Jeszcze ja, jeszcze ja + wymuszenie

Kierowcy w gorącej wodzie kąpani…

https://streamable.com/2ae5k
Share Button

35 komentarzy do "Jeszcze ja, jeszcze ja + wymuszenie"

  • Azi pisze:

    1. Dobrze że skończyło się na strachu.
    2. Mam nadzieję że nagrywający wyciągnął wnioski z tej sytuacji i zapamięta sobie, że zmieniające się światła to nie jest sygnał typu: “Pomarańczowe! Gaz do dechy!”

    11
  • Jarek pisze:

    Ale tu nie ma o czym dyskutowac. Skoro mial czas przyspieszyc to i mial czas zeby zahamowac. PROSTE.!!

    17
    1
  • krzysiok pisze:

    https://i.imgur.com/tzBmUNK.png

    Przecież zanim zmienił pas już miał żółte. Tam widać idealnie że nawet jak kamerka zniekształca to i tak jest nie wiem z 5 długości aut do świateł. Oczywiście jak się nie jechało 50km/h to może miał problem z zahamowaniem an mokrym. I jeszcze to wrzuca do neta…

  • Tymoteusz pisze:

    Warszawa, skrzyżowanie Wrocławskiej z Radiową (ZP Orlich Gniazd).

  • Krzysiek pisze:

    Zacznijmy od tego, że nie ma na drodze żadnego “pomarańczowego światła” (chyba, że z sodówek), sygnalizator nadaje sygnał “żółty”.
    Żółte światło zezwala m.in. na warunkowy przejazd w sytuacji, w której zatrzymanie pojazdu zakończyłoby się blokadą skrzyżowania.
    Winę za zaistniałą sytuację ponosi użytkownik pojazdu skręcającego, to on próbował wymusić pierwszeństwo i w efekcie zajechał drogę nagrywającemu (któremu skądinąd należy się mandat za taką jazdę po mieście).

    6
    18
    • Ja78 pisze:

      Czyi nagrywający nie spełniał warunku. Mógł spokojnie zatrzymać się jak auto po prawej.
      Dobry papuga z TU jak zobaczy ten film, spokojnie wywalczy brak wypłaty odszkodowania. I mówię to zarówno o TU skręcającego jak i nagrywającego.

      Wystarczy, że wyskoczą z celowością działań nagrywającego, który zamiast zwalniać to przyspieszał. A takie świadome złamanie PoRD to podstawa do niewypłacenia odszkodowania.

      16
      1
      • tygras pisze:

        ładny z ciebie debil:D

        16
        • Ja78 pisze:

          Obyś nie musiał się kiedyś przekonywać jak TU potrafią walczyć o swoje pieniążki.

          5
          1
        • krzysiok pisze:

          @tygras Ty pewnie kolejny co myśli że tylko czerwone zabrania wjazdu. Otóż żółte też zabrania wjazdu za sygnalizator chyba że wymaga to gwałtownego hamowania. A żółte się pojawia zanim jeszcze wjedzie na lewy pas czyli miejsca aż nadto było.

  • Bkwolf pisze:

    Wina nagrywającego.

    16
    2
  • miki pisze:

    i jeszcze wrzuca na neta

    12
  • Seba BMW pisze:

    pomarańczowe – przyspiesz, czerwone – trzeba się rozejrzeć. Na kursie uczą… Gdyby każdy tak jeździł jak na kursie uczą to całe miasta by stały. Moja Karyna teraz zdaje i wiecie co ją uczą? że jak sie pali długo zielone to ma hamować bo w każdej chwili może zapalić się pomarańczowe.. Ręce opadają. Nagrywający przeskoczył na pomarańczowym i miał do tego prawo (styl i prędkość to już inna sprawa), a jak gość z Kii ślepy i nie widzi że coś jedzie z naprzeciwka to niech odda prawo jazdy albo do okulisty.

    6
    36
    • Rafal pisze:

      Miał do tego prawo? To poczytaj sobie PORD dowiesz sie jakie są Twoje prawa zbliżając się do skrzyżowania. Tak samo ślepy i w dodatku głupi jest nagrywający. Na żółtym można wjechać jeśli nie jesteś w stanie bezpiecznie wyhamować, a on zamiast hamować przyspieszył, kierowca Renault na pasie obok jakoś potrafił się zatrzymać.

      16
      1
    • Tymoteusz pisze:

      Jeżeli twoja “Karyna” nie przyswoiła sobie starej zasady, że gdy zielony ludek dla pieszych miga, to nie masz co się spieszyć – bo zaraz nastąpi zmiana świateł…

      5
      1
      • okulista pisze:

        Masz rację, ale nie każdy ma taką percepcję i nie na każdym skrzyżowaniu z większej odległości widać ludzika.

  • Bobi pisze:

    Na żółtym się hamuje, nie przyśpiesza. Inni też chcą przejechać, tak jak ten gość na środku skrzyżowania, który czekał cierpliwie.

    34
    2
    • Krzysiek pisze:

      Ci “inni” niech sobie poczekają aż sygnalizator zezwoli im na jazdę, nie zaś próbują wymuszać pierwszeństwo, na zasadzie “bo dłużej stoję” – to nie jest kolejka w sklepie.
      Żółte światło nie odbiera pierwszeństwa, jeżeli zapali się i można zatrzymać się przed sygnalizatorem, należy to uczynić, natomiast gdy zapali się ale nie można się przed nim zatrzymać, gdyż grozi to efektywnie zatrzymaniem już na skrzyżowaniu i jego blokadą, to po prostu się na nim przejeżdża – zbliżając się do sygnalizatora nie zmienia się prędkości (nie zwalnia ani nie przyspiesza) ale nie powinno się przy okazji łamać obowiązujących w rejonie ograniczeń.

      1
      7
      • Ja78 pisze:

        Czyli przyznajesz, że nagrywający jest winny, bo zmienił prędkość (przyspieszył i to bardzo) zbliżając się do sygnalizatora ?

  • Taki_tam pisze:

    Nosz kurła, debil do kwadratu i jeszcze publikuje filmik na YT ? Szkoda, że nie rozwalił auta, to by przez jakiś czas nie zagrażał innym uczestnikom ruchu.

    23
    1
  • Driver pisze:

    Było hamować a nie przyspieszać 🙂

    24
    1
  • Kalimba pisze:

    A zawsze mnie instruktor uczył na kursie – nie przyspieszać przy dojezdzaniu do skrzyżowania, nie próbowac przeskoczyć za wszelką cenę.

    12
    1
  • Rafal pisze:

    Jak się bezmyślnie zapier…la przez miasto to później takie są efekty, skoro kierowcy na prawym pasie znacznie wcześniej zdołali się bezpiecznie zatrzymać to nagrywający wylądował na torowisku na własne życzenie – selekcja naturalna, dobrze że nikogo nie zabił.
    Pytanie podstawowe:
    Kto jest winny w przypadku kolizji? Kierowca Kii ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa nagrywającemu, jednak ten nie powinien w ogóle wjeżdżać na skrzyżowanie i jeden i drugi łamią zatem przepisy, ale KIA łamie je w skutek złamania ich przez nagrywającego – myślę że bez nagrania wina Kii bezwzględna, patrząc na film kwestia sporna. Co sądzicie?

    15
    3
  • pioter pisze:

    Jakie wymuszenie? Kierowca Kii ocenił prawidłowo sytuację i ruszał, by zjechać ze skrzyżowania – skąd mógł wiedzieć, że jakiś baran, widząc 50 m od siebie zapalające się żółte, wciśnie gaz w podłogę?
    Prawo o ruchu drogowym art. 4. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania.

    18
    2
    • Wesoły Roger pisze:

      Skąd wiedział, że jadący z przeciwka ma żółte? Prorok jakiś czy cuś?

      6
      4
    • Jay pisze:

      Kurła Pioter co ty gadasz. Gdyby prawidłowo ocenił sytuację to by do tej sytuacji nie doszło. Widzi że gość zapierdala to po co się pcha? Gdyby poczekał – to by była prawidłowa ocena sytuacji

      3
      6
      • Ja78 pisze:

        Gdyby nagrywający prawidłowo ocenił sytuację, to by hamował zatrzymując się przed sygnalizatorem (a że spokjnie mógł to powinien to zrobić) i do tej sytuacji by nie doszło. WIdzi, że jest żółte to po co przyspiesza ? Gdyby zwolnił i zahamował – ty by była prawidłowa ocena sytuacji.

        5
        1
  • Janusz pisze:

    Szkoda, że kierowca na prawym pasie zatrzymał się na żółtym, mógł jeszcze spokojnie przelecieć. Niestety jego zatrzymaniem zasugerował się kierowca skręcający w lewo, uznał że z naprzeciwka już staną i może opuścić skrzyżowanie. Pech. Ja bym tu nikogo nie karał.

    12
    17
    • Karol pisze:

      Wiem, że jesteś Janusz, ale może nie każdy wie – sygnał żółty nakazuje zatrzymanie. Bo patrząc na drogi, to mało który wie.

      15
      1
      • Ja pisze:

        Żółty sygnał to nakaz dynamicznego przyspieszenia – a przynajmniej tak można wnosić po tym, jak reaguje na niego większość kierowców.

        13
      • ElBucho pisze:

        @Karol – a Ty tu nowy? odpisujesz z taką powagą Januszowi, jakbyś nie wiedział, że on za każdym razem robi sobie trolling kontrolowany 😉 no czasem zdarzy mu się przeszarżować z ironią i wychodzi z tego w miarę normalny komentarz, no ale bez przesady 😉

        • motocyklista pisze:

          @ElBucho, ale Janusz ma racje.
          “Szkoda, że kierowca na prawym pasie zatrzymał się na żółtym, … Niestety jego zatrzymaniem zasugerował się kierowca skręcający w lewo, uznał że z naprzeciwka już staną i może opuścić skrzyżowanie.”

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Gru 11 2018
    “Potyczka na drodze”
  • Gru 10 2018
    “Jesteś nagrany”, czyli agresywny troglodyta drogowy w akcji…
  • Gru 10 2018
    O włos od kolizji z autobusem
  • Gru 10 2018
    “Widzieliście to???”
  • Gru 10 2018
    Jazda na granicy bezpieczeństwa [JB]
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa