Dlaczego tak bardzo kochamy robić coś, czego zwyczajnie robić nie potrafimy?

Kolejne smutne obrazki, które oglądamy nagminnie, gdy tylko wyjeżdżamy poza ścisłe centra naszych miast i miejscowości.
Dlaczego tak bardzo kochamy robić coś, czego zwyczajnie robić nie potrafimy lub co nie przynosi nam praktycznie żadnych korzyści?
Wyprzedzanie na siłę, bez przygotowania, bardzo często bez logicznego uzasadnienia.
Wyprzedzanie dla samego wyprzedzania…
Potrafimy narażać na śmiertelne niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu (oraz siebie), tylko po to, aby dalej jechać w tym samym ciągu pojazdów, spotkać się za chwilę na jakimś skrzyżowaniu, światłach lub na stacji paliw.
O co w tym chodzi? Leczymy jakieś swoje kompleksy? Mamy problem z tym, że jedziemy za kimś?
Ile zyskujemy takim bezsensownym, szarpanym i niebezpiecznym stylem jazdy?
Paranoja.

Share Button

22 komentarze do "Dlaczego tak bardzo kochamy robić coś, czego zwyczajnie robić nie potrafimy?"

  • cinek pisze:
  • domaneg pisze:
  • Stary Szofer pisze:
    • Krzysiok pisze:
      • Stary Szofer pisze:
        • Krzysiok pisze:
        • Krzysiok pisze:
          • Stary Szofer pisze:
  • stasiek0000 pisze:
  • Dupek pisze:
  • krzysiek pisze:
  • Rafał78 pisze:
  • Paweł pisze:
  • James pisze:
  • Nazhir pisze:
    • Magnat78 pisze:
    • olieg pisze:
    • miczaw pisze:
      • Anonim pisze:
      • kadi pisze:

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Gru 04 2020
    Kierowca bombowca
  • Gru 04 2020
    Bardzo bliskie i bardzo mocne spotkanie z krawężnikiem – co poszło nie tak?
  • Gru 04 2020
    Niekontrolowany lewoskręt
  • Gru 01 2020
    “Rowerzysta na drodze, wypadek, auto do kasacji i kolizja”
  • Lis 30 2020
    Polskie Drogi #182
  • Kategorie

  • Archiwa

Skip to content