Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Czy wycinać drzewa przy drogach?

https://www.youtube.com/watch?v=TjrtMWnLqzQ
https://www.youtube.com/watch?v=TjrtMWnLqzQ

35 komentarzy do "Czy wycinać drzewa przy drogach?"

  • Kajtek napisał(a):
    18
    22

    Drzewa przy głównych drogach usychają od dużej ilości soli sypanej zimą przez co i tak są systematycznie wycinane. Nie ma o co się kłócić, bo za jakiś czas nie będzie ich w ogóle.

    A co do drzew na lokalnych drogach, tych bym nie wycinał, bo ruch jest tam mały i są elementem krajobrazu. To nie drzewa zabijają kierowców tylko oni sami. Niedaleko mnie jest droga, typowa aleja drzew, na której wypadków nigdy nie było, ale stety czy niestety rok temu wyremontowano tam jezdnię i nagle wkurzone drzewa zaczęły zabijać 😉

    • Krystian napisał(a):
      27
      10

      Kajtek.. Jak czytam takie komentarze to mi się automatycznie ciśnienie podnosi.. Nie daj Boże, zimą wpadniesz w poślizg to wylądujesz automatycznie na pobliskim drzewie, jakiś de*il będzie jechał na czołówkę to nie masz gdzie nawet uciec, bo masz drzewo do wyboru. Zastanów się co jest bardziej korzystne, walić na czołówkę, czy walić w drzewo?

      • Tolek napisał(a):
        16
        20

        Mi sie cisnienie podnosi jak czytam takie komentarze wlasnie. Jest zima, dostosuj predkosc do warunkow. Jadac 40km/h po oblodzonej drodze uderzajac w drzewo nabijesz sobie guza. Jadac jak zawsze 110km/h – pizdziec, po tobie. Wiem, ze spales na srodowisku, ale drzew jest coraz mniej, a doczytaj sobie w czym pomagaja. Latem daja cien, zima oslaniaja od wiatru.

        Trzeba ludzi na sile edukowac – dostosuj predkosc do warunkow. Albo zdejmijmy barierki przy drogach, na wiaduktach, ograniczenia predkosci i niech selekcja naturalna zalatwi sprawe szybko.

        Wiecej rozumu.

        • Rafał napisał(a):
          1
          0

          kolego Tolek takie pierdoły to tylko osoba która ma małe doświadczenie w jeździe prowadzeniu i różnych sytuacjach , miałem kiedyś wypadek w zimie na łuku przy prędkości 40km/h czyli dozwolonej i też mi się wydawało że na panujące warunki zimowe bezpiecznej bo co to jest 40 km/h tyle co nic , no i kurna wyobraź sobie że wolałbym żeby na szczycie tego łuku nie było drzewa bo oprócz guza narobiłem sobie szkód na 6 tyś zł a jakby tego drzewa nie było to szkód byłoby dużo mniej a żebyś nie mówił że to małe nic to w ten sam dzień po moim dzwonie zanim załadowaliśmy auto na lawetę to na tym samym drzewie wylądowało 3 auta które też poszły na lawetę , i okazuje się że zakręt i drzewo było w tej miejscowości bardzo dobrze znane i wielokrotnie zgłaszano żeby je ścięto bo tam nie było za nim rowu i bezpieczniejsze było przy wpadnięciu w poślizg samochodu “pójście w pole” niż zatrzymanie się na drzewie , i wiesz kiedy je ścięto ? dwa tygodnie po mnie gość wracał z wesela z dziewczyna i także wpadł w poślizg i na tym samym drzewie zginął , później wycieli to drzewo a krzyż do tej pory stoi niestety życia mu nie zwróci … więc zastanów się co mówisz !!!!

      • Kajtek napisał(a):
        8
        11

        To, że będzie na mnie jechał jakiś wariat i będę musiał uderzyć w drzewo jest prawdopodobne jak wygrana w totolotka. A zimą jeżdżę jak ciapa, bo nie lubię jak auto łapie choćby mały poślizg. Dla mnie dużo większym zagrożeniem są nierozgarnięci kierowcy, którzy mogą mi wymusić pierwszeństwo. Może dla bezpieczeństwa od razu ich zabijmy? 😉

      • XaRaDaS napisał(a):
        0
        1

        Od tego jest kierowca, żeby dostosował prędkość do warunków drogowych jest jest ślisko to się zwalnia i jedzie nawet 10 km/h z taką prędkością jak uderzysz w drzewo to nawet guza nie będziesz miał i może lekko połamany zderzak, ale jak idiota będzie zapieprzał tą samą drogą 90 km/h to się owinie wokół drzewa i w sumie to się nazywa w naturze selekcja naturalna. Takich osób nie szkoda mi nawet i nigdy nie współczuję.

  • cxz napisał(a):
    23
    6

    Drzewa nie wybaczają błędów i czasem popełnienie nawet najmniejszego karane jest śmiercią. Ponadto niekiedy śmiercią płaci kierowca niewinny, gdy ktoś inny go np. zepchnie. Uważam że drogi lokalne również powinny być “oczyszczane”.

    • Tolek napisał(a):
      10
      9

      Droga lokalna to nie autostrada i powinny byc tam ograniczenia predkosci do 70km/h. Gina idioci, ulani drogi i niestety przy okazji ciagna do grobu niewinnych.

      Drzewa sadzono w czasach, gdy ruch byl w porownaniu z dzisiejszym znikomy i nikt nie cisnal grubo ponad norme waska droga przez las. Wycinanie ich to myslenie typowych Januszy – krotkowzroczne. Dalej powycinajmy wioski z poblizy drog, bo po co ograniczac przepustowosc.

      Spieszy ci sie – jedz pociagiem.

      • cxz napisał(a):
        2
        7

        Co da ograniczenie do 70km/h? Uderzenie w drzewo z taką prędkością również jest śmiertelnie niebezpieczne.

        “Dalej powycinajmy wioski z poblizy drog, bo po co ograniczac przepustowosc.” – ze skrajności w skrajność, myślenie typowych Januszy.

        Drzewa sadzano w celach, które nie są już aktualne. Obecnie stwarzają kolosalne niebezpieczeństwo. Jesteśmy ludźmi a ludzie popełniają błędy. Nawet jak jedziesz te 70km/h to spotkanie z drzewem może się źle skończyć – już nawet nie wspominam że możesz jechać prawidłowo a ktoś Ciebie zepchnie.

      • cxz napisał(a):
        3
        3

        A co do jazdy pociągiem – większej bzdury nie słyszałem. W Polsce pociągi z reguły jeżdżą dłużej niż samochody – na pewno rzadko kiedy szybciej dojedziesz pociągiem.

      • Rafał napisał(a):
        0
        0

        Kolego Tolek tak jak w poprzedniej odpowiedzi do twojego komentarza , na prawdę ja ci źle nie życzę ale stary uwierz że ty możesz zrobić wszystko zgodnie z prawem np. dozwolona prędkość , ale może okazać się że jest uszkodzona droga tak jak w moim przypadku na tym felernym łuku w zimie była uszkodzona droga a dokładnie oberwany był kraniec pasa asfaltu a że była zima i nie było tego widać to wpadłem przy dozwolonej i teoretycznie bezpiecznej prędkości 40km/h w tą szczelinę jak auto z niej wyskoczyło to wpadło w poślizg i poszło prosto na drzewo więc nie pierdziel o januszach bo sam nim pewnie jesteś lub byłes jak prawko odebrałeś bo każdy z nas był januszem przynajmniej przez rok dwa po odbiorze prawka , takie pier…..olenie o szopenie głabie niedoświadczony

    • XaRaDaS napisał(a):
      0
      1

      Skasujmy latarnie, barierki na mostach i wiaduktach, skasujmy wszystko, przecież taka latarnia działa jak drzewo. Jak nie umiesz jeździć to nie wsiadaj do auta.

  • Shatanka napisał(a):
    7
    1

    Przeważnie jest tak, że wszyscy są winni oprócz kierowcy, szczególnie takiego który jak widzi drogę prostą jak stół to go kusi żeby depnąć. Ja codziennie dojeżdżam do roboty po drodze zrobionej na wale przeciwpowodziowym, póki droga jest cała dziurawa i krzywa to wszyscy tam jeżdżą góra 50km/h, w przyszłym roku drogę mają wyremontować a że jest to dość spory kawałek prostej to aż się boję co tam się będzie dziać po remoncie. Pewnie jak kilku “rajdowców” wpadnie do rowu to będzie szum medialny i wał zasypią 😀

    • cxz napisał(a):
      8
      0

      Istotny problem w tym że taki rajdowiec może zepchnąć niewinną osobę na drzewo. W ubiegłym roku miałem okazję przejechać się wieloma “lokalnymi” drogami w Polsce i prędkość z jaką ludzie jeżdżą wśród szpaleru drzew mnie przerażała (a sam do wolno jeżdżących nie należę).

  • wiciu napisał(a):
    10
    3

    zstanawia mnie ze jedynie na dzikim wschodzie europy, zaczynajacym sie w okolicach berlina, drzewa sa problemem. autobus wyprzedza jelcza? i opona peka? w jakim stanie byl ten autobus i kierowca ze musial wyprzedzac na takiej drodze? SP Marek Kotanski niestety tez limitu predkosci sie nie trzymal. Tu sa powodu tragedii. Kowal zawinil cygana powiesili….

  • siwek napisał(a):
    14
    3

    U nas drzewa przy drodze wycinają, bo są z 10 cm od asfaltu i sadzą za rowem nowe tj. 2 nowe za 1 stare i od razu jakie pobocze szerokie się zrobiło że jest gdzie uciekać i rowerzyści jeżdża poboczem…. Nie wiem kto był taki mądry żeby drzewa tak blisko sadzić drogi, DOBRE TO BYŁO JAK KOŃMI Z WOZAMI JEŹDZILI….

    • Tolek napisał(a):
      7
      8

      Sam sobie odpowiedziales. Teraz buduja autostrady na 2-3 pasy a za 70-80 lat sie beda pukac w glowe, bo po co jezdzic, jak sie lata. To sa drogi lokalne, turystyczne, krajobrazowe, a nie miejsce wyscigow Januszy w Passerati.

      Radary powinni stawiac wlasnie na takich drogach – zarobek gigantyczny.

      • siwek napisał(a):
        4
        1

        bez przesady, w Polsce tyle autostrady nie wytrzymają 😀 strach takim asfaltem 60 na godzinę jechać żeby nie zarzuciło, bo koleiny i trzeba środkiem jechać..

      • ja napisał(a):
        1
        2

        O jakie ci drogi turystyczne czy krajobrazowe chodzi. Mówimy tu o normalnych drogach powiatowych czy wojewódzkich a nawet krajowych (wypadek autobusu z materiału wydarzył się na DK7). Co roku w mojej okolicy ktoś ginie na drzewie (droga wojewódzka) drzewa 10 cm od drogi do tego korzenie wrastają w asfalt. Sytuacja sprzed miesiąca jak facet dostał zawału w trakcie jazdy i uderzył w drzewo zamiast wjechać na pole które było za nim. Albo sytuacja sprzed kilku lat gdy młody niedoświadczony kierowca jechał po drodze na której były liście. Mimo niskiej prędkości według biegłych 40-50 km/h (na dozwolonych 90km/h) wpadł w poślizg uderzył bokiem w drzewo w efekcie czego 5 osób zginęło. Inna sytuacja znajomego gdy dzik wpadł pod samochód. Odruchowo skręcił wpadł na drzewo i do końca życia będzie jeździć na wózku. To, że dla ciebie to może być droga “krajobrazowa” dla innych to jest zwykła codzienna niebezpieczna droga do pracy jadą w jakimś celu a nie podziwiać drzewa. A jeszcze sytuacja z tamtych wakacji gdy na drzewie rozbił się pewien kierowca i zginął na miejscu. Gdyby nie kamerka w aucie byłoby to kolejne ” Niedostosowanie prędkości do warunków drogowych” a okazało się, że jakiś “Janusz w Passerati” wyprzedzał na zakręci i zmusił faceta do zjechania prosto na drzewo. Jeżeli w samym pomorskim w ciągu 3 lat 750 aut uderzyło w drzewa to coś jest chyba nie tak. Jeszcze na koniec ciekawe czemu nikt nie ma pretensji do PKP, że wycina wszystkie drzewa w obrębie torów aby podczas wichur nie spadały na tory.

  • Juras napisał(a):
    2
    4

    A ja uważam że zamiast drzew żywopłoty spełniały by podwójną rolę zacieniania i zawiewania podczas śnieżyc no i najważniejsze bezpieczeństwo samochód w przypadku wypadnięcia z drogi skończy się na podrapaniu lakieru dlatego że żywopłoty są amortyzacją uderzenia.A co Wy sądzicie na temat mojego pomysłu?

    • siwek napisał(a):
      1
      0

      Polskę wzdłuż i w szerz zażywopłocić to nie łatwo bo koszt że hoho 🙂 sadzonki trzeba gęsto sadzić, a drzewo co kilka metrów 🙂 chociaż widziałem taki żywopłot przy prywatnej drodze to tylko badyle w zimę były i zawiało normalnie drogę :/ w lato ok, ładnie ale nic więcej 🙂

  • Juras napisał(a):
    0
    3

    Sory “reptaj” Ty już o żywopłotach napisałeś przeoczyłem Twój wpis.Popoeram !

  • lucypher napisał(a):
    5
    3

    Wytnijmy wszystkie takie: http://www.meteoprog.pl/pl/news/48453/ drzewa. Zalejmy betonem i asfaltem. Będzie piknie!

    • Tolek napisał(a):
      4
      3

      O to to, dajmy jeszcze kazdemu madralinskiemu polaczkowi wiecej koni pod maska i “je*ac frajerow, ja jade”. Auta bedzie napedzal juz tylko przetrawiony spirytus z wyziewu z paszczy i metan z piardow po sloninie i cebuli. Zamiast poduszek powietrznych Janusza z Sebixem ochroni dres-szelest i wąsy.

  • Łukasz Kucia napisał(a):
    3
    4

    Ja osobiście jestem jak najbardziej za wycinaniem drzew przy drogach, nie ważne czy krajowych, europejskich czy lokalnych. Na każdej z nich człowiek może popełnić błąd, a przecież nie musi się to kończyć śmiercią..

  • Anonim napisał(a):
    2
    3

    pooglądajcie sobie filmiki z Rosji gdzie praktycznie nie ma drzew zaraz przy drodze tylko jest szerokie pobocze, a potem kilka/kilkanaście metrów odstępu albo małe krzaczki. Po pierwsze na większości takich dróg widać w zimie zaspy śnieżne na jezdni (nawet na odśnieżonych wyraźnie widać nadsypujący się śnieg), po drugie każdy kto wypada z drogi robi jeden albo kilka koziołków, a jak ktoś zapi..ala to koziołkując i tak dolatuje do tych drzew i się zabije albo mocno kaleczy. Wniosek? Nieważne czy są drzewa blisko czy daleko, prawdopodobieństwo śmierci lub kalectwa jest takie samo. Są oczywiście przypadki “pechowców”, ale z wszystkim można tak mówić: bo była dziura, bo jechał TIR z naprzeciwka, bo przy lekkiej stłuczce uderzyłem się w głowę i mi jakaś żyłka pękła, itp itd.
    NIE DA SIĘ całkowicie wyeliminować ryzyka śmierci na drodze, a akurat specjalne usuwanie/przesuwanie drzew moim zdaniem wiele nie zmieni. Będzie w skali kraju może o kilka wypadków śmiertelnych mniej, ale za to będzie o kilkadziesiąt wypadków więcej gdzie ktoś straci zdrowie albo zostanie kaleką – jeśli mamy taki wybór to na pytanie “co jest lepsze” niech sobie każdy odpowie.

  • Patryk W napisał(a):
    4
    2

    Zawsze powtarzam, miejsce drzew jest w lesie. Ewentualnie minimum 4-5 metrów od drogi. Dużo ludzi pisze, że drzewa nie wychodzą na drogę. Lecz co w przypadku gdy wystrzeli wam opona, wyjedzie ktoś wam na czołówkę z naprzeciwka czy wyleci wam dzika zwierzyna przed maskę. Z przyczyn nie zależnych od nas również możemy zakończyć podróż na drzewie znajdujący się kilka cm od skrajni jezdni.

  • Mateusz napisał(a):
    0
    1

    Moim zdaniem drzewa przy drodze mogą być ale w odległości większej niż kilkanaście metrów. A nie 3 metry od krawędzi jezdni drzewo to istne miejsce śmierci.

    • Borek napisał(a):
      2
      1

      Jeździj ostrożniej to nic ci się nie stanie, a idioci pozabijają się nawet na pasie startowym.

  • ktoś napisał(a):
    0
    1

    drzewa wyciąć, lasy wyciąć, rowy zasypać, rzeki zasypać, wszelkie nachylenia wyprostować (zakręty także)..
    wszystko jest niebezpieczne jak debil usiądzie za kierownicą i zapierdziela nie wiadomo ile..
    dopóki kierowcy nie zaczną używać tego co teoretycznie mają między uszami dopóty będą wypadki

  • Kris napisał(a):
    0
    1

    W materiale wspomina się ile wypadków z drzewami na 100 to wypadki śmiertelne. A ile z tych wypadków wiązało się również z nadmierną prędkością?

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj