Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

“Chwila nieuwagi”

25 komentarzy do "“Chwila nieuwagi”"

  • Lepi napisał(a):
    28
    0

    Co on odj*bal. 😀

    • Tom. napisał(a):
      21
      0

      Zwróćcie uwagę jak przyspiesza po bardzo ostrożnym wjeździe na skrzyżowanie. Myślę, że zrobił to z premedytacją, w pełni świadomy i nie pierwszy raz. Ale pierwszy raz się nie udało. To nie “chwila nieuwagi”, raczej “notoryczna arogancja wobec przepisów”.
      Dziękuję za uwagę.
      Pozdrawiam.

  • Gor napisał(a):
    38
    1

    Jakiej nieuwagi ? To można czerwonego światła nie zauważyć, bo przecież ten Passat musiał mieć czerwone.

    • jac napisał(a):
      34
      1

      Częsty przypadek – ktoś rusza na zielonej strzałce, a ten za nim nie patrząc rusza prosto na czerwonym. Nie tak dawno miałem taką sytuację, w dodatku ten co ruszył na czerwonym jeszcze miał pretensje…

      • Czarek napisał(a):
        7
        1

        Ludzie jak te bawoły.. jadą bo inni jadą..

        Kiedyś na pasach zrobiliśmy taki eksperyment:

        Wszyscy stali na czerwonym, jak zczailiśmy z kumplem, że nic nie jedzie (tak nic nie jechało) daliśmy równo krok do przodu i się zatrzymaliśmy – 4 osoby z ok 10-12 ruszyły bez patrzenia na czerwonym :/

    • Franq napisał(a):
      0
      3

      Czasem czerwonego można nie zauważyć.
      Znam miejsce gdzie są dwa skrzyżowania pod rząd ze światłami, jeżeli ktoś nie zna skrzyżowania to da się zagapić na drugi sygnalizator ze drugiego skrzyżowania i często się to zdarza, gdzieś na yt jest film gdzie nawet policjant z radiowozu tak się zagapił.
      PS. ale to skrzyżowanie do takich nie należy, analizując ruch kierowcy moim zdaniem on to zrobił całkowicie celowo

    • cichyzorro napisał(a):
      4
      0

      Tak jak napisał poprzednik, jest to notoryczna arogancja wobec przepisów. Niestety na polskich drogach bardzo często spotykana.

  • Niki napisał(a):
    38
    2

    Wina nagrywajacego.

  • Grzegorz napisał(a):
    5
    2

    Zobaczył najpewniej zieloną strzałkę kierunkową w prawo i źle to zinterpretowal, jak sygnal do jazdy na wprost.

  • Nowy napisał(a):
    7
    9

    Poszedł jak dzik w kartoflisko. Kurczę, po co tak pędzić. Jak muszę być gdzieś na określoną godzinę to wychodzę odpowiednio wcześniej z domu. Czasem też lubię depnąć, ale są tory. Warsaw Night Racing organizowało na Żeraniu fajne spotkania, a wjazd kosztował jakieś 10-20 zł. Legalnie można było upalić laczka czy ustawić się na kreskę.

    • Kogo to obchodzi napisał(a):
      5
      3

      No i prawidłowo na torze, a nie na ulicy. Dwie osoby wolałyby, żeby ścigać się i driftować na publicznej drodze?

  • Darek napisał(a):
    7
    1

    Wyraźnie widać, że wjechał z premedytacją na czerwonym a nie że jakaś zielona strzałka. Chciał zdążyć przed białym a nie widział pomarańczowego.

  • Paweł napisał(a):
    0
    0

    Gdzie się podziało video ?

  • Marcin napisał(a):
    1
    1

    Passerati…i wszystko jasne 🙂

  • Bartek napisał(a):
    0
    0

    Znam to skrzyżowanie , ale to chyba był już jakiś debil co się mu śpieszyło., aby zdążyć z pizza z de facko A to skrzyżowanie znajduje się w Olkuszu woj. małopolskim

  • Anonim napisał(a):
    0
    0

    Ale kur.a odjebał!!!

  • szym napisał(a):
    1
    0

    W tym kraju ludzie sa tak bardzo niedowartosciowani ze pozwalaja sobie na lekcewazenie zycia swojego oraz innych tak dalece ze posuwaja sie do takich wlasnie zachowan. Bo wyobrazcie sobie ze ten czlowiek doskonale wiedzial co robi: w skrócie i na ludzki jezyk: mial w dupie to co sie stanie z nim i z kazdym innym ktokolwiek znajdzie sie na jego drodze…. ze smiercia swoja lub ofiary wlacznie….

  • Szymon napisał(a):
    0
    0

    Komentarz w lewym górnym rogu filmu.

  • Darek napisał(a):
    0
    0

    Zapomniał do czego służy warunkowy?

Skomentuj...