Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

“Eksplozja opony na autostradzie”

https://www.youtube.com/watch?v=jxIT38JC3f8
https://www.youtube.com/watch?v=jxIT38JC3f8

39 komentarzy do "“Eksplozja opony na autostradzie”"

  • taa napisał(a):
    60
    58

    gdyby zrobił 1,345 obrotu kierownicy mniej a następnie puścił hamulec w sekundzie 0:10:36 to by wyszedł z poślizgu a może i nawet felga by się nadawała jeszcze do użycia…

    Aaa no i zapomniałem, że gdyby jechał wolniej, to mógłby uniknąć zdarzenia

    • DoubleDave napisał(a):
      88
      15

      No kurwa wolniej na autostradzie. To po co jechać autostradą?

    • janusz do janusza napisał(a):
      1
      44

      debil

    • Mic napisał(a):
      50
      8

      Ty byś tak na pewno z całkowitym spokojem i opanowaniem zrobił + wiedziałbyś nawet kiedy opona wybuchnie 🙂

      • Przemek napisał(a):
        80
        5

        Panowie… może się nie znam, ale to chyba było coś takiego jak “SARKAZM” tudzież “ŻARCIK” 🙂

    • Grzesiek napisał(a):
      53
      0

      Zapomniałeś dodać że jakby wcale nie jechał to prawdopodobnie do zdarzenia by nie doszło 😉

    • kulfon z 206 napisał(a):
      28
      0

      Kolega właśnie w piękny sposób wyśmiał znawców tematu, mistrzów komentarzy. Ale mistrzowie chyba nie załapali ironii i go wypunktowali 🙂 Brawa 😀

  • xk napisał(a):
    8
    48

    Jak się jeździ starym trupem ze starymi chińskimi oponami z prędkością autostradową to takie są efekty

  • KRG napisał(a):
    22
    2

    Jakby jechał pancernym BMW to sytuacja podobnie by się skończyła

  • Paweł napisał(a):
    7
    1

    Pewnie i tak miał młodsze opony niż Pan Andrzej.

  • Bucho napisał(a):
    3
    3

    Ciekawe czy wiózł Prezydenta? 😉

  • Jo! napisał(a):
    10
    5

    Podejrzane- okoliczności takie same jak u Prezydenta, na A4 dodatkowo.
    To na pewno był zamach.

    • Nev napisał(a):
      2
      9

      Jak się przyjrzycie to będzie widać dwa wybrzuszenia na asfalcie, z czego po przejechaniu przez pierwsze szlag trafił oponę. Więc generalnie zadziałała stara zasada “stan dróg ma bezpośredni wpływ na ilość wypadków”.

      • findhorn14 napisał(a):
        16
        0

        To nie wybrzuszenia – to dylatacje. Są potrzebne by wiadukt “pracował” – nie da się ich uniknąć.

  • ioio napisał(a):
    1
    0

    albo lipne opony po taniości

  • lolo napisał(a):
    2
    2

    zamach

  • cinol napisał(a):
    11
    0

    czytajac te wasze wszystkie wypociny mam wrazenie ze jezdzicie 5 km do pracy i spowrotem ja robie pol miliona wg mnie staral sie kierowca opanowac Pojazd nie zrobil koziolka fikolka nie staranowal innego pojazdu ( co by bylo katastrofalne w skutkach) i tu jest szczescie 🙂 niewiemy co bylo dalej bo ja bym szybko uciekal na pas awaryjny zawsze mniejsze zagrozenie 🙂
    A tera se wyobracie co sie dzieje jak w ciezarowce wybuchnie opona oczywiscie janusze i padalcy pierwszy do komentowania zabil za szybko jechal co kolwiek takze Pozdro dla Januszy 🙂

  • Tomek napisał(a):
    10
    3

    a reszta idiotów na drodze zamiast wbić awaryjne i zablokować ruch, to przejeżdżają 2 metry od rozbitego samochodu – tylko czekać kiedy dojdzie do jakiejś tragedii

    • Oli napisał(a):
      4
      0

      Nie rozumiem, skąd te minusy u Ciebie.
      Wystarczyłoby stanąć na tym samym pasie na awaryjkach dopóki gość nie zepchnie auta na awaryjny.
      Ale po co kurwa, dobrze, że to nie u nas, c’nie?
      Gnoje.

      • riesling napisał(a):
        0
        0

        Miejsce zdarzenia jest za zakrętem więc sygnalizacja, żeby była skuteczna, jest potrzebna przed zakrętem. Zatrzymanie się z awaryjnymi bezpośrednio przed rozbitym autem to partyzantka.

        • Tomek napisał(a):
          0
          0

          Idź do okulisty proszę, jeśli twierdzisz, że zdarzenie ma miejsce za “zakrętem” 😉 ten twój “zakręt” (czyli tak naprawdę zwykły lekki łuk) jest dobre kilkaset metrów wcześniej… nawet Boeing by wyhamował

          • riesling napisał(a):
            0
            0

            Rzecz się dzieje na autostradzie gdzie zakręty to właśnie lekkie łuki, jak to nazywasz. Przy prędkości autostradowej, której tutaj nie ograniczały ani znaki ani warunki pogodowe, albo i większej (wiadomo lewy pas) ja bym nie ryzykował tarasowania tego pasa i mrugania awaryjnymi 0,5 m nad ziemią.

  • Maciek napisał(a):
    0
    0

    Dobrze że nikomu się nic nie stało. wg mnie lepiej żeby opona strzeliła z tyłu niż z przodu. Przypomniał mi się filmik https://www.youtube.com/watch?v=AlhgZaR30A0

  • Gr napisał(a):
    0
    0

    Jaki przebieg opony, który rok produkcji i jaka marka opony?

  • edd napisał(a):
    0
    8

    Stracił 500zł (wartość pojazdu).

  • cynek napisał(a):
    3
    0

    Rozumiem że to nietypowa sytuacja i może zabraknąć zimnej krwi, ale przy takiej prędkości NIE WOLNO hamować, a nawet lekko dodać gazu, ustabilizować tor jazdy i wtedy z wyczuciem hamować. Wciśnięcie hamulca powoduje natychmiastowe ściągnięcie auta w stronę pękniętej opony.

    • riesling napisał(a):
      1
      0

      Czy postępujemy tak niezależnie czy to opona z przedniej czy tylnej osi?

      • Abstract napisał(a):
        0
        0

        Wydaje mi się, że jeśli tylnia oś to na pewno ale w przypadku przedniej opony takie dodanie gazu tylko przyspieszyłoby obrót o 180.

  • Deeway napisał(a):
    1
    1

    Dobrze, że to była tylna opona, a nie przednia… Gdyby to była przednia mogłoby dojść do dachowania.

  • YACA napisał(a):
    0
    0

    Na obrazku w filmiku widać, że w Escorcie nie ma wcale opony. Jechał bez opon!

  • M napisał(a):
    1
    0

    “Mówiłem, że tłucze” słychac na filmie. Kierowca zlekcewazył niestandardowe dźwieki i gnał dalej. Wysoce prawdopodobne, że gdyby zatrzymał sie odrazu nie doszło by do tego zdarzenia.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj