Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Dachowanie ciężarówki

https://www.youtube.com/watch?v=JTBE7L2Tuww
https://www.youtube.com/watch?v=JTBE7L2Tuww

39 komentarzy do "Dachowanie ciężarówki"

  • Pan napisał(a):
    60
    1

    Jak to szło? A no nie dostosowanie prędkości do warunków jazdy :(, oby się kierowcy tira nic nie stało 🙁

    • Twardy pończo napisał(a):
      0
      10

      Moim zdaniem miał źle rozłożony towar, który go po prostu na tą prawą stronę ściągnął gdy zaczął kręcić fajerą.

      • Rafał napisał(a):
        15
        0

        Czy ty nie widzisz, że osobówka wpadła pod ciężarówkę i wytrąciła ją z toru jazdy? Gdyby było sucho, to pewnie inaczej by się skończyło. Ale nie było, ciekawe co ty byś zrobił, gdyby ponad tona uderzyła w ciebie na mokrym. Rozłożenie ładunku nie miało to nic do rzeczy. Ekspert od siedmiu boleści się znalazł.

        • riesling napisał(a):
          0
          0

          Gdyby nie było barier na poboczu to pewnie ciężarowy tylko zsunąłby się do rowu, a tak koła się zatrzymały na barierze a masa na pace nie znajdując oparcia poleciała w bok i obróciła cały pojazd do góry kołami.

          • Rafał napisał(a):
            0
            0

            Następny mądry, nie wiesz co wiózł i jak było zabezpieczone. A może jechał na pusto?

  • Martinni napisał(a):
    9
    15

    Poszedl jak kombajn w zboze

  • Taczstołn napisał(a):
    34
    5

    A ile z was ma już opony zimowe? Żebyście wy zaraz nie tańczyli po ulicy :/

    • Polskie Drogi napisał(a):
      35
      1

      Ja już mam 😛

    • Maciek napisał(a):
      18
      0

      Ja też już mam. No i kto mu kazał zapierdalać w takich warunkach? Takie błotko to masakra a ten leci jakby sucha droga była.

    • panna anna napisał(a):
      7
      0

      ja mam 🙂

    • Konrad napisał(a):
      4
      1

      Sztuki nówki, ale muszę przyznać, że niestety wyjątkowo długo w tym roku jeździłem na letnich.

    • Kierowca napisał(a):
      39
      2

      A to nie przypadkiem letnie opony są lepsze w odprowadzaniu wody niż zimowe? Zawierają lamelki dla lepszej przyczepności, ale z tego co slyszałem to letnie mają szersze rowki bieżnika i lepiej odprowadzają wodę. (nie mówimy o błocie pośniegowym, na takie bez wątpienia lepsze są opony zimowe). Do tego wzór na prędkość aquaplanningu dla przypomnienia to 9 x sqrt(p), gdzie p to ciśnienie opony w PSI a prędkość wychodzi w węzłach. Zależnie od rodzaju nawierzchni zmienia się grubość filmu wodnego, ale generalnie po ujednoliceniu jednostek dla przeciętnego samochodu z oponami z ciśnieniem 2.2 Ba, prędkość jest w granicy 95 km/h.
      Tak studiuję na kierunku technicznym i tak, właśnie szukam sobie zajęć alternatywnych dla pisania pracy dyplomowej. Pokój już posprzątałem, tak więc rozumiecie…

      • farcik napisał(a):
        4
        0

        co

      • Juri Gagarin napisał(a):
        0
        0

        Spitfire najlepszejszy

      • kriss napisał(a):
        0
        0

        a po polsku?

      • vt napisał(a):
        8
        0

        drogi kierowco, w sumie to nie chce tutaj podważać konieczności zmiany letnich na zimówki ani snuć teorii które są lepsze. Jak do tego co napisałeś ma się skład mieszanki gumy z której jest opona, a konkretnie informacje, że zimówka w typowych dla siebie warunkach temperaturowych jest dużo bardziej miękka niż letnia, przez co rzekomo ma lepszą przyczepność? Mówią, że poniżej 7 stopni warto założyć zimówki nawet tylko ze względu na mieszankę gumy. Jak to się ma do porównania opon zimowe vs letnie w przypadku asfaltu suchego i mokrego w temperaturach bliskich zera (nie mówimy tu o gołoledzi ani żadnym innym oblodzeniu)? Oczywiście nie chcę być tutaj złośliwy, po prostu trafić w internecie na kogoś kto ma wiedzę choćby odrobinę szerszą niż po przeczytaniu artykułów na interii nie jest łatwo. A pytam z czystej ciekawości, bo sam na letnich jeżdżę do opadów pierwszego śniegu, nawet gdy temperatura waha się już mocno koło zera (nie lejcie fali hejtu, mam cały czas do dyspozycji drugi samochód na nowych zimówkach więc śnieżny poranek mnie nie zaskoczy).

        • bebe napisał(a):
          3
          3

          Sam jeżdżę od 2 sezonów na letnich oponach na okrągło. Przed zimą staram się wymienić z jedną parę na nową, żeby miała świeży bieżnik. Pogoda w moim regionie- Pomorze, to raczej łagodna zima, dla przykładu zeszły rok to równo tydzień śniegu, a tak temperatury utrzymują się przez większość okresu na plusie, drogi są najczęściej po prostu mokre.

          Moje zdanie letnia opona jest lepsza podczas 90% procent roku, ale podczas tych 10% robi ogromną różnicę.

          • Marcin napisał(a):
            5
            0

            Któregoś roku w marcu założyłem nowiuteńkie opony letnie..i spadł śnieg. Jeden wyjazd na miasto i wylądowałem na chodniku ratując się przed uderzeniem w hamujące auto. Szybko zmieniałem z powrotem na zimowe 🙂 P.S. też mieszkam na Pomorzu. P.S. 2 w tym roku wyjątkowo szybko założyłem zimowe, bo już pod koniec pażdziernika.

            • Tomek napisał(a):
              2
              0

              Przecież tu chodzi o prędkość, w zeszłym roku gdy jeszcze nie miałem zimowek była totalna gololedz samochód trzymał przyczepność na letnich ale moja podróż to prędkość do 30km/h także da się ale wolno. 🙂
              Prędkość, prędkość i jeszcze raz prędkość!

      • Michau napisał(a):
        4
        0

        Opona letnia zaiste lepiej odprowadza wodę i w każdych warunkach innych od kopnego śniegu zapewnia lepszą trakcję. Ale w warunkach sterylnych, bez uwzględnienia temperatury zewnętrznej. Opona zimowa jest wykonana z miększej mieszanki, która przy niskich temperaturach zachowuje sprężystość, podczas gdy opona letnia przy tej samej temperaturze ma już konsystencję plastiku. Toteż przy zimowych temperaturach ~0 stopni, opona zimowa lepiej spełni swoje zadanie, bo będzie zwyczajnie lepiej “kleiła” się do jezdni. Analogicznie w drugą stronę, zimowa opona w środku lata jest jak plastelina, podczas gdy letnia idealnie sprężysta.

        • Kierowca napisał(a):
          4
          0

          Dobrze prawi, oczywiście porównania typu “plastik” czy “plasteina” nie należy traktować dosłownie w żaden sposób, bo to lekka hiperbolizacja, ale dosyć dobrze oddaje genezę zagadnienia parametrów gumy w zależności od temperatury zewnętrznej. Ja osobiście jeżdżę na całorocznych Vredesteinach i miałem okazję testować te opony w srogiej zimie i mnie nie zawiodły, powiem nawet, że sprawdziły się bardzo porównywalnie do zimówek, chociaż sam kiedyś unikałem całorocznych jak ognia. Tylko też marka marce nierówna, akurat ten model jest bardzo znany, ale niektóre nadają się tylko na barierki do torów kartingowych. Tylko jako ciekawostkę podam, że w podwoziach samolotów mają spore dylematy, bo w ciągu 15 minut opona potrafi przejść z temperatury zewnętrznej +40 stopni C do -55 stopni C, a w drodze powrotnej jest w ułamku sekundy rozpędzana do 200km/h i dociskana z siłami rzędu paru-parunastu ton na oponę, tam to dopiero mają jazdę z dobraniem mieszanki 😉

      • Gutterman napisał(a):
        2
        0

        Letnie sa lepsze do odprowadzania wody, ale…. ponizej temp 7st.C guma twardnieje i nie klei sie opona tak do asfaltu. Przy obecynych temp tylko zimowe opony !! I oczywiscie nie starsze niz 4 lata gdyz starsze opony zimowe traca swoje własciwosci !!!

      • Rafał napisał(a):
        0
        1

        Wpadnij posprzątać jeszcze mój. Mogę zapewnić niezbędne sprzęty.

    • Solo napisał(a):
      1
      0

      Opony wymienia sie kiedy temperatura spada ponizej 7 stopni a nie po pierwszym sniegu.

  • riesling napisał(a):
    2
    1

    Dawid i Goliat.

  • bar napisał(a):
    1
    1

    współczuje obu kierowca , masakra jak to mówią ” Spieszysz sie spiesz sie powoli ” nie ma sensu gonić chyba nic cie nie goni 🙂 , macie moze informacje o tym wypadku

  • ozi napisał(a):
    0
    2

    Dla odmiany chociaż raz ten mniejszy pogonił większego

  • ozi napisał(a):
    1
    2

    Bo jak oni to mówią między sobą? Ładowanie w nogi czy jakoś tak?

  • Jarek napisał(a):
    0
    2

    To pedał

  • KierowcaBombowca napisał(a):
    0
    13

    W gruncie rzeczy zawodowiec z ciężarówki nie popisał się specjalnie… zawodowymi umiejętnościami. Wydaje się, że bardziej spanikował, niż ta kobieta w tej osobówce. Nie wiem, ja nie mam takich odruchów. Parę razy miałem różne sytuacje, nie raz, nie dwa w podobne i jakoś zawsze trzymałem kierownicę prosto.
    Kierowca tej ciężarówki zachował się właściwie jak antytalent zawodowca.

  • Łukasz napisał(a):
    0
    0

    Mógł chłop jeździć, koniec!

  • Tomasz napisał(a):
    3
    0

    Najlepsze opony , systemy aktywnego bezpieczeństwa , 5* NCAP. Nic niepomoże na brak rozsądku i wyobraźni .

  • uzbad napisał(a):
    0
    0

    Za szybko, fakt, ale chyba jeszcze paniczne hamowanie w reakcji na poślizg nie pomogło.

Skomentuj...