (do czasu :D), nie rozbić auta

    • M. Ż. napisał(a):
      1
      0

      Tacy krótko żyją, ale dzięki za ostrzeżenie.

    • M. Ż. napisał(a):
      0
      0

      Tacy jak ty krótko żyją. To się nazywa selekcja naturalna.

    • zybcio napisał(a):
      4
      1

      Matt schowaj rower do piwnicy,wyłacz komputer i wez sie za nauke bo w jutro masz sprawdzian z przyrody.

  • Ja78 napisał(a):
    5
    1

    praktycznie jak koleś minął tira to tamten był już na lewym pasie i chciał wyprzedzać, ale widząc światła uciekł znowu na prawy

    to nawet można dostrzec z tego nagrania z samochodu, który miał gorszą widoczność, tak więc na co koleś patrzył wyprzedzając tego tira że tego nie widział ??

    spekulować nie chcę, ale chyba koleś źle ocenił położenie samochodu przed nim na tym lekkim łuku, na nagraniu już w 0:04 sekundzie widać zarówno światła samochodu jak i tira, więc nie jechali oni za sobą, a byli już na dwóch pasach, skoro to widać na nagraniu z auta za nim, to koleś musiał to widzieć trochę wcześniej bo był te kilkadziesiąt metrów do przodu przed nagrywającym i miał lepszą widoczność

    słaba jakośc tego nagrania, i ta poklatkowość, więc ciężko stwierdzić jaka była dynamika całej sytuacji

  • Gregory_32 napisał(a):
    3
    0

    A gdyby …….odnoszę wrażenie że więcej tutaj “miszczów 😉 kierownicy ” niż prawdziwych ,normalnych kierowców . jechał normalnie , nacisnął na hamulec i poniosło , ścigać tego cepa co wyjechał , Powodzenia w złapaniu sprawcy zdarzenia , trzymam kciuki.

    • M. Ż. napisał(a):
      2
      0

      To nie wrażenie. nigdzie nie ma tylu ekspertów co tu.

    • KamilM napisał(a):
      0
      0

      Ja mam chyba jakiś inny samochód, bo jak naciskam hamulec, to auto nie leci w bok. Przesadził koleś z reakcją – albo hamowanie albo odbicie w bok. Co do zmiany pasa i ewentualnej winy, to z tego materiału nic nie widaći możemy sobie wróżycz fusów (albo zrobić doświadczenie z parówkami i puszkami po piwie).

    • Dudu napisał(a):
      0
      0

      Ty oczywiście już wszystko wiesz… jeśli koleś, jak większość polskich driverów leciał grubo ponad normę i na beszczela, pod nazwą “ten pas jest mój” to wcale mi go nie żal. W przyszłości dwa razy pomyśli. Co do rzekomo “wymuszajacego”- bo nie wiemy jak było- niezależnie od wszystkiego powinien się zatrzymać w bezpiecznym miejscu, wezwać policję, w miarę możliwości samemu zorientować się w sytuacji – choć to trudne na ekspresówce. Niemniej ucieczka to mega świństwo, tu się zgodzę.

  • Adam napisał(a):
    1
    7

    Daj nagranie na policję, mają sprzęt odpowiedni do obróbki zdjęć i filmów, przybliżą i odczytają nr-y ! powodzenia.

    • M. Ż. napisał(a):
      25
      0

      Takie rzeczy tylko w CSI.

    • Robi napisał(a):
      1
      0

      Naogladales się za dużo w11 ! A wniosek na ukaranego uwierz mi, że będą drukować….. Na prywatnej drukarce i prywatnym tuszu! Zmień programy do oglądania!

  • M. Ż. napisał(a):
    1
    0

    Nic nie widać na tym filmie.

  • cin napisał(a):
    2
    0

    Przy takiej ciemnosci pogodzie i predkosci to tylko najlepsze kamery z ft 1.8 czy nawet 1.6 ktore kosztuja niebagatelne pieniadze ……. czyli seria DOD LS 460 czy LS470 ….

  • Anonim napisał(a):
    4
    2

    nie dostosowal predkosci do warunkow panujacych na drodze Wina pokrzywdzonego!
    Widac jak szybko tira wyprzedza kamerzysta

  • lol napisał(a):
    8
    3

    Kolejny lamus,który narobił w majty na widok codziennej sytuacji na drodze.Pomińmy kto winny,skupmy się na zachowaniu niby poszkodowanego lamusa:hamowanie i gwałtowne odbicie w lewo,a auto po prawej cały czas na swoim pasie,konsekwencje wiadome….Dla porównania reakcja tego z prawej-widział całą akcję i potrafił przewidzieć i zareagować(z wyczuciem zjechać na prawo) miał tylko lusterko,a ten z lewej miał tylko pedał przyspieszenia?

    • Anonim napisał(a):
      3
      1

      skrót komentarza twojego pokroju, który znalazłby się na stronie np. “Polskie Zabójstwa”: pomińmy winę nożownika, skupmy się na zachowaniu ofiary: krzyki, panika, nieudolna próba ucieczki, konsekwencje wiadome…

      Widzę, że twoim zdaniem i wielu innych komentujących mam być Robertem Kubicą i Hołowczycem w jednym, bo jakiś debil i tchórz nie umie zmieniać pasów? To może wróćmy do epoki gdy samochody poruszały się 10 km/h to wtedy nie byłoby takich problemów.

      • KamilM napisał(a):
        0
        0

        Wydaje mi się, że samochód z prawej strony tak naprawdę nie zmienił pasa, co nie zmienia faktu, że zachował się niepoprawnie.

        • KamilM napisał(a):
          0
          0

          Obejrzałem jeszcze raz powoli na dużym ekranie i jednak mi się wydaje, że biały dostawczak był na lewym pasie i wracał na prawy a koleś z lewego pasa za szybko jechał i nie zdążył wyhamować.

  • Janek napisał(a):
    1
    3

    Sprawca zmieniał pas bez kierunku, kolejny pan i wladca autostrad, niestety coraz wiecej takich delikwentow.. gdyby wlaczyl kierunek poszkodowany mialby kilka sekund na reakcje bo wiedzialby co poprzedzajacy chce zrobic a tak wyszlo jak wyszlo… a sprawca typowo uciekl z miejsca zdarzenia bo wiedzial co narobil…

    • Miki napisał(a):
      0
      0

      Kierunkowskaz by coś dał myślisz? Coraz więcej to jest Panów i Władców lewego pasa. Nie wpuści, a jak ma przed sobą “przeszkodę to pogania światłami. Zawsze mnie korci wtedy by go mocno przyhamować. W odróżnieniu od kretyna mam jednak wyobraźnię i wiem czym mogłoby się to skończyć.

  • Maciek napisał(a):
    4
    0

    Największe skupiska&wysyństwo to, że dwóch buraków pojechało, kompletnie nie interesując się czy wszystko ok! Szlag niech ich trafi!

  • cukier napisał(a):
    1
    0

    morał z tej sytuacji jest taki, że jeśli wypadek nie wygląda na śmiertelny, to jechać za sprawcą, aż się zapisze czy nagra numery. potem stop na poboczu i pasem zieleni, na piechotę, pójść z karteczką czy telefonem do poszkodowanego. To jest realna ppmoc dla poszkodowanego, bo pytanie się go, czy w porządku to najczęściej, choć nie zawsze, strata.
    Zresztą, wyobraźmy sobie, że poszkodowany faktycznie doznał poważnego uszczerbku. Czy nie jest w takiej sytuacji jeszcze bardziej pożądane, aby zidentyfikować sprawcę? I tak ktoś się w końcu zatrzyma do poszkodowanego, a sprawcę widzi jedynie ten bezpośrednio za zajściem, jak tutaj.
    Miałem kiedyś złamaną nogę, ból straszny, ale wolałbym w tej sytuacji, by samochód za mną pojechał za dziadem i go zidentyfikował

  • p napisał(a):
    0
    0

    Mam lepszy morał. Myślenie. Wystarczy przewidzieć że akruat bus może zmienić pas. Wiem że jest zdarzenie i że jest poszkodowany i tamten jest winny tego . Ale każdy znas miał taką sytuacje na każdej możliwej drodze. I uwieżcie mi a nie mam 20 lat prawka jestem w stanie przewidzieć takie zachowanie “Co jeśli on mi zjedzie w trakcie wyprzedzania”. Wiem że nie można wszystkiego przewidzieć ale chyba zgodzicie się ze mną że wzielibyście pod uwagę to że może nas bus nie zauważyć podczas wyprzedzania? Myślenie myślenie i jeszcze raz myślenie.

Skomentuj...