Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Jedziesz sobie spokojnie, aż tu nagle…

Autor pyta “co to jest?” – odpowiadam: to jest ograniczenie umysłowe!baner blogowy

https://www.youtube.com/watch?v=GhQhbzT88EM&index
https://www.youtube.com/watch?v=GhQhbzT88EM&index

18 komentarzy do "Jedziesz sobie spokojnie, aż tu nagle…"

  • Kamil napisał(a):
    30
    3

    To jest ograniczenie umysłowe – zgadzam się, ale dlaczego autor filmu po prostu odjechał? Samochód stoi bez włączonych świateł na nieoświetlonej drodze, stwarza zagrożenie. Takie rzeczy się zgłasza a nie po prostu odjeżdża.

  • Qba napisał(a):
    5
    31

    Linia przerywana, nie ma zakazu parkowania.
    O co wam wszystkim chodzi?

    Zajmijcie się ograniczonymi umysłowo motocyklistami, do których nie dociera, że wszystkie wypadki z ich udziałem są skutkiem łamania przez nich przepisów (Z PRZEKROCZONĄ PRĘDKOŚCIĄ włącznie) i lekceważenia praw fizyki

    • Kapiszon napisał(a):
      27
      0

      Ty tak serio, czy trollujesz? Jeśli w “parkowaniu” na środku drogi nie widzisz nic złego, to mam poważne przesłanki do stwierdzenia, że powinni wam ograniczyć dostęp do internetu w psychiatryku.

    • No name napisał(a):
      2
      11

      a pies cię lizał ty gimnazjalisto niedouczony

      • Eld napisał(a):
        4
        1

        Pisze się: pies Cię trącał gimnazjalisto niedouczony. Chociaż czytając jego tekst żaden pies by go nie liznął a tym bardziej nawet nie trącił. Matoł i tyle. Nadzieje się w nocy kiedyś ćwok na takiego to pierwszy na policję poleci ( jak przeżyje ).

    • soltys napisał(a):
      0
      0

      wczoraj wracalem do domu i dobrze, ze nie wykonalem manewru wyprzedzania gdy przy 80km/h motocyklista wzial mnie przy minimum 160km/h. mam rejestrator ale nawet nie dalo sie odczytac tablic… przeciez to nie autostrada i do tego nie niemiecka. nie szkoda mi motocyklistow, ktorzy mysla ze jak im sie pasek rozmywa na srodku drogi to ich kazdy inny uzytkownik drogi bez problemu zauwazy. toz to z tego nawet dobrych nerek na przeszczep nie ma bo po wypadku w kombinezonie, o ile go delikwent mial, jest jedna mielonka.

  • Kamil napisał(a):
    3
    9

    Teren zabudowany, wiec gosc ma prawo tak stac (i to bez doswietlania). To, ze na ulicy nie ma latarni no coz! Moze kazdy samochod zaparkowany w terenie zabudowanym wstawmy!

  • Krator napisał(a):
    3
    1

    Czy tylko ja widzę ciągłą linie na poboczach, która zakazuje postoju? OK- w miejscu gdzie stał samochód była przerywana, ale to dlatego aby można było zjechać z drogi, widać że po prawej był jakiś wjazd.

  • Kamil napisał(a):
    1
    0

    Jak to teren nieoświetlony?? A latarnia to co???

  • bartezxc napisał(a):
    6
    1

    Chyba kierowca jest skończonym idiotą, zwłaszcza że wjeżdżając w teren zabudowany w ogóle nie zmniejszył prędkości.

  • kris napisał(a):
    0
    0

    chociasz dla zmyłki trójkont by wystawił a z drugiej strony ciemno pozno to na chodniku by postawił a rano przestawił jesli naprawde nie miał miejsca…. ale debil to fakt

  • Mytt napisał(a):
    5
    0

    Gdyby koleś z kamerką jechał 50km/h, to nie byłby taki zaskoczony. Przecież tam mogła leżeć nieoznakowana, nieoświetlona babcia po zawale. To jest kurde zabudowany, nauczcie się jeździć przepisowo. To na prawdę ma sens!

  • lith napisał(a):
    11
    0

    Gość stoi na jezdni, a nie na poboczu, więc nieważne czy jest przy krawędzi linia ciągłą, czy przerywana:
    Art.49.1. Zabrania się zatrzymania pojazdu: (…)
    5) na jezdni obok linii przerywanej wyznaczającej krawędź jezdni oraz na jezdni i na poboczu obok linii ciągłej wyznaczającej krawędź jezdni;

    A nawet gdyby linii zakazującej zatrzymania na jezdni tam nie było to pojazd nieoświetlony na jezdni lub poboczu można zostawić jedynie w miejscu oświetlonym w stopniu zapewniającym widoczność tego pojazdu – Art. 52.2
    I teren zabudowany nie ma tutaj nic do rzeczy.

  • Realista napisał(a):
    1
    0

    Pomijając prawo do stania czy nie stania, oświetlania czy nie oświetlania, to pozostaje jeszcze zdrowy rozsądek, który podpowiada by zabezpieczyć auto i nie powodować zagrożenia i zamieszania. Nie rozumiem takich ludzi, nie wiem po co to robią. Trzeba chronić swoje mienie i cudze bezpieczeństwo dla zasady i wbrew zasadom

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj