“Naciskacz” przyczynia się do wypadku

⚠Wiele osób nie rozumie, jak ważne jest utrzymywanie bezpiecznego dystansu od pojazdu, za którym się poruszamy.
⚠Wiele osób uważa, że poganianie innych kierowców (poprzez “naciskanie” na nich i jazdę na glonojada) to coś zupełnie normalnego.
⚠Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że takie zachowanie to nic innego jak agresja drogowa i wykroczenie, za które grozi mandat.
⚠Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak niebezpieczne jest to zachowanie i że może przyczynić się do spanikowania naciskanego kierowcy.

Nie wierzycie? No to popatrzcie sami…

https://youtu.be/czRtLIHhMoc
Share Button

51 komentarzy do "“Naciskacz” przyczynia się do wypadku"

  • Michał pisze:

    czy wina naciskacza? pasy ruchu należy zmieniać płynnie a nie gwałtownie, owszem naciskacz nie zachował zbyt wielkiego odstępu i jego jazda była niebezpieczna ale kierujący tym toledem też się nie popisał, raczej naciskacze przed wyprzedzeniem czekają na zjazd auta przed nim, nie wciskają gazu żeby wjechać mu w tyłek, kierujący toledem ewidentny brak doświadczenia, co do systemów wspomagających to raczej zbyt wiele ich w toledzie nie było żeby mogły zadziałać, rozhuśtał auto i poszedł w bok a hamując sprawił że siły działające na auto całkowicie go wypchnęły z prawego pasa, w takich wypadkach jedyny ratunek to zdjęcie nogi z gazu lub dodanie gazu ale do tego żeby odzyskać panowanie nad autem trzeba doświadczenia a tu działanie impulsywne bez myślenia

  • zaraz zaraz pisze:

    dlaczego żaden ale to ŻADEN się nie zatrzymał? przecież tu kierowcy mogło się coś stać, nie dość że atak to może wylew a może zemdlał?

    7
    2
  • Stary Szofer pisze:

    Nie mam wątpliwości, iż jazda komuś “na zderzaku” i poganianie długimi jest to stwarzanie zagrożenia na drodze . niestety, jasne jest tylko to, dalej są same pytania: dlaczego Policja łapie głownie za prędkość, zamiast w pierwszej kolejności eliminować z ruchu takich piratów drogowych? Jak reagować gdy ktoś nam wsiada na zderzak? Hamować nie radzę, bo o kolizję nie trudno, ustępować miejsca – nie honor, ale czy warto ryzykować konflikt z drogowym debilem? Już widzę te buńczuczne wpisy: “ja bym mu pokazał” – ale tak naprawdę nigdy nie wiesz na kogo trafisz – a jak z takiego pojazdu wysiądzie czterech “karków” i zmasakrują ciebie i rodzinę? Masz gaz? oni też mogą mieć… Myślę, że takie wykroczenie, powinno być karane utartą prawa jazdy na rok – gdyby jeden z drugim wiedział, że jak nagranie z kamery “poganianego” trafi do policji, to on się z prawkiem żegna – dwa razy by pomyślał. A drugi pomysł – zabronić chłopcom z nieoznakowanych radiowozów łapać za prędkość (poza przekroczeniami o ponad 50km/h) i dawać premie za złapanie “poganiacza” – wystarczy że taki radiowóz będzie sobie jechał autostradą 140km/h – poganiacze sami wejdą mu na ogon… i piękna scena: poganiacz wali długimi i w odpowiedzi widzi napis “POLICJA JEDŹ ZA MNĄ” wieść, iż tak kończy się poganianie z jednoczesnym zaostrzeniem sankcji (samo zaostrzenie wiele nie da) i można zredukować ten problem, nawet o 80%. Poganiacze, to typ kierowcy “z drogi śmiecie, bo król jedzie” – do nich żadne apele, pouczenia itp. nie docierają, gdyby ktoś mi mordę obił – a to co innego to by zrozumieli… Konkluzja jest standardowa – jest problem, Policja może i ma obowiązek się nim zająć, ale dopóki ktoś im soli do majtek nie nasypie, to się chłopaki nie ruszą…

    12
    • ad pisze:

      bo w Polsce nie ma policji autostradowej … jest może jakiś patrol w okolicy większego miasta i tyle …. a jak już to stoją na mopie i z lasera ściągają… 100 lat za murzynami .

      1
      1
  • Tymoteusz pisze:

    Do tej wyliczanki “⚠Wiele osób nie…”
    Dodałbym piąty:
    ⚠Wiele osób nie zdaje sobie sprawy że wszystkie systemy (ABS, ESP i inne trzy literkowe) poprawnie pracują tylko przy prędkościach bezpiecznych (czyli dopuszczalnych).

    Jeżeli wbudowanemu systemowi nie dasz szansy i warunków do poprawnej pracy, ten system nie da Tobie szans na przetrwanie, a tym bardziej na przeżycie.

    Dziś miałem okazję odbyć jazdę autobusem na profesjonalnym symulatorze i głupie 5 km/h więcej (powyżej 40km/h) powoduje że zjeżdżasz z oblodzonej drogi do rowu.
    Hamowanie Awaryjne przy 70km/h na śliskim, pomimo ABS i ESP lecisz ~15m dalej (w efekcie nie omijasz przeszkody, tylko walisz i zgarniasz wszystko jak leci…)

    • Wojtas pisze:

      ABS wydłuża hamowanie na mokrym. Trąbiono o tym wielokrotnie m.in. na TVN turbo (jako wspomaganie skręcania przy hamowaniu a nie odwrotnie) i w innych mediach. Chodzi o to, że jesteś często w stanie zahamować szybciej w aucie bez ABSu – szczególnie na śliskiej nawierzchni, ale kontrolować kierunek jazdy jesteś tylko w aucie z ABS (hamowanie pulsacyjne zapobiegające zablokowaniu kół – z zarządzaniem każdym kołem indywidualnie)… ABS jest składową auta wyposażonego w ESP lub osobnym systemem w aucie bez ESP …

  • krzysiok pisze:

    Kiedy złodzieje tam zbudują 3 pas?! Kiedy powstanie s52? Wybaczcie za ten post, ale tam ta droga jest strasznie obciążona, a umowa ze Stalexportem przewiduje 3 pas, ale do teraz go nie ma. Tam po lewej na poboczu jest miejsce na pas. A z braku 3 pasa się biorą takie sytuacje tam. Ja robiłem podyplomówki w Krakowie to miałem (nie)przyjemność po tej drodze jeździć bardzo dużo do niedawna.

    3
    3
  • JSK pisze:

    Jeśli jadę lewym pasem 140km/h, to jakim prawem ktoś ma mnie spychać?

    22
    5
    • Pawel pisze:

      O, kolejny Dworak sie znalazł….
      Chce jechać szybciej to go puść i problem z głowy.

      8
      29
      • Anonim pisze:

        Dlaczego oczekujesz, że ktoś będzie respektował obowiązek jazdy prawym pasem jeśli Ty nie respektujesz limitu prędkości ? Zacznij od siebie a potem innych pouczaj.

        33
        7
      • JSK pisze:

        Ale jak szybciej, jak jest ograniczenie do 140? Nie można szybciej przecież 🙂
        Tak na poważnie, ja jeżdżę prawym. Lewym wyprzedzam.
        Ale jak wyprzedzam kolumnę samochodow i podjeżdża mi taki poganiacz, to mnie krew zalewa.
        Nie mam zamiaru puszczać poganiaczy, wręcz przeciwnie. Nie będę zjeżdżał komuś pod naczepę i hamował do 90, bo jakiś baran myśli, że lewy należy do niego.
        Ten z tyłu ma obowiązek trzymać dystans i grzecznie poczekać aż zjadę. Tyle w temacie.

        27
        • Bartek pisze:

          Niech zgadnę.

          Gdy ktoś jedzie za Tobą, gdy wyprzedzasz lewym pasem, ale widzisz, że jedzie wyraźnie szybciej (no, dajmy na to 180km/h), ale przy tym również wcześniej hamuje i trzyma odpowiedni dystans do Twojego samochodu – pewnie zjeżdżasz od razu gdy tylko się da na prawy pas?

          I bardzo dobrze. Też tak robię.

          Ale jak ktoś “siada mi na dupsku”, a już tym bardziej “pogania długimi” – to nie ma zmiłuj. Robię co się da, żeby wydłużyć mu (zgodnie z przepisami) podróż.

          Pod względem kultury na drodze Polska jest nawet za Grecją czy Albanią. A to już nie jest komplement.

          6
          1
      • krzysiok pisze:

        Moje auto waży 1800kg i mam 4×4. Przywalisz w nie to zrozumiesz…Ciężko zaparkować to jak do pracy jadę to biorę inne ale w dłuższe trasy zawsze biorę bo na pełnym baku wszędzie w Polsce dojadę.

        • Tom pisze:

          A co to jest 1800kg? Zdajesz sobie sprawę z tego, że tak na oko 40, może 50% pojazdów na drodze jest cięższych? Przy czym sporo z nich na to wręcz nie wygląda. Co Ci da 4×4 przy solidnym dzwonie? Albo inaczej, co da Ci napęd na 4 koła (i tak pewnie dołączany, choć w tym przypadku to bez znaczenia) przy jakimkolwiek wypadku przy takich prędkościach?

          Przy takiej pewności siebie i swojego samochodu, oraz poglądach, coś mi sie wydaje, że kiedyś solidnie zweryfikujesz swoje myśli.

          • krzysiok pisze:

            Nie o to chodzi. Jak ktoś mi w tyłek walnie jak będę musiał hamować to może się dla niego tez źle skończyć.

        • JSK pisze:

          Nie wiem do czego był ten komentarz @krzysiok, ale pamiętaj, że efekty specjalne z fast and furious to nie real. Ja wiem, że na PlayStation terenówka więcej wytrzyma 😉 ale czas odłożyć pady i pomysleć.

  • Jacek pisze:

    1. Oczywiście standard, poganiacz sp$$$$ala, zostawiając Toledo z tyłu (to podchodzi pod paragraf, nieudzielenie pomocy)
    2. Samo w sobie siedzenie na zderzaku… Cierpliwości troche, a jak macie z tym problem, to sobie nerwosol kupcie. Skończy wyprzedzać, zjedzie.
    3. Kierowca Toledo niech się jednak troszeczke zastanowi, czy jest gotowy/gotowa, aby poruszać się po drogach szybkiego ruchu. Wiem, że może być to stresująca sytuacja, jak ktoś zachowuje się wobec kogoś tak niebezpiecznie, ale też nie można wpadać w panikę.

    2
    2
  • Autorro pisze:

    Sam sobie winnny… kto tak panicznie zmienia pas? Tak na dobrą sprawę nie widać, żeby Stilo było niewiadomo jakim poganiaczem… chyba jakaś nadinterpretacja autora.

    13
    3
  • Bartek pisze:

    Prosta sprawa.
    Jeśli jadę przepisowo i z zasadami ogólnie pojętej kultury (akurat tutaj bez względu na przepisy) – a ktoś postara się “usiąść mi na zderzaku” (najlepszym weryfikatorem tutaj jest to, że nie widzę jego świateł w lusterku wstecznym – wtedy jest już zdecydowanie zbyt blisko), to stosuję strajk włoski.

    Jadę idealnie, perfekcyjnie przepisowo. Zmieniam pasy z takimi samymi zasadami (czyli jeśli za 500 metrów mam wyprzedzić ciężarówkę – to pasa nie zmieniam, bo na to pozwalają przepisy). Gdy dojeżdżam do kogoś, kto jedzie wolniej, zdarzy mi się gwałtownie nacisnąć hamulec. Wtedy nagle, wręcz magicznie odległość pomiędzy mną a tym z tyłu – wzrasta kilukrotnie.

    Jeśli ktoś przy takiej jeździe mrugnie mi światłami, natychmiast naciskam na hamulec, bo prawdopodobnie chce mi zasygnalizować jakieś niebezpieczne zdarzenie na drodze. Nie wiem w jakim innym przypadku stosuje się mruganie długimi, stąd reaguję zawsze tak samo. Reakcja zawsze jest natychmiastowa – trzymanie bezpiecznego odstępu.

    I nie, nie jestem zawalidrogą. Po prostu szanuję siebie i innych uczestników ruchu. Gdy ktoś siada mi “na pupie” przy 140km/h na autostradzie, gdy w pełni legalnie wyprzedzam stado ciężarówek, a na dodatek błyska mi długimi – nie mam skrupułów.

    Ale, gdy jadę sobie 100km/h po autostradzie i wyprzedzam stado oddalonych od siebie ciężarówek, a za mną jedzie w bezpiecznym odstępie inne auto – zawsze, chętnie zjeżdżam na prawy pas. Niezależnie od jego wcześniejszej prędkości.

    Kultura szanowni Kierowcy. Kultura.

    38
    6
    • JSK pisze:

      Robię tak samo 🙂

    • Stary Szofer pisze:

      I trafisz na psychola, który gdy mu przyhamujesz:
      a – wjedzie ci w dupę, co przy 140km/h daje 50% szans, że Ty i rodzina będziecie na cmentarzu
      b – jak zjedziesz w końcu na prawy pas, zajedzie Ci drogę, zablokuje, i wyjdzie z pałą, albo siekierą.
      Pomyśl czy warto ryzykować? – nie żebym nie rozumiał Twoich emocji – sam czasem tak robię, bo mnie “krew zalewa” na chamstwo, ale serio warto czasem pomyśleć, odpuścić i żyć…. A chcesz takim dowalić? – kamera z tyłu i nagrania Policji przesyłaj.

      2
      1
      • Dodo pisze:

        Oczywiście. Głupiemu zawsze lepiej ustąpić, ale czasem nie ma takiej opcji. A zdarzyło mi się już kilka razy, że idiota siedział mi na zderzaku mimo, że doskonale widział, że nie mam gdzie zjechać. I co wtedy? To trzeba rozwiązać ustawowo, ale żaden polityk w roku wyborczym na to nie pójdzie. A partie populistyczne(nie będę wskazywał palcem, bo to nie jest manifest polityczny) nie zrobią tego nawet w trakcie rządów, bo obywatel by ich zagryzł. Brak nam odważnych polityków, którzy ponad własną wygodę przedkładają bezpieczeństwo obywateli. I tyczy się się to nie tylko obecnie rządzących.

  • TRADECENT pisze:

    Autostrada A4 , Autostrada psycholi z Malopolski i Galicji ktorzy maja swoje wlasne urojenia i chore zasady.

    8
    9
  • Iras pisze:

    Absolutnie wina tylko i wyłącznie człowieka, który rozbił samochód. Nie popadajmy w paranoję, ludzie!

    32
    9
    • Anonim pisze:

      do iras masz racje dlatego jak ja jadę sobie te przepisowe 140 – no 150 km/h wyprzedając oczywiście wolniejszy prawy pas to mam w dup.. wszystkich poganiaczy , niech się denerwują , niech mrugają poganiaczami i niech oni sami robią sobie w złości głupie manewry wolę aby taki głupi poganiacz rozjeb.. sobie mózg o barierę niż ja . pozdro dla minusujących poganiaczy mam was hu.. w dup..

      13
      3
  • Gerhard pisze:

    Jak mi ktos siądzie na zderzak to tak panikuje, że zwalniam i nie zjeżdżam na prawy pas bo się boję że o mnie zahaczy.

    14
    3
  • okulista pisze:

    Oczywiste jest to, że zostawiając dystans pomiędzy swoim pojazdem a pojazdem poprzedzającym większość kierowców traktuje to jako lukę i się wciskają, a później zdziwienie, że karambol.

    11
    1
  • a3 pisze:

    Podjeżdżają do zderzaka, walą długimi lub kierunkowskazem. No nie może poczekać? Inni też wyprzedzają

    11
    1
    • okulista pisze:

      Nie, bo oglądali film Speed niebezpieczna prędkość i jak zwolnią poniżej 90 to ich samochód eksploduje.

      9
      1
    • anonim pisze:

      Kierunkowskaz to akurat prośba o zjechanie wyrażona w sposób kulturalny. Oczywiście w założeniu że jego użycie nie jest połączone z podjechaniem pod zderzak.

      • Jacek pisze:

        Co nie zmienia faktu, że ma czekać, aż poprzedzający pojazd skończy wyprzedzanie i zjedzie na prawy pas.

        2
        1
  • Michał pisze:

    Ktoś kto tak nerwowe reaguje na autostradzie, niech lepiej jeździ bocznymi drogami albo krajówkami.. co z tego że jedzie za Tobą i “naciska”?? niech se jedzie. Jeśli Ty wyprzedzasz prawidłowo jadące np. prawym pasem Tiry to skupiasz się na tym właśnie manewrze, alby ich wyprzedzić i wrócić potem na prawy pas. Co Cię obchodzi ten z tyłu?? Nie mówię tutaj o blokowaniu specjalnie lewego pasa, bo tacy też się zdarzają.. Na drodze jak w życiu- jeśli nie będziemy mieć do siebie szacunku, to daleko nie zajedziemy..

    14
    3
  • Ja pisze:

    Śmieszne uzasadnienie i uznanie winy rzekomego naciskacza, jesli ktoś panikuje w takiej sytuacji jak omawiana to powinien zdać prawo jazdy i nigdy więcej nie wsiadać za kółko. Tyle w temacie

    15
    11
  • Gor pisze:

    Rzeczywiście spanikował i zbyt dynamicznie zmienił pas.
    Trzeba pamiętać, że droga jest dla wszystkich uczestników ruchu jeżdżących zgodnie z przepisami i nie powinno się ulegać takiej presji.

    21

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2019
    Czy zmiany dotyczące praw pieszych na pasach są potrzebne?
  • Mar 26 2019
    Niekontrolowana zmiana pasa ruchu
  • Mar 26 2019
    Problemy przy skręcie w lewo
  • Mar 25 2019
    Polskie Drogi #143
  • Mar 25 2019
    Wypadek na rondzie w Brzesku – samochód wjeżdża w pieszych na chodniku
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa