Dlaczego tak bardzo kochamy robić coś, czego zwyczajnie robić nie potrafimy?

Kolejne smutne obrazki, które oglądamy nagminnie, gdy tylko wyjeżdżamy poza ścisłe centra naszych miast i miejscowości.
Dlaczego tak bardzo kochamy robić coś, czego zwyczajnie robić nie potrafimy lub co nie przynosi nam praktycznie żadnych korzyści?
Wyprzedzanie na siłę, bez przygotowania, bardzo często bez logicznego uzasadnienia.
Wyprzedzanie dla samego wyprzedzania…
Potrafimy narażać na śmiertelne niebezpieczeństwo innych uczestników ruchu (oraz siebie), tylko po to, aby dalej jechać w tym samym ciągu pojazdów, spotkać się za chwilę na jakimś skrzyżowaniu, światłach lub na stacji paliw.
O co w tym chodzi? Leczymy jakieś swoje kompleksy? Mamy problem z tym, że jedziemy za kimś?
Ile zyskujemy takim bezsensownym, szarpanym i niebezpiecznym stylem jazdy?
Paranoja.

Share Button

22 komentarze do "Dlaczego tak bardzo kochamy robić coś, czego zwyczajnie robić nie potrafimy?"

  • cinek pisze:
  • domaneg pisze:
  • Stary Szofer pisze:
    • Krzysiok pisze:
      • Stary Szofer pisze:
        • Krzysiok pisze:
        • Krzysiok pisze:
          • Stary Szofer pisze:
  • stasiek0000 pisze:
  • Dupek pisze:
  • krzysiek pisze:
  • Rafał78 pisze:
  • Paweł pisze:
  • James pisze:
  • Nazhir pisze:
    • Magnat78 pisze:
    • olieg pisze:
    • miczaw pisze:
      • Anonim pisze:
      • kadi pisze:
        • motocyklista pisze:

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Kwi 18 2019
    Z drogi śledzie!
  • Kwi 18 2019
    Niebezpieczne omijanie na przejściu
  • Kwi 18 2019
    Kolizja czterech samochodów przed przejściem dla pieszych
  • Kwi 18 2019
    Pomyłka kierowcy busa
  • Kwi 17 2019
    Potrącenie pieszej na przejściu
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa