Menu

  • Kategorie

  • 152,000 subskrypcji

  • Ponad 67,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Kolizja z motocyklem

https://www.youtube.com/watch?v=IHN98Txtw8c#t=30

https://www.youtube.com/watch?v=IHN98Txtw8c#t=30

49 komentarzy do "Kolizja z motocyklem"

  • Szefu napisał(a):
    35
    56

    no i bardzo dobrze 🙂

  • X2 napisał(a):
    2
    8

    1:15 – kto był kierowcą Meganki ? 🙂

  • Lewy napisał(a):
    37
    11

    Ewidentna wina meganki, to że motocyklista złamał przepis (najeżdzając na linie ciągłą to jedno) ale meganka powinna mu ustąpić pierwszeństwa nawet jakby jechał 100km/h (w tym wypadku w momencie uderzenia na liczniku miał niecałe 60).

    • Nace napisał(a):
      7
      9

      Kolego nie znasz przepisów widać. Były wyroki sądów mówiące o tym, że skręcający dołożył wszelkich starań i zachował szczególną ostrożność, ale w obliczu absurdalnej prędkości drugiego uczestnika winnym został ten co miał pierwszeństwo. Nie ewidentna drogi kolego, tylko ewidentna wina motocyklisty i całkowity brak mózgu. Powinien dostać mandat za rażące złamanie przepisów i doprowadzenie do kolizji.

      • Mik napisał(a):
        7
        3

        A Ty znów brednie wypisujesz… Przepisy są jasne. Motocykl na pierwszeństwie, a auto ma stać i koniec. Nie widzę = Nie jadę!

  • dew napisał(a):
    15
    71

    i bardzo dobrze , wprzędzenie na pasach gdzie przechodzień chciał przejść i miał pierwszeństwo , mam nadzieje że rozbawił ten motor

    • dew napisał(a):
      1
      19

      rozwalił

    • X2 napisał(a):
      74
      4

      Hahaha chciałeś zabłysnąć ? widzisz że motocyklista ma zielone światło ? czyli pieszy ma czerwone … imbecylu! 😀

    • grześ napisał(a):
      39
      2

      Skrzyżowanie o ruchu kierowanym – pieszy ma sygnalizację i nie ma pierwszeństwa, a omijanie pojazdów z prawej strony jest dozwolone

    • motur napisał(a):
      21
      0

      dew jakbyś nie zauważył to przejście było sterowane sygnalizacją świetlną a na takowym wyprzedzać można bo jak ty masz zielone to pieszy ma czerwone i ma pokornie czekać aż jemu zapali się zielone

    • B2 napisał(a):
      11
      0

      Zwróciłeś uwagę na światła ?? Od kiedy przechodzień przechodzi na czerwonym znawco ?

    • mędzrzec napisał(a):
      7
      0

      Głupiś. To jest skrzyżowanie o ruchu kierowanym (światła), więc przepis o wyprzedzaniu/omijaniu na/przed przejściem nie ma zastosowania. Jedyna jego wina to przekroczenie pojedynczej linii ciągłej, nie mające z resztą nic wspólnego z kolizją. Gościu nawet prędkości nie przekroczył.

    • tygras napisał(a):
      3
      0

      debilu poczytaj PRD, motocykl mogl wyprzedzac na pasach gdzie ruch regulowany jest sygnalizacja swietlna!!!!

    • Adam napisał(a):
      0
      4

      Od kiedy nie można wyprzedzać w takim miejscu. Doucz się zanim zaczniesz bzdury pisać

    • Astro napisał(a):
      2
      0

      Poczytaj baranie co to jest WYPRZEDZANIE !!!!

    • Anonim napisał(a):
      2
      0

      Jesteś głupi od urodzenia, czy byłeś na jakimś kursie?

    • kris napisał(a):
      0
      0

      jakie pierwszenstwo mogl miec pieszy na skrzyzowaniu o ruchu kierowanym?

  • motocykle na tory napisał(a):
    47
    25

    Przekraczanie ciągłej linii, niezachowanie szczególnej ostrożności na skrzyżowaniu, nieprawidłowa pozycja na jezdni – nakaz jazdy jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, a on jechał przy osi.

    Do tego pozakodeksowe cwaniactwo, głupota i nadmierne zaufanie (chociaż to ostatnie można pod kodeks podciągnąć).

    Wniosek – mimo, że winą obarczony będzie skręcający, to wypadku było łatwo uniknąć. Jak? Mądrością. Proste.

    • Wojtek napisał(a):
      20
      2

      Tak jak lubię motocyklistów i jednoślady, to tu zgadzam się z Tobą całkowicie.

      • motocykle na tory napisał(a):
        26
        1

        Nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że lubię motocyklistów, bo nie ma takiej grupy, którą lubiłbym w całości. Nawet wśród smerfów nie lubiłem łasucha. Opisuję tylko to, co widzę – widzę spokojny ruch pojazdów, ludzi, którzy chcą gdzieś dojechać w całości, a wśród nich jednego nieuważnego kierowcę samochodu. Widzę też idiotę na motocyklu. I chyba to jest polska droga w pigułce – motocyklista debil i puszkarz z głową w chmurach – takich widuję najczęściej.

        • Wojtek napisał(a):
          3
          0

          Nie twierdzę, że wszystkich lubię, bo zawsze zdarzają się wyjątki, jak to właśnie opisałeś. Tak samo pisząc, że lubię muzykę rockową, nie jest równoznaczne, że lubię wszystkie zespoły.
          Również uważam, że trzeba patrzeć obiektywnie, a nie obwiniać samochód, bo lubię motocykle czy nie lubię motocykli i będę bronił kierowcy samochodu.

    • edd napisał(a):
      9
      11

      “nakaz jazdy jak najbliżej prawej krawędzi jezdni, a on jechał przy osi.”

      Nakaz jazdy przy krawędzi jezdni dotyczy motorowerów, pojazdów niemechanicznych (motorowerów) i pojazdów wolnobieżnych, a nie motocyklistów.
      Motocykl ma prawo znajdować się na dowolnej części pasa ruchu.

      • edd napisał(a):
        1
        2

        errata
        pojazdów nie mechanicznych (rowerów)

      • Marcin napisał(a):
        1
        0

        Prawo ma jak najbardziej. Jednak ja w takiej sytuacji zawsze trzymam się prawej strony aby być przygotowanym na coś takiego. To najrozsądniejsze bo widzisz co się dzieje (co może się wydarzyć) po prawej a widoczność w lewą stronę jest ograniczona. Przyznam że ja oglądając filmik przewidzialem co się wydarzy. Motocykliście z kamerą niestety w tym wypadku wyobraźni zabrakło.

  • aadfaf napisał(a):
    20
    4

    Zwróćcie tylko uwagę, że:
    – na kilkudziesięciu metrach rozpędził się do 60km/h (!!!) w sytuacji gdy wszyscy obok stali (jaka prędkość obowiązuje w terenie zabudowanym?)
    – kierowca Meganki nie miała szansy zauważyć go pośród stojących samochodów
    – sam motocyklista nie zauważył zagrożenia

    Oficjalnie wina Meganki. Ale sam motocyklista jest idiotą i powinien otrzymać mandacik za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym

    • Skinny napisał(a):
      5
      1

      Zgadzam się z Tobą. Kolizja na własne życzenie. Zachować trochę ostrożności i tyle ale przetłumacz to świętej krowie.

      • Nace napisał(a):
        4
        1

        Nie przetłumaczysz tak samo jak zaraz odzywa się fala krytyki szczująca Bogu ducha winnego w tym przypadku kierowcę Renówki, który po obejrzeniu nagrania winien go całkowicie uniewinnić, gdyż w mojej ocenie zachował szczególną ostrożność i właściwie zatrzymał się gdy tylko zobaczył idiotę na motocykli – nic więcej zrobić nie mógł. Mandat za to zdarzenie powinien dostać motocyklista. Kierowca Renault co najwyżej lekkie upomnienie, żeby być bardziej czujnym na… idiotów. Ale to walka z wiatrakami, nie przetłumaczysz tej hołocie na motocyklach, bo to są święte krowy, wybrańcy, wielcy pasjonaci za worek cebuli. Wymagają od innych przestrzegania przepisów, a sami jeżdżą jakby pole orali.

  • astorx napisał(a):
    6
    2

    Jak czytam kmentarze to wcale sie nie dziwie ze dochodzi do takich sytuacji nieznajomos przepisow i brak wyobrazni oraz syndrom malego ptaka, ogarnijcie sie panowie.

  • yyy napisał(a):
    2
    0

    Jak mawiają “gdyby kózka…”. Wina kierującego samochodem niewątpliwa. Nie w tym rzecz. Motocyklista przekroczył linię ciągłą (100 PLN mandatu) + nie zachował JAKIEJKOLWIEK ostrożności w okolicy skrzyżowania dróg. Pretensje o kolizje, znoszą się zatem w tym przypadku wzajemnie. Dobrze że nikomu nic się poważnego nie stało.

  • not-me napisał(a):
    0
    0

    A kwestia wyprzedzania na skrzyżowaniu? Poprawcie mnie jeśli się mylę.

  • MAREK napisał(a):
    3
    6

    [PIEKNIE TAK POWINNO SIE ROBIC DEBILI NIEDOSC ZE PROSTAK NA DRODZE TO MYSLAL ZE MU WSZYSTKO WOLNO KARMA SYNKU HAHAHA ZACZNIJ ROWEREM JEZDZIC BO NA ,OTOCYKLU ZA SZYBKO I MÓZG NIENADAZA MYSLEC

  • rroberto napisał(a):
    7
    1

    Tak, każdy ma zachowywać szczególną ostrożność na każdym skrzyżowaniu bo barany jeżdżą i należy na nich uważać. A jeśli już jakiś baran doprowadzi do kolizji to stado innych baranów znajdzie się żeby go poprzeć, bo ze świętymi krowami barany też się utożsamiają. Trafia mnie coś jak czytam takie wypowiedzi, bo uważam że paragraf nakazujący odbieranie praw jazdy powinien być zarezerwowany dla ludzi bez wyobraźni albo z taką wiedzą jak niektórzy tutaj. Po jeden, skrzyżowanie o ruchu kierowanym więc można jechać prawym pasem bez problemu, nawet na skrzyżowaniu. Po dwa, nie wiem czy barany zauważyły ale megane nie zatrzymała się na wysokości lewego pasa żeby upewnić się że prawy jest wolny…tylko tnie bo się mu spieszy. Jeszcze wyszedł zdziwiony, bo jak ktoś mógł tamtędy jechać. Więc kto miał zachowywać szczególną ostrożność, ten co skręca czy ten co jedzie prosto??? Najlepiej jeździjmy przez wszystkich nieuków 20 km/h bo wtedy się nikt nie będzie zderzał…a i tak baranki będą sobie drogi zajeżdżać…

    • q napisał(a):
      0
      11

      zal mi cie. pewnie masz motorek z malym silniczkiem, co ?

      • rroberto napisał(a):
        1
        0

        No przyznam że wykazałeś się zarówno i argumentami jak i inteligencją. Podpisz się swoim imieniem i nazwiskiem pod wypowiedzią żeby wszyscy przypisali Twoje IQ do Ciebie.

        • Nace napisał(a):
          2
          3

          Kolego, choć poprzednik nie wykazał wielkich argumentów to politowanie dla Ciebie akurat słuszne. Wiesz co jest zabawne? Wymagacie, Wy motocykliści od reszty użytkowników przestrzegania przepisów, sami łamiąc jeden po drugim. Ja nie wiem, czy na kat. A robią obowiązkowy kurs z bycia ignorantem, czy po prostu już taka zależność, że to jednośladów ciągnie ludzi ograniczonych nieco umysłowo. Wina jest ewidentna motocyklisty, a puszkarz powinien zostać co najwyżej upomniany. Na filmie widać kompletnie olanie przepisów i zdrowego rozsądku. Spójrz jaka to hipokryzja, motocyklista przecina ciągłą, łamie ograniczenie prędkości (to jest wyjazd z CH, podejrzewam, że stoi przed wjazdem obszarowa 30-stka), jest to teren parkingu, więc w ten lub inny sposób strefa o uspokojonym ruchu, ale motocyklista ma to gdzieś! Odkręca manetkę i w ciągu dosłownie 2-3 sekund ma już 6 dych na zegarze i bęc! Przyczyną tej kolizji nie było zagapienie się kierowcy Renault, bo biorąc pod uwagę przyśpieszenie motocykla i dopuszczalną prędkość na tym obszarze kierowca osobówki nie był w stanie nic więcej zrobić, by tej kolizji uniknąć. Szkoda mi tego gościa z osobówki, bo w myśl PORD to on dostanie mandat, a powinien motocyklista.

    • DmN napisał(a):
      4
      0

      Nigdy nie jeździłem na takich motocyklach, raz (dosłownie) pojeździłem trochę skuterkiem po względnie mało uczęszczanej drodze. Nie czułem się bezpiecznie już przy prędkości 40-50km/h. Może dlatego, że nie jestem oswojony z taką formą podróżowania. Na co dzień jeżdżę samochodem osobowym i z dość dużym przekonaniem mogę stwierdzić, że będąc na miejscu motocyklisty nie dopuścił bym raczej do tak dużej różnicy prędkości (ja względem stojących pojazdów). Doświadczenie (względnie nieduże, bo ponad 14 lat) pokazuje, że często ktoś z takiej kolejki potrafi “wyskoczyć”, bo mu się odwidzi stanie. Chyba już zawsze biorę na to poprawkę i uważniej obserwuję zachowanie nawet tych stojących. No i w miarę możliwości (na prawdę polecam wypracować) zasada: nie widzę – nie jadę. Tutaj pole widzenia dość ograniczone, a motocyklista, niestety, nie pozostawił sobie marginesu bezpieczeństwa (doprowadził do sytuacji, w której nie dał sobie szans na uniknięcie kolizji). Uczmy się “wiecznie” i wyciągajmy sensowne wnioski z takich zarejestrowanych wydarzeń. Niech wyobraźnia będzie z Wami!

  • ja napisał(a):
    0
    2

    ha ha fajny “motór”był:)

  • Jacek napisał(a):
    0
    1

    Czytając wypowiedzi to mam cichą nadzieje ze większość z was nie posiada uprawnień do prowadzenia jakimkolwiek pojazdem.
    Art. 25.

    1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do skrzyżowania, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo.

    2. Przepisu ust. 1 nie stosuje się do pojazdu szynowego, który ma pierwszeństwo w stosunku do innych pojazdów, bez względu na to, z której strony nadjeżdża.

    A dla niedowiarka z przejściem dla pieszych

    Art. 26.

    1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu.

    2. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pieszemu przechodzącemu na skrzyżowaniu przez jezdnię drogi, na którą wjeżdża.

    3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
    wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
    omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;

    • Nace napisał(a):
      1
      4

      Tym ludziom nie przetłumaczysz tych oczywistości, bo motocyklista oddaje mózg w momencie odbierania prawa jazdy kat. A.
      Potem wyskakuje jeden z drugim w internecie i pierdoli o tej swojej pasji jakby był co najmniej wybrańcem Boga! On ma motocykl, on jest wielki motocyklista! On umie jeździć, a wszyscy dookoła oczywiście nie, wszyscy dookoła debile, idioci, ślepcy, ignoranci – on jeden ostoja i nadzieja bezpiecznego ruchu drogowego.

  • Mik napisał(a):
    5
    1

    Przecież kierowca meganki ma ustąpić… Proste. Ma się upewnić, że na nikim nie wymusi pierwszeństwa zanim wyjedzie na pas, po którym ktoś się porusza.

    Nie rozumiem hejtu na motocyklistę. Bo się szybko rozpędza… No motocykl – silnik ma, lekki jest to się rozpędza. Czy któryś przepis zabrania korzystać z takiego dobrodziejstwa? No dobra, miał 60. To całe 10 za dużo… Linia ciągła, tu nie dyskutuję, że mandat się należy. Ale to nie jest bezpośrednią przyczyną wypadku. Ewidentnie winny jest kierowca czterech kółek.

    Jestem motocyklistą, więc czekam teraz na hejt ze strony wszystkich, którzy zamiast na drodze stosować się wprost do przepisów, wolą kogoś ukarać na zasadzie “sam sobie winien”. Widać oni są lepsi od wszystkich… Bo przecież był na głównej, ale mógł się zatrzymać i przewidzieć, że debil nie pomyśli.

    • Nace napisał(a):
      0
      4

      Nie. Prawo nie zabrania korzystania z tego dobrodziejstwa, ale z dobrodziejstwa w postaci osiągów pojazdu należy korzystać z głową. Jak kupię sobie Ferrari to nie oznacza, że mam cisnąć gaz do podłogi, bo maszyna pozwala. To durne myślenie, przez które ginie wielu ludzi. Dlatego powstały kategorie A1, A2… ograniczające pojemność jednośladu. Jego osiągi czynią go pojazdem niebezpiecznym. Dlatego winien być używany przez ludzi z odrobiną rozsądku, a nie przez gówniarzy, którzy potem mają czelność nazywać się motocyklistami. Kupno maszyny nie czyni Cię motocyklistą. A fakt, że nie widzisz na tym nagraniu ewidentnej winy motocykla pozwala domniemać, że nie jesteś motocyklista, a mentalnym gówniarzem, który jest jedynie POSIADACZEM jednośladu. Ale za grosz nie potrafisz go używać z rozsądkiem, bo pewnie jeździsz tak samo jak bohater filmu.

      Kolejna sprawa. 10 za dużo w momencie uderzenia, ale manetka trzymana jest do momentu uderzenia, co pozwala domniemać ze sporą dozą prawdopodobieństwa, że na tym by nie poprzestał. Linia ciągła, akurat ma niewiele wspólnego to fakt.

      Ostatnia sprawa i najzabawniejsza. Takiej hipokryzji nie ma nigdzie, tylko u motocyklistów. Bredzisz o przepisach, a motocyklista na filmie złamał ich kilka w ciągu kilku sekund. Podstawowa zasada gwarantująca bezpieczeństwo to – zachować szczególną ostrożność w rejonach kolizyjnych (skrzyżowania, przejścia dla pieszych i inne).

      Problem leży tu po stronie motocyklisty, bo choć przepis mów jasno, że kierowca meganki ma ustapić to motocyklista swoim zachowaniem UNIEMOŻLIWIŁ w ogóle reakcję kierowcy meganki. Kierowca meganki WIDZIAŁ, dlatego wyjechał, bo nic nie jechało. Ale z racji przyśpieszenia auta osobowego vs motocykla w momencie wykonywania manewru motocyklista pojawił się w ciągi 2-3 sekund co całkowicie uniemożliwiło kierującemu Renault uniknięcia kolizji, z resztą i tak na filmie widać wyraźnie, że gdy tylko motocyklista pojawił się na krzyżówce kierowca osobowego się zatrzymał i “musnął go” rogiem auta. Wina leży po stronie motocykla, bo poprzez złamanie flagowego i najważniejszego przepisu ruchu drogowego jakim jest – zachowanie szczególnej ostrożności w rejonach kolizyjnych – doprowadził do kolizji pomimo posiadania pierwszeństwa uniemożliwił innym pojazdom bezpieczną jazdę, nie dał innym kierującym czasu na reakcję. Zasada “nie widzę – nie jadę” została tu przez kierującego Renault zastosowana. Nic nie jechało, dlatego rozpoczął skręt. Motocyklista w ciągu zaledwie kilku sekund wyłonił się spoza innego pojazdu i w ciągu kilku sekund przyśpieszył do prędkości przekraczającej dopuszczalną.

      Pokazałem to nagranie policjantowi, żeby było lepiej również z Gdańska, bo sam stamtąd jestem i znam to miejsce. Jako, że przepis jest jaki jest, winę za zdarzenie ponieśliby oboje, choć znajomy chętnie obwiniłby całością motocyklistę gdyby przepisy na to pozwalały.
      Abstrahując od tematu, to akurat nie spodziewam się, że taki beton jak Ty Mik to zrozumie, bo jesteś na to za głupi po prostu. Więc bądź miły i nie obrażaj prawdziwych motocyklistów nazywając się jednym z nich.
      Oczekujesz przestrzegania przepisów przez puszkarzy – przestrzegaj ich również. A zachowanie szczególnej ostrożności, przewidywanie sytuacji oraz niestwarzanie zagrożeń na drodze to również są przepisy ujęte w PORD. Dziękuję.

  • Mik napisał(a):
    3
    0

    1. Wskaż przepis który zabrania rozpędzić się do 50 km/h w 2 sekundy.
    2. Motocykl o pojemności 125 też może się tak rozpędzić. Są zwyczajnie lekkie. Kategorie prawa jazdy nic do tego nie mają.
    3. Przepisy nie pozwalają więc w ich myśl nie jest winien, natomiast pokazuje to, że pan policjant tak jak ty zwyczajnie nie lubi motocyklistów.
    4. Nie wiesz jak jeżdżę, ale założyłeś że nie jestem prawdziwym motocyklistą mówiąc, że jestem za głupi. Podkreśliłeś tym samym, że w punkcie 3 mam rację.

    Nie masz pojęcia o jeździe motocyklem, więc się w tej kwestii nie wypowiadaj. Na temat przepisów ruchu też lepiej nie, bo wyraźnie nie wiesz co mówisz.

    • Nace napisał(a):
      1
      1

      1. Przepis mówiący o niestwarzaniu zagrożenia. Gwałtowne manewry są stwarzaniem zagrożenia. Szybko jadąca osobówka skacząca po pasach tez może dostać mandat za stwarzanie zagrożenia.
      2. Bez związku j/w
      3. Ja nie mam urazy do motocyklistów, jakoś podczas jazdy potrafię z nimi współpracować, zawsze staram się ułatwić przejazd mimo, że jeżdżę 40 tonowym zestawem. Wielu mi dziękuje gestem. Nie mam nic do motocyklistów – mam natomiast do posiadaczy jednośladów.
      4. Skoro nie widzisz winy motocykla na filmie to nie umiesz jeździć i mogę ze sporą dozą prawdopodobieństwa wnioskować, że jeździsz tak samo jak bohater i masz potem pretensję do całego świata. Skoro sam łamiesz przepisy – nie masz prawa rzadać przestrzegania ich u innych. Jeździsz zawsze przepisowo? Motocyklem 50 w mieście, 90 poza miastem? Zwalniasz do 70 przed większością skrzyżowań? Jakoś mimo szczerych chęci ptasi móżdżku nie chce mi się to wierzyć, że jesteś bez skazy.

      Szkoda, że nie ustosunkowałeś się do zarzucanej hipokryzji. Odpowiedz mi zatem na jedno pytanie. Dlaczego oczekujesz przestrzegania przepisów przez puszkarzy, skoro zacna większość motocyklistów sama nie przestrzega połowy przepisów? Odpowiedz mi łaskawie na to jedno pytanie. Motocyklista na filmie w ciągu kilku sekund złamał kilka podstawowych przepisów ruchu drogowego. Dlaczego zatem psy wiesza się na kierowcy osobówki, który złamał tylko jeden? Motocyklista jakiś równiejszy na drodze?

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Cze 25 2017
    Motocykl może więcej?
  • Cze 25 2017
    Bezmyślność ZABIJA
  • Cze 25 2017
    Nieznajomość prawa szkodzi
  • Cze 24 2017
    Argumentacja poziom ekspert
  • Cze 24 2017
    “Wygniemy to jakoś?”
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI