Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Kolizja osobówek na krajowej “11”

https://www.youtube.com/watch?v=vjZ1D3h4Ipk
https://www.youtube.com/watch?v=vjZ1D3h4Ipk

53 komentarze do "Kolizja osobówek na krajowej “11”"

  • Marcin napisał(a):
    15
    0

    Mają ludzie wyobraźnię…

  • Paweł napisał(a):
    3
    94

    Co za durnie, pierwszy co ewidętnie myśląc że jest sam na świecie zawracając a drugi waląc prosto w niego ( zauważcie ) perfidnie wjeżdżając na przeciwległy pas mając po prawej stronie miejsce.

    • @di napisał(a):
      66
      0

      Jasne, znowu nagonka na kierowcę, który jechał prawidłowo.
      Zwróć uwagę kiedy kierowca z VW rozpoczął hamowanie, to po pierwsze. Po drugie gdzie miał jechać? Na pobocze, w rów? Rozbiłby auto a ten dzięcioł, który zawraca zwiałby i dopiero wówczas by było niewesoło

      • Paweł napisał(a):
        3
        78

        Nie nagonka na kierowce czytaj ze zrozumieniem chłopie albo babo pieron ci wie ale mając refleks mógł nie rozbić swojego samochodu.

        • ASD napisał(a):
          48
          1

          Mógłby też wpaść w poślizg i wyj*bać o drzewo, z dwojga złego czasami w takich debili lepiej przywalić. Najwięcej do gadania przeważnie mają ci , który nie byli w takiej sytuacji …

          • Dan napisał(a):
            2
            0

            Kiedyś uciekałem na krawężnik aby nie uderzyć w dupę osobie która nagle zjechała na mój pas. Efekt ja miałem alufelgę do renowacji, niestety na własny koszt. Jak bym walnął w dupę to bym miał zderzak do robienia ale nie zapłacił bym za to. Morał: jak wiesz że na 100% nie wyjdziesz bez szwanku walić w sprawce, przynajmniej nie będę musiał płacić za jego błędy.

            • szakal napisał(a):
              1
              3

              Jesteś ku…wa bezdennie głupi. I nie masz wyobraźni. Albo jedno i drugie. W każdym razie zweryfikuj swoje myślenia,albo oddaj uprawnienia do prowadzenia pojazdów. Wyobraź sobie choćby taki wariant, że w tym aucie, w które chcesz tak ochoczo walić może być dziecko. Maleńkie dziecko. I twoja chęć oszczędności może kosztować czyjeś życie lub zdrowie. No ale po co ja to piszę – cymbał i tak pozostanie cymbałem i takich mijam codziennie na drodze a pracę mam właśnie związaną z ruchem drogowym. Macie zero wyobraźni i myślenia o tym CO MOŻE SIĘ STAĆ. Pozdrawiam.

        • Anonim napisał(a):
          6
          1

          A jeżeli zawracający by się zatrzymał na prawym pasie to miał VW rozwinąć skrzydełka i przeskoczy. Zawracający powinien próbować uciec przyśpieszają manewr zawracania który był idiotycznym pomysłem.
          Ucieczka do rowu mogła skończyć się dachowaniem lub wjechaniem pod nadjeżdżające pojazdy z przeciwka (czołówka-suma prędkości)

          • Czaołówka napisał(a):
            1
            4

            “Czołówka-suma prędkości” Człowieku gdzie cię fizyki uczyli, Energia zderzenia jest zależna od prędkości i masy pojazdów. I nigdy przy zderzeniu czołowym prędkości się nie sumują.

    • Pan napisał(a):
      32
      1

      Bez urazy, ale jesteś Pan Idiota taki sam jak ten co z pobocza chciał zawracać…..

    • Ayue napisał(a):
      14
      0

      Ty weź zobacz jeszcze raz film i przemyśl to co napisałeś. W momencie [11 sekunda filmu] hamowania awaryjnego kierowca VW nie mail za bardzo możliwości ominięcia tego zawracającego pajaca [ chyba , ze prawa stroną w rów], więc przez ułamek sekundy podjął decyzje o ominięciu go z lewej [ pajac zawracający nie zdążył uciec i nastąpił dzwon]

      • Anatol napisał(a):
        0
        22

        No i właśnie decyzja o ominięciu z lewej była całkowicie nieracjonalna. W miarę możliwości odbija się w PRZECIWNĄ stronę niż porusza się pojazd na kursie kolizyjnym.

        • bebe napisał(a):
          15
          0

          Ty masz prawo jazdy? Myślę, że pierwsza myśl kierującego była taka, że auto chce nieudolnie włączyć się do ruchu, dlatego podejmuje decyzję o wyminięciu z lewej, jednocześnie ostro hamując.
          A tu klop bo ten powolnie zawraca.

    • Artur napisał(a):
      18
      0

      A ja uważam, że gość z VW myślał, że ten w UPie będzie się włączał do ruchu, a nie zwracał. Wtedy mógłby go ominąć.

    • Paluch napisał(a):
      11
      1

      Byłem kiedyś w podobnej sytuacji jak kierowca, który według Ciebie “perfidnie wjechał na lewy pas” z tym, że ja zamiast odbijać do osi jezdni odbiłem w drugą stronę. Co prawda udało mi się uniknąć kolizji ale wpadając w poślizg uderzyłem w bariery energochłonne i rozbiłem swój samochód, a sprawca wymuszenia najzwyczajniej w świecie sobie odjechał, nawet się nie zatrzymując. Pozdrawiam.

    • polowic napisał(a):
      5
      0

      Równie dobrze kierowca VW mógł spodziewać się, że zawracający jednak go zobaczy i zatrzyma się, zostawiając lewy pas wolny… Nigdy nie wiadomo czego można się spodziewać, a decyzja musi być szybka.

  • ada napisał(a):
    1
    20

    Dlaczego kretyn z kamerką stanął sobie na środku ulicy i zatamował ruch w jedną stronę?

    • T napisał(a):
      23
      1

      Po to żeby kretynka ada nie ro….a przypadkowo właśnie stojących na jezdni pieszych którzy próbowali pomóc ewentualnie ucierpiałym w wypadku, widząc że auta stoją na awaryjkacj ada nie przy….. li bezmyślnie w tych ludzi tylko zobaczy że właśnie przed chwilą był wypadek.

    • slavny napisał(a):
      1
      1

      oj ada ada. zatamował ruch w jedną stronę bo stojąc na jednym pasie ciężko zatamować ruch w obu kierunkach:)

    • KierowcaBombowca napisał(a):
      3
      2

      Właśnie zrobił prawidłowo. Mnie za to wkurwia zachowanie tych durniów, którzy usilnie chcą pojechać dalej! Byle do przodu. Zamiast stać grzecznie i czekać, aż przyjadą służby i zorganizują ruch to po szczątkach rozbitych aut, po śladach byle kurwa do przodu. Każdego, który przejechał po rozrzuconych szczątkach bezpośrednio po kolizji pociągnąłbym do odpowiedzialności. Wszędzie się ludziom śpieszy. I ja właśnie popieram takich jak autor. Należy zablokować przejazd do przybycia służb, które ten ruch zorganizują. Głównie dlatego, żeby nie zacierać ewentualnych śladów i nie zmieniać położenia szczątków, które w przypadku naprawdę poważnych zdarzeń mogą mieć kluczowe znaczenie dla ustalenia przebiegu wydarzeń.

      • Marcin napisał(a):
        1
        2

        Bzdury pan piszesz! Jeżeli tak jak w tym wypadku uszkodzone są tylko i wyłącznie blachy-natomiast nie ma ofiar w ludziach należy jak najszybciej usunąć graty z drogi i udrożnić przejazd! Przez takich jak Ty tworzą się korki-z powodu byle stłuczki wyłączany jest jeden pas ruchu i wszyscy stoją. Całe szczęście policja wali takim mandaty aż miło 🙂

        • KierowcaBombowca napisał(a):
          3
          2

          Po pierwsze słowo, a właściwie zdanie klucz to “usunąć graty z drogi”. Patrząc na zachowanie ludzi bezpośrednio po kolizji nikt nikomu nie dał nawet czasu na uprzątnięcie gratów. Część asów kierownicy nawet miało w poważaniu co się stało tylko na lewy, pod prąd i chuj, bo przecież im się śpieszy.
          Po drugie nikt nawet nie sprawdził, czy komuś coś się stało. Od razu, kilka sekund po zdarzeniu już pierwsi zaczęli pod prąd omijać.
          Więc nie pierdol Pan o udrażnianiu ruchu, bo pierwsze minuty po zdarzeniu wszystko winno grzecznie stać i czekać na rozwój wydarzeń, a nie, że się wszystkim śpieszy. I nie wiem gdzieś o tych mandatach usłyszał, coś Ci dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele.
          Ja to liczę, że przynajmniej jeden z tych co przejechali po szczątkach będzie miał oponę do roboty, albo do wyrzucenia. Naprawdę im tego szczerze życzę.

          • Marcin napisał(a):
            0
            2

            Bombowiec-jak będziesz już robił prawo jazdy ,to w którymś pytaniu testowym pewnie będzie o prawidłowym zachowaniu podczas stłuczki i jakie są konsekwencje za utrudnianie ruchu.

            • KierowcaBombowca napisał(a):
              3
              2

              Ale mój drogi nie mówimy o stłuczce w mieście, gdzie jest trochę blachy i potłuczone światła. Tutaj nie doszło do stłuczki, ale potencjalnie do kolizji lub wypadku w zależności od obrażeń jakich ktoś mógł tam ewentualnie doznać. Mówię ewentualnie, bo uderzenie boczne jest jednym z bardziej niebezpiecznych zdarzeń drogowych i właściwie do momentu upewnienia się co się stało nie powinno mieć miejsca to co miało miejsce na nagraniu. Tam już kilka sekund po zdarzeniu pierwsi idioci pod prąd omijają miejsce zdarzenia co jest karygodne. Tu się nikt tak na dobrą sprawę jeszcze nie upewnił co się stało, a już wszyscy sznurem chcieliby najlepiej przelecieć nad miejscem zdarzenia. Daliby te 10 minut na uprzątnięcie jezdni z odłamków i nikomu krzywda by się nie stała. Po drugie, droga nie ma pobocza, w tym przypadku TAK CZY INACZEJ w grę wchodzi jedynie ruch wahadłowy, a ruchem tutaj może kierować jedynie osoba do tego uprawniona. Pojazdy z naprzeciwka (względem nagrywającego) łamią przepisy, ponieważ jadą pod prąd i niejako wymuszają pierwszeństwo (wjeżdżają na przeciwny pas ruchu) Pas ruchu, na których “skupiło” się zdarzenie drogowe powinien stać do czasu przybycia służb i udrożnienia poprzez wprowadzenie ruchu wahadłowego. Jeśli mowa o ruchu to tutaj jedynie pas nagrywającego ma prawo się poruszać. Przeciwny pas ruchu ma obowiązek stać do przybycia służb. Tymczasem to właśnie tamten pas pierwszy pcha się do ominięcia “przeszkody”. I nie gadaj mi tu o mandatach, bo sam byłem świadkiem sytuacji, kiedy policjant cofnął takiego głąba na pobocze i dopierdolił 500zł za utrudnianie ruchu, bo się debil właśnie pchał, po odłamkach byle do przodu.

              • Marcin napisał(a):
                0
                2

                My chyba inne filmy oglądamy…Nie ma pobocza? To skąd ten UP wyjechał? Od kiedy omijanie przeszkody pasem przeciwnym, jeżeli nie ma linii ciągłej jest wykroczeniem? Ty człowieku koniecznie chciałbyś zaklinac rzeczywistość, ale coś nie wychodzi…

                • KierowcaBombowca napisał(a):
                  2
                  1

                  Omijanie przeszkody pasem przeciwnym nie jest wykroczeniem o ile nie wymuszamy pierwszeństwa na pojazdach, które jadą swoim pasem ruchu. Tutaj kierowcy z naprzeciwka uznali, że mają większe prawo do przejazdu, niż cała reszta. Przestań się błaźnić, bo naprawdę odruch prezentowany na nagraniu jest gorzej jak karygodny. Pierwsze 5-10 minut po zdarzeniu wszyscy powinni grzecznie kurwa stać i czekać, aż uczestnicy zdążą ogarnąć się po zdarzeniu i uprzątnąć to co się da. A nie na złamanie karku, byle do przodu, byle po odłamkach aut. Naprawdę życzę, żebyś sobie rozjebał kiedyś oponę o takie “szczątki” to może wtedy do Ciebie dotrze, że to nie jest kwestia przepisów prawa, ale zwykłej ludzkiej kultury. Bo ja mam szczerze w dupie, że Ci się śpieszy.

                • marmar napisał(a):
                  2
                  0

                  on się z lasu włączał i w teorii nie powinno go tam być, bo nie można przekraczać znaku P7-b. do tego – kierowca VW zachował się w sposób adekwatny – na początku wysiadł i sprawdził, czy aby przypadkiem nikomu się nic nie stało, bo jeśli by tak było, to nie ma prawa zabrać samochodu z miejsca, w którym się zatrzymał po zdarzeniu dopóki nie otrzyma zgody policjanta, gdyż wtedy może zostać posądzony o zacieranie śladów miejsca wypadku

                • marmar napisał(a):
                  1
                  0

                  on się z lasu włączał i w teorii nie powinno go tam być, bo nie można przekraczać znaku P7-b. do tego – kierowca VW zachował się w sposób adekwatny – na początku wysiadł i sprawdził, czy aby przypadkiem nikomu się nic nie stało, bo jeśli by tak było, to nie ma prawa zabrać samochodu z miejsca, w którym się zatrzymał po zdarzeniu dopóki nie otrzyma zgody policjanta, gdyż wtedy może zostać posądzony o zacieranie śladów miejsca wypadku

  • Anonim napisał(a):
    0
    2

    co za lep pewnie firmowka , kozak w swiecie….

  • Artur napisał(a):
    5
    1

    Prawidłowa reakcja poszkodowanego. Poza potencjalną czołówką nigdy nie warto zbyt gwałtownie hamować albo haotycznie odbijać i uciekać. Później zostajemy sami z rozbitym autem i kłopotami a sprawca spokojnie sobie odjeżdza całym autem.
    Od tego jest ubezpieczenie. Jako ofiara dostajesz lawetę, później auto zastępcze i za nic nie płacisz ani grosza bo to nie Twoja wina.
    Na drodze nie wolno panikować przed potencjalną kolizją!

    • Jojo napisał(a):
      1
      0

      Z tymi odszkodowaniami to różnie bywa. Miałem kolizję samochodem, który miał dużo nowych części. Według ubezpieczyciela na wartość samochodu nie wpływają nowe części. Po trzech miesiącach boju z ubezpieczycielem skończyło się szkodą całkowitą i to z dość niską wartością samochodu w dniu zdarzenia. W dodatku przez ten czas nie przysługiwał mi samochód zastępczy bo mam drugi zarejestrowany na siebie i jak to powiedzieli muszę minimalizować koszty szkody. Dla ubezpieczyciela nie ma znaczenia, że drugi samochód nie został kupiony do jazdy na codzień i spala ponad 3 razy więcej paliwa. Także jeżeli jest możliwość to oczywiście lepiej uniknąć kolizji będzie zawsze jest to problem.Oczywiście nie mam na myśli ładowania się do rowu żeby tylko nie uderzyć w sprawcę bo przy braku kontaktu z drugim samochodem prawdopodobnie zostaniemy sami z rozbitym samochodem.

      • Marcin napisał(a):
        1
        0

        Przy likwidacji szkody z OC nie ma czegoś takiego jak szkoda całkowita. Ubezpieczyciel musi przywrócić stan pojazdu sprzed wypadku. Co do unikania kolizji to prawda. Uciekałem przed debilem który by mnie rozjechał do rowu. Oczywiście się nie zatrzymał się a ja zostałem z połamanym barkiem. Niestety ale pan policjant powiedział “nie było kontaktu z pojazdem, nie ma winnego”. Więc trzeba było dać się rozjechać-wtedy byłby pewny sprawca :/

        • KierowcaBombowca napisał(a):
          1
          0

          To trafiłeś na policjanta głąba, a patrząc po sytuacjach z ostatnich dni wśród znajomych tych głąbów w policji jakoś coraz więcej. Co to w ogóle za tłumaczenie “nie ma kontaktu, nie ma winnego”. Czyli jeśli ja kogoś “zepchnę” do rowu, ale nie dojdzie do kontaktu pojazdów to mogę sobie pojechać w pizdu, no bo przecież “nie ma winnego”… kto Ci takich bzdur na opowiadał. Żeś na głąba, a nie policjanta drogówki trafił.

          • Marcin napisał(a):
            2
            0

            Nie życzę tobie byś sprawdził to na własnej skórze. Nie ma świadków(albo są a nie chcą zeznawać), nie ma śladów więc jest słowo przeciwko słowu. Nic nie zrobisz!

    • Marcin napisał(a):
      2
      0

      Nie warto gwałtownie hamować? Takiej bzdury to ja w życiu nie słyszałem! W takiej sytuacji ciśniesz hamulec w podłogę, no chyba że wieziesz z tyłu meble z Ikei 😉 Ale jak przywalisz to i tak Cię meble zdekapitują ,więc różnica żadna…Po to jest ABS ,ESP i reszta elektroniki żebyś mógł jak najszybciej się zatrzymać.

  • lulek napisał(a):
    0
    14

    nie pierdzielcie glupot golf nie jakis byczym kolosem, wystarczyla odrobina dobrej woli golf by sie zmiescil bez wjezdzania w row. Dziekuje za uwage. Dobranoc Panstwu.

    • Mike napisał(a):
      4
      0

      nie miał najmniejszych szans na wyminięcie z prawej strony. tam było max 5-6 metrów, a do momentu hamowania był pewny, że koleś włącza się do ruchu, a nie zawraca. od momentu awaryjnego hamowania do kontaktu minęły 3 sekundy, przy czym sprawca przemieszczał się w tym czasie z prawej na lewą. tam dobra wola nic by nie dała. najwyżej jasnowidztwo…

      • marmar napisał(a):
        2
        0

        3 sekundy z czego:
        – 1 sekunda poświęcona jest na wysłanie impulsu z mózgu do nogi żeby zmieniła pedał z gazu na hamulec
        – 2 sekunda na to żeby zareagował system hamowania
        – i 3 sekunda żeby wyhamować (w takich warunkach to nawet przy 50km/h to jest ze 25m) albo ominąć (bez szans, bo w poślizg można piękny wpaść, bo to nie jest lekkie skręcenie kierownicą wtedy)

    • Tomasz napisał(a):
      5
      0

      Proszę nie wypowiadać się na tematy, o których nie masz żadnego pojęcia.

  • Edzio napisał(a):
    2
    3

    Tylko kurwa pogratulować tym co sie nie zatrzymali tylki mijali te samochody aby wam kiedyś kurwy nie udzielili pierwszej pomocy ..

    • KierowcaBombowca napisał(a):
      1
      1

      Pociągnąłbym ich wszystkich do odpowiedzialności. Banda debili, której się wszędzie zawsze śpieszy. Co za taki kurewski odruch, że byle do przodu. Chuj tam, że coś się stało, przejadę po szczątkach, jakby mógł to i po poszkodowanych, ale byle do przodu. Skąd w ogóle w ludziach ten odruch. Prawidłowa reakcja to taka jak nagrywającego. Stanął i zablokował ruch, bo tak należy uczynić do przybycia służb, które ten ruch zorganizują.

      • Marcin napisał(a):
        2
        2

        Szczątkach powiadasz…Może ty z komisji Antka ? 😀

        • miki napisał(a):
          2
          2

          z dupy qrwa
          dobrze pisze i z sensem a ty wyjeżdżasz tu z polityką

          • KierowcaBombowca napisał(a):
            2
            1

            Bo kolo jest typowym drogowym głąbem, który pierwszy byłby do pchania się do przodu. On pewnie reprezentuje tych co w korkach poboczami wyprzedzają, byle do przodu. Priorytety się kolesiowi popierdoliły. Pierw mówi coś o udrażnianiu ruchu, potem coś o sprzątaniu jezdni. Tylko, że na tym filmie ani jednego, ani drugiego. Nikt nikomu na nic szansy nie dał, tylko od razu się banda debili pchać do przodu zaczęła. Naprawdę życzę takim, żeby sobie oponę rozjebali o jakiś kawałek metalu, czy szkła. Nawet nie dadzą ludziom pozbierać gratów z jezdni, tylko od razu się swołocz pcha do przodu, bo przecież mielone z kartoflami w domu na stole wystygnie.

            • Marcin napisał(a):
              0
              3

              Bombowiec za głąba ktoś cię może za ucho wytargać, więc hamuj bajerę. Dalej bawcie się w swoje szczątki, odłamki , strzały i miejcie pretensje do całego świata. A jak już skończycie z internetowym mądrościami i w końcu mama da samochodem pojeździć to pogadamy….

  • Chriss napisał(a):
    0
    2

    I gdzie ten abs, ludzie zamiast mózgu mają gąbkę z lewiatana.

  • Jack napisał(a):
    0
    12

    Idiota z wieśwagena miał dość miejsca i czasu na uniknięcie kolizji ! Mi to wygląda na wułudzenie odszkodowania , gość zawracając na pewno widział nadjeżdżający samochód z tylu i wiedział że zdąży , ale debil w wieśwagenie przyspieszył i ewidentne celował w zawracając auto ! Proponuję przesłać ten materiał do prokuratury bo to jest zwykle bandyctwo

    • bebe napisał(a):
      4
      0

      hehe, przyśpieszasz z naciśniętym hamulcem? współczuję, a strzały z lasu słyszałeś?

    • Tomasz napisał(a):
      2
      0

      Do Jack:
      jeszcze jedna taka uwaga a będzie Pan/Pani przepraszał/przepraszała za pomówienia.

  • Ela napisał(a):
    4
    0

    Kamera nie uchwycić całego zdarzenia tak jak było naprawdę, gdyż byla zbyt daleko. Wiem z pierwszej ręki (poszkodowanego) ze UP na poczatu włączył się w ruch, po chwili zatrzymał (stąd chce ominięcia pojazdu lewym pasem co można zauważyć poprzez włączenie migacza ) i gwałtownie ruszył aby zawrócić. Policja uznała jednoznacznie wine UP, bez jakichkolwiek kolwiek zaprzeczen kierowcy UP!

  • riesling napisał(a):
    1
    1

    Chcecie sikać? Chcemy. No to zjeżdżamy na pobocze i w las. A kto by tam zwracał uwagę na to, że linia ciągła na krawędzi, czy ona gwoździami nabita?

  • Adrian napisał(a):
    0
    0

    On z grzybów wracał 😉 hehe

Skomentuj...