Menu

  • Kategorie

  • 165,000 subskrypcji

  • Ponad 72,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Na Szczęśliwickiej

https://youtu.be/QI5nB4axQ-A?t=29s
https://youtu.be/QI5nB4axQ-A?t=29s

57 komentarzy do "Na Szczęśliwickiej"

  • heh napisał(a):
    8
    144

    Trzeba było nie przyspieszać zbliżając sie do pasów 🙂 przejscia dla pieszych .. za 20 metrów od walniecia na wprost przejscie dla pieszych tj 20 metrow dalej;)

    • Norbert napisał(a):
      91
      5

      Co ty koleś gadasz ? to znaczy ze co, nie mozna jezdzić bo ktoś z dupy chce wymusić pierwszeństwo i trzeba sie zatrzymać i go puścić?

      • Paradiss napisał(a):
        86
        0

        Wina ewidentnie leży po stronie kierowcy Corsy…To on ruszał…to on włączał się do ruchu a nie osoba jadąca w samochodzie z kamerką…Piszcie znawcy co chcecie…ale nie trzeba być policjantem i nie trzeba znać całego kodeksu ruchu drogowego na pamięć…aby spojrzeć w lusterko zanim się komuś wpi*****imy pod koła 🙂

      • PH 80000km rocznie napisał(a):
        10
        90

        Nie! Po Twojemu trzeba rozwalić samochód i dobić winnego, bo wymusił. Spalić na stosie.

      • To prawdziwy Ja napisał(a):
        3
        8

        Zbliżając się do pasów należy zwolnić a nie przyśpieszać.
        Zdarzenie to osobna kwestia

    • alan napisał(a):
      51
      2

      a co ma piernik do wiatraka? dziadek wymusił pierwszeństwo i to siew tym momencie liczy, winy kierowcy nagrywajacego tu nie ma!

    • kriss_u napisał(a):
      13
      0

      Z tego co wiem to mamy ograniczenia prędkości wszędzie jak nie znakiem to przepisami ale nie ma ograniczeń co do przyspieszania.
      Jak sza czym to od 0 do 50km/h możesz się i w pół sekundy rozpędzić.
      A włączając się do ruchu musisz ustąpić wszystkim znajdującym w ruch.
      I nie pytaj skąd to wiem bo są to dane poufne.

  • kimunyest napisał(a):
    3
    14

    heh trzeba bylo sie nie wpierdalac pod samochod w ostatniej chwili

  • PH 80000km rocznie napisał(a):
    16
    91

    Można było uniknąć. Już migający kierunkowskaz zwracał uwagę, że coś kombinuje. Kamerkowy hamował zdecydowanie za późno, praktycznie po uderzeniu. Z taką reakcją nie przeszedłby kursu psychotechnicznego. Powinien zachować czujność, puścić nogę z gazu i przygotować się na awaryjne hamowanie. Gdybym miał tak jeździć to firma nie nadążyłaby mi wymieniać samochodów. Trzeba mieć wyobraźnię, że wszystko może się zdarzyć.

    • Damian napisał(a):
      46
      3

      Jaki Ty jesteś mądry…

    • Castagiro napisał(a):
      32
      1

      A najlepiej to z chaty nie wychodzić, wtedy unikniesz wszystkiego…

      • Kierowiec ;) napisał(a):
        7
        0

        nie koniecznie w domu także się wypadki zdarzają; piekarnik jest, toster, śliska podłoga w łazience czy w kuchni, żyrandol też może nas zaatakować znienacka 🙂

    • arko napisał(a):
      28
      0

      okej okej, wszystko się może zdarzyć, trzeba być na to przygotowanym. Ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. W takim wypadku przy każdym zbliżającym się do mnie pojeździe czy nawet takim stojącym na poboczu ja już musiałbym zwalniać i kłaść nogę na hamulec, no bo przecież nigdy nie wiadomo czy ktoś nagle nie postanowi ruszyć czy zmienić pasa ruchu na mój. Co do nagrania to postawa kierującego powinna być dynamiczna, a w tym filmie z tego co widzę gość jest wlepiony głową w zagłówek a lusterku nie miał prawa nic widzieć bo stał pod dużym kątem. Wina bezsprzecznie jego, poprawcie mnie jeśli się mylę

    • winni napisał(a):
      2
      10

      Tym się właśnie różnią kierowcy-amatorzy od kierowców-zawodowców.

      • marek napisał(a):
        17
        2

        Kierowcy zawodowi czyt. zmęczeni i przepracowani.. niestabilni emocjonalnie.. przeważnie z prowincji..leżący królowie poboczy..! ..przykład na świeżo..: W Poznaniu TiR z płynnym propanem klinuje się w betonowych szykanach..mimo stu znaków..zakazu.. blokując na pół dnia wylot z miasta!

        • kriss_u napisał(a):
          7
          1

          Bo dziś to co mówi nawigacja jest święte a ci co znaki postawili się nie znają.

    • nieanonimow napisał(a):
      32
      0

      “już migający kierunkowskaz” – jak sama nazwa wskazuje ZAMIAR, nie FAKT ma sygnalizować. Dziadek nie umie się włączać do ruchu to zarobił strzała. Jak ktoś stoi na STOPie i czeka na wjazd, a ja jadę główną, to też mam z 70 zwolnić do 30 albo całkiem się zatrzymać, bo widzę kierunkowskaz? Przykład może obszerny, ale dobrze pokazuje to, co chcesz tutaj wcisnąć.

      Można było tego uniknąć, zgadzam się – gdyby dziadek nie ruszył, to nie byłoby zderzenia.

    • lucypher napisał(a):
      0
      6

      Pracujesz w Need for Speed czy GTA?

    • Nace napisał(a):
      16
      7

      Nie rozumiecie o czym kolego PH mówi, bo właśnie dupy z was nie kierowcy. Jasne, wina jest ewidentna i nad tym nie ma co polemizować. Kolega raczej pije, podobnie jak ja często – do zerowej umiejętności przewidywania sytuacji. Z-E-R-O-W-E-J. Jeździcie wlepieni gałami przed siebie, bo tylko na tyle was stać po odebraniu blankietu prawa jazdy. Nikt nie każe zwalniać przed każdym innym uczestnikiem ruchu, ale na litość boską trochę uwagi poświecić temu co się dzieje na drodze. Jak widzę pojazd chcący włączyć się do ruchu, dodatkowo widzę, że ten pojazd jest złamany pod takim kątem, że jego pole widzenia jest ograniczone to zdejmuje chociaż tą nogę z gazu. Jest miasto, dopuszczalna prędkość 50kmh, korona nikomu ze łba nie spadnie jak do 40-45 zwolni z nogą na hamulcu. Tym bardziej, że jak ktoś inny zauważył, chwilę potem jest przejście dla pieszych. Jeździcie w większości jak takie stado baranów, jeden za drugim, a jak coś się stanie to “ojeju” i pretensja do całego świata i najlepiej wszystkim prawa jazdy odebrać tylko nie wam – idealnym kierowcom. Tak jak wspominałem pod innym materiałem – można odnieść wrażenie, że przynajmniej część z was rozjechałaby własną matkę, byle nie była wasza wina. Bo tak większość z was jeździ. Przepisy niby znacie i teoretycznie niby jeździć umiecie. Gdybym ja za kierownicą tira w ten sposób podchodził do bezpieczeństwa ruchu drogowego co połowa z was to bym codziennie zabijał przynajmniej jedną osobę – i to w świetle prawa. A co do samego nagrania to właśnie na takie pyrkadełka ze starszymi ludźmi za kierownicą to trzeba być szczególnie wyczulonym, a nie jechać na pałę na zasadzie “najwyżej poślę gościa do piachu, jego wina”.

      • Radek napisał(a):
        4
        0

        Święta racja. Myślenie i przewidywanie to niestety podstawa w ruchu na drodze w obecnych czasach.

      • Abc napisał(a):
        2
        1

        Cosinus i tangens kata pod ktorym stoi tez obliczasz jak masz tak duzo czasu ? Ja jak jade to sie skupiam przedewszystkim na tym co sie dzieje przed moimi kolami i za nimi – ot nawyk spogladania w tylne lusterko. Malo mnie obchodzi ze ktos sie wlacza do ruchu ? Moze mam odrazu dac po heblach do zeraz i go wpuscic BO MAM NIEZEROWA UMIEJETNOSC PRZEWIDYWANIA SYTUACJI i przewiduje ze kazdy wpierdoli mi sie pod maske

        Zaznaczam tez ze ten dziadek nie wlaczal sie do jazdy w tym samym kierunku co nagrywajacy. Wiec nie bylo zadnej opcji wyminiecia go. Jak nie moze sie obracac to nirch jezdzi taxi

      • Abc napisał(a):
        2
        0

        Cosinus i tangens kata pod ktorym stoi tez obliczasz jak masz tak duzo czasu ? Ja jak jade to sie skupiam przedewszystkim na tym co sie dzieje przed moimi kolami i za nimi – ot nawyk spogladania w tylne lusterko. Malo mnie obchodzi ze ktos sie wlacza do ruchu ? Moze mam odrazu dac po heblach do zeraz i go wpuscic BO MAM NIEZEROWA UMIEJETNOSC PRZEWIDYWANIA SYTUACJI i przewiduje ze kazdy wpierdoli mi sie pod maske

        Zaznaczam tez ze ten dziadek nie wlaczal sie do jazdy w tym samym kierunku co nagrywajacy. Wiec nie bylo zadnej opcji wyminiecia go. Jak nie moze sie obracac to nirch jezdzi taxi

        • Nace napisał(a):
          3
          0

          Tak. Jak trzeba to sobie obliczę cosinusa i tangesa. Obserwacja ptasi móżdżku nie jest tylko po to, żeby nie wjechać w jakiegoś dziadka, który dawno powinien być na “drogowej emeryturze”. Obserwacja jest też po to, żeby samemu nie zginąć. Zabawne. Dlaczego każdy zakłada, że wymuszającym zawsze będzie mały pojazd, który nie zrobi wam krzywdy. Co Ty zrobisz kolego drogi jak Ci z podporządkowanej wypierdoli tir na odcięciu, bo znaki mu się pomylą. Widziałeś zapewne filmik z Hondą i śmieciarką. To właśnie efekt “wlepiania gał przed siebie” i nie interesowania się tym co się dzieje dookoła. Ludzie z Hondy mogli zginąć – nie tylko przez głupotę kierowcy śmieciarki, ale w gruncie rzeczy i głównie – przez swoją własną. Bo wjechali na skrzyżowanie przekonani o swoim świętym pierwszeństwie, mając kompletnie w dupie, że ktoś może tego pierwszeństwa nie przestrzegać. I pojawia się zasadnicze pytanie, warto ginąć tylko po to, żeby udowodnić swoje pierwszeństwo? Według Ciebie najwyraźniej tak. Jak Ci wyjedzie wspomniany tir i Cię zabije to też zza chmurek będziesz darł mordę “jechałem przepisowo!” ?
          Więc wyklaruję raz jeszcze. Obserwacja otoczenia nie jest po to, żeby usprawiedliwiać takich idiotów jak ten dziadek. Nigdzie też nie napisałem, że zwalniam go z winy za to zdarzenie. Zwracam jedynie uwagę na kompletny brak obserwacji otoczenia i troski o własne życie, życie bliskich czy stan mojego mienia (samochodu). Dziś wyjechał dziadek, jutro wyjedzie pijany śmieciarz jak ten od Hondy i co w tedy? Wlepianie gał przed siebie i jazda niemal na tzw “zombie” to u nas zmora. Mówisz… “nie interesuje mnie, że ktoś włącza się do ruchu” no i masz błędne koło powodujące, że u nas TRZEBA wymuszać. Bo jedzie stado baranów drogą z pierwszeństwem, gały wlepione przed siebie i zapomnij, że Cię ktoś wpuści. Z tego samego powodu giną piesi, bo znowu – gały wlepione przed siebie i dostrzegasz pieszego dopiero jak Ci przed maskę wejdzie, gdy jest już za późno. Tak jeździmy w Polsce właśnie.

    • kriss_u napisał(a):
      1
      1

      Ale w myśl któregoś artykułu nie pamiętam już którego masz prawo oczekiwać że inni uczestnicy ruchu będą przestrzegać prd.
      Osobiście nie stosuje się do tego art. wolę zasadę ograniczonego zaufania.
      Ps w podobnej sytuacji mógłbym się spodziewać że ktoś może ruszać ale nie ze obrazu z zawracaniem, bo tak to wyglądało.

    • Pablo napisał(a):
      4
      4

      Ostatnio jechałem za takim człowiekiem jak Ty. Poza terenem zabudowanym gwałtownie hamował ze 100 do 60 km/h tylko dlatego, że mijały go inne samochody. Ale co w tym złego? Przecież reakcję miał dobrą, gdyby doszło do wypadku. Był przewidujący. Problem w tym, że DO NICZEGO NIE DOCHODZIŁO! A przez niego właśnie mogło. Także po pierwsze, powinno się jeździć przewidywalnie. A kierowca z kamerką właśnie tak jechał. Tyle w temacie.

  • Krzysiek napisał(a):
    17
    0

    moim zdaniem, sforsuje pierwszy debilny komentarz, koleś przyśpieszył, hamował silnikiem, a potem ta nieszczęsna corsa i gościu który nawet głowy nie obrócił… blokada mózgu mu się załączyła czy co?

  • Aga napisał(a):
    10
    0

    Jeszcze dziad z corsy powinien bęcki zarobić za głupotę. Ewidentnie miał w d…e czy coś jedzie czy nie. Po prostu sobie wyjechał.

  • Radek napisał(a):
    1
    2

    Ale urwał, aż mu się kołnierzyk odwinął.

  • szym napisał(a):
    12
    9

    klasyka. Pisze o tym na tym forum od dawna o zdejmowaniu nogi z gazu ze wzgledu na okolicznosci. Tutaj jest klasyczny przypadek na ktorym bardzo ladnie wytlumacze gdzie, kiedy, dlaczego i na co zwracac uwage jadac po miescie. Otóz po skrecie w prawo zauwazamy: zolty van ktory zaslania widocznosc- UWAZAJ przystanek autobusowy na ktorym moga znajdowac sie ludzie, dzieci lub zwierzeta UWAZAJ, po czym za przystankiem widzimy nieprawidlowo zaparkowany samochod ktory powoli sie porusza UWAZAJ…. badz gotowy na REAKCJE… przejscie dla pieszych UWAZAJ – ZWOLNIJ! na odcinku 300 metrów znajduja sie az CZTERY powody do uzycia wyobrazni. Co robi kierowca z kamerka…. ? Przyspiesza, wrzuca trójke, juz ma prawie 50, co z tego ze przed nim autobus. Nagle JEB, prawdopodobnie zlamal reke temu starszemu czlowiekowi, rozwalil dwa samochody ale to nic, TO PRZECIEZ NIE JEGO WINA. A ja twierdze, ze wlasnie jego wina, bo ja zauwazylbym tego dziadka zaraz po zauwazeniu teoretycznego zagrozenia ze strony ograniczonej widocznosci ktora spowodowal zolty VAN. VAN > PRZYSTANEK > NIETYPOWE ZACHOWANIE INNEGO SAMOCHODU > PASY> AUTOBUS, dla mnie to piec powodow do wypatrywania zagrozen. Jeszcze wczesniej zauwazylem pieszych – przed skretem w prawo, a na pewno zanotowalbym fakt, ze moj samochod na dwójce rozpedza sie na luzie bez wysilku do 60 km/h, i nie ma potrzeby wrzucania trójki szczegolnie ze w oddali jedzie powolny autobus wiec najlepiej utrzymac stala predkosc np 48km/h, zanim do niego dojade, to on skreci, lub zatrzyma sie na przystanku a ja go plynnie wymine moze nawet bez hamowania. I oszczedze: zmiany biegów, uzycia sprzegla, hamowania, oszczedze sobie ruchow dzieki czemu bardziej moge skoncentrowac sie na prostocie jazdy.. Po co wrzucac trojke skoro moj silnik ladnie pracuje na dwojce przy predkosci 48 km/h? O ile prosciej, latwiej, plynniej i przyjemniej mozna przejechac ten krotki odcinek? A co robi nagrywajacy kierowca w szoku, w bajecznie prostej sytuacji na drodze jakich sa tysiace….. przyspiesza, zmienia bieg na wyzszy, wciska sprzeglo, omija kaluze, policzmy: trzy niepotrzebne, dla mnie nielogiczne w tej sytuacji czynnosci zabraly temu czlowiekowi cala uwage dzieki czemu przypierdala jakiemus starszemu czlowiekowi. Powiedzialbym nawet, ze on to zrobil rozmyslnie, bo wrzucajac trzeci bieg zrobil to z zamiarem przyspieszenia powyzej 50 km/h czyli przekroczenia predkosci czego efektem jest kolizja. Tego czlowieka nie nauczono poprawnie jezdzic samochodem….

    • riesling napisał(a):
      3
      6

      A ile razy wygrałeś w totka?

    • Kierowca napisał(a):
      7
      1

      Jest nadzieja, że są jeszcze normalnie jeżdżący kierowcy w mieście, lepiej bym tego nie ujął! W mieście trzeba mieć oczy dookoła głowy i stosować zasadę ograniczonego zaufania i szczególna ostrożność. Pozdrawiam kolegę, jest to najsensowniejszy komentarz jaki się tu pojawił.

      • riesling napisał(a):
        0
        2

        Pomyśl jak z takich kierowców są zadowolone ubezpieczalnie. Oni tylko wpłacają.

        • Nace napisał(a):
          8
          0

          Chłopak powiedział coś z sensem, wyłożył jak się powinno jeździć, a Wy z niego kręcicie bekę. Każdego z was uczono na kursie takich rzeczy, ale odebraliście blankiet prawa jazdy i uznaliście, że wiecie lepiej i oczywiście macie wszystko w dupie. Najważniejsze, że nie wasza wina! Dziadek złamał przepisy znaczy trzeba go odstrzelić najlepiej na miejscu!

          • riesling napisał(a):
            0
            3

            Nagrywający ma całkiem dobry wynik w przewidywaniu. Na 6 sytuacji niebezpiecznych (dostawczak, 3 samochody w zatoczce, przystanek, corsa, konara który mógł mu spaść na maskę nie liczę) nie przewidział jednej. 83% trafności w ocenie sytuacji to całkiem nieźle.

            • szym napisał(a):
              2
              0

              Konar nie mogl spasc bo te lipy stoja za daleko od ulicy, sa regularnie przycinane i sa raczej watle. Ewentualnie galazka ale to by raczej lakieru nie porysowalo. Zle kombinujesz ale staraj sie dalej byc moze kiedys bedziesz mogl poczc dume bycia dobrym kierowca. Troche wiecej zajec z matematyki i logiki i kto wie, moze nawet zostaniesz menagerem w KFC lub zdolasz splacic kredyt przed czasem i juz nie bedziesz musial ryzykowac zdrowiem ruchajac ubezpieczycieli na kase ze stluczek.

              • riesling napisał(a):
                0
                0

                Zmieniłeś słownictwo – czy to nadchodzi twój czas na seks ?

                • szym napisał(a):
                  0
                  2

                  tak, z Twoją starą.

                  • riesling napisał(a):
                    0
                    0

                    Nie staje ci (przy twojej)…

                    …argumentów?

                    • Nace napisał(a):
                      0
                      0

                      Wiesz Riesling. Chwilami wydajesz się jakoś tak w miarę kumaty i myślę, że po jakiejś bardziej cywilizowanej dyskusji moglibyśmy dojść nawet do porozumienia, ale chwilami Cię nie kumam jednak. Chłopak wyraził swoje zdanie. Wbrew pozorom całkiem logicznie i pod względem edukacyjnym prawidłowe. Ta strona w zamyśle autora ma mieć ten charakter edukacyjny, więc komentarz szyma jest tu chyba najbardziej właściwym komentarzem ze wszystkich. Wyłożył czysto technicznie całą sytuację i zrobił to prawidłowo, toście się wszyscy na biedaka rzucili jak lwy szydząc z jego podejścia. To się chłop wkurwił, bo czemu miałby się nie wkurwić.
                      Zastanów się, bo jak napisałem na początku – wydajesz się mniej więcej kumaty. Umiesz się odnieść merytorycznie do tego co napisał? Wskaż błąd w jego rozumowaniu. Nadal powtórzę za autorem tej strony – ta strona ma charakter edukacyjny zatem, dlaczego większość odwiedzających widzi zawsze jedną stronę – sprawcy. Edukacja polega też na analizie obu stron “konfliktu”, czyli analiza zachowania w tym przypadku poszkodowanego i wskazywanie jego błędów jest jak najbardziej na miejscu.
                      Większość z nas była uczona tych rzeczy na kursach, ale my mamy w zwyczaju zapamiętywać tylko to co sprawi, że będziemy mieli czyste sumienie. Zdajesz sobie sprawę, że wielu ludzi ląduje u psychiatry z powodu śmierci innego uczestnika ruchu nawet, jeśli nie są z prawnego punktu widzenia sprawcami zdarzeń? Jeździmy po drogach tak by nie była nasza wina, natomiast drugorzędną sprawą jest dla nas zdrowie i życie zarówno innych jak i w konsekwencji nasze własne.
                      Jeśli chcemy coś wyciągać z tych nagrań musimy umieć analizować obie strony medalu. Koncentrowanie się na prawnym sprawcy zdarzenia jest u podstawy błędne, bo wina sprawcy jest oczywista i ciężko się tu czegokolwiek nauczyć. Dopiero analiza zachowania kamerzysty, czyli prawnie – poszkodowanego może dać tu jakieś wymierne korzyści. To analiza zachowania poszkodowanego pozwoli w przyszłości uniknąć nam podobnych zdarzeń. Poszkodowany choć z prawnego punktu widzenia niewinny popełnia szereg klasycznych, wręcz podręcznikowych błędów w prowadzeniu pojazdu. A robi to zaledwie na przestrzeni kilku sekund. Właściwa jazda to nie tylko jazda w zgodzie z prawem, ale też jazda taka, bym nawet pomimo błędów innych uczestników ruchu dojechać do domu cało i bezpiecznie. Podczas wypadków cierpią też nie rzadko osoby postronne, dostają tzw rykoszetem i kto przejmuje się ich losem? Co z tego, że prawnie masz czyste ręce, skoro w prosty sposób można zwyczajnie takich sytuacji unikać?
                      A czasem naprawdę niewiele trzeba i wcale nie trzeba zwalniać do 10kmh jak tu niektórzy grzmią, że zaraz wielki paraliż będzie. Czasem wystarczy naprawdę noga lekko z gazu, nieco więcej uwagi i ruch odbywa się płynniej i przyjemniej, a przede wszystkim bezpieczniej.

    • mirras napisał(a):
      4
      3

      Ja pitolę , jaki Ty qrwa przewidujący jesteś. Już chyba nie wyjeżdżam na ulice bo wszędzie się zagrożenia czają. Dziad yebany ma w dupie wszystko i wszystkich. Ja ruszam ,a wy uważajcie na mnie.

    • biscuit napisał(a):
      3
      1

      Nie wiem jak w waszych autach ale ja na czwórce przy 50km/h mam 1500 obrotów, ot ekologiczna jazda. Wspomniane 48km/h to by było chyba 3-4tys. obrotów na drugim biegu, to niby ładna praca? Wysokie spalanie i ryk silnika, nic więcej.
      Że przyspiesza zamiast zwolnić na widok pojazdów które chcą się włączyć do ruchu – jeśli nic za nim nie jedzie, to im szybciej przejedzie tym szybciej te pojazdy będą mogły się włączyć do ruchu. Jak zwolni to zaraz go jakieś inne auto z tyłu dogoni i te samochody po prawej dalej na tym parkingu zostaną.
      Facet w corsie wyjeżdża jak debil, patrzy tylko w prawo bo przecież z lewej jedzie użytkownik szym to może mu zajechać drogę bo ten zwolni i na pewno uniknie kolizji. Co tam że wymusza pierwszeństwo i popełnia wykorczenie drogowe. A tu ups, to jedank nie szym jechał. Auuuu boli. Panie policjancie ten kierowca we mnie wjechał i złamał mi rękę. No i bardzo dobrze, może jak mu założą gips i będzie jeździł 3 miesiące autobusem to zapamięta lekcję, żeby się upewnić czy z obu stron nic nie jedzie.

      • szym napisał(a):
        4
        0

        1. Z jedynki na dwójke zmieniam przy 2000/2500 A czasami zmieniam z dwojki na trójke przy 4000 obrotów, z trójki na czwórke przy 5000 a na czwórce cisne tak zeby bylo milo do 6000, a pozniej to juz do konca. Na 4 przy 1500 to moj silnik blaga mnie o redukcje…. Ale to nie o tym mowa, mowa o tym ze ten typ przypierdolil dziadkowi zupelnie bez sensu, mogl uniknac tej sytuacji gdyby nauczono go ze takie sytuacje gdzie starszy pan z opozniona reakcja moze wymusic pierwszenstwo sie zdarzaja, i mozna ich uniknac… Niestety nie jechal SZYM i ten dziadek teraz lezy w gipsie i zaluje swojego czynu. Ale ja nie mam w tym zadnego interesu zeby dawac mu nauczke i uczyc go wlaczania sie do ruchu. Ja mam interes w tym zeby dojechac tam gdzie chce dojechac caly i zdrowy bez szkla w oku i bez poduszki powietrznej na ‘ryju’ Wiec przewiduje, i stosuje w praktyce to czego mnie nauczono podczas kursu nauki jazdy, i chcialbym zeby ten nagrywajacy typ tez nauczyl sie dobrze jezdzic bo niestety cos mu nie idzie. Rozjebal samochod, kto wie czy mu w karczychu nie strzyklo, wrócil do domu autobusem. Dziadek prawie zszedl. Wg sporej grupy komentujacych, wszystko jest OK, dziadzio ma za swoje, a nagrywajacy no cóz, nie jego wina, mozna go poklepac po plecach. Sami najprawdopodobniej tez by przywalili w te corse, bo im rowniez brakuje wyobrazni. Jesli bardziej dbasz o to czy kierowcy z tylu przypadkiem cie nie dogonia i nie wyprzedza zamiast o swoje zdrowie, i po obejrzeniu tego filmiku uwazasz ze dziadek dostal nauczke, to znaczy ze sam tez bys w powyzszej sytuacji zareagowal tak samo: wniosek: jestes kierowca w ”szoku” bo to byla dziecinnie prosta sytuacja, bylo praktycznie pusto, dziadek wyjezdzal 5 km/h, ta sytuacja MOGLA wygladac inaczej. Typ widzi zoltego vana, zwalnia, zauwaza dziadka, zwalnia, dziadek wlacza sie do ruchu, ,mruga awariami, lup podnosi reke przez okno dziekujac. Nie ma korka, na nagraniu ruch jest znikomy. Teraz czas: maksymalnie 30 sekund. Wszyscy jada. Dziadek jedzie do babci, kierujacy do domu. Nie, po co …? Lepiej wypadek. Szok, szklo, zlamana reka lub gorzej. Policja, oswiadczenia….. dwa samochody na lawety, powrot do domu autobusem. Czas: 6 godzin. Ale jeszcze jutro trzeba gdzies jechac, tylko czym? Autobusem. Kolejne godziny w plecy. Ale nie, wy sie kurwa utwierdzacie miedzy soba, amatorzy, ze wszystko jest w porzadku z kierujacym, a dziadek zasluzyl na kare. Cieszycie sie i dajecie czerwone lapki w dol przy komentarzach z glosem rozsadku. Pozniej wsiadacie w swoje samochody i albo trójka z gazem w podlodze przed przejsciem dla pieszych (swoja droga gdyby to byl egzamin, to ta trójka tam wrzucona = nie zdany egzamin) albo 1500 obr/min na czwróce. RZAL

    • Castagiro napisał(a):
      2
      3

      Gówno byś zauważył tak na prawdę jakby ci taki dziadek nagle, 5m przed gębą wyjechał.

      • szym napisał(a):
        6
        3

        To kwestia refleksu i nawyków. Uwazam ze zauwazylbym bo uczulono mnie na takie sytuacje na drodze, i powtórze po raz kolejny, ze nauczono mnie dawno temu pewnych odruchów, i np JA, widzac tego zoltego VANA zdjalbym noge z gazu, poniewaz w momencie kiedy nie zrobilbym tego podczas jazd na moim kursie prawa jazdy moj instruktor, zawodowiec profesjonalista, zatrzymalby samochod, zapytal czy dobrze sie czuje, i czy na pewno chce nadal jezdzic, poniewaz nie zauwazyl zdjecia nogi z gazu oraz sprawdzenia conajmniej jednego z lusterek. Po czym musialbym zawrocic, na najblizszym mozliwym skrzyzowaniu i przejechac ten odcinek jeszcze raz odpowiednio reagujac. Zanim podszedlem do kursu, to przeszedlem testy na ktorych takie sytuacje byly analizowane. I tak jak juz pisalem, te momenty reakcji to: po skrecie w prawo: VAN, PRZYSTANEK, NIEPRAWIDLOWO ZAPARKOWANY SAMOCHOD, PASY, I ewentualnie autobus w oddali. Tak wiec jestem przekonany ze znajac siebie, i prowadzac powyzszy samochod na filmiku, pierwsza rzecza ktora przyszla by mi do glowy po wyjechaniu zza zakretu bylo by to ze zza tego Vana moze ktos wyjsc na ulice, wiec szybkie lusterko wstecz, i ogarnianie otoczenia.. czyli przystanek, samochod na przystanku, i pasy, co robie? pozwalam sobie na przyspieszenie dopiero po bezpiecznym ominieciu powyzszych ryzykotwórczych elementów otoczenia. Tak wiec najprawdopodobniej zwolnilbym i zauwazyl wlaczajacego sie do ruchu dziadka o wiele wczesniej i z mniejsza predkoscia niz nagrywajacy. To jest takie uczulenie na niepasujace do otoczenia obrazki… VAN, CORSA BOKIEM NA PRZYSTANKU. Ja wiem, ze wiekszosci z was nikt tego nie uczyl tak intensywnie jak uczono mnie, dlatego tu sie udzielam. Mozecie smiac sie pod nosem, i myslec ze jezdze jak WIECZNA L-KA lub dziadek ale wcale tak nie jest, bo nauczono mnie równiez jezdzic szybko i odpowiednio analizowac otoczenie oraz CZAS. Twierdze ze zle sie uczy kierowców jezdzic, a ta strona jest tego potwierdzeniem, Tylko plac i troche miasta i oby zdac a reszty nauczcie sie sami. Ewentualnie egzamin w malym miescie z jednym rondem. Niestety ale reszty kierowcy nie ucza sie sami co widac na powyzszym filmiku. Owszem, powiedziano na kursie raz lub dwa o patrzeniu w lusterka, ‘dostosowaniu predkosci do warunków’ oraz ‘ zachowania szczegolnej ostroznosci’ Ale to za malo…

  • szym napisał(a):
    2
    1

    Kiedys puscilem dla zartu kupon i trafilem czwórke. Troche sie podjaralem i gralem regularnie wg wlasnego systemu i trafialem trójki na tyle regularnie ze zwracaly mi sie pieniadze zainwestowane w gre. Wtedy trójka byla warta 10 zlotych, a jeden zaklad 2 zl. Az przyszedl miesiac w ktorym w czterech kolejnych losowaniach nie trafilem ani razu wiec przestalem grac bo lotto to oszustwo. Prawdopodobnie co jakis czas zmieniaja ‘zbiór’ i rzucaja inny zestaw cyferek, ku uciesze gawiedzi 😉

    • Nace napisał(a):
      7
      0

      Nie ma co się produkować kolego. Od dłuższego czasu komentuję w podobnym tonie i większość odzewu to beton. U nas w Polsce nieważne jest bezpieczeństwo, tylko czyja będzie wina. Ludzie nie jeżdżą bezpiecznie – tylko, żeby nie była ich wina. Błędnie interpretują też takie komentarze jak moje czy Twoje sądząc, że stoimy po stronie sprawców, a my tylko zwracamy uwagę na rozsądek na drodze. Ale tu nie ma miejsca na rozsądek. To forum zrzesza pieprzonych hipokrytów, którzy najchętniej odebraliby wszystkim dookoła prawa jazdy a zostawili tylko swoje. Tutaj wszyscy znają na blachę przepisy, z pamięci Ci wyrecytują poszczególne artykuły, ale nic poza tym. Zero zrozumienia przepisów, zero rozsądku, zero umiejętności przewidywania i prowadzenia pojazdu. Rozjechaliby własną matkę, byle prawo było po ich stronie.

      • riesling napisał(a):
        1
        1

        A co z tirowcami co po 30 godzinach śpieszą się do żony i dzieci?

        • Nace napisał(a):
          3
          1

          Statystycznie jednak my “tirowcy” powodujemy znacznie mniej wypadków na drogach nawet pomimo tego, że procentowo całkiem sporo nas na drogach. Świr za kierownicą tira to stereotyp podsycany przez jednostki bezmózgie, a takie trafią się w każdej grupie społecznej. Jednak statystycznie to kierowcy osobówek stwarzają większe zagrożenie i większość wypadków z udziałem samochodu ciężarowego to wynik nieuwagi kierowcy samochodu osobowego.

          Osobna sprawa, że nie zrozumiałeś całkowicie wydźwięku wypowiedzi z wątku, do którego tutaj próbujesz nawiązać. Mi w tamtym wątku chodziło o zwrócenie uwagi na to, że wszyscy przywykli ochoczo komentować i krytykować pracę kierowcy tira nie mając o niej zielonego pojęcia. To, że raz na jakiś czas trafi się tirowiec morderca to jedno, jednak statystycznie znowu – jeździmy zdecydowanie bardziej bezpiecznie od większości kierowców osobówek.

          Nie pomyślałeś, że może właśnie doświadczenie i obycie na drodze powoduje, że spora część kierowców osobówek w ogóle jeszcze żyje? Jadąc samochodem osobowym zastanawiasz się w ogóle czasem nad tym jak zachowujesz się Ty wobec samochodu ciężarowego? Zastanawiasz się czasem nad tym ile razy mogłeś dawno gryźć piach, ale może to właśnie przytomność “tirowca po 30 godzinach” sprawiła, że w ogóle chodzisz jeszcze po tym padole? Może nawet nie zauważyłeś swojego otarcia się o śmierć, bo ktoś inny pomyślał za Ciebie, a Ty pojechałeś dalej w błogiej nieświadomości swojego błędu na drodze.

          Kierowcy osobówek nagminnie wykonują manewry identycznie jak dziadek z nagrania. Nagminnie ktoś mi zajeżdża drogę w ten sposób i tylko moja przytomność powoduje, że część z tych ludzi w ogóle jeszcze żyje. Może dlatego, że jestem zawodowcem i robię to codziennie i wyrabiają się dzięki temu pewne nawyki, które sprawiają, że mój szef nie musi mi codziennie dawać nowego auta.

  • riesling napisał(a):
    0
    0

    Ciekawe, Corsa nie stara, a poduszek bocznych nie ma. Tu by się ewidentnie przydały. Nagrywającemu chyba też nic nie wystrzeliło.

  • szym napisał(a):
    2
    2

    Mirras, glupi jestes, opisane czynnosci sa bardzo krótkie, zauwazenie zoltego vana zajmuje pól polowy polowy sekundy a wyciagniecie wniosku z zauwazenia vana i mozliwych nastepstw zajmuje kolejne pól polowy polowy sekundy. Od momentu zauwazenia WIELKIEJ ZOLTEJ PLAMY – VANA do zauwazenia kolejnych – PRZYSTANKU, NIEPRAWIDLOWO ZAPARKOWANEGO SAMOCHODU, PASÓW, oraz AUTOBUSU 400 metrów z przodu mijaja trzy sekundy, w trzy sekundy podjalbym decyzje o tym zeby przez odcinek 60 metrów – od vana az do miniecia pasów dla pieszych i przystanku – nie dodawac gazu, zamiast tego – widziec gdzie jade i co sie dzieje. Ja wiem ze czytanie mojego posta dlugo trwalo, wiec wysnules wniosek ze opisane sytuacje rowniez trwaja bardzo dlugo i sa rownie meczace i nudne, ale trzeba isc dalej, i wysnute wnioski przeniesc do wyobrazni, a pozniej obrocic w praktyke, i nastepnym razem jak bedziesz jechal samochodem, i zobaczysz wielkiego Zoltego VANA zaparkowanego przed przystankiem, a na przystanku samochod ktory nie powinien tam stac, a za tym wszystkim przejscie dla pieszych, a za tym wszystkim 30 tonowy czerwony autobus, to ogarniesz sie w te trzy sekundy, zauwazysz wszystko szybko, dwa oddechy, nie przyspieszysz, a tu nagle jeb dziecko za pilka wybieglo zza nieprawidlowo zaparkowanego samochodu wprost na pasy, a ty co …?

  • edw napisał(a):
    1
    3

    Ewidentna wina nagrywającego – samochód z prawej miał pierwszeństwo. 😉

  • Nace napisał(a):
    0
    1

    Nasuwa też mi się myśl po tych dyskusjach o przewidywaniach.
    Czemu ma służyć ta strona w zamyśle jej twórcy? Ano edukacyjnym.
    Dlaczego więc, większość z was traktuje ją jako źródło rozrywkowe do wyładowywania swoich frustracji?
    Czyż nie jest właśnie celem takich nagrań uświadomienie uczestnikom ruchu drogowego, że trzeba być wyczulonym na różne sytuacje nie tylko po to, żeby sobie nie obić lakieru na nowym aucie, ale głównie po to, żeby nie zrobić sobie i komuś krzywdy. Czy fakt, że ktoś inny łamie przepisy upoważnia do tego, by go skrzywdzić?
    Autor tej strony wielokrotnie podkreśla, że charakter tych nagrań ma mieć charakter edukacyjny. Część z was jednak traktuje to jako pożywkę, by sobie poujadać na sprawców, zamiast zastanowić się merytorycznie nad istotą takich zdarzeń. Jak to jest, że pierwszymi komentarzami jakie pojawiają się pod takimi nagraniami to obelgi w stronę sprawcy zdarzenia. Co Wy byście zrobili, gdy byście zobaczyli na tym nagraniu twarz kogoś wam bliskiego, a że widać twarz sprawcy tutaj dosyć wyraźnie to coś takiego jest wielce prawdopodobne. I jak byście się czuli widząc stos obelg wobec waszych bliskich. Starszy człowiek, może od dawna winien być na “drogowej emeryturze” popełnił błąd, za który przypłacił zdrowiem – ale dla was to za mało. Trzeba pojechać ostro. Podobnie było ze starszym człowiekiem, który zabił niedaleko Grójca swoją żonę. Mało wam było, że facet zostanie pewnie rośliną do końca życia, a dodatkowo zabił żonę. Trzeba było go jeszcze pojechać od najgorszych, bo przecież utrata zdrowia i życia to mało.
    Tracę wiarę w ludzi widząc co się dzieje pod nagraniami wrzucanymi na tą stronę.

    Podziwiam autora tej strony, że w ogóle jest w stanie wierzyć, że ktokolwiek wyciąga z tych nagrań coś pożytecznego, bo można odnieść wrażenie, że ta strona jest bardziej “lożą szyderców”, aniżeli miejscem “edukacyjnym”.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj