Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Mam prawo i obowiązek wymagać od innych zapięcia pasów

https://www.youtube.com/watch?v=jlvFtS1q5lk
https://www.youtube.com/watch?v=jlvFtS1q5lk

24 komentarze do "Mam prawo i obowiązek wymagać od innych zapięcia pasów"

  • Twardy pończo napisał(a):
    12
    2

    Dlaczego starszym osobom zawsze trzeba to tłumaczyć?

    • Marcin napisał(a):
      24
      1

      Bo starsi ludzie “wiedzą” pewne sprawy, i nie znoszą kiedy im “młodzi” czegoś “nakazują”. Bo jak będziesz w ich wieku, to zrozumiesz pewne sprawy. 😉
      Tak to mniej więcej działa – takie skostnienie umysłowe, postępujące z wiekiem.

      • Twardy pończo napisał(a):
        4
        0

        Może to też nieznajomość zasad fizyki do tego doprowadza. Brak orientacji co się staje z ciałem, które nagle leci do przodu przy ostrym hamowaniu. Może trzeba mówić “mamusiu, nie obchodzi mnie Twoje zdrowie, ale zdrowie Twojej córki, która siedzi przed Tobą, zapnij pasy dla Niej”.

    • KamilM napisał(a):
      0
      0

      U mnie w rodzinie nigdy nie było takiego problemu, więc nie “zawsze” i nie tylko starszym. Coraz więcej młodych ludzi nie zapina pasów, bo ” w razie wypadku jak będzie pożar, to się spalę, a badania pokazują, że jak wylecę przez szybę, to przeżyję a ci co zostaną w środku się spalą”. True story, takich ludzi mam w pracy, młodzi, wykształceni.

      • Twardy pończo napisał(a):
        0
        0

        Siedząc na tylnym siedzeniu nie wyleci przez szybę, uderzy w oparcie siedzenia przy okazji łamiąc kolegę, który siedział przed nim. Wykształcenie nic nie daje, sam mam znajomych ze studiów, co skończyli z lepszym wynikiem niż ja, a nie znają się praktycznie na niczym. Zadziałała u nim zasada 3Z.

  • elo napisał(a):
    13
    0

    u mnie jest prosto, nie zapinasz, nie jedziemy i koniec xD

  • Tom. napisał(a):
    21
    2

    Podoba mi się ten ulep gruzu. Po zapięciu pasów wygląd teściowej też niewiele się zmienił, hehe.

  • Driver napisał(a):
    16
    0

    Hehe wkurza mnie strasznie jak ktoś robi aferę bo proszę o zapięcie pasów. Przecież to jest jeden ruch ręką i nic się nie zyska zostawiając nie zapięte. A najgorsze jest kuźwa trzymanie spinki ręką, żeby policja tylko nie widziała, czy to naprawdę takie wygodne jest?
    P.S. u mnie zapinaie pasów weszło w nawyk do tego stopnia, że kilka razy pasy zapiałem wprowadzając auto do garażu 😉

    • cin napisał(a):
      9
      0

      Potwierdzam czasami nawet zapinam w zamknietym placu dystrybucyjnym w ciezarowce taki odruch hehehehe

      • DmN napisał(a):
        8
        0

        Widzę, że nie jestem tutaj odosobniony w podejściu. Odruch zapinania mam tak zakorzeniony, że bardziej muszę pamiętać o niezapięciu jak wsiadam np. na placu, żeby przestawić auto, niż o tym, żeby zapiąć. W ogóle mnie jest wręcz niewygodnie, jak nie mam pasów zapiętych, jakby za luźno, nic mnie nie trzyma…
        Jak kogoś wiozę, to albo zapina, albo nie jadę. Dzieci do tego stopnia nauczone, że nawet jak zaczynam się toczyć w kierunku bramy po placu, a nie zdążą zapiąć, to się praktycznie drą, żeby poczekać, bo mają pasy niezapięte. Zdarzało się, że nie siedziały prosto, bo się wygłupiały – efekt? Pobocze, awaryjne i stoimy, dopóki nie siądą prosto. Góra po minucie jest porządek.
        Dbajmy o siebie i o innych! 🙂

        • Łukasz napisał(a):
          2
          0

          Śmiejemy się że kolega wprowadzał auto do garażu i zapiął pasy ja kiedyś wsiadłem do auta tylko by zabrać telefon i je zapiąłem xD

          • m napisał(a):
            0
            0

            Ja po powrocie z dłuższej trasy usiadłem na fotelu przed kompem i próbowałem zapiąć pasy. Siła nawyku.

  • mck napisał(a):
    1
    0

    Dlatego też, genialnym rozwiązaniem są piszczyki montowane w autach. Wtedy tłumaczyć długo nie trzeba, bo i opornego pasażera to zacznie w końcu wkurzać 😉

  • CABAL napisał(a):
    1
    0

    https://www.youtube.com/watch?v=fIVOwazz4aA

    Tu też jest fajny materiał 🙂

  • cukier napisał(a):
    1
    2

    “””Chce nas mama zabić? “””
    czy on naprawdę to powiedział?
    pytanie jest idiotyczne, bo jeśli mama nie zapina, to z ignorancji/ zaprzaństwa, a nie dlatego, że planuje zabójstwo na pasażerze przed nią… fundamentalne niezrozumienie sprawy ze strony zadającego takie pytanie. Należy mamę poinformować, że tutaj chodzi też o cudze bezpieczeństwo, a nie zadawać prowokacyjne pytania typu “czy chce nas mama zabić”, bo mama wyśmieje, zamiast zapiąć.
    [*] a tutaj znicz dla wszystkich ludzi, którzy spłonęli żywcem, bo nie mogli odpiąć pasów po wypadku. nie ma ich znowu tak wielu, pasy zdecydowanie więcej uratowały żyć niż postradały, ale nie należy milczeć o sytuacjach, gdy pasy przeszkodziły ( a milczy się, wielka szkoda!).

    • Robert napisał(a):
      1
      2

      Dlatego ja jestem za absolutnym obowiązkiem zapinania pasów, gdy jedzie więcej niż jedna osoba, ale za swobodą wyboru, gdy jedzie tylko kierowca. Wtedy bierze odpowiedzialność jedynie za siebie, więc powinien mieć prawo wyboru, czy bardziej wierzy w to, że pasy go ochronią, czy w to, że mogą mu zaszkodzić.

      • Tomasz napisał(a):
        1
        1

        Ciekawe podejście, lecz nieodpowiedzialne (moje zdanie).
        Tak jak i z tylnej kanapy, tak i z przedniego siedzenia wylatuje się przed siebie, do tyłu nie polecisz. W internecie jest multum filmów obrazujących wyrzucenie człowieka przez przednią szybę, bo twierdził tak jak i Wy (oboje wyżej), że samemu jadę, więc zapiąć nie muszę, przecież krzywdy nikomu nie zrobię. Tylko, że takie ciało wlatujące w przechodnia też powoduje zagrożenie życia, a jeśli bezpośrednio nie przyczynisz się do uszczerbku, śmierci przechodnia, to weź jeszcze pod uwagę fakt, że może wlecieć pod inny samochód biorący udział w ruchu, a sam nigdy nie masz pewności, jak zareaguje inny kierowca.

        • cukier napisał(a):
          0
          0

          Z tym wylatywaniem przez przednią szybę to zastanowiłbym się najpierw, przy jakich prędkościach i przeciążeniach to się może zdarzyć. 5 proc. wypadków? nie rozmawiajmy o tym tak, jakby to była jakaś zwyczajowość na drogach.
          co do mnie, to nie wiem, gdzie waćpan wyczytał, że ja nie zapinam pasów, bo ja nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Człowiek napisze coś, co nie jest ” za ” ani “przeciw”, to i tak muszą go potem zapisać do jednej grupy. no bo świat jest wtedy prostszy prawda? 😄
          tak samo wstrzymałbym się z tymi tekstami o służbie zdrowia i wspólnych pieniądzach itd. to w ogóle nie jest uprawniony sposób mówienia, bo nigdy nie wiadomo w pojedynczym przypadku, co się zdarzy i co doprowadzi do czego, więc może nie próbujmy przewidywać przyszłości.
          zresztą nawet ten punkt widzenia przyjmując :jeśli niezapinanie pasów w przyp. wypadku prowadzi częściej do zgonu niż zapinanie, to większym “obciążeniem” dla wspólnej kieszeni są ci ludzie,co pasy zapinali, ale wypadek był tak groźny, że ocaliło im to życie, ale doprowadziło ich stanu rośliny lub np. do 10 operacji i 2 letniej rehabilitacji.
          osobiście zapinam pasy, bo pasy tworzą jeden system bezpieczeństwa z poduszkami powietrznymi. mieć poduszki i nie zapinać pasów to jest jednak bzdura.

      • KamilM napisał(a):
        0
        0

        Poruszając się po drogach publicznych zawierasz poniekąd umowę cywilno-prawną z innymi użytkownikami drogi (oraz z resztą społeczeństwa).

        Dlaczego reszta społeczeństwa ma potem kolektywnie finansować Twoje operacje, protezy, rehabilitację i świadczenia typu renta dla Ciebie i Twojej rodziny? Jeśli chcesz darmowej pomocy pogotowia ratunkowego i służby zdrowia, to Twoim obowiązkiem jest minimalizować konieczność ich użycia.

        • cukier napisał(a):
          1
          0

          darmowej pomocy?ja rozumiem Kamil, że gimnazjum nie płaci, ale jak dorośniesz, to może zrozumiesz, że służba zdrowia w naszym kraju nie jest darmowa. składki na nią odprowadza każdy pracodawca za zatrudnionych/przedsiębiorca za siebie.Przymusowo.
          zastanów się, co piszesz.

    • KamilM napisał(a):
      0
      0

      Z połamanymi nogami i rozbitą głową i tak by nie wysiedli.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj