Menu

  • Kategorie

  • 165,000 subskrypcji

  • Ponad 72,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Na de Gaulle’a

https://youtu.be/Ga2Cwzxw0Is
https://www.youtube.com/watch?v=Ga2Cwzxw0Is&feature=youtu.be

27 komentarzy do "Na de Gaulle’a"

  • Sabestian napisał(a):
    13
    102

    W takiej sytuacji to się powinno instynktownie zwalniać i być gotowym, że ktoś wyjedzie, a nie potem skarżyć się na netach.

    • Ajem napisał(a):
      75
      3

      Jak widać nagrywający zdążył zareagować. Do kolizji nie doszło, wiec twój Sebastianie wpis jest bez sensu

    • emikal10 napisał(a):
      27
      1

      Dodam jeszcze, ze kierowca jedzie z dozwolona predkoscia co widac w prawym gornym rogu na tablicy swietlnej.

    • Anonim napisał(a):
      7
      2

      Instynktownie to z domu nie wychodź ….. Odpowiedź bezsensowna , przed przejściem dla pieszych tak tu się zgodzę ale nie na prostej drodze

  • PD napisał(a):
    2
    67

    Nagrywający nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze.

  • murderbydolly napisał(a):
    28
    3

    na tej mokrej nawierzchni 3 czynniki zadziałały:
    1. na bank dobre opony
    2. mała prędkość pojazdu nagrywającego
    3. świetny refleks

  • zzz napisał(a):
    4
    0

    A jakby miał przód do zrobienia??? 🙂

  • Pawel napisał(a):
    2
    23

    A ja bym nie hamował. By się baran nauczył ze w takiej sytuacji trzeba się upewnić ze da się wykonać bezpieczny manewr. A wyobrazcie sobie sytuację ze to wy jesteście nagrywajacymi. I więziecie swoje małe dziecko. Albo wyjechaliscie autkiem prosto z salonu na które zbieraliscie parę lat. A ta mazda na 100% jechał jakiś malolat który ma wywalone na wszystko skoro wykonuje takie manewry na drodze

    • Kevin napisał(a):
      27
      0

      Dobra to odwróćmy sytuację- dobra kierowca Mazdy popełnił karygodny błąd (był puszczany przez auto z lewego pasa nagrywającego, ale nie upewnił się czy drugi pas też jest pusty), ale pomyśl teraz nad tym co napisałeś- “ja bym nie hamował”. Piszesz później o dziecku w samochodzie i o tym, że jakby dostał to by się nauczył. Skąd do cholery pomysł żeby nie hamować? A jakby na miejscu pasażera Mazdy siedziało dziecko, lub ktokolwiek inny? Przywaliłbyś dla zasady “żeby się baran nauczył” i co? Połamałbyś, może byś uczynił kaleką na całe życie, albo i zabił niewinnego człowieka, bo zachciało Ci się “edukować” w wątpliwe merytorycznie sposoby…
      Przez takich “genialnych nauczycieli” do wielu kolizji dochodzi pomimo, że można było ich uniknąć.

      • Rafał napisał(a):
        5
        0

        Wszyscy którzy piszą, że jakby dostał w bok, to by się nauczył, i po co hamować, hamowaliby pierwsi. Jest to instynktowne, gdy widzisz zagrożenie starasz się uniknąć konsekwencji. Widząc zwykłego jeża, zająca czy lisa człowiek wykonuje nieświadomie manewr, który być może zapobiegnie kolizji.
        Tutaj pokazany został świetny refleks, dostosowanie prędkości do warunków i stan techniczny pojazdu.

        • michał napisał(a):
          1
          7

          W tej sytuacji nie hamując my będziemy sprawcą zdarzenia, ponieważ nie wykorzystaliśmy możliwych środków w celu uniknięcia kolizji.
          tamten dostanie mandat za wymuszenie, ale winnym zdarzenia będzie “nauczyciel”. Reasumując zanim komuś wpadnie do głowy pomysł “niehamowania”, żeby się nauczył niech dobrze to przemyśli.

          • normalny napisał(a):
            1
            0

            Dokładnie. Art 3 PoRD nakłada obowiązek unikania niebezpiecznych sytuacji:

            “unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego” przy czym “Przez działanie rozumie się również zaniechanie. ”

            Zaniechanie hamowania oznacza w takiej sytuacji oznacza spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, więc będący na drodze głównej nie unikając zderzenia (w sytuacji, gdy miał taką możliwość) popełnia wykroczenie (jesli wypadek bez ofiar) lub nawet przestępstwo (jeśli w wypadku ktoś poza nim został poszkodowany – i poniósł uszczerbek na zdrowiu na czas powyżej 7 dni). Może się to skończyć mandatem lub sprawą karną.

            Żadne “pierwszeństwo” nie pozwala bezkarnie w kogoś walnąć tylko dlatego, że “wyjechał” czy “wymusił”.

  • Gżcżyżman napisał(a):
    22
    2

    Ale komentarze?! Wszyscy szukają winy w prawidłowo jadącym nagrywającym.Nikt złego słowa nie napisał o właścicielu pojazdu co sobie cabrio kupił żeby lachony rwać przez 2 tygodnie w roku kiedy nie pada a o mózgu zapomniał.

  • Jajacek napisał(a):
    2
    0

    Sebastian to cipka?

  • Zet napisał(a):
    15
    0

    Obwiniacie przede wszystkim nagrywającego, że nie dostosował prędkości do warunków, że nie zachował szczególnej ostrożności, a zapominacie o winnym całej sytuacji, czyli wymuszającym. Może jeszcze kamera była winna sytuacji? Albo spadający liść?

    • Kevin napisał(a):
      9
      0

      Z resztą jakie nie dostosował prędkości? Do kolizji nie doszło, więc jednak udało mu się bezpiecznie zatrzymać- tak właśnie wygląda DOSTOSOWANIE prędkości do warunków na drodze.
      Nawet jakby przywalił- pewnych rzeczy nie da się uniknąć, chyba że wszyscy zaczniemy chodzić na piechotę

  • MaNciR napisał(a):
    0
    2

    Wina nagrywającego.

  • wiciu napisał(a):
    6
    0

    wina Tuska!

  • Dom napisał(a):
    1
    0

    Niecny występek kierownika Mazdy jak najbardziej nie podlega żadnej negacji, ale będąc w podobnej sytuacji widząc zatrzymujące się auto na pasie obok przezornie bym bardziej zwolnił, jak w tym przypadku przepuścił Mazdę, trzeba starać się przewidywać i też być koleżeński na drodze, także nagrywający popisał się refleksem, ale nie popisał się w moim odczuciu przewidywaniem sytuacji na drodze.

  • xxxxx napisał(a):
    0
    4

    Nagrywajacy nie jest bez winy. Od kiedy wyprzedza się prawym pasem?

  • KAROL napisał(a):
    0
    0

    powiem tylko jedno MA ZAJEBISCIE DOBRE OPONY

  • MadMan napisał(a):
    0
    0

    Swoją drogą, kto to widział jechać tak szybko samochodem po drodze dla rowerów…

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Paź 20 2017
    Komplikacje na rondzie
  • Paź 20 2017
    WYPADEK VOLVO S40
  • Paź 20 2017
    Cała zawartość bagażnika (włącznie z psem) na drodze
  • Paź 20 2017
    Hyundai vs BMW – zderzenie na rondzie
  • Paź 19 2017
    Bez odstępu – bez wyobraźni
  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI