Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

“Jesteśmy wolnymi ludźmi”

https://www.youtube.com/watch?v=geo9Dnt9QWM&feature=youtu.be
https://www.youtube.com/watch?v=geo9Dnt9QWM&feature=youtu.be

27 komentarzy do "“Jesteśmy wolnymi ludźmi”"

  • Grzes napisał(a):
    2
    1

    Czy jakis konkretny przepis zabrania tej jazdy jezdnia?
    pytam bo nie wiem.

    • sprzet napisał(a):
      2
      1

      Zapraszam do mojego komentarza 😉

    • Kamil napisał(a):
      11
      0

      @Grześ Art. 33 KD

      1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Kierujący rowerem, korzystając z drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

  • sprzet napisał(a):
    20
    16

    Tym razem to Pan Dworak poleciał. W pierwszej sytuacji Pani jedzie w 100% prawidłowo. Z trzech powodów, z których każdy jest w gruncie rzeczy wystarczający:

    1. “Prawo o Ruchu Drogowym”: Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić.

    Panie zamierzała skręcić w prawo i skręciła. Wszystko jest git, a śmieszki pana Dworaka z tego, że tam 100m i se można rower podprowadzić w ogóle poniżej poziomu.

    2. Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym – dokument nadrzędny do polskiego prawa definiuje :
    “określenia „kierunek ruchu” oraz „odpowiadający kierunkowi ruchu” oznaczają prawą stronę, jeżeli zgodnie z ustawodawstwem krajowym kierujący pojazdem jest obowiązany wymijać inny pojazd po swojej lewej stronie; w przeciwnym razie określenia te oznaczają lewą stronę;””.

    Zatem skoro mamy ruch prawostronny ścieżka po lewej stronie NIGDY nie jest zgodna z kierunkiem ruchu, nawet jeśli jest dwukierunkowa, a zatem nie obowiązku korzystania z niej.

    3. Wreszcie według PoRD droga rowerowa to
    “droga lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowym”
    Zaś według rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych:
    “Znak drogowy pionowy umieszczony po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią dotyczy kierujących znajdujących się na wszystkich pasach ruchu”

    Po prawej stronie nie było żadnego oznakowania zabraniającego jazdy rowerem, albo prowadzącego ruch rowerowy na chodnik po lewej stronie, a zatem żadnego obowiązku nie ma.

    Jest to też zgodne ze zdrowym rozsądkiem. Rowerzysta jak każdy uczestnik ruchu ma obowiązek stosować się znaków drogowych a nie zgadywać czy 30 metrów dalej, po drugiej stronie szerokiej jezdni i za torami jest jakaś ścieżka, czy nie.

    Edukatorze, edukuj się sam!

    Osobną sprawą jest schizofrenia organizatora ruchu (i Dworaka, który postuluje bezmyślne stosowanie głupich przepisów). Często zdarzają się tzw ciągi pieszo-rowerowe, które nie są niczym innym jak chodnikiem, na którym nie tylko dozwolono ale i zobowiązano rowerzystów do jeżdżenia. Efekt jest taki, że na jednym chodniku rowerzysta jest intruzem jak z niego korzysta (jak nie ma ciągu) albo jest intruzem jak korzysta z jezdni (jak ktoś akurat postawił znak na chodniku). Często do tego bywa tak, że takie miejsca są oznakowane niekosekwentnie- z dwóch stron ten sam fragment jest różnie oznakowany, albo nagle ciąg się urywa pozostawiając rowerzystę właściwie bez opcji legalnego kontynuowania jazdy. Będzie sensowna infrastruktura to i rowerzyści będą sensownie jeździć. To jest naprawdę tak proste.

    PS. Nie bronię wszystkich zachowań. Jazdę na czerwonym należy piętnować niezależnie od pojazdu, a jazda rowerem na przejściu jest niewątpliwie wykroczeniem (choć dyskutowałbym o możliwości zmiany przepisów i dozwolenia takiego przejazdu na przykład po warunkiem zatrzymania się przed takim przejściem).

    • Darek napisał(a):
      6
      4

      zgadza się jest pomieszanie z poplątaniem z dopuszczaniem jazdy po chodniku , następnie wyrasta ścieżka rowerowa która następnie kończy się w polu. Co do pkt 1 obowiązek jest obowiązkiem i resztę dywagacji można sobie wsadzić w mniej szlachetną cześć pleców. Doprowadzone są do ścieżki rowerowej przejścia gdzie pani jadąca rowerem by skręciła tam gdzie chciała. Nie można interpretować przepisów dla swojego widzimisię.

    • waskos napisał(a):
      3
      6

      Aleś chłopie błysnął jak stare prześcieradło na słońcu! od kiedy KW ma wyższość na prawem stanowionym w danym kraju? ” (…)W pierwszym ustępie KW jest warunek <<>> taką konieczną ustawą jest PORD to tej ustawy przepisy maja być zgodne z konwencją.
      W konwencji nie pisze że zawarte tam przepisy mają być bezpośrednio stosowane ale ze ustawodawstwo krajowe ma być zgodne z postanowieniami tej konwencji.
      Nie ma mowy w konwencji o wyższości tych przepisów nad przepisami ustawodawstwa krajowego ba nawet niektóre kwestie pozostawiono do rozstrzygnięcia w ustawodawstwie krajowym.(…)” Kobieta ma ścieżkę rowerową do kierunku w którym się porusza i ma jechać ścieżką i nie wolno jej poruszać się jezdnią, dopiero wtedy może wjechać na jezdnię jeżeli dalej nie ma ścieżki dla rowerów, lub zamierza skręcić w drogę bez ścieżki rowerowej. Nie chce mi się dalej udowadniać bzdur jakie tu pociskasz!

      • motocykle na tory napisał(a):
        2
        1

        Konstytucja RP. Poczytaj.

      • sprzet napisał(a):
        2
        3

        > Doprowadzone są do ścieżki rowerowej przejścia gdzie pani jadąca rowerem by skręciła tam gdzie chciała. Nie można interpretować przepisów dla swojego widzimisię.

        To żadne widzimisię. Nigdzie z filmu nie wynika, że miała przepisową, nie mówiąc o sensownej, możliwość dostania się na tę drogę rowerową. Widzimy tylko, że miała możliwość z niej skręcić w prawo.

        > W konwencji nie pisze że zawarte tam przepisy mają być bezpośrednio stosowane ale ze ustawodawstwo krajowe ma być zgodne z postanowieniami tej konwencji.

        No to albo jest zgodne, albo jest sprzeczne? Jak jest zgodne to gdzie nie mam racji? A jak jest sprzeczne to czemu mamy pretensje do obywateli, że nie wiedzą jakiego prawa mają przestrzegać?

        No i powtórzę najważniejsze, do którego żaden z was się nie odniósł: Nie tam nigdzie oznakowania obowiązującego rowerzystkę, które by kierowało ruch rowerowy na ścieżkę po lewej! I to jest clou całej sytuacji.

  • siwek napisał(a):
    3
    0

    W 1:50 policja przejechała i nie zatrzymała, wiec chyba prawidłowo jedzie….

  • lol napisał(a):
    7
    4

    Brawo Panowie.Widzę,że nie tylko ja mam takie zdanie. I pozwolę sobie skopiować własny wpis z fb: Uderz w stół,a nożyce się odezwą.W tym przypadku dworak,który ma problemy ze znajomością czy zrozumieniem zasad/przepisów. pierwszy przykład to 1 film:”Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić.” oznacza to,że jeśli DDR była po lewej stronie,a pani skręcała jak widać w prawo(czyli ta część zdania” lub zamierza skręcić.”) nie była zobowiązana korzystać z DDR bo nie miala wyznaczonego z niej skrętu…2.”mały rowerek” czemu dwora protestuje na wjazd tego rowerka? Sam nie miał prawa wjechaać na to skżyrzowanie bo nie miał możliwości go opuścić,wykorzystał to rower-płynność ruchu to raz,a dwa gdzie kultura kierowcy,który tyle krzyczy o sprawnym poruszaniu się po mieście,płynności ruchu? No może chodziło tylko o urażoną ambicję amatora za kierownicą?

    • riesling napisał(a):
      2
      2

      Ddr która biegnie po lewej stronie ulicy + przejazd dla rowerów doprowadza panią dokładnie w to miejsce gdzie chciała jechać.
      Od miejsca spotkania z małym rowerkiem jest jeszcze parę metrów do wjazdu na skrzyżowanie bo mały rowerek omijał tramwaj jakimś takim zawijasem.

      • WaldeMar napisał(a):
        2
        2

        Jest gdzieś znak że tak właśnie jest? Znak że po prawej stronie DDR jest dwukierunkowy? Pytanie proste – jadę drogą to patrzę na znaki – nie na niebieskie ptaki. Jeśli nie ma znaku o DDR, to skąd mam wiedzieć? Podobnie jest w innych miastach, gdzie jadąc rowerem przecinasz DDR które zaraz zmieniają kierunek lub są jednokierunkowe. A tu, tak po prawnie, nie znając miasta, też uznałbym że daleko po lewo jest ddr jednokierunkowy. Poza tym nikt nie pokazał skąd ona włączała się do ruchu – a to jest istotne.

  • Go napisał(a):
    5
    2

    Rowerzyści dopuszczeni są do poruszania się po jezdni, nie mając zielonego pojęcia o przepisach RD. To smutne i niebezpieczne.
    Ostatnio starszy pan na rowerze wjechał mi pod maskę, ponieważ “on jedzie prosto to ma pierwszeństwo”!!! Nie mam pytań 😐

    • xyzzzo napisał(a):
      0
      0

      Musiałbyś/musiałabyś uściślić, bo może być sytuacja, w której miał rację.
      Przykład: stoicie na światłach, on jest po Twojej prawej stronie. Ty skręcasz w prawo, on jedzie na wprost. On ma pierwszeństwo, skręcając w prawo masz mu ustąpić.

  • Kol napisał(a):
    2
    7

    Znowu jednośladowe gówno będzie oburzone 🙂 Rowery na śmietnik

  • WaldeMar napisał(a):
    3
    3

    Problemem jest tu nie tylko przedstawione sytuacje, ale sam pan Dworak, który używa używa przepisów wyrwanych z kontekstu.
    Pani na początku filmu jedzie prawidłowo. Czemu? DDR jest, ale ona nie jest o tym nigdzie poinformowana. Poza tym nie ma możliwości wjazdu na DDR, nie idzie ona w kierunku w którym ona jedzie. Że niby powinna zaplanować w domu? A potem jeździ takie buractwo na pamięć…
    Nie chce mi się tłumaczyć czerwonych świateł, przejść dla pieszych, chodników – to jest znane. Znane jest także, np we Wrocławiu poruszanie się po DDR skuterami, dojeźdźanie na parking wzdłuż chodnika, poruszanie się autami po ciągach pieszo-rowerowych. O czerwonym świetle nie wspomnę.

    Czy ja kogoś bronie? Absolutnie nie, jednych i drugich należałoby wyeliminować z ruchu, ale nie pokazujmy sytuacji ewidentnych jako standardu. Równie dobrze można pokazać 2 oszołomów w BMW i twierdzić ze wszystkie auta tak jadą. Albo pijanego kierowcę ciężarówki (złapanego przez nasza nieudolną policję – codziennie jeździ kilka tyś pijanych a złapią może kilku) i udawć że wszyscy są tacy.

    Zresztą pan Dworak już raz dał o sobie znać – poruszał się po DDR z prędkością kilku km/h i wielce oburzony że inni go wyprzedzają. Jakby zapomniał że ograniczenia w terenie zabudowanym jest takie samo jak dla aut.

    • jaCk271 napisał(a):
      0
      3

      Otóż to pan Dworak wydaje się jakby był upośledzony i myśli że nikt nie zna kodeksu drogowego poza nim ! Panie dworak kto jeździ ten wie jak wyglądają realia na polskich drogach !Niestety są jakie są i do tego trzeba się przystosować , a nie wrzucać wszystkich do jednego wora , może warto zacząć od absurdalnego oznakowania dróg w poniektórych miejscach , aha i jeszcze jedno Panie Dworak jeżeli pan jeździ tylko do biedronki po zakupy i do kościoła do niedzielę to lepiej się nie wypowiadać , a co dopiero o kierowcach z zagranicy i autobannach bo podejrzewam że pan taką nigdy nie miał okazji jechać

  • rafiki napisał(a):
    2
    2

    Większość cyklistow porusza się tak jak mu pasuje jedzie szosa jest czerwone to wjeżdża na ścieżkę przez pasy i dalej szosa ominął w ten sposób swiatlo. Święte krowy to są.

  • bociek napisał(a):
    0
    1

    Czy Państwo którzy prowadza ten program spokrewnieni są w jakiś sposób z liderem z zespołu Kombi. Cały czas w okularach tak jak On.

  • lol napisał(a):
    0
    2

    Co do statystyk 2015 rok: Wypadki spowodowane przez rowerzystów 6% ze wszystkich wypadków z udziałem rowerzystów ich wina to 40%. A np. samochody osobowe(bo osobno są ciężarowe,autobusy,motorowery itd.) 78% wszystkich wypadków w tym jako winni 82,8% to jak to jest z tym armagedonem ze strony rowerzystów dworak ?

    • Michał napisał(a):
      1
      1

      Większość nie jest w ogóle zgłaszana. Tak naprawdę nie wiadomo ile naprawdę jest tych kolizji.

  • cj napisał(a):
    0
    2

    pierdoli bzdury jak mały Kazio po dużym piwie.. i ten jego skrzeczący głos..

  • Dominik napisał(a):
    3
    2

    Wy którzy bronicie Pani która jedzie drogą mimo że ma drogę dla rowerów (oznakowaną) bo taka tam jest. Nawet jeżeli przejazd dla rowerów jest 100 metrów za zakrętem, poza tym nie wiadomo czy ona w ogóle skręca i kiedy, to po to jest ta droga rowerowa robiona, po to jest tyle pieniędzy w to ładowane żebyście byli bezpieczni (rowerzyści i piesi). Po to żeby nie dochodziło do wypadków, żeby nie utrudniać ruchu samochodowego, wreszcie po to żebyście nie ginęli pod kołami, bo mi jak lakier zarysujesz to się nic nie stanie, gorzej jak źle upadniesz i umrzesz na miejscu.
    Rowerzyści nie potrafią jeździć ruchem miejskim, nadajecie się do lasu gdzie są polne ścieżki i mały ruch pieszych.
    Na prawdę tak ciężko jest wam nadłożyć 100 metrów? Zejść z roweru gdzie są przejścia dla pieszych (sama nazwa mówi co należy robić) a wy i tak jedziecie, samochód was nie zobaczy bo się zbliżacie kilkakrotnie razy szybciej niż pieszy (to samo tyczy się idiotów biegających przez przejście), zresztą już kiedyś pisałem o tym że rozjechałbym matkę i jej 3 dzieci bo postanowiła wybiec zza busa zaparkowanego przy przejściu (wiadomo ze do odholowania ten bus) ale Pani i jej 3 dzieci mogła zginąć, owszem z mojej winy, ale zrobiłoby jej to różnicę jakby jej 3 dzieci zginęła, kto jest winny?
    Giniecie pod kołami samochodów na własne życzenie, potrącacie pieszych, w centrum miasta gdzie ledwo można przejść na pieszo bo jest taki tłum ktoś postanawia się poobijać rowerem między nimi.
    Może jeszcze mi powiecie że skoro obok autostrady niema drogi rowerowej odpowiednio oznaczonej i w 2 kierunkach czyli musiałaby być z 2 stron to możecie jechać autostradą mimo że jest zakaz?
    Kierowcy motocykli robili swego czasu to samo. Chcieli więcej niż kierowcy samochodów a byli takimi samymi uczestnikami ruchu, teraz rowerzystą się w głowach pomieszało bo jestem mały zmieszczę się to jadę.
    Rowerzyści są o tyle gorsi, że uzurpują sobie prawo do drogi, jak i do chodnika. Jak im się podoba tak jadą, raz tu raz tu, raz po drodze, raz ich nie dotyczą światła znaki, innym zrazem dotyczą. Czasem jadą chodnikiem bo ruch jest strasznie duży i w ogóle ;( inny razem wolą jednak drogę bo będzie szybciej. Wszystko dlatego, że będziesz 5minut szybciej u celu, tylko innym razem możecie do celu nie dotrzeć przy takiej jeździe.

  • Krzysiek napisał(a):
    3
    2

    Większość z zamieszczonych powyżej komentarzy, jasno dowodzi jednej rzeczy, otóż większość rowerzystów faktycznie nie zna lub nie rozumie przepisów ruchu drogowego. Macie tupet, żeby obnosić się ze swoją ignorancją i atakować ludzi, którzy w przeciwieństwie do was, mają o tym pojęcie.
    Jesteście niczym więcej jak cwaniakami, którzy zawsze wynajdą sobie “usprawiedliwienie”, nieważne jak absurdalne, dla swoich poczynań. Macie głęboko gdzieś innych uczestników ruchu drogowego, a przede wszystkim ich bezpieczeństwo, swoje zdrowie i życie w gruncie rzeczy także macie w “głębokim poważaniu”, skoro nie dociera do was, że zachowania których się dopuszczacie, sprowadzają przede wszystkim na was bezpośrednie zagrożenie.

    • sprzet napisał(a):
      0
      0

      > Podaj konkretne przepisy świadczące o tym, że droga rowerowa nie jest w tamtej sytuacji obowiązkowa
      > W odpowiedzi zarzuty nieznajomości przepisów i wyzwiska od cwaniaków.

      Wiecie, koronnym argumentem przeciwko obowiązkowej karcie rowerowej jest kompletna ignorancja wobec przepisów wśród kierowców pomimo obowiązkowego prawa jazdy. Nawet nie sensu dalej z wami gadać, skoro jedyne was stać to inwektywy.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj