Menu

  • Kategorie

  • 143,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Jedzie na zabicie

https://youtu.be/fTQBmQx5RJU?t=8s
https://youtu.be/fTQBmQx5RJU?t=8s

36 komentarzy do "Jedzie na zabicie"

  • xk napisał(a):
    60
    0

    co za kretyn

  • przemson napisał(a):
    71
    0

    Zadzwonić na policję z podejrzeniami, że kierowca przed tobą jest pijany, jechać za nim do przyjazdu radiowozu i pokazać nagranie. Może to by mu dało do zrozumienia jakim wielkim burakiem jest.

    • czeressnia napisał(a):
      13
      1

      Do niedawna tak robiłem ale ostatnie działania policji skutecznie zniechęciły mnie do zgłaszania czegokolwiek.
      Jadąc A2 od Wiskitek za Ciężarówką i dzwoniąc na policję co 10min udało im się ją zatrzymać na skrzyżowaniu Poleczki i Puławskiej w Warszawie.
      To jest jakieś 70-80km jazdy 85km/h i nie pofatygował się wcześniej żaden radiowóz.
      Gość jechał od prawej do lewej bo jak się później przyznał przysypiał.
      Ja byłem dobrą godzinę w plecy i na drugim końcu Warszawy.

    • motocykle na tory napisał(a):
      25
      3

      Przejechałem chyba ze 30 km dzwoniąc na 112, pani mówiła, że już wysyłają radiowóz. Zadzwoniłem będąc w Harbutowicach, on pojechał na obwodnicę Krakowa, a ja do Krakowa. Żaden radiowóz się nie pojawił. Walka z pijanymi to tylko masowe łapanki, bo wtedy statystyka się poprawia. Reszta działań to pozory.

      • Jaaa napisał(a):
        3
        21

        Poza tym do przypadkowej kontroli, jeżeli nie złamałeś przepisów, nie mają prawa cię zatrzymać. Mogą na podstawie paragrafu 15.1 jedynie sprawdzić dokumenty 🙂 nie masz obowiązku dmuchania.

      • topek napisał(a):
        2
        1

        Dokładnie, codziennie dojeżdżam do pracy 35 km w jedno stronę. No i zdarza mi się spotykać kierowców, którzy mają problem jechać po linii prostej albo wręcz wjeżdżają na przeciwny pas. Wtedy jadę za delikwentem i dzwonie na 997. Pierwszym razem zero radiowozów, drugi razem mimo dwukrotnie dodzwonienia się na policji i poinformowania o sprawie zero radiowozów, trzecim razem podobnie. Dzwonie, podaje marke samochodu, kolor i numer rejestracyjnym i nic. Za każdym z nich jechał tak ok. 20 minut przynajmniej. Jak jest potrzebna drogówka to jej nie ma, nie dziwie się opinii, że policja służy głównie do łatania dziury budżetowej.

        • laudo napisał(a):
          3
          0

          No niestety kolega prawdę pisze. Nie działa to, choć nie do końca z powodu “lenistwa” ile z powodu biurokracji. Kiedyś wykonałem taki telefon mając wlaczany skaner na pewnej częstotliwości radiowej I sekwencja była mnie-wiecej taka:
          T0- wybieram 997
          T0+2min – odbiera dyspozytor, powiedziałem że taki tu jedzie I stwarza zagrożenie. Przyjęto zgloszenie.
          T0+5min – 00 zaczyna wołać patrole I sprawdzać kto jest w okolicy.
          T0+10min – znalazł przymusowych ochotników. Mają dojazd 10min gdyby dostał zgodę na górę, ale nie dostanie bo nie ujawniono zdarzenia. Więc będzie jechał 20min.
          T0+30min – patrol dojechał, przejechał, ale nic nie ujawnił.
          Dziwne…
          Po tym dałem sobie siana z dzwonieniem. Szkoda baterii w telefonie.

      • antekgarwolin napisał(a):
        1
        0

        Dokładnie tak jest, raz jadąc grubo po północy z Lublina do W-wy jechał przede mna pijany, 2razy na czołowe z tirem leciał, pół metra od gościa na pasach przejechał, zadzwoniłem dwa razy na policje w Garwolinie ( byłem 30km przed nim ) i nic, dzwoniłem kolejny raaz, mówia że są w drodze… w dupie. Za Kołbiela raz jeszcze tel, teraz odbiera Otwock- oficer milszy i zapewnia mnie że go zatrzymają bo za 7km suszą w Ostrowie, gość w zabudowanym przemknął obok nich ze 100km/h a oni wyjebane bo dziadka z Tico spisywali, podjechałem, zagadałem do psów, dziadkowi odpuścili i po 30s odjechali Kianką w pościg który już był zbędny bo gość większa czesc drogi leciał ze średnia 160-170km i już dawno nie było go widać…

    • Błażej napisał(a):
      0
      0

      My kiedyś wracaliśmy do Poznania, jechaliśmy przez Szamotuły, już na wylocie z Szamotuł dzwonimy na policję, że jadący przed nami kierowca cysterny z propanem jest najprawdopodobniej pijany. Dojechaliśmy do Poznania i żaden radiowóz go nie zatrzymał, więc dzwonienie jest bez sensu, bo i tak nie reagują

  • Kol napisał(a):
    9
    7

    Odebrać dożywotnio prawo jazdy i obowiązkowo połamać każdą kończynę w 2 miejscach by już nigdy nie wsiadł za kółko

    • motocykle na tory napisał(a):
      8
      12

      Połamać palce, żeby już więcej nie pisał.

      • Marcin napisał(a):
        7
        3

        Tak, a na koniec oblać benzyną, i popioły w szczerym polu rozsypać. Następnie wtrącić matkę, ojca, syna, córkę (i resztę dzieci) do jakiejś ciemnej kopalni na dożywotnie roboty. Wymazać z rejestrów jakiekolwiek wzmianki o tym że kiedykolwiek istniał. Pojazd poćwiartować, i przetopić na oczach właściciela. Na koniec odtańczyć pieśń ku czci boga ojca matki dziadka ćwieka, i odczynić egzorcyzmy.

  • Piotrek napisał(a):
    10
    0

    Początkowo pomyślałem, ze ciota, ale po scenie na 46s obstawiam kilka promili – zadzwoniłbym na policje

  • JJ napisał(a):
    10
    38

    Równym kretynizmem jest wyprzedzanie przez nagrywającego kolumny pojazdów, które czekają na swoją kolej wyminięcia kombajnu. Kręci to swoje pudełeczko do niewiarygodnych obrotów, wyprzedza pojazd a później hamuje gwałtownie. Gratuluję.

    • Michał napisał(a):
      9
      0

      Hamował gwałtownie bo skąd miał wiedzieć co temu w scenicu odwali?

    • XaRaDaS napisał(a):
      10
      3

      A czy jest zakaz wyprzedzania kolumny ? Bo ja się z takim zapisem nie spotkałem, skoro wyprzedzam to mają potulnie czekać na swoją kolej i za mną ewentualnie zacząć manewr o ile już inny nie zaczął. A ten w scenicu to jakiś debil, albo pijany, albo naćpany.

      • JJ napisał(a):
        21
        1

        Zakazu nie ma, ale jest kultura. Skoro auta jadą za kombajnem max 20 km/h w kolumnie to raczej nie dla frajdy tylko dlatego, że w danym momencie nie można wyprzedzić. Nie każdy jest takim frustratem jak kierujący co chwilę kur*** pod nosem. Można poczekać pół minuty na następne okienko i wyprzedzić w swojej kolejności a nie zmuszać wszystkich by czekali i oglądali lusterko wsteczne jeszcze częściej niż drogę z przodu i czekali czy jakaś pyrkawka z ryczącym silnikiem nie nadjeżdża z tyłu.

        O zachowaniu kierowcy scenica się nie wypowiadam. To osobna historia.

        • nick napisał(a):
          8
          0

          Tylko niestety duzo jest takich kierowcow ktorzy nie wyprzedza kombajnu, czy ciagnika bo jemu sie nigdzie nie spieszy i nie przeszkadza mu to ze jedzie 20km/h.

          A kretyn ze Scenic-a powinien miec zabrane prawojazdy.

        • Rafał napisał(a):
          5
          0

          Kultura kulturą, ale często (nawet bardzo często) zaraz za pojazdem wolnobieżnym jedzie jakaś paniusia albo dziadek co się boi wcisnąć mocno gaz i wyprzedzić przy najbliższej nadarzającej się okazji. Wtedy mam to w dupie że się boją, albo potrzebują kilometra by wyprzedzić i wyprzedzam. I według przepisów mam zasrane pierwszeństwo.

        • MM napisał(a):
          3
          0

          Z ust mie to kulega wyjoł 😉
          Na drogach ostatnio mnóstwo niecierpliwych. Najpierw ktoś się napina na wyprzedzanie, chociaż jedzie trzeci w kolejce za traktorem a potem i tak się spotykamy na najbliższych światłach.
          Szanujmy się ludzie i zwyczajnie bądźmy sobie życzliwi. Poza naprawdę wyjątkowymi sytuacjami, kiedy ktoś nie może się zdecydować, te 20 sekund nikogo nie zbawia. Korona mi z głowy nie spadnie jak najpierw wyprzedzi Cienki, który nie rozpędza się w 3,5s do 100km/h, a jedzie pierwszy za kombajnem.
          Proszę nie odnosić mojego komentarza do filmu. Tu mamy wyjątkową sytuację.

          • helpdżek napisał(a):
            0
            0

            MM, dziwisz się, że mnóstwo niecierpliwych? Wszystko ma swoje przyczyny i skutki. Nie byłoby niecierpliwych, gdyby pozostali jeździli równo, starannie, z dopuszczalną prędkością, a nie poniżej(bo mi się nie spieszy). Zawsze oczywiście można podać kontrargument, że każdy ma swoją prędkość bezpieczną. No tak, tylko, że na ogół prędkość przepisowa jest dostosowana do najsłabszego ogniwa, a więc teoretycznie najsłabszy kierowca powinien sobie spokojnie przy niej poradzić. A ile razy jest tak, że rezygnujesz z wyprzedzania, dając “szansę” poprzednikowi, a ten nie zamierza z niej korzystać. I bujasz się setki tys. km za takimi żółwiami. Czemu taki osobnik nie pomyśli, że nie jest sam na drodze i nie pojedzie tak, by było sprawnie? Czemu troszczyć się o jego jazdę bardziej niż o swoją?

  • Jan napisał(a):
    5
    0

    Lubań, i wszsytko jasne 🙂

  • Hahaha napisał(a):
    14
    13

    Dobrali się – frustrat z kamerką i debil w scenicu 😉

  • Anonim napisał(a):
    12
    1

    łapie pokemony

  • Paweł napisał(a):
    0
    0

    Lubań, i wszystko jasne. 😛

  • xyz napisał(a):
    3
    1

    a moze sie wkurwił -dla czego nie wyprzedzają po kolei auta jeden za drugim w kolejności dojazdu do kombajna tylko ten co ma więcej koni sie wychyla pierwszy

  • Peter napisał(a):
    3
    0

    To nie “ku*wa jedź ch*ju” tylko po policję się dzwoni, że pijany kierowca i jadę tu i tu. Taki, a taki numer rejestracyjny.

  • karol napisał(a):
    0
    0

    Pijanym powinno się na zawszę zabierać prawko !

  • WMB napisał(a):
    4
    0

    mówicie że każdy ma czekać na swoją kolej, no weźcie przestańcie, jak ktoś pół minuty analizyje czy mogę wykonać manewr wyprzedzania albo czy przyśpieszyć bo samochody przede mną już daleko pojechały tak jak np, ten pojazd przed nagrywającym to sory ale niech on nie blokuje ruchu jak chce wyprzedzać.
    Po drugie jak czekamy np. na zakończenie zakrętu lub na wyminięcie pojadu z przeciwka to kto jako pierwszy będzie miał wolne do wyprzedzania ten z tyłu czy ten z przodu? Sory ale jak ktoś ma tak bardzo opóźniony zapłon to niech dokładnie sprawdza lusterka, albo najlepiej w ogóle na ulice nie wyjeżdża, niech idzie na psychotesty i jeżeli ich nie przejdzie to niech się zrzeknie prawa do prowadzenia pojazdów.

  • kierowca napisał(a):
    3
    1

    Każdemu zdarza się czasami coś chlapnąć i jechać, nie róbcie sensacji.

  • T napisał(a):
    0
    0

    Jadąc kiedyś autostradą A4 wyprzedzałem lewym pasem, po czym za zakrętem zobaczyłem kolizję dwóch samochodów. Kolizję – samochody ledwo uszkodzone, ludzie chodzą obok, jeden pisze coś na kartce czy w innym zeszycie. Za samochodami w odległości kilku metrów umieszczony trójkąt ostrzegawczy. Wiecie w czym problem? Rzecz działa się na lewym pasie.

    Z powodu zakrętu i braku oznakowania kolizji (trójkątem) w odpowiedniej odległości – w ciągu tych kilku sekund, kiedy obok nich przejeżdżałem miało miejsce kilka niebezpiecznych sytuacji, bo ludzie jadący zgodnie z przepisami musieli nagle uciekać na prawy pas i to na zakręcie.

    Zadzwoniłem na policję, opisałem miejsce wg słupków kilometrażowych, markę, modele i kolory samochodów. Powodem zgłoszenia było tylko i wyłącznie to, że stoją w fatalnym miejscu i prędzej czy później dojdzie tam zapewne do kolejnego wypadku, a tutaj nie było widać nikogo poszkodowanego, a szkody na samochodach były minimalne.

    Policja zgłoszenie przyjęła.
    Po parunastu minutach dzwoni do mnie dyspozytor i pyta się, czy policja dotarła już na miejsce. Wyjaśniłem grzecznie, że ja tylko zgłaszałem problem, a nie brałem udziału w kolizji, choć faktycznie niewiele brakowało. O to nie mam pretensji, bo zasięg telefoniczny w tym miejscu autostrady nie byl najlepszy i dyspozytor mógł czegoś nie usłyszeć.

    Po kolejnych kilkunastu minutach dzwonią do mnie po raz drugi, abym raz jeszcze dokładnie opisał samochody biorące udział w zdarzeniu, które auto było pierwsze, które drugie, gdzie dokładnie stali itp. Dlaczego miałem to zrobić? Ponieważ na tym odcinku drogi jest “kilka tożsamych zdarzeń”. Wiecie co to oznacza? Że prawdopodobnie przez tą jedną kolizję i idiotyzm ludzi biorących w niej udział, powstały co najmniej 2 kolejne kolizje, lub – co gorsze – wypadki.

    Pamiętajcie. Jeśli bierzecie udział w kolizji a nie wypadku (w wypadku ucierpiało zdrowie, w kolizji tylko mienie) to ZAWSZE przestawiajcie samochody na pobocze lub inne miejsce tak, aby nie blokować drogi, zwłaszcza na drogach o dużej dopuszczalnej prędkości maksymalnej.

    Chciałem tylko nawiązać do ww komentarzy dotyczących zgłaszania czegokolwiek na policję.

  • xionc napisał(a):
    0
    0

    Janusz z Lubania? DLB tak ma, nie mówiąc co oni wyprawiają na rondach w Zgorzelcu, włączanie sie do ruchu, używanie kierunków to dla nich czarna magia

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 27 2017
    “Korytarz ratunkowy zaczyna działać”
  • Mar 27 2017
    Po trupach do celu
  • Mar 27 2017
    Dzikie polskie drogi
  • Mar 27 2017
    O włos od tragedii
  • Mar 27 2017
    “Za czym kolejka ta stoi?”
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI