Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Lekcja na całe życie

Więcej szczęścia niż… przyczepności

https://www.youtube.com/watch?v=3NcKDGVQ88M&list#t=13
https://www.youtube.com/watch?v=3NcKDGVQ88M&list#t=13

29 komentarzy do "Lekcja na całe życie"

  • Michol napisał(a):
    12
    2

    Opanowanie jest

    • Blaugran napisał(a):
      5
      5

      Ta. Hebel w podłogę i pokręćmy trochę kierownicą… Mniemam, że pani nie miała 300 konnego auta z RWD, a autko FWD którym mogła wyciągnąć poślizg, dodając gazu, zamiast cisnąć hamulec w opór.
      https://www.youtube.com/watch?v=_FYEV66U-Go
      Przykład dość radykalny, że w FWD da się.

      • dyzioDW napisał(a):
        5
        1

        Co ma fwd do rwd w tym przypadku,tym bardziej jak fwd malej mocy? Trzeba nauczyc sie zapobiegac,a pozniej dopiero uczyc sie latania bokami w zakretach.90% kierowcow nie umie odkontrowywac.

    • Wiesiek napisał(a):
      8
      0

      Widać, że nie ma pojęcia o wyprowadzaniu samochodu z poślizgu. Na kamerce jest widać już poślizg, a ona przez kolejną sekundę nic nie robi. Samochód trzeba czuć, a nie ogarniać wzrokiem to co się z nim dzieje.

      • bbb napisał(a):
        4
        0

        Gdyby nic nie robiła, to by jej nie obróciło, wylądowała by na prostej na prawym pasie bez pirueta. Ona skręciła w prawo i pogubiła się w pedałach i tylko dlatego zrobiła 360.

        • Skinny napisał(a):
          7
          0

          Gdyby babcia miała drucik to by było radiem. Widzę że mamy tu speców od wychodzenia z poślizgu. Zapytam. Ile razy panowie wychodzili z poślizgu nie licząc tych na klawiaturze i padach? Ja też byłem taki mądry do póki sam nie wpadlem w poślizg. Na szczęście nic się nie stało bo jechałem 40km na godzinę a i tak było bardzo ciężko. Tylko szczęście mnie uratował od kraksy bo pomimo zachowania trzeźwości umysłu i tak pierwsza reakcja to hamulec (bezwarunkowo) i dopiero po chwili go puściłem.

          Przed monitorem komputera to można zgrywać cwaniak ale życie weryfikuje

          • Rafiki napisał(a):
            1
            3

            Skoro pierwszą twoją reakcją był hamulec, to oddaj prawko zanim kogoś zabijesz. W takim wypadku lepiej puścić gaz i skupić się na kierownicy, tu wystarczyła delikatna korekta i nie byłoby nerwów.
            Zresztą widziałem już zwolenników hamowania do dechy (nawet z ABS), których potrafiło obrócić o 180* na jednym pasie.

          • bbb napisał(a):
            0
            0

            @Skinny, w ciągu kilkunastu lat, jakąś… niezliczoną liczbę razy…. i w zimie i w lecie… i na lodzie i choćby na torach tramwajowych po deszczu przy 40/h. Zagrożeń: 0. Może jakieś tam na początku kiedy nie wiedziałem co się dzieje. “Przecież na zimówkach się nie można poślizgnąć! Buahahaha.” Kręcenia aaltonenów na lodzie musiałem się nauczyć, żeby się mój szczeniak cieszył wieczorem na parkingu pod lidlem. Potrenowanie tego, kontrowania i choćby używania ręcznego przy podsterowności na lodzie na parkingu pod biedronkami- szczerze polecam. Nie dość, że spory fun dla np. dzieciaka, którego sobie dla jaj zabierzesz i Ciebie, to i najbardziej oporny w końcu sklei co wciskać/puszczać i czym kręcić w poślizgu. Jak jest zimno i ładny gładki lód, to koszt praktycznie żaden. Wartość dodana – jak już skumasz o co chodzi w tym samochodzie i wyczujesz jak łatwo nim kręcić, to potem przy okazji jeździsz wolniej po ulicy.
            Wiem, wiem – każdy jest Hołek w necie, blondi w… poślizgu, ale jeśli o mnie chodzi, to jeśli ktoś ma fiuta, furę (chociażby kupioną przez starych) i nigdy nie chciał się tak powydurniać (w bezpiecznych warunkach) to co ma za życie?! … no i po co mu ten fiut?

  • polski kierowca napisał(a):
    28
    3

    mogła bardziej zapierdalać

  • edeq napisał(a):
    7
    9

    Przypuszczam, że ta głupia cipa nie tamtejsza. Lokalsi wiedzą, że Zakopianka potrafi przymarznąć nawet w maju.

    • cycek napisał(a):
      9
      5

      wyluzuj edeq, dziewczyna popełniła głupi błąd, ale to jeszcze nie jest powód do wyzywania jej od cip… troche szacunku do kobiet!
      warto mieć na uwadze jeżdząc w deszczu, że zjawisko aquaplaningu na nowych oponach występuje przy bodajze ok. 80 kmh, czyli zakręt który na suchym przejechałaby ze 130 nagle robi sie za ciasny przy 90…

      • edeq napisał(a):
        2
        0

        ok., z nazwaniem ją ci.ą niepotrzebnie przesadziłem, ale że głupia to podtrzymuję. Cały ruch się odbywał chyba z 2 x wolniej niż ta kobieta jechała, więc za mądra chyba nie była nie umiejąc z tego wyciągnąć wniosków.

  • art napisał(a):
    14
    3

    zapierdalać czeba! zapierdalać czeba! 😀

  • kkk napisał(a):
    3
    1

    Jaki wypadek?

  • patrix napisał(a):
    3
    1

    Ona chciała bokiem ale zapomniała kontrować 😀

  • gg napisał(a):
    2
    8

    miszczyni lewego pasa. a ja pytam gdzie policja? ruchają dziwki w lesie

  • svirus napisał(a):
    1
    0

    a znaki były o zakręcie 😀

  • Marek napisał(a):
    0
    0

    Konkretnie 🙂

  • ajaj napisał(a):
    0
    6

    Wystarczyła lekka kontra na wstępie żeby do niczego nie doszło, ale nie ma co oczekiwać wyczucia sytuacji od przeciętnego kierowcy (pomijam już fakt że to akurat kobieta gadająca przez komórkę – mam nadzieję że chociaż przez głośnomówiący). Generalnie prędkość nie była zatrważająca. Albo miała baaardzo kiepskie opony szczególnie tylne, albo nawierzchnia była oblodzona. Ktoś wspomniał o aquaplannigu ale to mało prawdopodobne, na jezdni nie ma stojącej wody, aquaplanning owszem ale musiałby mieć bieżnika chyba mniej niż ustawowe 1,6mm…

  • sss napisał(a):
    9
    2

    Jak ja kocham czytać na tej stronie , porady ekspertów w każdej dziedzinie i sto tysięcy rozwiązań sytuacji najważniejsze że wyszła z tego bez szwanku na zdrowiu swoim i innych , pomijam już wyzywanie każdego kto popełni błąd ludzie trochę szacunku dla innych !

    • Skinny napisał(a):
      6
      2

      Tez tak sądzę. Detektywi sądowi są najlepsi. 30 sekund filmu a pięć wyroków i zgnojenie. Wyzwiska obelgi to chleb powszedni a to tylko dlatego że nie ma komu w oczy spojrzeć. Monitor nie odpowie.

  • Witek napisał(a):
    1
    2

    Faktycznie tutaj rozumu kierowca to chyba nie użył

  • Realista napisał(a):
    1
    1

    Tak to jest jak kierowca przecenia swoje umiejętności, po co jechać wolniej mistrzu prostej co??? Zal patrzeć i żal spotkać takiego na swojej drodze

  • Michał napisał(a):
    1
    0

    Jakby jechała prawym pasem to nic by się nie stało 😛 Wolny był, a ona i tak lewym, a wiadomo, że lewy w takiej sytuacji będzie mniej ujeżdżony + prędkość 🙂

  • Sarmata napisał(a):
    3
    0

    Wydaje mi się, że najechała na białą linię(słychać takie trzszeszczenie- bo są wypukłe), a tam jakieś błoto było. ściągnęło przednie lewe koło i dalej samo poszło.

  • lukasz napisał(a):
    1
    0

    i jeszcze prawdopodobnie siedziala na telefonie

  • bart napisał(a):
    0
    0

    tak przy okazji i czytaniu rad ekspertów.. białe linie w Polsce w czasie deszczu są jak lód, sami sprawdźcie.

  • Stev napisał(a):
    0
    0

    jeb*na ośka…

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj