Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

“Czasami nie ma szans na reakcję”

https://www.youtube.com/watch?v=rhPCN3vIxb4
https://www.youtube.com/watch?v=rhPCN3vIxb4

41 komentarzy do "“Czasami nie ma szans na reakcję”"

  • Ja napisał(a):
    47
    35

    A po co to trąbienie? Nie znam się na nowych technologiach, ale, z tego co wiem, nadal nie pozwala cofnąć czasu…

    • Ty napisał(a):
      27
      13

      słyszałeś kiedyś o szoku?

      • Pan napisał(a):
        14
        3

        Popieram, myślę że wiele z nas by się mogło tak zachować 😛

      • sassad napisał(a):
        18
        44

        To niech potrąbi jeszcze z 10 minut. Słyszałeś kiedyś o zachowaniu zimnej krwi, trzeźwym myśleniu ? Szoku, jakim szoku jakby kogoś zabił na przejściu, dostał w bok, nikomu nic się nie stało.

      • Deli napisał(a):
        20
        1

        Niestety obawiam się, że większość ludzi trąbi ze złości.

    • sajgon338 napisał(a):
      62
      2

      lepiej klakson niż jakby wyszedł i zaczął klepać gościa po ryju…

      • ABC napisał(a):
        3
        1

        Jakiego goscia ? Przeciez kierowca byla kobieta 😀

      • cukier napisał(a):
        7
        6

        Owszem. Ale jak już dyskutujemy, co jest lepsze, to najlepsze jest właśnie zachowanie spokoju. Nie można tego wymagać, ale można to premiować np. pochwałą. Która oczywiście nic nie zmienia, tak samo jak nic nie zmieni trąbienie. tylko dlaczego minus dla kogoś, kto to zauważy, czereśniaczki?

    • Patryk napisał(a):
      1
      6

      właśnie ! szok i tyle po co szukasz problemu OMG, Typowa Polska i typowy POLACZEK CEBULACZEK ://

  • sas napisał(a):
    29
    8

    Po 1. skoro już cię stuknął to w czym ci pomoże strąbienie ? Trąbi się przed zdarzeniem, a nie po fakcie.
    Po 2 : Przy kolizji zjeżdża się na bok a nie blokuje całe skrzyżowanie.

    • anon jak zawsze napisał(a):
      5
      5

      A wiesz że robi się zdjęcia bo nie wiadomo na jakiego człowieka trafiłeś … ? W tym przypadku to oczywiste ale np. jak ktoś cofa albo wymusił pierwszeństwo…

  • Maciek napisał(a):
    4
    1

    A w radiu Czysty Maciek Czysty Maciek Czysy Maciek… 🙂

  • rob napisał(a):
    3
    25

    Moim zdaniem pośrednia wina jest koleżki, który skręcał w prawo, bo zjechał wcześniej lekko na pobocze, tym samym zasłaniając to co dzieje się za nim. Co nie zmienia faktu, że koleś, który wyjeżdżał trochę się pospieszył.

    • Alx napisał(a):
      12
      3

      Nie zgodziłbym się z tym zarzutem. Wina koleżki skręcającego jest taka, że skręcał. Gdyby pojechał prosto nie doszłoby do tego dramatu.

    • jorel napisał(a):
      14
      0

      posrednie winy… ile jeszce matolów stwierdzi posrednie winy w takich przypadkach? nie widzisz, nie jedziesz! bardzo cie prosze oddaj prawko..

    • Rafał78 napisał(a):
      13
      1

      hahahahhaha uśmiałem się do łez… można interpretować tą sytuację również w taki sposób, że wina tego, co dostał w bok, wszak mógł w tym dniu siedzieć na dupie w domu, a nie po nocach włóczyć sę samochodem… jakby nie jechał to by nie było kolizji 🙂

      • rob napisał(a):
        1
        7

        Ok, może źle się wyraziłem, bo oczywista wina jest gościa, który wymusił pierwszeństwo, ale co to za moda, że przed skrętem zjeżdża się na pobocze? :]

  • Gregory_32 napisał(a):
    3
    0

    Kurwa, ja pierdolę – najczęściej padające słowa 😁

  • ozi napisał(a):
    6
    3

    Nagrywający jakiś dziwny, trąbi, krzyczy później wzdycha – może zawału dostał? Nawet ludzie podchodzili, patrzyli i byli jacyś tacy jakby ducha zobaczyli.

  • rob napisał(a):
    0
    3

    Ok, może źle się wyraziłem, bo oczywista wina jest gościa, który wymusił pierwszeństwo, ale co to za moda, że przed skrętem zjeżdża się na pobocze? :]

  • maniel napisał(a):
    3
    0

    myślałem że cofając jeszcze temu z tyłu zrobi mały facelifting:)

  • DW napisał(a):
    4
    6

    Wina tego co dostał w bok, bo wyprzedzał na skrzyżowaniu.

    • Borek napisał(a):
      2
      1

      Po pierwsze – UPoRD art. 24 ust. 9 dopuszcza możliwość wyprzedzania na skrzyżowaniu pojazdu który skręca. Warunek jest taki że nie można przy tym wjechać na część jezdni przeznaczoną dla ruchu w kierunku przeciwnym.

      Po drugie – może znasz inną definicję wyprzedzania, ale zgodnie z tą oficjalną nikt tu nikogo nie wyprzedzał. Sorry ziomek, masz braki.

  • szym napisał(a):
    2
    10

    Obydwoje popelnili bledy i sie stukneli. Typ wyjechal ”na pale” na ”STOPIE” pomimo tego ze nie widzial czy cos jedzie czy nie. Jak dla mnie typowy kierowca ‘w permanentym szoku’
    Drugi pchal sie na to skrzyzowaniena slepo, wlasciwie to wjechal na podwójna ciagla i prawie wyprzedzal na skrzyzowaniu – kolejny w szoku.
    Obydwoje pojechali w ciemno ‘na wiare’ no i klops

    • Borek napisał(a):
      4
      0

      Kolejny który widzi jakieś przewinienia filmującego. Popatrzmy:

      – “pchał się na to skrzyżowanie na ślepo” – w końcu ma pierwszeństwo, no i nie przyłożył przodem tylko dostał w bok. To jasno oznacza że winny zdarzenia wyjechał gdy filmujący już był na skrzyżowaniu i był dobrze widoczny.

      – “właściwie to wjechał na podwójną ciągłą” – nie zgodzę się. Tor jazdy odchylił w lewo dopiero w chwili gdy zauważył wyjeżdżającego z boku, nie wcześniej. Cały czas jechał poprawnie.

      – “prawie wyprzedzał na skrzyżowaniu” – prawie robi różnicę… Poza tym akurat w tym wypadku obowiązuje pewien wyjątek od zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniach, proponuję doczytać art. 24 UPoRD od deski do deski.

      W ciemno zdecydowanie ktoś pojechał, i ten ktoś ma tu rozwalony przód.

      • szym napisał(a):
        0
        2

        Ja nie napisalem ani slowa o przewinieniu, tylko o popelnieniu bledu z jednej i z drugiej strony.
        Nie pierdol mi tu o czytaniu artykulów od deski do deski, bo ja nie prowadzilem zadnego z samochodu na powyzszym filmiku i to nie ja nadzialem sie na slepego.
        Gosc jechal dobrze, widac ze na hamujacym silniku i ze zachowal ostroznosc, ale niestety nie do konca.

  • Paweł napisał(a):
    2
    0

    Sandomierz. Ojciec Mateusz na pewno rozwiąże zagadkę zagapienia się kierowcy audi. 😉

  • halabala napisał(a):
    0
    9

    Uważam, że cześć winy ponosi kierowca skręcający w prawo. Gdyby zgodnie z przepisami nie przekroczył linii ciągłej do wypadku by nie doszło. Takie zjeżdżanie na pobocze niejako wymusza na poprzedzającym próbę wcześniejszego ominięcia skręcającego.

    • riesling napisał(a):
      1
      0

      A jaki będą jutro numery w Lotto?

    • anonim napisał(a):
      3
      2

      Ja uważam że winnym spowodowania wypadku jest kierowca z kamerką, bo 100km wcześniej przekroczył dopuszczalną prędkość o 5km/h, a gdyby tego nie zrobił to na miejscu byłby nieco później i w efekcie nie doszłoby do kolizji.
      Także winny kamerujący.

      • Borek napisał(a):
        1
        0

        Za daleko idziesz z wnioskami. Wina filmującego jest bezsporna z innego powodu – wyszedł tego dnia z domu i nawet nie poczekał aż mu kawa wystygnie. Dlatego był w ogóle w tym miejscu.

  • Tomek napisał(a):
    1
    0

    Jaki to model kamery? Bo ładnie łapie w nocynych warunkach.

  • ititttr napisał(a):
    0
    0

    Kobieta w Audi prawdopodobnie patrzyła się już w prawo, czy na tamtym pasie ktoś nie jedzie i nie zauważyła kamerzysty. U kamerzysty widać normalny prawidłowy odruch uniknięcia kolizji przez odbicie w lewo. Niepotrzebnie jednak trąbił już przed kolizją. Gdyby zamiast tego nacisnął na hamulec, to dostałby strzał w przedni zderzak, a nie w bok samochodu i być może też szkody byłyby mniejsze.
    Oglądając różne filmy tutaj muszę stwierdzić, że gdyby kierowcy nie używali klaksonu, a hamulec, to … wielu filmików nie byłoby tutaj i nie byłoby wielu kolizji.

  • STOPCHAM.PL napisał(a):
    0
    5

    ewidentnie wina jadącego, najechał na linię rozdzielającą pasy i w myśl art.22.4. musi ustąpić pierwszeństwa temu z prawej. Widać słabo wymalowane pasy i na rondzie zawsze ten z prawej ma pierwszeństwo. Czekam na podważenie tego.

    • Borek napisał(a):
      1
      0

      Czy ty aby filmu nie pomyliłeś? Tu nie ma ronda, a poza tym widać linię P-12 dla tych z prawej, co oznacza że mają oni znak STOP i to oni ustępują. Coś ci jeszcze podważyć?

      Poza tym na rondzie faktycznie pierwszeństwo ma ten z prawej (czyli wjeżdżający na rondo) na zasadzie skrzyżowania równorzędnego. Problem w tym, że w całej Polsce jest chyba tylko jedno rondo, na którego wlotach nie stoją znaki A-7 zmieniające ten stan rzeczy. I bardzo dobrze że tak jest, bo klasyczne rondo przy równomiernym napływie pojazdów na wszystkich wlotach korkuje się w minutę.

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      Czy oczekujesz, że ktoś oskarży stojącego?

  • Pieter napisał(a):
    0
    0

    Mojemu wujkowi zaciął się klakson w Czinkoczento i przez całe 10 km jechał z trąbieniem 😀

  • Adam napisał(a):
    0
    1

    A co On tak potem wzdycha , może trzepie kapucyna w szoku ?

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj