Menu

  • Kategorie

  • Wszystkie odcinki PD

  • 175,000 subskrypcji

  • 75,000 obserwujących

  • Instagram

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Karambol w Bielsku-Białej

Wszystko zaczęło się od kolizji dwóch pojazdów – później było już tylko gorzej…
Portal Bielskie Drogi informuje, że łącznie zostało rozbitych sześć pojazdów. Dwie osoby trafiły do szpitala.

https://www.youtube.com/watch?v=bkk-80kLRpA
https://www.youtube.com/watch?v=bkk-80kLRpA

39 komentarzy do "Karambol w Bielsku-Białej"

  • Azi napisał(a):
    10
    2

    Typowe zagapienie się tragiczne w skutkach.

    • anonimowo napisał(a):
      39
      0

      to nie gapiostwo tylko konsekwencja zapi…alania tam gdzie NIE WOLNO!! Jakieś 100 metrów wcześniej zaczyna się teren zabudowany, a dosłownie 10 metrów przed tym przystankiem, na szczycie górki, jest przejście dla pieszych. Nie bardzo ruchliwe, ale jeden krzyż już stoi.
      Jak tam zwalniam do 50-55 km/h (a wystarczy zdjąć nogę z gazu, bo jest pod górkę), bo nie zawsze widać pieszych z daleka, to połowa “kierowców” siedzi mi na d.pie, a druga połowa pogania długimi. Raz zostałem strąbiony (!)
      I to nieważne czy jadę prawym czy lewym pasem.

      Jedno z najbardziej stresujących miejsc dla jeżdżących przepisowo po Bielsku (bo tak generalnie to jeździ się dobrze). W tym miejscu ludzie dostają jakiejś głupawki i jadą jak stado baranów razem z tymi co nie widzą różnicy w dozwolonej prędkości między dwupasmówką w mieście i dwupasmówką poza miastem).

      • bolek napisał(a):
        5
        2

        Dokładnie też tam zwalniam… a jak ktoś mi siedzi na dupie a do przejścia ktoś podchodzi daje gwałtownie po hamulcach. W okolicy przejścia należy zachować szczególną uwagę, więc zawsze kupuje drogówka tłumaczenie, że myślałem, że pieszy mi wejdzie i kierujący za mną żegna się z prawkiem. To samo jak mnie wyprzedzają tam na pasach… nagranie do kmp i z tego co wiem kilku też już się pożegnało z prawkiem. Tylko tak można debili wytępić.

      • prk napisał(a):
        1
        1

        Myślę że to dlatego że zjeżdża się tam bezpośrednio z S52 i jadąc 50 masz wrażenie że praktycznie stoisz.

        Mnie też praktycznie wszyscy tam wyprzedzają.

        • luz napisał(a):
          1
          0

          ej no bez przesady. Zjazd z S52 jest dokładnie 1,6 kilometra od tego miejsca. Po drodze są 3 sygnalizacje świetlne i dodatkowo dwa przejścia dla pieszych bez sygnalizacji, do tego ciągłe ograniczenie do 70 km/h.
          Jak dla mnie aż za dużo czasu i powodów, żeby zwolnić i nie mieć “wrażenia bycia jeszcze na ekspresówce”.

    • Miłek napisał(a):
      13
      0

      To nie zagapienie się, tylko pędziło bezmózgowe stado baranów z końskimi klapkami na oczach po śliskiej nawierzchni.

    • Seba napisał(a):
      6
      1

      Może wina nagrywającego

  • Lukas napisał(a):
    8
    32

    Widział trójkąt, mógł włączyć awaryjne

    • Kamil napisał(a):
      9
      1

      Nie zdążył..

    • Antek napisał(a):
      3
      2

      Dlaczego nie zmienil pasa?

    • anonimowo napisał(a):
      16
      1

      @Lukas – a dlaczego nie przeciwmgielne albo wsteczne? Może tylną wycieraczkę uruchomić?
      Dla kogoś za mną kto jedzie zbyt szybko awaryjne niczego nie zmienią. Tym bardziej, że tam kawałek wcześniej jest szczyt górki i tak nie byłoby ich widać odpowiednio wcześnie dla kogoś kto jedzie 80-100 km/h zamiast 50 km/h (nie wiem ile jechał, ale na pewno za szybko).

      Awaryjne można włączyć w sytuacji np. na autostradzie gdzie same światła stopu nie mówią mi czy ktoś zwalnia ze 140 km/h do 90 km/h, bo gdzieś tam z przodu wyprzedza TIR, czy zwalnia ze 140 km/h do 0 km/h, bo jest korek. A to jest ogromna różnica. Dlatego w takim wypadku włącza się czasami awaryjne. Ale nie w mieście gdzie obowiązuje 50 km/h i nawet jak nagle się zatrzymam to nie powinno być to dla nikogo zaskoczeniem. Zwłaszcza w pobliżu przejścia dla pieszych.

      Tu i tak ktoś kto pierwszy się stuknął wykazał się mądrością, bo dał trójkąt ostrzegawczy kilkadziesiąt metrów wcześniej, a przecież zgodnie z prawem mógł go postawić metr za swoim samochodem – w końcu to teren zabudowany.

      • TomaszTomasz napisał(a):
        1
        6

        Zacząłem czytać i nie dowierzam.
        Srać się do kogoś, kto zwrócił uwagę na brak awaryjnych przy nagłym hamowaniu przed przeszkodą i jeszcze tekst, że niczego nie zmienią, potem nawiązanie do górki, że jak ktoś jedzie 80-100 km/h zamiast 50 km/h, a na zakończenie akapitu wisienka na torcie “nie wiem ile jechał, ale na pewno za szybko”. HIPOKRYZJA

        Awaryjne to podstawa i od razu ucieczka do krawędzi wszystkich, ale tego nie uczą na kursach, wyjeżdżaj częściej na drogi, to zrozumiesz dlaczego jest to bardzo ważne. Przy Twoim podejściu potem obywatele z TV się dowiadują, że karambol kilkunastu samochodów na A4/A2/A1 itd. w tym kilka osób zginęła, bo pojazdy najechały na tył poprzedzających samochodów.

        • anonimowo napisał(a):
          7
          1

          @TomaszTomasz: Ty tak na serio, czy trolujesz?

          Napisałem przecież wyraźnie, że na autostradzie jest to jak najbardziej zasadne, a ty podajesz przykład o… karambolach na autostradach. No geniusz umiejętności czytania z Ciebie, naprawdę 🙂

          Druga sprawa: gdybym napisał, że jechał 85 km/h to znając to forum zaraz byłaby dyskusja “jak to wyliczyłeś”, dlatego podałem tylko, że za szybko – bo to po prostu widać jak ktoś czasami ogląda jak zachowują się samochody przy danej prędkości i dodatkowo zna to miejsce z dnia codziennego i widzi ile tam przeciętnie jeżdżą.
          Popatrz też do słownika języka polskiego co znaczy słowo “hipokryzja” i jakich sytuacjach się go używa, bo kompletnie tego użycia tutaj nie rozumiem.

          Po trzecie: po co gość w tym samochodzie miał uciekać do krawędzi (której? Prawej?!?!?) skoro patrzył w lewe lusterko, żeby bezpiecznie zmienić pas? I ciekawy jestem czy ktoś kto najwyraźniej nie zwraca uwagi na światła stopu u poprzedzającego pojazdu w terenie zabudowanym zwróciłby uwagę na awaryjne. A nawet jeśli to w tym przypadku znając teren jestem na 99% przekonany, że i tak by w niego uderzył, bo po prostu jechał za szybko. I nawet stojący pod prąd samochód świecący długimi po oczach nie uchroniłby od tego wypadku, bo po prostu zza górki NIE WIDAĆ, a po przejechaniu najwyższego punktu masz kilkanaście metrów do tego samochodu który się zatrzymał.

          No naprawdę, co innego gdyby oba pasy były zablokowane i nie miał nic lepszego do zrobienia niż zatrzymanie się to jak najbardziej ok – niech wtedy włączy awaryjne. Ale w sytuacji chęci zmiany pasa to kompletnie bez sensu i nikt normalny nie wpadłby w takiej sytuacji na pomysł włączania awaryjnych.

          I kolejna “wisienka na torcie”: jak się zatrzymujesz na dwupasmówce w zabudowanym przed przejściem dla pieszych, żeby jakiegoś przepuścić to też włączasz awaryjne, bo ktoś za tobą może zapi…alać i nie zwrócić uwagi że jest przejście? 😉

  • Anonim napisał(a):
    65
    4

    I znowu jakies tlumaczenia o awaryjnych itd. Kazdy ma jechac z taka szybkoscia i odstepem by zdazyl wyhamowac. Co chwile sa jakies filmiki ze ktos w kogos wjechal. Awaryjne wszystko zalatwia?

    • Lukas napisał(a):
      13
      30

      Nie, ale jak włączysz to ten za Tobą już wie że jest coś nie tak, zwłaszcza w takich warunkach pogodowych jak te

      • Sławek napisał(a):
        34
        5

        Myślałem, że jak na prostej jednokierunkowej bez skrzyżowań zapalą się światła stopu to znaczy ‘że jest coś nie tak’.
        Lukas, włącz awaryjne bo z Twoim podejściem jest coś nie tak 😉

      • Anonim napisał(a):
        17
        0

        Roznica zadna. Zreszta przeciez widzial swiatla i nawet chyba kierunkowskaz tez. No i co??? Pomoglo cos?

      • krzysiok napisał(a):
        17
        1

        Jakby jej matka i jego ojciec nie robili ten tego, to by nie było kierującej fiatem Tipo i kierowca Jeepa be staranował trójkąt… To kierowca Jeepa jechał jak wariat i tak by pewnie wleciał w tego Tipo. Tak to się kończy jazda “szybko ale bezpiecznie”, a nie zwalaj winy na kierującą Fiatem.

  • ktoś napisał(a):
    1
    5

    Dlaczego sprawca kolizji nie odbił w prawo? Miał wolne miejsce w najgorszym wypadku przekosiłby znak: a tak bilans strat większy.

    • Paweł napisał(a):
      4
      0

      Może zblokował koła i stracił przyczepność, a czasu na reakcje miał niewiele. Wszystko przez gapiostwo.

  • bueheheh napisał(a):
    7
    4

    No i git i super i tak ma być!Ćwok ma rozwalać każde swoje auto dopóki nie nauczy się utrzymywać bezpieczny dystans zwłaszcza jak jest ciemno i ślisko (jak na filmie).Cudowny widok ćwoków 🙂

    • Lechu napisał(a):
      10
      0

      Tylko dlaczego przy okazji ma rozwalać czyjeś ?

      • Azi napisał(a):
        0
        5

        żeby z jego OC je naprawić lub wymienić na lepszy model 😉

        • Paweł napisał(a):
          3
          0

          wycenią Ci auto (ubezpieczyciel) tak, że nie naprawisz inaczej niż klepiąć lub montując używki. No chyba, że Twoje auto jest warte 50 000zł to może uda się naprawić w ASO – rozwalony bok auta i już 40 000zł na dzień dobry w aucie za 100 000.

          • Azi napisał(a):
            0
            1

            W swoim Fordzie z 2000 roku wymieiałem 50% blachy z powodu rdzy. Nie było problemu dobrać większość nówek i wszystko wraz z malowaniem wyszło jakieś 3000 z hakiem.

            • Grzegorz napisał(a):
              2
              0

              Szczerze, to nie każdy jeździ starym fordem i chce, żeby mu go obijano. Za stracony czas nikt mi nie zapłaci. Słaby sposób na uczenie idiotów.

  • Tevvx napisał(a):
    4
    8

    A gościu na przystanku nawet nie podszedł do nikogo, bo po co.

  • shiv napisał(a):
    5
    1

    Kolejny debil w SUVie nie zachowuje odstępu.

  • Teofil napisał(a):
    6
    0

    Szybciej szybciej, bo to lato sucho na drodze.

  • Robert napisał(a):
    0
    1

    To z radości, że Tom Hanks dostał malucha.

  • Czarek napisał(a):
    0
    3

    Gość na przystanku chyba się zawiesił.

  • luk napisał(a):
    2
    8

    sam poszkodowany w Tipo miał wystarczająco dużo czasu zeby zmienic plynnie pas bo jak juz sie zatrzymał to było po ptokach… dobrze ze tylko tak się skonczylo

    • Skinny napisał(a):
      1
      1

      Co by to zmieniło? SUV staranowałby trójkąt i wszytko za nim. NIE nie miał czasu bo się drapał po jajkach

  • anonimowo napisał(a):
    7
    1

    to nie gapiostwo tylko konsekwencja zapi…alania tam gdzie NIE WOLNO!! Jakieś 100 metrów wcześniej zaczyna się teren zabudowany, a dosłownie 10 metrów przed tym przystankiem, na szczycie górki, jest przejście dla pieszych. Nie bardzo ruchliwe, ale jeden krzyż już stoi.
    Jak tam zwalniam do 50-55 km/h (a wystarczy zdjąć nogę z gazu, bo jest pod górkę), bo nie zawsze widać pieszych z daleka, to połowa “kierowców” siedzi mi na d.pie, a druga połowa pogania długimi. Raz zostałem strąbiony (!)
    I to nieważne czy jadę prawym czy lewym pasem.

    Jedno z najbardziej stresujących miejsc dla jeżdżących przepisowo po Bielsku (bo tak generalnie to jeździ się dobrze). W tym miejscu ludzie dostają jakiejś głupawki i jadą jak stado baranów razem z tymi co nie widzą różnicy w dozwolonej prędkości między dwupasmówką w mieście i dwupasmówką poza miastem).

  • Skinny napisał(a):
    6
    0

    Ręce opadają na te komentarze. Sami mistrzostwie kierownicy. Dlaczego ten co się zatrzymał nie jechał autobusem? Przecież ten z tyłu zapierdala i on musi mieć wolną drogę.

  • fotorobart napisał(a):
    0
    0

    a jak wszyscy kierowcy “pędzą” z pomocą 🙁

  • aronn napisał(a):
    0
    3

    Wina Tipo, tyle czasu i miejsca na zmianę pasa, a kierowca zrobił najgorszą rzecz jaką mógł…

    • luz napisał(a):
      2
      0

      jasne @aronn, a jakby zmienił pas to pędzący lewym pasem mistrz kierownicy z kamerą wrzuciłby filmik na jutuba i wszyscy na forum narzekaliby jak to koleś z Tipo w..ierdzielił się nagrywającemu przed maskę, a przecież przy zmianie pasa trzeba blablabla…

  • rxsx napisał(a):
    0
    0

    Polacy to lubią sobie pozapierdalać….

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj