Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

“Ile osób zginie w tym roku?”

https://youtu.be/d0jffJANt7g
https://youtu.be/d0jffJANt7g

25 komentarzy do "“Ile osób zginie w tym roku?”"

  • Przemek napisał(a):
    16
    19

    Ale tak serio… Czy ktokolwiek uczy pieszych/rowerzystów podstawowych przepisów i reguł poruszania się po ulicach? Za “moich czasów” był kurs na kartę rowerową i wykłady prowadzone przez milicjantów. A teraz? Najważniejsze w szkołach są lekcje religii, co tam przepisy – wznieśmy ręce do Boga i jakoś to będzie.

    • Pieszy napisał(a):
      7
      1

      Jestem rocznik 91 i w podstawówce miałem kilka zajęć z ruchu drogowego w ramach lekcji w-fu przygotowujących do karty rowerowej. W gimnazjum pamiętam, że na lekcjach techniki były zasady ruchu drogowego. Myślę, że teraz w szkołach jest jeszcze lepiej.

    • tom napisał(a):
      7
      5

      Za twoich czasów było jedno skrzyżowanie i dwa samochody na kartki albo talony.

    • Krzysztof napisał(a):
      4
      16

      Pierdolicie hipolicie – nie w kwestii nauki przepisów drogowych. Jak ci religia przeszkadza to wypierdalaj stąd. Kolejny nawiedzony lewacki debil. A wracając do tematu mnie też kiedyś uczono zasad ruchu drogowego. Pierwsza i podstawowa zasad ROZEJRZYJ SIĘ czy możesz wejść na przejście. A teraz to się uczy wchodź, kierowca się musi zatrzymać. Niestety panowie eksperci także się pod tam podpisują.

      • Tolek napisał(a):
        11
        1

        Idz dac na tace lamusie, a nie obrazasz ludzi na forach. Taki z ciebie katolik zlamasie? Nikt nikogo nie uczy wchodzic od razu na jezdnie. Zwiekszylo sie natezenie ruchu na drogach, zas przejscia tkwia jeszcze w glebokiej epoce dwoch furmanek i syrenki raz na dzien. To kolejny odcinek, w ktorym pokazuja te same 3 przejscia – zalozcie tam swiatla na zadanie dla pieszych i po sprawie.

        Sytuacje gdy nikogo nie ma na przejsciu, dwa auta jada obok siebie i nagle gosc na lewym zwalnia gwaltownie, bo musi skrecic za przejsciem. Kazdego mozna tak ‘zlapac’ na wyprzedzaniu i tluc kase z mandatow. Zarzadca drogi umywa rece – ma w dupie aktualne przepisy, a ludzie niech gina.

        Zeby nie bylo – jestem za surowym karaniem idiotow, ktorzy wyprzedzaja auto juz stojace przed przejsciem. Na filmach pojawiaja sie tez sytuacje sporne czy to bylo celowe wyprzedzanie, czy tez nagla chec skretu w lewo. Ponawiam apel – zalozmy wszedzie swiatla na wielopasmowych przejsciach tak, jak ma to miejsce w cywilizowanym swiecie i po sprawie.

        • mayones napisał(a):
          0
          0

          “Idz dac na tace lamusie, a nie obrazasz ludzi na forach. Taki z ciebie katolik zlamasie?”
          Ale Ty mozesz obrażać? Niektórzy to jednak są spowolnieni umysłowo 😮

    • Rapapa napisał(a):
      0
      1

      No tak bo najlepsi kierowcy to muzułmanie? Czemu? Wdział ktoś półksiężyce przy drogach?

  • Marek napisał(a):
    12
    8

    Ile jest pieszych, co chodzą po drodze jak chcą. Nie zwracają uwagi na to co się dzieje na drodze. Wpatrzeni w telefony itp. Nie mówię, że kierowcy są święci, ale pieszych już żadne przepisy nie interesują. Wchodzą na przejścia bez jakiegokolwiek rozglądania się… tylko sruuu na pasy “bo ja mam pierwszeństwo”. Kaptur na głowie zaciągnięty po samą szyję i heja do przodu. Nie daj Boże coś się stanie, to pieszy niewinny… co z tego, że wtargnął na jezdnię, bez żadnego rozeznania się czy coś jedzie czy nie.

    • Pieszy napisał(a):
      4
      2

      Ile razy dziennie wychodzi Ci niespodziewanie taki roztargniony pieszy przed maskę samochodu? Mi raz na pół roku, przypuszczam, że działoby się to częściej jakbym jeździł szybciej i olewał to co dzieje się wokół przejścia dla pieszych. Wtedy pewnie nie raz hamowałbym z piskiem.

    • mo napisał(a):
      2
      2

      Bo to Ty masz się rozglądać jadąc samochodem czy przypadkiem nie ma w pobliżu pasów jakiegoś pieszego który może w każdej chwili wejść na pasy bo to on ma pierszeństwo a nie Ty Marek.. (oczywiście o ile nie wbiega zza jakiegoś drzewa czy źle zaparkowanego samochodu)

  • Yaro napisał(a):
    7
    14

    Jak słyszę i widzę tego gościa to przeważnie zbiera mnie na wymioty 😀

    • Baka napisał(a):
      6
      10

      Gość faktycznie denerwuje postawą jak mało kto – najmądrzejszy ze wszystkich. W każdym odcinku pierdolnie jakąś głupotę (i to nie jedną) ale krytykuje i obrzuca błotem wszystkich kierowców naokoło. I jeszcze ten irytujący, pretensjonalny ton.

    • riesling napisał(a):
      2
      0

      Oczywiście, bo to co na filmach to wyjątki od reguły, a program uczyć pieszych chodzenia wzdłuż ulic, a nie w poprzek.

    • riesling napisał(a):
      7
      2

      Wielu pieszych już nie ma szans na to żeby go usłyszeć. Ciesz się więc, że możesz na dodatek jeszcze sobie rzygnąć

  • siwek napisał(a):
    8
    0

    Policja sama z siebie tam na pewno nie pojechała 🙂

  • Vytra napisał(a):
    9
    2

    Super komentarze.
    Filmik o kierowcach łamiących przepisy ale trzeba coś napisać o pieszych i o rowerzystach no bo przecież kierowca z plastikiem wie lepiej od pieszego co on może robić na drodze co nie? A jeszcze pan Dworak śmie po uczać phi…

    • Krzysztof napisał(a):
      3
      0

      No niestety z pozycji kierowców wygląda to tragicznie, ale z drugiej jest nie lepiej a nawet gorzej. Jak to kiedyś określił mój instruktor na kursie na prawko – edukacja komunikacyjna w Polsce jest na bardzo niskim poziomie.

  • Grzesiek napisał(a):
    1
    7

    Ale coś w tym wszystkim jest dziwnego. Ja jako kierowca i moi znajomi kierowcy jakoś potrafimy przechodzić przez przejścia i poza nimi. Więc pewnie większość którzy zostają potrąceni nie mają prawka.

  • Maciek napisał(a):
    4
    1

    Tylko dlaczego nie uczą tego na nauce jazdy?? Mnie nikt na ten temat nikt słowem nie wspomniał. Trąbili tylko o znaku A7 że do dziś pamiętam…

  • bart napisał(a):
    2
    2

    Moment – 2 różne sytuacje –
    1 – typ z przodu zatrzymuje się przed przejściem – OCZYWIŚCIE – robię to samo
    2 – typ z prędkością 40 kmh jedzie i NIE sygnalizuje żadnego zamiaru zwolnienia przed przejściem… to moje 45 kmh skazuje mnie na 200 zł ? bzdura

    • błażej napisał(a):
      1
      2

      Według kodeksu drogowego – tak, powinieneś za to wykroczenie dostać mandat w wysokości 200zł.

      To samo tyczy się wyprzedzania w momencie, w którym kierowca znajdujący się na sąsiednim pasie i skręca nagle w inną ulicę (często bez wcześniejszego użycia kierunkowskazu):
      Typ z prędkością 50km/h spoglądając na nawigację w ostatnim momencie zwalnia do prędkości 25km/h, wrzuca kierunkowskaz w lewo i skręca bezpośrednio za przejściem dla pieszych, równocześnie Ty z prędkością 40km/h wyprzedzasz go (jeszcze na przejściu) i otrzymujesz mandat, pomimo tego, że to kierujący z sąsiedniego pasa stwarza większe zagrożenie, a Ty nie miałeś możliwości odpowiedniego zachowania ze względu na czas reakcji (jesteśmy tylko ludźmi)…

      Do tego ciekawi mnie jeszcze jedna kwestia: co to znaczy BEZPOŚREDNIO przed przejściem dla pieszych? Ile metrów przed przejściem dla pieszych? Jeśli chodzi o parkowanie w pobliżu skrzyżowań jest to szczegółowo określone w Art. 49 ust. 1 pkt. 1: “Zatrzymywanie pojazdu na przejeździe tramwajowym lub kolejowym na skrzyżowaniu oraz w odległości mniejszej niż 10 m od przejazdu lub skrzyżowania.”.
      Czy jeśli wyprzedzę BEZPOŚREDNIO przed przejściem i dostanę mandat, oznacza w tym momencie, że dostałem mandat “WEDŁUG WIDZIMISIĘ POLICJANTA”??

      • Nace napisał(a):
        0
        2

        Moment, moment, bo mnie intryguje logika myślenia co niektórych. Niektórzy komentują tak jakby przejścia dla pieszych i skrzyżowania wyrastały wprost spod ziemi. Znak D-6 widać najczęściej już z odległości kilkuset metrów – a jeśli ktoś nie widzi to polecałbym raczej wizytę u okulisty, zamiast wieszania psów na pieszych. Jeśli widzę 200-300m przed sobą znak D-6 to dostosowuję swoje zachowanie do faktu, że przede mną jest przejście dla pieszych. Zaprzestaję wyprzedzania, nawet odrobinę zwalniam, bym mógł widzieć jego światła stopu i dać sobie czas na reakcję, na zatrzymanie, gdyby ten obok to uczynił. Robię to na dystansie 200-300m, a nie jak niektórzy w ostatnich 50 metrach wielce zdziwieni “a bo to tu przejście było?!”, albo ten epicki nieskalany inteligencją argument “bo ten obok zwolnił, a ja się wysunąłem na przód, wcale nie wyprzedzałem”. Kurwa ludzie, jeździcie jak po polu, kompletnie nie zwracając uwagi na to co się dzieje wokół was, zero rozgarnięcia na drodze. Piesi przy kierowcach to ostoje prawidłowego przestrzegania ruchu drogowego. Jak w ogóle inteligentny człowiek może zasugerować, że winny jest ten obok, który “nagle” skręcił powodując, że ten biedak na sąsiednim pasie wyprzedził na przejściu… A co robił ten matoł z sąsiedniego pasa 200m wcześniej, skoro widział, że zbliża się do skrzyżowania z przejściem dla pieszych? Dlaczego dopuścił do sytuacji, w której hamowanie sąsiedniego pojazdy go tak “zaskoczyło”?

        Sytuacje, w których pieszy jest winny to są sytuacje marginalne, mające miejsce raz na kwartał, może raz na pół roku nawet. W większości przypadków winne jest roztargnienie i frywolne, rzekłbym kompletnie pozbawione odpowiedzialności podejście kierowcy. Wsiadając za kółko kompletnie nie dociera do nas, że potencjalnie każdego dnia, w wyniku naszego zaniedbania może ktoś zginąć. Traktujemy jazdę samochodem wybitnie zbyt lekkomyślne, tak jakby nic nie miało się wydarzyć. A większość kolizji i wypadków to są sekundy. Jedziesz, muzyka gra, nic nie sugeruje co się za chwilę wydarzy… i bum. Chwila nieuwagi. To się dzieje nagle, niespodziewanie. Tak samo argument “widziałem, że nie ma pieszych” – no właśnie nie widziałeś, skoro nie widzisz przejścia to jak możesz dostrzec pieszego. Połowa zatrzymanych tłumaczy się “to tam było przejście?”. Jako zawodowy kierowca trochę jeżdżę i nie narzekam na oznakowanie przejść dla pieszych, radziłbym raczej udać się do dobrego okulisty. Większość tych zdarzeń dochodzi w miastach, gdzie naprawdę nie dostrzec znaku D-6 to trzeba być ślepym matołem, albo pijanym. Mnie ten temat też już męczy w tym filmie, bo od paru dobrych tygodni nic innego ciekawego nie pokazują tylko to. Ale fakt jest taki, że po komentarzach ludzi widać, że beton umysłowy na drodze jak był – tak jest.

  • Anonim napisał(a):
    3
    2

    zabieraja prawo jazdy za przekroczenie o 50km. za wyprzedanie na przejsciach tez powinni odrazu zabrac i wtedy moze ktos by sie czegos nauczyl.

  • andrzej26 napisał(a):
    1
    1

    Cierpnie mi skóra, gdy widzę takie sceny. Znam wielu “wieloletnich” kierowców dla których manewr wyprzedzania kojarzy się tak jak kierowcy białego auta. Twórcom tych filmów jednak, należałoby przypomnieć, że puki co w Polsce nie ma obowiązku udzielania pieszym, oczekującym przed przejściem, pierszeństwa (!oczekującym!,nie wchodzącym!). Warto przed taką uprzejmością, zastanowić się, spojrzeć w lusterko, ocenić sytuację, bo możemy komuś oddać niedźwiedzią przysługę, a już prokurowanie takich sytuacji na potrzeby programu, to głupota w czystej postaci.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj