Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Na wycieczce…

https://youtu.be/H18m37QvkSw
https://www.youtube.com/watch?v=H18m37QvkSw&feature=youtu.be

31 komentarzy do "Na wycieczce…"

  • Rafał napisał(a):
    2
    10

    Ale pięknymi furami jeżdżą ludziska…

    • all napisał(a):
      5
      1

      gdyby zrobili ten kawał jakiemuś bogaczowi w aucie za 500 000+ to zlałby temat i powiedział,że mu to różnicy nie robi 😛

      • aaa napisał(a):
        20
        1

        Tylko który bogacz w aucie za 500k+ powie Ci na stacji “za 50PLN prosze…”

        • Tolek napisał(a):
          10
          7

          Każdy.

        • haha napisał(a):
          1
          0

          a mało to cwaniaczków podjezdza audi R8 z wypozyczalni czy Porsche i za 50 zila tankuje 🙂 nie takie rzeczy sie widzi na stacjach .. a gosciu seicento zatankuje do pęłna za 130

      • Radek napisał(a):
        16
        4

        Masz błędne pojęcie o bogaczach. Pewnie kilku z nich by zlało, ale większość nie. Nie tylko dlatego bogaci są bogaci, bo mają łeb na karku do biznesu, ale też dlatego, że szanują pieniądze.

        • sprzet napisał(a):
          8
          0

          A jak dokładnie da się zaoszczędzić wlewając mniej paliwa mistrzu? Auto mniej pali wtedy?

          Jedynym sensownym powodem nielania do pełna jest brak płynności finansowej- tylko tyle pieniędzy jestem w stanie przeznaczyć na paliwo w danym momencie, ale to NIE jest oszczędność. A brak płynności finansowej bogatych raczej nie dotyczy.

          • Bejb napisał(a):
            1
            4

            Lanie za 50 zł, a płynność finansowa to dwie inne bajki. Z ekonomicznego punktu widzenia słusznie jest tankować odpowiednio do ilości zużytego paliwa, w możliwie krótkim okresie czasu. Mrożenie gotówki w zapasach, negatywnie wpływa na wiele wskaźników w przedsiębiorstwach, w dłuższym okresie czasu. A ile będzie jeździł danym autem nie wiadomo. A jeżeli mówimy o przełomie miesiąca, która ma wpływ na wiele zeznać i rozliczanie pracowników to już w ogóle.

      • Derek napisał(a):
        0
        0

        “Do pełna proszę “i tyle w temacie

    • Speedy napisał(a):
      16
      1

      Jeżdżą takimi na jakie ich stać, nowobogacki się odezwał 🙂

  • Paweł napisał(a):
    13
    2

    Dobre. Mnie by nie ruszyło. Nie jestem burżujem ale zawsze tankuje do pełna. Nie rozumiem jak można tankować za 30pln.

  • Piotres napisał(a):
    7
    0

    A jakby tak TIRem podjechać i 1400 l zalać::P

  • Troll napisał(a):
    7
    2

    Nie wiem, co jest w tym śmiesznego… I szczerze powiedziawszy, to nie bardzo rozumiem sens lania za 30zł. Bo że co? Że za tydzień będzie grosz taniej i oszczędzę pisiont groszy na baku?

    • mk napisał(a):
      1
      3

      Mniej paliwa wozisz (auto mniej waży) – mniej spalisz. Oczywiście nie uwzględniając strat na kolejny dojazd na stację i wymianę pompy paliwa 😀

    • Tomasz napisał(a):
      19
      4

      Nie rozumiesz sensu lania za 30zł? To powinieneś się cieszyć. Zarabiaj sobie najniższą krajową, opłać rachunki, kup jedzenie dla rodziny, kup leki dla mamy, czasem kilka słów u lekarza pójdzie i zalej sobie jeszcze autko do pełna. Lepiej zalać za 30zł i kupić jedzenie dla rodziny, niż zalać za 300zł i chodzić przez pół miesiąca głodnym. Bye 🙂

  • Gosc napisał(a):
    2
    1

    Gdzie ta stacja? Jutro jade ;).
    Pozytywnie.

  • Młode próchno napisał(a):
    10
    0

    Dobrze, że na grubym karku nie spróbowali, bo zaraz by go wytargał i twarz wymodelował. Wkręty wkrętami, ale niektóre naprawdę przekraczają granice i proszą o wyrównanie do pionu.

  • q napisał(a):
    3
    0

    3:10.. to idelany przyklad na to czemu nie lubie takiego tankowania .. pomijajac juz ten dowcip z przelewaniem to pracownik tankuje a ja stoje jak kołek i sie rozgladam, na co mi taka pomoc, ani mi to czasu nie oszczedza ani zycia nie ulatwia.. moze babci z seicento by to zycie umililo , ale bez przesady.. jedyne co w tym czsie moge zrobic to zakmnac auto o iscs zaplacic .. ale nie wiem ile bo gosc jeszcze leje, jak nie echce kupic nic w sklepiku to i tak nie kupie, po prostu robienie na sile przyjemnosc a korzysc z tego naprawde znikoma.

    • Rafał napisał(a):
      0
      0

      U mnie jest korek otwierany tylko kluczem do auta, więc też nie ma sensu, żeby ktoś mi lał, bo przecież nie zostawię lejącemu auta z kluczem.

  • Gościu napisał(a):
    4
    0

    Kiedys w takiej własnie sytuacji nie miałem więcej pieniędzy przy sobie, pompiarz nalał za dużo i ostatecznie oskarżono mnie o kradzież paliwa, a sąd ukarał za wykroczenie z nieco ponad 50zł zrobiło się 330zł.
    Czyja wina? Oczywiście moja, bo nie dopilnowałem jako strona czynności umowy sprzedaży paliwa.

  • WaldeMar napisał(a):
    17
    0

    Zabawne. Kiedyś też tak tankowałem, po 30, 50, 80 zł. Kiedyś, bo jakiś czas temu przeliczyłem że mi się to nie kalkuluje i teraz tankuje do pełna.
    Mówisz burżuj? Nie, raczej oszczędności. Mam małe dziecko, a auto robi miesięcznie około 500km. Te pieniądze które wydaje raz, inny wyda w 4 ratach, ale to sumarycznie wyjdzie podobnie. Różnica jest taka, że ja tracę czas na 1 dojechanie do stacji paliw, jeden raz stoję w tej zakichanej kolejce gdzie co druga osoba kupuje hot-doga, a co trzecia wyrabia kartę na punkty. Raz stoję w kolejce przed dystrybutorem i tylko raz tracę paliwo na taką przyjemność.

    I nie będę tu przytaczał takich mitów, że kontrolka się nie świeci więc oszczędzam paliwo… Po prostu, człowiek dorasta, kalkuluje i wychodzi jak byk, że na ile by rat tego nie podzielił, to i tak jeśli potrzebuje tych 50 litrów to je kupi. A jeśli kupi za jednym razem, to czas (który można spędzić z dzieckiem, z rodziną) zaoszczędzi. Czy ma to znaczenie? W dobie życia korporacji, gdy człowiek przez większą część dnia jest poza domem – myślę że ma.

  • Ja napisał(a):
    1
    0

    ale suchar ten filmik…

  • cichy napisał(a):
    1
    0

    szkoda, że za 5 zł nie tankował

  • Pawolek napisał(a):
    0
    0

    Też zawsze do pełna… samo tankowanie zajmuje określoną ilośc czasu, ale już za każdym razem trzeba wyjśc do kasy, postać w kolejce, zapłacić.
    Jak człowiek ma małe dzieci to dodatkowo trzeba tak celować, żeby samemu z dzieciakami nie trzeba było jechać na stację (wyciąganie dzieciaków z auta, żeby pójść do kasy, bo przecież same nie zostaną).
    Tankowanie po 50 zł, gdy jeździ się miesięcznie po 1200-2000 km to bez sensu i nie ma nic wspólnego z oszczędnością.
    Czas – tylko to się liczy, a jak masz jeździć to i tak trzeba tankować.

  • yyy napisał(a):
    0
    0

    Taki to autentyczne, jak zainteresowania kandydatek na Miss World.

  • Bojesie napisał(a):
    2
    0

    hahaha jak można za 20zl lub 30zl tankować paranoja wstyd na stacje podjechać. Żenada po 5 litrów zajechać hahahah

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj