Menu

  • Kategorie

  • 165,000 subskrypcji

  • Ponad 72,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Drogowy armagedon, czyli blokowanie skrzyżowań

https://www.youtube.com/watch?v=LKBqanNWjag
https://www.youtube.com/watch?v=LKBqanNWjag

13 komentarzy do "Drogowy armagedon, czyli blokowanie skrzyżowań"

  • ktos napisał(a):
    4
    14

    taaaa, bardzo często w korkach jakby nie wjechać na siłę na skrzyżowanie to można by stać godzinę. Bo jeżeli my nie wjedziemy na skrzyżowanie to wjadą inni z innych dróg gdy dostaną zielone.

    • sajgon338 napisał(a):
      8
      1

      jakbyś nie zablokował “innych” to by to było kilka samochodów, a nie cały sznur, gdy z tobą kilku innych kierowców tak zrobi…
      W Warszawie niekiedy mimo sygnalizacji świetlnej policja pomaga w kierowaniu ruchem by właśnie takie barany się nie pchały na skrzyżowania i je blokowały

      • como napisał(a):
        0
        0

        miałem pisać komentarz, że nigdy jeszcze nie widziałem, aby policja pilnowała zakorkowanych skrzyżowań albo waliła mandaty za wjazd bez możliwości opuszczenia. a Ty tutaj piszesz, że policja pomaga…. codziennie patrzę na korki na mordorze i policję widziałem dwa razy jak zespsuła się sygnalizacja. a w “normalnych” warunkach, gdy skrzyżowania są blokowane nie ma nikogo…

    • anonim napisał(a):
      0
      3

      Zawsze uważam żeby nie wjechać na skrzyżowanie, ale masz rację. Jest masa skrzyżowań, gdzie jeśli zgodnie z przepisami będę czekał, zmieni się światło czerwone, w między czasie skrzyżowanie się zwolni, Ci z lewej/prawej znów zapełnią drogę, i po kolejnej zmianie świateł ja znowu stoję w miejscu. Pan redaktor mówi, że blokowanie jest śmieszne… Ale wielokrotnie odcinki pomiędzy kolejnymi sygnalizacjami są zbyt krótkie, a światła za wolno się zmieniają. i TO jest śmieszne.

  • Ewa napisał(a):
    0
    0

    Ale jak rozumiem po skręcie w prawo mogę zająć każdy pas, nie muszę zaczynać od tego prawego nawet jak jestem pierwszym samochodem? Oczywiście jeśli jestem jedynym samochodem i potem jadę pasem środkowym czy lewym, to łamię przepisy, ale w momencie skrętu mogę wybrać dowolny pas?

    • q napisał(a):
      5
      0

      Jeżeli jest jeden pas do skrętu a z niego tak jakby robią się 3 (tak jak w tym wypadku), to masz prawo zając obojętnie jaki pas.
      Co innego w sytuacji dwóch pasów do skrętu itp. wtedy ze skrajnego na skrajny, z bliższego osi na ten bliżej osi.
      Mam nadzieję, że jest to zrozumiałe 😀

      • Ewa napisał(a):
        1
        0

        Tak, jak są dwa do skrętu to wiadomo. Zresztą wtedy jest zazyczaj linia ciągła pomiędzy nimi, żeby sobie nie zajeżdżać.

      • Marcin napisał(a):
        0
        0

        A czy w takiej sytuacji należy włączyć kierunkowskaz?

    • Michał napisał(a):
      2
      0

      Jak najbardziej możesz, natomiast jeśli jesteś pierwszym samochodem na skrzyżowaniu, to jeśli chcesz zjechać na inny pas niż skrajny prawy to koniecznie obserwacja lewego lusterka. Wielu mistrzów kierownicy lubi wyprzedzić w takiej sytuacji, co może powodować niemiłe konsekwencje, bo ciężko udowodnić, że np. manewr wyprzedzania był zaczęty w miejscu niedozwolonym.

      Co do programu, to z niektórymi odcinkami można się nie zgadzać i dyskutować, natomiast z tym chyba nikt problemu nie będzie miał. Ja bym go jeszcze poszerzył o problem wjeżdżania na “pomarańczowym” czy wczesnym czerwonym. Nierzadko zdarza się, że kolejne światła są w miarę ze sobą zsynchronizowane i przepustowość skrzyżowania jest mniej-więcej obliczona na to, ile samochodów może przejechać na ZIELONYM świetle. Wjeżdżamy na późnym żółtym czy wczesnym czerwonym i… bach! Utykamy na środku skrzyżowania, bo korek do następnych świateł się tu właśnie kończy. Robi się zielone dla kierunku prostopadłego i nagle trąbienie i wielki bałagan. Przejedziemy tak czy siak na tej samej fali, na której byśmy przejechali czekając przed pierwszym sygnalizatorem, a przy okazji nie blokowalibyśmy przejazdu innym…

      TVP może chciałoby podobne programy tworzyć również w innych dużych miastach? A najciekawsze sytuacje możnaby na ogólnopolskiej antenie puszczać. Mogłoby to rzeczywiście poprawić jakość jazdy po naszych drogach.

  • Bartek napisał(a):
    4
    0

    Podobnie w Poznaniu. Stoję pod światłami, zapala się zielone, ale nie ma gdzie jechać , więc stoję . Ale zawsze znajdzie się jakiś baran co mnie strąbi lub ominie i wjedzie na skrzyżowanie.

  • Kris napisał(a):
    0
    0

    Wszystkiemu wina maniera z jaką uczy się nowych kierowców i wychodzenie z założenia “mamy ruch prawostronny więc trzeba jak najbardziej po prawej”. Dlatego nawet jakby stały tam 3 pojazdy “L” to i tak wszystkie trzy ustawiłyby się grzecznie na prawy pas, bo trzeba się trzymać prawej. A właśnie tego powinni uczyć, że po skręcie możesz zając dowolny możliwy pas. Tą regułę powinni wpajać od początku nauki.

  • Krzysztof napisał(a):
    1
    1

    Temat rzeka… Nie znam miasta gdzie by ten problem nie wystąpił. Kiedyś to nawet jeden debil prosił się o “dostanie po ryju”. Stoje na zielonym no bo za krzyżówką już miejsca brak. A ten palant trąbi i gestykuluje że mam jechać. W końcu wylazł z auta i podskakuje. No to ja też z auta, chwyciłem “za fraki” i pokazałem “łopatologicznie” w czym problem. Niektórym nauka idzie do głowy przez d…

    • hghghg napisał(a):
      4
      0

      A gdyby ten zdenerwowany okazał się silniejszy już byś tutaj się nie chwalił. Nie należy wychodzić z samochodu, ani otwierać szyb, bo ktoś się zdenerwował. Po co narażać swoje zdrowie.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Paź 20 2017
    Komplikacje na rondzie
  • Paź 20 2017
    WYPADEK VOLVO S40
  • Paź 20 2017
    Cała zawartość bagażnika (włącznie z psem) na drodze
  • Paź 20 2017
    Hyundai vs BMW – zderzenie na rondzie
  • Paź 19 2017
    Bez odstępu – bez wyobraźni
  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI