Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Film – przestroga

Autor udostępnił swoje nagranie – ku przestrodze i dodaje

Film-przestroga. Ewidentnie moja wina: jechałem 84km/h w zabudowanym. Mogłem ich zabić. Gdyby tam był np. rowerzysta, to zabiłbym go na 100%.
Tym, którzy twierdzą, że banalne jest kontrowanie, hamowanie, dodawanie/ujmowanie gazu i wciskanie sprzęgła w poślizgu… przyznam rację, ale tylko na parkingu pod Biedrą.
Może gdyby auto miało ESP, może gdyby miało lepsze opony i lepiej ustawioną zbieżność, może gdyby było sucho… Ale NA PEWNO nic by nie było, gdybym jechał wolniej.
Chyba nie ma nikogo, kto nie popełnia błędów. Przeważnie uchodzą bez konsekwencji. Ale jak widać, nie zawsze. Jeździjcie wolniej.

https://www.youtube.com/watch?v=R_eng8ynxUU
https://www.youtube.com/watch?v=R_eng8ynxUU

70 komentarzy do "Film – przestroga"

  • ZenonZzadupia pisze:
    127
    2

    :like: dla pana za złożenie samokrytyki
    szkoda że musiał sam błąd popełnić żeby do takich wniosków dojść

  • rawr pisze:
    43
    1

    Ważne, że jest świadomość u autora

    • Polskie Drogi pisze:
      61
      0

      Wiele osób nie decyduje się na publikację swojego błędu – łatwiej jest nam wytykać je innym…
      Dobrze, że są tacy ludzie autor, którzy nie boją się pokazać innym swoich słabości i decydują się na przyjęcie (niestety) hejtu, aby pomóc innym. To piękna i potrzebna postawa.

  • asda pisze:
    48
    45

    Ten z naprzeciwka miał bardzo duzo czasu zeby uciec na drugą stronę…

    • Slavko pisze:
      43
      2

      Dobrze Ci sie mowi jak ogladasz filmik !!

    • lxl pisze:
      9
      6

      TAAA !!! a tam jakiś debil znowu 80-90 km/h tylko że nigdzie go nie zniosło i walą na czołówkę !!!!!!!!!!!!!!!!

      masakra, gratuluje odbijania na czołówkę

    • Anatol pisze:
      14
      6

      Od wejścia w poślizg do uderzenia minęło jakieś 3 sekundy, więc dużo czasu to on nie miał…

      • haha pisze:
        24
        7

        3 sekundy to mało? Przy przepisowych 50kmh to jest 40m, czyli prawie 3 długości zestawu ciężarowego. Jeżeli dla kierowcy 3 sekundy to za mało na reakcję, to może warto by pomyśleć o zmianie sposobu podróżowania.

        • lxl pisze:
          7
          1

          taaa… bo tobie nie zdarzy się spojrzeć na radio/klimę/gps/pasażera na te np 2 sek i co wtedy ? przecież tam była prosta droga, lekkie wzniesienie i dopiero potem zakręt, więc za nim np popatrzyłbyś na bok i znów wrócił wzrokiem, to żadnego auta z naprzeciwka byś nie zobaczył, bo mistrz którego nic i nikt nie obchodzi sunie 90km/h na mokrym zakręcie i to starym autem

          nie ogarniam – nagle sami mistrzowie kierownicy, którzy w chwilach krytycznych zachowują się jak aktorzy w filmach -> 100% ogarnięcia, stalowe nerwy, umiejętności x100 w omijaniu/wyprzedzaniu i co najważniejsze w przewidywaniu co stanie się z autem i kierowcom który kij go wie czy wyprowadzi to auto na swój pas czy też nie… tylko brakuje jakiegoś wybuchu w tle 🙂

          • Zhirrzh pisze:
            6
            1

            @lxl Dzięki, widzę że jeszcze jakiś przebłysk rozsądku się przebija od czasu do czasu w tych komentarzach…
            Przeraża mnie ta nadmierna pewność siebie u części kierowców, przecież to też jest jedna z przyczyn wypadków… Nie wzięło się znikąd powiedzenie, że przekonanie o własnych umiejętnościach największe jest u kierowcy na sekundę przed wypadkiem…

          • xyzzzo pisze:
            6
            2

            Jak wystarczająco dużo się naoglądasz dzwonów z rosyjskich drug, to dojdziesz do wniosku, że da się stwierdzić czy kierowca poślizg wyprowadzi, czy nie. Może nie zawsze, ale przeważnie widać zachowanie samochodu, prędkość itd. Dałoby się ocenić może nawet nie czy kierowca się wyratuje, ale czy przy aktualnej prędkości, torze jazdy itp. ma w ogóle szanse wrócić na swój pas, czy lepiej, żebyś Ty tam uciekał. Takie filmy są dobre, bo rozwijają wyobraźnię i można je przełożyć potem na własne doświadczenia za kółkiem. W sumie nawet gry komputerowe – rajdy, wyścigi – potrafią dobrze rozbudować wyobraźnię i umiejętności.

          • ozi pisze:
            4
            0

            Ja na przykład nie jestem wyczynowym mistrzem kierownicy, ale nie wyobrażam sobie przywalenia wprost w to auto jak tutaj na filmie. Owszem, każdemu zdarza się oderwać wzrok ale ja np. nie czuję się bezpiecznie kiedy to oderwanie trwa dłużej niż sekundę, dosłownie zerkam na to na co muszę i wracam wzrokiem na drogę po to własnie aby stale wiedzieć co się dzieje przede mną. Gdyby ostrożność i rozwaga na drodze były wyznacznikami bycia mistrzem kierownicy to wyobraź sobie, że jestem mistrzem kierownicy i nie musisz mi wierzyć 🙂 Ważne, że moje auto i ja jesteśmy cali, a było wiele okazji do tego aby było inaczej.

    • PMi pisze:
      0
      0

      zgadza się !!

    • Korn pisze:
      3
      0

      Tej kolizji spokojnie można było uniknąć gdyby kierowca forda chociaz troche zjechał na przeciwległy pas ale do tego potrzebna jest trzezwosc umysłu.

  • taki tam pisze:
    2
    0

    No właśnie, 84 km/h, mokro, zakręt i efekt tego.

  • Mariusz pisze:
    6
    9

    Wydaje mi się, że nawet jak by jechał 50 km/h to by mógł wpaść w aquaplaning przy kiepskim aucie. Tak o!

    Wypadki generują błędy ludzkie a nie prędkość !

  • Kris718 pisze:
    12
    9

    to mój pierwszy komentarz bo jestem zwykłym statystą, ale zgodzę się ze ten z naprzeciwka mógł bez problemu odbić bo na kamerze widać że absolutnie nic nie jechało za bohaterem filmu. (pomijając czyja wina itp itd)

    • Twardy pończo pisze:
      4
      1

      Ale spójrz na niego, to jakiś dziadek w kaszkiecie. Co on mógł zrobić? Pewnie sobie myślał, co on robi na moim pasie, a nie o tym żeby go ominąć.

    • Zhirrzh pisze:
      5
      0

      Gdyby gwałtownie odbił, to pewnie też by wpadł w poślizg i poleciał w barierki…

      • Twardy pończo pisze:
        4
        2

        Daj spokój z takim gadaniem. Pojedz sobie na ten przysłowiowy parking i pojeździj po mokrym bardziej agresywnie. Jak Twój samochód wpada w poślizg, a Ty nie wiesz co zrobić to lepiej nie wyjeżdżaj na ulicę, bo skończysz jak na filmie.

        • Zhirrzh pisze:
          0
          0

          W miarę sobie radzę na mokrym (chociaż zawsze może być lepiej, wiadomo), opony mam dobre, ale dziękuję za troskę.

    • kamil pisze:
      3
      0

      na początku też tak myślałem, ale wygląda na to, że to jest po porostu wrażenie z nagrania, bo kamerka pewnie ma szerokokątny obraz i mamy wrażenie, że to auto jest daleko, ale w chwili kiedy autor wpada w poślizg drugi uczestnik jest w okolicach następnej latarni także nie było to tak daleko jak się wydaje z nagrania, bo i autor w tym czasie zdążył kawałek przejechać.

      • asdf pisze:
        3
        0

        Ja w swoim samochodzie używam rejestratora z obiektywem 170 stopni i faktycznie to, co na nagraniu wydaje się bardzo oddalone, w rzeczywistości może być kilka kroków przed maską. Wystarczy stać w korku i spojrzeć na poprzedzający pojazd – na kamerze mam wrażenie, że między samochodami jeszcze trzeci mógłby się ustawić, a tak naprawdę tam jest może 1m odległości. Perspektywa i zniekształcenia optyczne potrafią być złudne i trudno czasami za pomocą nagrania ocenić prawdziwą odległość, a nawet w ogóle całą sytuację, jeśli dochodzi do jakiegoś zdarzenia. Bez odniesienia się do np. słupów przy drodze, barierek itp. jest to właściwie czasami niemożliwe.

    • riesling pisze:
      1
      1

      Lepiej pozostań statystą.

  • 55 pisze:
    4
    4

    Wyglada jak klasyczny blad w zakrecie czyli lekkie odpuszczenie gazu.

  • Skinny pisze:
    2
    0

    Dziwi mnie że doszło do kolizji ale nie chce nikogo oceniać. Sytuację na drodze różnie wyglądają.

  • Dominik pisze:
    2
    5

    Jakby nie patrzeć kierowca forda mógł jakoś zapobiec wypadkowi omijając Cię lewym pasem (skoro widział/a że już jesteś przy barierkach).

  • Damian pisze:
    5
    6

    Umiejetnosci zero. I ze strony pana w posligu, a tymbardziej jadacego z przeciwka, ktory nie ominal. Tymbardziej, ze mial pusta droge(omijajacy)

  • A pisze:
    3
    4

    Autor nagrania, rzeczywiście jechał za szybko w obszarze zabudowanym,
    ALE:
    Światła stopu w Fordzie zapalają się dopiero po uderzeniu.
    Kierowcy pewnie marzyło się by autor nagrania przytulił się do barierki i zniknął z jego pasa. Dlatego nawet nie zwolnił, a miał 3 sekundy. Szkoda bo nawet kilka km/h mniej ratuje życie i zmniejsza szkody.

    • Anonim pisze:
      10
      2

      a skąd wiesz, że nie miał hamulca wciśniętego przed zderzeniem i potem odpuścił, bo mu koła zblokowało i nie mógł uciec? A może w momencie uderzenia noga mu zjechała z pedału hamulca? A może wolał uderzyć gościa przodem a nie próbować uciekać i uderzyć bokiem jak miał u siebie pasażera? Głupie gadanie i gdybanie. Ułamki sekund, a wy debatujecie co też mógł takiego zrobić. Sekundę zajmuje młodemu sprawnemu człowiekowi przełożenie nogi na drugi pedał, a wy mówicie, że 3 sekundy to miał mnóstwo czasu na dokonanie cudu.

      Tak samo jak to, że mógł odbić i ominąć. Polecam obejrzeć sobie kilka nagrań (najlepiej z Rosji) gdzie kimś zarzuca i NIGDY nie wiadomo w którą stronę go obróci po kolejnych ułamkach sekundy. Jedni ciągną poślizg dalej w tym samym kierunku, a inni wracają (lub prawie wracają) na swój pas i twoja próba ucieczki na przeciwny pas kończy się uderzeniem przodem wprost w drugi samochód.

      W Polsce to każdy jest mistrzem kierownicy oglądając czyjś filmik a potem jak przychodzi do prawdziwych trudnych sytuacji na drodze to wcale nie jest tak kolorowo. I weźcie to sobie do serca, że obraz z kamery NIGDY nie oddaje tego co widzisz sam siedząc za kierownicą – już się o tym nie raz przekonałem na własnych doświadczeniach.

      • Zhirrzh pisze:
        7
        1

        Próżny Twój trud, żaden z ekspertów od kontrowania na mokrej nawierzchni nawet nie przeczyta Twojej wypowiedzi, są zbyt zajęci odbieraniem prawa jazdy temu pana z naprzeciwka, i doradzaniem innym komentującym, że jak nie potrafiliby sobie poradzić w takiej sytuacji, to powinni jeździć pks-em…

  • Thomson pisze:
    0
    0

    Widać że gościu spańkował 😉

  • chudy pisze:
    0
    3

    jedynym błędem autora jest brak kontry

  • Wojt pisze:
    4
    0

    Po mojemu to gosc chyba miał rzeczywiscie kiepskie gumy bo zakręt nie byl jakis okropnie ostry, dobrze że nikomu nic się nie stało i na przyszlosc jak nie znamy swoich możliwosci czy tez stanu ogumienia i samego stanu technicznego samochodu – noga z gazu, tym bardziej że z racji zbliżającej się wielkimi krokami zimy warunki beda coraz gorsza a nie na odwrot. Pozdrawiam

  • Anonim pisze:
    1
    2

    a ja dzisiaj nie zdałem prawka to już moja druga próba była tym razem pan w pasacie jechał przynajmniej 70 dych i wyłonił sie za łuku ja skręcając na skrzyżowaniu w lewo powinienem mu ustąpić pierwszeństwa no ale wez tu ustąp skoro byłem już bokiem do niego nic by nie było gdyby ten kutas nie trąbił no i lipa -Proszę zjechać tutaj za przystankiem w prawo – Nie zdałem .- No nie 0 reakcji …..

    • Anonim pisze:
      0
      0

      przykro mi do 3 razy sztuka 🙂

    • riesling pisze:
      0
      0

      Ale w samochodzie egzaminacyjnym jest kamera. Poproś o przejrzenie nagrania i o wyjaśnienie przełożonego tego egzaminatora.

      • Anonim pisze:
        0
        1

        kurwa ze ja o tym nie pomyślałem ale to i tak chuja da bo juz zapłaciłem na 3 raz jak teraz nie zdam to będę jeździł bez prawka …

    • Iras pisze:
      2
      0

      @Anonim, myślisz, że jak już uda Ci się zdać prawko to wszyscy na drodze będą jeździli przepisowo? Jedna sprawa jest taka, że nauczysz się jeździć dopiero poprzez praktykę, już po zdaniu prawka, ale nie miej pretensji do egzaminatora, że Cię oblał.

  • shogun pisze:
    0
    3

    Wypadek jak nic. Dziwi mnie tylko zachowanie emeryta w Fordzie. Miał czas i miejsce aby uciec na lewy pas.

  • rafiki pisze:
    0
    0

    Szacun dla autora za samokrytyke

  • Iras pisze:
    1
    2

    Dziadka skierować na ponowny kurs, w tym wieku powinno to być obowiązkowe !!!

    • Zhirrzh pisze:
      4
      1

      E tam, od razu zabrać prawo jazdy! I to nie tylko dziadkom, ale większości kierowców w Polsce! Przecież idę o zakład, że 99% kierowców zrobiła by to samo na jego miejscu (lub podjęła by działanie, które skończyło by się jeszcze gorzej), więc obstawiam, że 99% praw jazdy jest do zabrania! I zobaczcie jak będzie bezpiecznie, jak na drogach zostaną sami internetowi mistrzowie kierownicy 😉

      • Iras pisze:
        1
        3

        @Zhirrzh, nie mierz wszystkich własną miarą

        • Zhirrzh pisze:
          2
          1

          Nie mierzę, po prostu mam w sobie tą odrobinę pokory (której brakuje tutaj co drugiemu komentującemu), która pozwala mi stwierdzić, że nie mam pojęcia jak wyszedłbym z tej konkretnej sytuacji, przedstawionej na filmie. Stąd budzą moją głęboką niechęć komentarze takie jak Twój, oraz inne w tym wątku. Przykro mi, nic na to nie poradzę, bez urazy.
          Nie zmienia to faktu, że nikomu nie życzę, aby musiał na żywo sprawdzać swoje umiejętności w taki sposób. Niezależnie jak silne ma przekonanie o własnych umiejętnościach i nieomylności. Szerokiej drogi i przyczepności!

  • Maciek pisze:
    1
    2

    Doprawdy nie mam pojęcia jak kierowca jadący w przeciwną stroną nie uniknął zderzenia. Dwa raz zdążyłby zmienić pas na lewy….

  • Gregory_32 pisze:
    0
    1

    W Katowicach jest zjazd na A4 zwany “zakrętem mistrzów” polecam się nim przejechać każdym autem , każdej marki z prędkością 80 – 90 km …… murowane barierki

  • xyzzzo pisze:
    0
    0

    Tak, jego wina, dobrze, że się przyznał. ALE mimo wszystko dziwne jest, że jak się poślizg zaczął, to w tą samą stronę cały czas samochód się obracał. Tak jakby w ogóle nie było kontry, albo jakby opony były tak kiepskie, że nic ona nie dała. Normalnie ludzie najczęściej przeciągają kontrę (i wtedy wylądowaliby też w barierkach, ale po prawej). A tutaj tak nic.

  • Krzysiek pisze:
    1
    1

    …Gdyby auto miało lepszego kierowcę…
    Wspaniale, że autor filmu się kaja…po fakcie, cudownie, że odkrył to co powinien był wiedzieć od samego początku (zanim wsiadł za kółko), że przy takiej pogodzie, wchodząc w zakręt, trzeba zwolnić, szczególnie jeśli jedzie się starym złomem bez dodatkowych systemów wspomagających.
    Przepraszać sobie może, ma szczęście że swoją głupotą i brakiem umiejętności do jazdy, nikogo nie zabił!

  • Jedrek z AZ pisze:
    0
    1

    Autem of 1973 roku,na motocyklu od 66,powiem wam ze ogladajac ten filmik mam uczucie ze ci kierowcy ktorzy tam zostali nagrani, to ludzie niedoszkoleni,niestety,w Polsce kladzie sie nacisk na twz teorie I bardzo glupie po prostu pytania z mechaniki, a nie szkoli sie umiejetnosci,z tej sytuacji w 90% mozna bylo “wyjsc” bez szwanku

    • KamilM pisze:
      0
      0

      Teoria jest taka, że jak jest ograniczenie prędkości do 50, to się jedzie 50 a nie 84. Gdyby stosował się do tej jednej prostej zasady to nic by się nie stało.

  • krzysztof pisze:
    1
    0

    AAAle drift ;). A tak na poważnie to jest sytuacja, w której znaleźć może się każdy i zrobić dokładnie to co na filmie. Ładnie się ogląda i mówi z boku – bo źle uczą, bo kierowcy niedouczeni. To się może zdarzyć i staremu “wyjadaczowi”

  • Świadomy pisze:
    0
    2

    A ja powiem tylko jedną rzecz: słychać ewidentnie że tam OPON nie ma. Dziękuję dobranoc.

  • Świadomy pisze:
    0
    2

    A ja powiem tylko jedną rzecz: słychać ewidentnie że tam OPON nie ma. Dziękuję dobranoc.

  • Kamil pisze:
    2
    0

    Jakoś nie jestem w stanie uwierzyć w to, że sprawne zawieszenie z ustawioną geometrią i przeciętne opony są w stanie tak sponiewierać auto. Kierowca pewnie przedstawiciel gatunku, który ostatnią złotówkę wydaje na furę na którą go po prostu nie stać… i kupuje 10 letnie gumy bo jeszcze 5mm bieżnika…

  • KamilM pisze:
    0
    0

    I nikt nie napisał, że wina nagrywającego???

  • Marcin pisze:
    0
    0

    Tak to jest jak długo nie padało, z większości aut prawie 70 % cieknie albo olej , ON albo benzyna albo płyn chłodniczy , w nie wielkich ilościach i wszystko zostaje na drodze, później lekki deszczyk i ślizgawica , sam wiem bo jeżdżę samochodem, najgorzej jest motorem bo jak stanie nogą na ulicy tak jak bym był na lodowisku

Skomentuj...