Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Komentarz JB w sprawie pierwszeństwa na tzw. pasie rozbiegowym

I co teraz?“, “Kwestia sporna” – to dwie sytuacje, które wzbudziły mnóstwo emocji.
Dziesiątki (a może nawet setki) komentarzy na fb i na stronce, każdy wie lepiej, przerzucanie się argumentami, paragrafami itd 🙂
Dzięki uprzejmości całej ekipy programu Jedź bezpiecznie TVP, te dwa przypadki zostały omówione w 620 odcinku JB.

https://www.youtube.com/watch?v=3Bm5QWoTbbY
https://www.youtube.com/watch?v=3Bm5QWoTbbY

83 komentarze do "Komentarz JB w sprawie pierwszeństwa na tzw. pasie rozbiegowym"

  • Maurycy napisał(a):
    16
    6

    Czyli ja miałem rację. Czuję się zwycięzcą.

    • M_J napisał(a):
      39
      3

      No to gratulacje dla Ciebie. Jednak szokujące jest to, że ktokolwiek miał inne zdanie, mam nadzieje że to były tylko gimbusy bez prawa jazdy.

      • Rafał napisał(a):
        4
        1

        Serio? Każdy kto miał wątpliwości kto jest winny, powinien NATYCHMIAST oddać prawo jazdy i nawet nie myśleć, by chociaż spojrzeć w kierunku samochodu.

        • M_J napisał(a):
          1
          0

          Ja przejeżdżając na zielonym przez skrzyżowanie na którym dochodzi do dużej liczby wypadków, upewniam się że nikt nie jedzie na czerwonym. Ale nie da się zakładać, że na każdej kolizyjnej, będzie ktoś kto nie zna przepisów.

          • riesling napisał(a):
            0
            0

            Dlatego są takie problemy ze żwawym ruszaniem jak się zapala zielone. Każdy woli trochę poczekać na tych z późnego “pomarańczowego”.

  • Droga napisał(a):
    14
    1

    Fajnie że od małego są promowane odblaski.Oby więcej takich akcji,a co do tych tirów to a) 0 ostrożności b) egoizm c) no bo jestem większy i mogę.

    • kom napisał(a):
      0
      0

      eeee tam od razu egoista – może po prostu pijany był, a ty go od razu od najgorszych wyzywasz

  • Marky napisał(a):
    5
    2

    ale… gdyby, tak jak powiedział JB, pas wyłączony z ruchu, na który bezprawnie wjechał ciężarowy, był zasypany śniegiem i linie byłyby niewidoczne? Ciężarowy mógłby chcieć zjechać z głównej drogi, na pobocze i mniej więcej wyglądałoby to tak jak filmiku. (Oczywiście manewr ciężarowego uważam za skandaliczny).

    • Anonim napisał(a):
      4
      6

      strzelil sobie samoboja tym argumentem. wlasnie po to jest ten znak. wg tego toku myslenia, winny zmienilby sie gdyby na drodze lezal snieg…

      • Bobi napisał(a):
        13
        0

        Oj! Kierowcy? Przystańcie gdybać “co by było gdyby”?
        Gdyby na jezdni leżał śnieg, to samo może się tyczyć, gdyby wandal wyrwał znak.
        Tylko leming lub gimbus może szukać takich argumentów.
        Niestety te lemingi i gimbusy posiadają prawo jazdy i jeżdżą po polskich drogach.
        Do wszystkich CIOŁKÓW – myślenie nie boli !

        • Anonim napisał(a):
          5
          8

          a ty zamiast argumentow masz wyzwiska…
          a teraz na temat: od takich fachowych programow oczekuje fachowych informacji a od dlugiego czasu tutaj mamy tylko papke. prowadzacy po raz kolejny nie przedstawil zadnych argumentow popartych przepisami. wystarczy poczytac komentarze pod filmami o ktorych mowa, jest o czym mowic. w obu sytuacjach kierowcy ciezarowych sa winni kolizji ale pan dworak nawet nie zblizyl sie do prawdziwego powodu tej winy – wlaczania sie do ruchu, zjezdzajac w pasa awaryjnego i pola wylaczonego z ruchu.

          • Marky napisał(a):
            1
            3

            Nie do końca się zgodzę co do włączania się do ruchu z pasa wyłączonego, bo nie ma takiej definicji włączania się , a postój to to nie był. Co do wjazdu z pobocza – trzeba by to sprawdzić, czy rzeczywiście wjechał z pobocza na podporządkowaną. Ale ten trop jest interesujący 🙂

          • Maniek napisał(a):
            1
            0

            A Ty kolego nadal nie rozumiesz zasad ruchu drogowego, kolejności obowiązywania oznakowań/sygnalizacji….Ktoś dobrze napisał pod jednym z omawianych filmów, że dla tak myślących ludzi zamiast linii ciągłej powinno stawiać się jakieś zasieki czy bariery betonowe bo nigdy nie zrozumieją zasad oznakowania poziomego…..

      • barte napisał(a):
        1
        2

        Kolego weź włącz sobie ten filmik jeszcze raz i uważnie się przysłuchaj wtedy zrozumiesz 😉

      • kriss napisał(a):
        1
        0

        bzdura bzdura ha ha bzdura. znak jest po to żebyś nie wjechał od razu na drugi pas. słuchaj uważniej

      • daniel napisał(a):
        4
        0

        Pasy ruchu mogą być oznaczone lub nieoznaczone. Jeśli linie przysypał śnieg i nie widać tego co namalowane jest na jezdni, to myśląc logicznie należałoby przyjąć zasady poruszania się po drodze z nieoznaczonymi pasami ruchu, czyli zmieniając pas z lewego na prawy (nawet jeśli nie widać linii to te pasy istnieją) należy się upewnić, że swoim manewrem nie stworzymy żadnego zagrożenia dla innych uczestników ruchu.

    • LeeLook napisał(a):
      4
      2

      Tyle, że jadący drogą główną też ma informację w postaci znaku ostrzegawczego o skrzyżowaniu z drogą podporządkowaną z prawej strony wpadającą pod kątem, więc w przypadku zasypania linii powinien mieć świadomość, że ta część jezdni, która dołącza do głównej drogi, jest odrębnym pasem.

      • Marky napisał(a):
        1
        1

        “Znak A-6d Wlot drogi jednokierunkowej z prawej strony
        ostrzega o skrzyżowaniu, na którym droga jednokierunkowa podporządkowana łączy się z prawej strony z drogą mającą pierwszeństwo przejazdu (na której jest umieszczony ten znak).” Tylko tyle mówi ten znak. Nie jest wiadomo jak przebiega łączenie jezdni podporządkowanej i głównej.

        • LeeLook napisał(a):
          1
          0

          Marky – OK, zgadzam się, ale przecież są namalowane na jezdni pasy, więc widać, jak przebiega łączenie. A jeśli zostaną zasypane, to tak, jak napisałem “jadący drogą główną <>, że droga podporządkowana to odrębny pas”. Jadąc autostradą też powinniśmy mieć świadomość, że nie wolno się zatrzymywać, cofać, jechać pod prąd, a jednak wielu debili tak robi i stąd potem takie sytuacje, jak na tym filmie.

        • LeeLook napisał(a):
          1
          0

          Marky – OK, zgadzam się, ale przecież są namalowane na jezdni pasy, więc widać, jak przebiega łączenie. A jeśli zostaną zasypane, to tak, jak napisałem “jadący drogą główną powinien mieć świadomość, że droga podporządkowana to odrębny pas”. Jadąc autostradą też powinniśmy mieć świadomość, że nie wolno się zatrzymywać, cofać, jechać pod prąd, a jednak wielu debili tak robi i stąd potem takie sytuacje, jak na tym filmie.

          • Marky napisał(a):
            1
            0

            Jak już napisałem wczesniej, wydaje mi się że kluczowa będzie definicja skrzyżowania, czyli połączenia dróg mających jezdnię. Gdyby linie nie były widoczne najbliższa powierzchnia styku obu dróg, jest właśnie w miejscu w którym ciężarowy zajechał drogę osobówce.

            • T. napisał(a):
              1
              1

              Kluczowa jest chyba definicja drogi z PoRD. A ta jest określona jako “wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, chodnika, drogi dla pieszych lub drogi dla rowerów, łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt”. A w ten schemat nie za bardzo można wpisać to, że dwie drogi są równoległe i rozdzielone tylko linią separującą. I taką interpretację podawano mi w czasie kursu na prawo jazdy. Dokładnie tak samo mówił mi pytany policjant drogówki. Wiem, że jak coś jest powiedziane na filmie, to musi być prawda ;-), ale nie kupuję tego tłumaczenia z “Jedź bezpiecznie”. Muszę jeszcze raz przy okazji zapytać o to drogówkę.

              • Marky napisał(a):
                1
                1

                Droga może składać się tylko z jezdni i nie musi być pobocza, chodnika itd żeby była drogą. Gdyby chcieć uznać drogę tylko w przypadku pełnego “zestawu” z definicji, to byłby absurd. Sam napisałeś /aś/ że są to dwie drogi. A skoro się łączą (przyznaj że jak są obok siebie to są połączone) to jest to skrzyżowanie. A skoro jest to skrzyżowanie, to trzeba patrzeć na znaki (chyba że jest równorzędne). A znaki w tym przypadku mówią, że osobówka musi ustąpić pierwszeństwa pojazdom z głównej.

                • T. napisał(a):
                  2
                  1

                  Ależ właśnie to mam na myśli. Wjazd na drogę z pierwszeństwem przejazdu wymaga ustąpienia tego pierwszeństwa niezależnie od znaków poziomych.

    • kom napisał(a):
      0
      0

      “a gdyby tu nagle przedszkole w przyszłości…”

  • Tomasz napisał(a):
    26
    7

    Jak czytałem komentarze to mnie głowa bolała, większość ludzi tak właśnie zna przepisy i jeszcze wykłócają się na forum. Nie wiesz, nie pisz bo robisz z siebie idiotę. I tak jeszcze co jest wkurzające w takich sytuacjach. Jest taki pas rozbiegowy a ludzie potrafią się zatrzymać i czekać nie wiadomo na co… właśnie po to one są żeby w miarę płynnie wjechać na drogę z pierwszeństwem przejazdu a nie zatrzymywać się i tamować ruch.

    • Maurycy napisał(a):
      14
      0

      Dostałeś 4 minusy od ludzi którzy wtedy nie mieli racji. Jeszcze ich to boli

    • Marky napisał(a):
      2
      5

      Wszystko się zgadza, oprócz tego, że każdą sytuację tego typu jak na filmiku, należy rozpatrywać pod kątem przepisów prawnych (Kodeks Drogowy), uwzględniając wszystkie aspekty prawne, definicje, hierarchię ważności znaków itd. To nie jest takie proste, a o tę konkretną sytuację drogową, najlepiej byłoby zapytać prawników w tym wyspecjalizowanych, gdzie przeanalizowane zostałyby wyroki sądów w podobnych sytuacjach. Tutaj sama znajomość przepisów nie za wiele pomoże.

    • Stef napisał(a):
      2
      0

      To nie jest kwestia znajomości czy nieznajomości przepisów, bo te są w tej kwestii bardzo niejednoznaczne i ciężkie do interpretacji. P. Dworak przedstawił racjonalną argumentację, przede wszystkim przekonująco wyjaśnił, po co został tam ustawiony znak A-7 – ale z przepisów tego nie wyczytasz.

      • Marky napisał(a):
        0
        1

        Kluczowa wg mnie, jest definicja skrzyżowania: Art. 2. pkt. 10

        “skrzyżowanie – przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia;” I tyle w temacie.

  • Anon napisał(a):
    13
    1

    Niesamowite jest to że niektórym trzeba tłumaczyć tak oczywiste sprawy…

  • Marcin napisał(a):
    1
    0

    Panie Marku – Matecznego nie Mateczny! To człowiek był!
    To tak jakby o Panu ktoś powiedział Dworzak, proszę niech Pan mówi poprawnie.

    • riesling napisał(a):
      4
      0

      Panie Marcinie, w potocznym języku krakowian Mateczny. Pomieszkasz Pan dłużej to się osłuchasz.

  • Mirek napisał(a):
    5
    1

    zęby bołały jak widziałem tych co sie klocili ze nie ustapil pierwszenstwa gosc na rozbiegowce

  • STOP CHAM napisał(a):
    7
    9

    “Znak ustąp pierwszeństwa jest zabezpieczeniem zarządzającego ruchem” … no sorry… znak jest albo go nie ma. … ” na wypadek jakby znaki poziome zostały zasypane śniegiem” … co to ma być w ogóle ?!??!?! …. śnieg decyduje o tym kto ma pierwszeństwo ?!?!?!
    Znak obowiązuje w każdych warunkach. I tutaj pętla się zamyka . Napadał śnieg i ten na głównej nie widzi linii, ten co wjeżdża wjechał tak jak teoretycznie powinien. I co kto będzie winny ? Śnieg ? Brak podania choćby art z PORD, który potwierdza tezę redaktora. A jak już niejednokrotnie pisano i można było zobaczyć w programach w TV w takich sytuacjach policja winą za kolizje każe wjeżdżającego z podporządkowanej. I jeszcze raz powtórzę….logika logiką ale przepisy przepisami.

    • edmund napisał(a):
      3
      3

      Bo to Polska przepisy sa do interpretacji wlasnej w wielu przypadkach.
      A redaktor sam sobie uwiesil petle na szyi tym sniegiem

      • kom napisał(a):
        0
        0

        w niektórych miejscach podobnych do tego z filmuku są ustawione barierki – linie ciągłe nie wystarczają. jakby tak każdy sobie wybraził, że taka linia ciągla to taka barierka, to może by było jakoś lepiej na tych naszych polskich drogach

    • Anon napisał(a):
      8
      1

      Ehhhh… macie problemy ze zrozumieniem prostych słów.
      Pan Dworak podał śnieg jako przykład, żeby niektórym było łatwiej zrozumieć. Niestety chyba powinien to tłumaczyć na cukierkach żeby dotarło.
      To tak jak ze znakami pokazującymi kto ma pierwszeństwo na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną. Po co one tam są? Na wypadek gdyby nie działała sygnalizacja aby było łatwiej. Czy znaki nie obowiązują gdy działa sygnalizacja? Oczywiście że obowiązują, ale są bezużyteczne. Tak samo jak te na filmie omawianym w programie.

      • Marky napisał(a):
        2
        5

        Jeżeli wg ciebie znak poziomy jest ważniejszy od pionowego to musisz się wrócić na kurs.

      • STOP CHAM napisał(a):
        3
        1

        Co innego zależność jednego znaku od innego, a co innego zasada ustalania pierwszeństwa od czynników natury. Masz to w PORD Nie ma sygnalizacji obowiązują znaki. A masz tam taką zależność… Nie ma śniegu jedz śmiało, spadł śnieg ustąp pierwszeństwa ?

        • jam napisał(a):
          1
          0

          czepiliscie sie tego sniegu – pomijajac ze to tylko przyklad – owszem jest znak ustap pierwszenstwa, owszem – obowiazuje caly czas – ale auto na pasie wlaczeniowym nie wjezdza na droge z pierwszenstwem – jest ciagle na drodze podporzadkowanej – to tak jakbys podjechal przy stopie do linii zatrzymania a ktos szedl poboczem i Cie zgarnal – zatrzymalem sie przed znakiem a i tak ten co mial pierwszenstwo Cie trafil – wina chyba jest oczywista, prawda?

          • edmund napisał(a):
            1
            2

            Jam ty raczej sie nie udzielak bo nie wiesz co to droga i jezdnia , a tym bardziej nie masz pojecia o pierwszenstwie. Pasy na jednej jezdni o roznej kategori… tego chyba nawet macierewicz nie wymysli

            • jam napisał(a):
              1
              0

              dobrze ze Ty wiesz, czuje sie bezpieczniej – sprawa jest prosta, nie ma przepisu ktory wprost i jednoznacznie odnosi sie do tego typu sytuacji – tutaj trzeba analizowac co to droga, jezdnia, skrzyzowanie a i tak nie da sie jednoznacznie tego stwierdzic – pozostaje zdrowy rozsadek i logika – ktora wbrew twierdzeniu niektorych nie jest sprzeczna z przepisami a je tylko uzupelnia – chcesz zmienic pas, musisz przepuscic samochod ktory juz na nim jest – tylko tyle i az tyle

              • edmund napisał(a):
                1
                1

                … chcesz wjechac na jezdnie z pierwszenstwem przepuszczasz wszystkich ktorzy sie tam znajduja – tylko tyle i az tyle

                • jam napisał(a):
                  0
                  0

                  pozostaje tylko zyczyc abys nigdy nie spotkal na drodze kogos kto mysli podobnie jak Ty – czyli albo jadac pasem wlaczeniowym nagle nacisnie na hamulec bo przeciez “musi ustapic pierwszenstwa” a Ty bedziesz jechal za nim, albo kogos jak kierowcy ciezarowek z przykladowych filmow, ktorzy “przeciez mieli pierwszenstwo”
                  a tak na serio – zdrowy rozsadek 🙂 w kazdej sytuacji, a nie przerzucanie sie regulkami i slownikowymi znaczeniami poszczegolnych okreslen 🙂

              • Marky napisał(a):
                0
                0

                Znak P-2 Linia pojedyncza ciągła: “Znak ten oddziela pasy ruchu o tym samym kierunku i oznacza ponadto zakaz przejeżdżania przez tę linię i najeżdżania na nią.” Oznacza to, że tam gdzie jest linia ciągła (a tak jest w ty m przypadku) pojazdy znajdują się już na tej samej drodze a nie na dwóch odrębnych !

        • riesling napisał(a):
          0
          0

          Nie ma śniegu = widzisz linie = stosujesz się do zasad związanych ze zmiana pasa ruchu.

    • Darek napisał(a):
      0
      0

      Zauważ, że przed tego typu skrzyżowaniami są znaki F-10, więc nie możesz z pasa do prawoskrętu pojechać prosto, bo wjedziesz na część drogi wyłączoną z ruchu. Pomyśl trochę. To ty strzelasz sobie w stopę nieznajomością przepisów ruchu drogowego.

  • Artur napisał(a):
    0
    5

    Ja wolałbym, żeby SĄD się wypowiedział… bo zdanie nawet najznakomitszego “specjalisty” wyrocznią prawa nie jest 🙂

  • Kris napisał(a):
    2
    2

    A czy nie uważacie, że ten znak, ustąp pierwszeństwa, jest tam po prostu zbędny? Gdyby go nie było sytuacja byłaby jasna i klarowna. Auto które zmienia pas ruchu musi ustąpić wszystkim które po nim jadą. Sytuacja byłaby więc jasna bez tego znaku. Znak wprowadza dodatkowe wątpliwości niepotrzebnie.

    • Marky napisał(a):
      0
      1

      A słyszałeś o skrzyżowaniu równorzędnym?

      • Kris napisał(a):
        1
        1

        Tak, ale co to ma do rzeczy? Posłużę się przykładem dla zobrazowania tego o czym myślę. Mamy dwa pasy drogi rozdzielone wysepką lub strefą wyłączoną z ruchu. Nagle ona się kończy i pasy rozdziela już tylko linia. Czy w takich przypadkach stawiane są znaki, żeby ktoś nie pomyślał, że może się z prawego pasa na lewy przetoczyć bo był z prawej strony wysepki? Pytanie moje dotyczyło tego czy taka interpretacja w sytuacji jak powyżej nie byłaby klarowniejsza.

        • Marky napisał(a):
          0
          0

          Ale przecież jak mamy dwa pasy drogi, które w którymś momencie zostały podzielone np pasem wyłączenia, to (jeżeli nie było innych znaków) jest to nadal ta sama droga. Na filmie mamy dwie różne drogi, które się łączą i jest ustalone pierwszeństwo przejazdu

          • Kris napisał(a):
            1
            0

            No dobra to inna sytuacja. Skrzyżowanie wielopoziomowe. Dwa pasy tej samej drogi dzielą się bo pomiędzy nimi wyrasta trzeci np z tunelu lub estakady. I teraz co? Na wylocie tego tunelu masz ustąp? Na obu pasach który szły wcześniej masz ustąp? Nie nigdzie go nie masz, a przecież ten tunel czy estakada nie stanowiły tej samej drogi. Więc mamy tu do czynienia ze skrzyżowaniem jakby nei patrzeć.

  • Kris napisał(a):
    2
    2

    Co do sytuacji na przejściach to jest to dla mnie trochę dyskusyjne w niektórych przypadkach. Powiedzmy, że jedziemy równolegle z innym pojazdem z tą samą prędkością i zbliżamy się do przejścia. Mamy taką samą widoczność na przejście i pieszych którzy się do niej zbliżają. Nagle ten pojazd gwałtownie hamuje. Nawet jeśli stanę dwoma nogami na hamulcu, to i tak przez opóźnienie reakcji zahamuję kilka metrów dalej, co będzie wyglądało jak próba wyprzedzania. Jak nie zacznę hamować, to tym bardziej zostanę uznany za wyprzedzającego. Tak więc niezależnie co zrobię to przegrałem. Bardzo dużo odgrywa w ocenie tego subiektywna ocena policjanta, a to nie jest dobre. Aczkolwiek, żeby nie było, uważam, że wyprzedzanie na przejściu jest jednym z najgorszych grzechów kierowców i w wielu przypadkach 10 punktów za taki manewr to za mało.

    • Maurycy napisał(a):
      2
      3

      Pierwszy filmik. Nie ma nikogo oczekującego na przejście. Nauka jazdy wiadomo że jedzie powoli. Szczególnie jak to jedne z pierwszych jazd. Czy to znaczy że przez te kilka metrów trzeba zwolnić do 30 km/h i jechać równo z nią ?

      Wiosną i latem kiedy jest długo jasno trzeba delegować tam zawsze policjantów i niech zbierają kasę do budżetu.

      • riesling napisał(a):
        1
        0

        Tak właśnie należy zrobić albo ….
        Jest jeszcze jedno wyjście (górale wiedzą, że zawsze są dwa). Ciekawe czy wpadniesz na nie?

    • riesling napisał(a):
      2
      0

      Możesz zwolnić wcześniej żeby nie stawać na hamulcu przed pasami.

  • kolo napisał(a):
    1
    0

    Kiedy wjeżdzam na skrzyżowanie na zielonej strzałce w prawo i mam swój pas a z lewej na pełnym gazie zjeżdzają ze skrzyżowania, zawsze chcą mnie rozjechać ci którzy zaraz za skrzyżowaniem chcą skręcić w prawo (w uliczkę) mimo że muszą zmienić pas na ten na którym ja jadę. to normalne?

  • LeeLook napisał(a):
    0
    0

    To co powiecie na to – https://youtu.be/oNBPfdcI1lU ? Będę ciekaw, bo już sam nie wiem…

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      Filmujący zmienia pas ruchu więc ma ustąpić tym, którzy już jadą tym pasem.

      • LeeLook napisał(a):
        0
        0

        Ale zauważ, że jadąc drogą główną od tuneli jest znak, który mówi, że zbliżamy się do skrzyżowania z dwiema drogami podporządkowanymi, czyli bus zjeżdżając z jednej podporządkowanej w drugą powinien ustąpić pierwszeństwa tym, którzy z głównej chcą zjechać w podporządkowaną – tak sądzi wielu kierowców jeżdżących tym skrzyżowaniem.
        Akurat na tym filmie jechałem szybciej i bus był daleko w tyle, jak zmieniałem pas na zjazdowy, ale jeśli tamtym pasem jadą auta z podobną prędkością, to tych z kierunkowskazem włączonym w lewo puszczam przed siebie a ja wjeżdżam równocześnie za ich zderzakiem na prawy pas, a tych, co kierunku nie mają, to albo wpasowuję się za nimi, albo przed nich, jeśli jadą wolniej i nie zajadę im drogi. I tak to powinno właśnie działać, jak na zamek błyskawiczny przy zwężeniach. A tam jest dosyć dużo kolizji i zastanawiam się, czy właśnie nie w związku z “kwestią sporną”, kto ma tam pierwszeństwo.

        • Kris napisał(a):
          0
          0

          Sytuacja byłaby dużo klarowniejsza gdyby nie było tam znaków, lub gdyby prawy pas kończył się wymalowanymi trójkątami. Wtedy nie byłoby pola do dyskusji. Znak ustąp pierwszeństwa bez linii warunkowego zatrzymania jest trochę bez sensu…

    • stasiek0000 napisał(a):
      0
      0

      Dla prawego pasa są ustawione znaki “zmiana pierwszeństwa” i kawałek dalej “ustąp pierwszeństwa”. Ten pierwszy znak jest ustawiony po to, żeby nie było wątpliwości, że pierwszeństwo się zmienia.

    • Tom napisał(a):
      2
      0

      Czasami tak jest że trzeba ustąpić tym co zmieniają pas.
      Tu jest podobnie

      Tak jedzie samochód który musi ustąpic pierwszeństwa
      https://www.google.pl/maps/@54.4541407,18.5549956,3a,75y,345.42h,87.68t/data=!3m6!1e1!3m4!1sLSL0s9MxYBMA7HHJl-fZpQ!2e0!7i13312!8i6656

      Tu jedzie samochód który ma pierwszeństwo
      https://www.google.pl/maps/@54.4544637,18.5546727,3a,75y,19.43h,76.51t/data=!3m6!1e1!3m4!1sf64arOxUfmlge-FBfMGXhQ!2e0!7i13312!8i6656

      I ten samochód ma prawo przejechać śmiało na ten pas obok barierek.

      • riesling napisał(a):
        0
        0

        Oczywiście wtedy jak skończy się linia ciągła. Z tym, że dla pełnej jasności znak pionowy A-7 i trójkąty na jezdni powinny być powtórzone tuż przed końcem linii ciągłej, a najlepiej jakby jadąc dalej należało zmienić pas ruchu czyli pas lewy przebiegał tak jak pokazano na znaku pionowym przy pasie prawym.

  • Dominik napisał(a):
    1
    0

    Pisałem to pod poprzednim filmem 😉 także no
    miąłem rację, nie rozumiem gdzie wy widzieliście problem w tej sytuacji xD

  • Dominik napisał(a):
    1
    0

    Pisałem to pod poprzednim filmem 😉 także no
    miąłem rację, nie rozumiem gdzie wy widzieliście problem w tej sytuacji xD

  • XYZ napisał(a):
    0
    0

    co wygrałem 😛

  • Bizzz napisał(a):
    1
    0

    Ludzie przestancie sie klocic, kto ma sie jeszcze wypowiedziec, Sad Najwyzszy, papiez? Ciezarowka byla jedynym winnym kolizji i koniec kropka. Co do sniegu na drodze to dochodzimy do absurdu, bo wtedy nic nie widac, zadnych pasow i co i ten kto zmieni pas ruchu moze sie tlumaczyc, ze nie widzial pasow i nie jest winny, gdyz rownie dobrze winny byl drugi kierowca, ktory nie zmienial pasa, bo skad mogl wiedziec, ze jedzie swoim pasem, bo przeciez nie widac linii! Puknijcie sie, tkwicie w oparach absurdu, Ci co uwazacie inaczej niz Dworak.

    • marekem11 napisał(a):
      0
      1

      Sąd Najwyższy może nie , ale TK mógłby wydać opinię 🙂 A tak swoją drogą wiesz co oznacza znak A-7 ? Oznacza ,,ustąp pierwszeństwa” . Więc nie jest to taka jednoznaczna sytuacja jak uważasz . Pan Dworak nie jest wyrocznią , jest zwykłym człowiekiem który może się mylić .

      • rex napisał(a):
        0
        0

        Ustąp pierwszeństwa dotyczy sytuacji gdy chcesz z tego pasa zjechać a nie że ktoś może sobie wjechać przed ciebie na pas rozpędowy kiedy i jak chce bo ty widzisz znak. Znak tyczy się określonej sytuacji, dołączasz się do autostrady czy jakiejkolwiek innej drogi i w momencie kończenia się tego pasa masz z niego zjechać ustępując pierwszeństwo innym pojazdom! Ludzie idźcie na ponowny kurs bo to jest straszne jak się czyta takie głupoty.

  • Skinny napisał(a):
    1
    0

    Bardzo mnie cieszy że Pan Dworek wyjaśnia spór choć jak widać dla niektórych nadal czarne jest białe a białe czarne.

    Oby takie akcje policji na przejściach były codziennością. Cebula nauczy się trochę o przepisach. Lepiej jakby nauczyli się jakie zagrożenie powodują ale chociaż zrzucą die na 500+

  • rex napisał(a):
    0
    0

    Ale co tu niby było trudne do zrozumienia? Zmieniasz pas to masz ustąpić tym co jadą już tym pasem do którego się dołączasz. Jestem zawodowym kierowcą, jeżdżę ciężarówką ale widzę co czasem robią moi młodsi(niekiedy są to szczyle po 18-21 lat którzy zdali prawko za kasę rodziców lub z bezrobocia i bez żadnego przygotowania siadają za fajere) koledzy. To jest niekiedy karygodne co robią ci tzw zawodowi kierowcy no ale tak to jest jak się nawet nie jeździło za bardzo osobówką czy busem a potem wsiada się do ciężarówki i nagle jest wielki szofer…
    W osobówkach to już jest norma, ludzie im dłużej jeżdżą tym bardziej zapominają o przepisach, nie wiedzą jak się do nich stosować… I to jest dopiero straszne!

  • BB napisał(a):
    1
    0

    Wg mnie kilka z sytuacji dotyczących wyprzedzania na przejściach są lekko rzecz ujmując dyskusyjne. W kilku z tych przypadkach ja nie przyjąłbym mandatu, bo wg mnie nie było to wyprzedzanie. Czekam na Wasze opinie 🙂

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      Wolno ci. Tym bardziej że każda sytuacja jest nagrana i sąd będzie mógł się oprzeć nie tylko twoim zdaniu. A dla poparcia swoich racji własne nagranie też będzie pomocne.

  • Nace napisał(a):
    0
    0

    Przecież to było bardziej jak oczywiste. Trzeba było być upośledzonym, by uważać inaczej. Ludzie, którzy naprawdę sądzili inaczej mają elementarny problem ze zrozumieniem podstawowych pojęć z zakresu ruchu drogowego i specyfiki infrastruktury drogowej.

  • jititr napisał(a):
    1
    0

    Co wy tutaj poniektórzy za banialuki wymyślacie. Jadąc pasem rozbiegowym kontynuujemy jazdę swoim pasem ruchu. Znak ustąp pierwszeństwa dotyczy zmiany przez nas pasa ruchu na lewy z pasa rozbiegowego.
    Ilekroć wjeżdżaliście na autostradę z pasa rozbiegowego? Pewnie wiele razy. Był przed pasem rozbiegowym znak ustąp pierwszeństwa? Był. Mieliście jakiś problem w interpretacji tego znaku? NIE!
    Na filmach też mamy pas rozbiegowy, z tą różnicą, że nie kończy się on w pewnym momencie, jak przy wjeździe na autostradę, tylko jest kontynuowany dalej i w pewnym miejscu ten pas rozbiegowy przemienia się w pas do hamowania dla samochodów skręcających w prawo. Nic to nie zmienia – znajdując się na tym pasie w dalszym ciągu musimy ustąpić pierwszeństwa zmieniając pas na lewy. Natomiast pojazdy chcące zjechać z drogi głównej na pas do hamowania muszą nam ustąpić pierwszeństwa, bo zmieniają pas ruchu.
    Proste i oczywiste.

  • As napisał(a):
    1
    0

    Powinno się budować ronda przy tego typu skrzyżowaniach – będzie jasno i przejrzyście dla wszystkich.

Skomentuj...