Menu

  • Kategorie

  • 152,000 subskrypcji

  • Ponad 67,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

“Nagrywać i wysyłać”

https://youtu.be/j4yMmCQRQe8
https://youtu.be/j4yMmCQRQe8

54 komentarze do "“Nagrywać i wysyłać”"

  • Marcin napisał(a):
    89
    2

    No debil, debil

  • marconi napisał(a):
    48
    3

    GWE to nie tablice, to stan umysłu niestety :/

  • Elmah napisał(a):
    8
    95

    Nagrywający nie dostosował się do znaku “zakaz wyprzedzania”.

    • legalista napisał(a):
      38
      6

      Poczytaj kodeks zanim zablysniesz nastepnym razem

      • Kuń napisał(a):
        2
        53

        A co kodeks mówi na temat wyprzedzania na drodze 2-jezdniowej z dwoma pasami ruchu? Mówi tyle, że jadąc lewym pasem nie możesz wyprzedzać tego z prawej. Dostałem kiedyś za to mandat.

        • Wąsu napisał(a):
          28
          1

          To jak inaczej, górą?

          • Kuń napisał(a):
            5
            9

            Nie wyprzedzasz i tyle. Taki znak na drodze z kilkoma jezdniami to absolutna głupota, nawet Policja tak uważa, ale ktoś te znaki ustawia a Policja musi egzekwować ich przestrzeganie.
            Żyjemy w Państwie absurdów jakbyś jeszcze nie zauważył.

          • Maciej napisał(a):
            11
            0

            Panowie, tak się składa, że rozmawiacie o różnych rzeczach.

            Film dotyczy szeryfa drogowego, który łamie przepisy tamując ruch poprzez np. zajmowanie więcej niż 1 pasa ruchu naraz. Również nie sygnalizuje zamiaru zmiany pasa ruchu za co powinien zostać ukarany.

            ALE!

            W tej konkretnej sytuacji i z tak oznakowaną drogą jak widać na filmie osoba nagrywająca również popełnia wykroczenie wyprzedzając ZA znakiem zakazu wyprzedzania (definicji wyprzedzania przytaczać nie będę, zakładam, że kierowcy ją znają). I tak jak wspomniał przedmówca znak ten jest ustawiony w sposób głupi, ale niestety jest. Ustawienie tego znaku wynika z robót drogowych, które sygnalizowane są kawałek dalej i z powodu zwężającej się drogi.

            Oczywiście zaraz się znajdą malkontenci, którzy nazwą mnie przeciwnikiem jazdy na suwak – natychmiast prostuję jestem ZWOLENNIKIEM jazdy na suwak. Tak się składa, że jazda na suwak wcale nie jest jednoznaczna z koniecznością wyprzedzania. Wystarczy, że samochody będą jechały równolegle z tą samą prędkością na wszystkich pasach a w miejscu zwężenia kulturalnie wjadą na zmianę na pas prawy.

            Dziękuję.

        • Kuń napisał(a):
          1
          2

          PS. I piszę oczywiście o wyprzedzaniu w sytuacji postawienia znaku “zakaz wyprzedzania” jakby ktoś niekumaty nie zaczaił.

        • zafira A napisał(a):
          1
          0

          Kolejny debil.
          ilu ich tu jeszcze jest ??

        • Derek napisał(a):
          0
          0

          A jak miał jechać, skoro kretyn zablokował pas? Tak wszyscy jechaliby równo dwoma pasami i na suwaczek, a tutaj kutwas zablokował drogę i trzeba było dojechać do końca.

      • Bartosz napisał(a):
        4
        8

        A co jest takiego w kodeksie? Co oznacza znak “zakaz wyprzedzania”? Generalnie jazda na suwak jest dobra, ale nie uzurpujmy sobie prawa do poprawiania organizatora ruchu. Zakaz to zakaz. Nie można przejeżdżać obok drugiego pojazdu z większą prędkością od niego (chyba że stoi).

        • Sivva napisał(a):
          1
          1

          No i kogo to obchodzi? Ludzie zawsze szukają dziury w całym. Czemu nikt kto wytyka jakieś pierdoły o wyprzedzaniu nie napisze o trollu zajmującym dwa pasy ruchu?

          • Bartosz napisał(a):
            2
            0

            W komentarzu odniosłem się tylko do zakazu wyprzedzania.
            Oczywiście, zachowanie “głównego aktora” jest naganne, powinien dostać mandat za jazdę jednocześnie dwoma wyznaczonymi pasami, tamowanie ruchu i stworzenie zagrożenia, bo próbował nagrywającego jakby docisnąć do tej barierki.

    • Radek napisał(a):
      15
      1

      2 osoby na 23 wiedzą co oznacza znak zakazu wyprzedzania na drodze dwujezdniowej. Znaczy to ni mniej ni więcej, że niespełna 92% “kierowców” na głosujących na posta, nie zna przepisów i znaczenia tego znaku. Porażka…
      Poszukajcie sobie w necie. Ustawianie takich znaków na drogach wielopasmowych to absurd, ale niestety jak jakiś IDIOTA ustawi taki znak to Ty kierowco masz go przestrzegać i tyle. Takie Państwo mamy…

      PS. Warto poczytać ten artykuł co kolega Kuń wkleił a potem sobie pominusować…

    • lelek napisał(a):
      1
      0

      akurat nagrywający omijał tego szeryfa drogowego bo wtym momencie to
      on stał

  • K napisał(a):
    11
    0

    A jak ktoś szybko pojedzie i go porysuje to co? Jego wina.

    • Wąsu napisał(a):
      0
      0

      Ciężko powiedzieć, chyba zależy do tego kto wykona “ostateczny” ruch. Jeśli pojedziesz swoim pasem i zajedzie Ci drogę, to ewidentnie wina szeryfa. Jeśli mimo braku miejsca będziesz się starał wciskać to chyba niestety Twoja.

      • Nace napisał(a):
        1
        0

        Myślę, że ostatecznie zależy to od kilku czynników. Po pierwsze przypadku, ustawienia wozów. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku pokolizyjne miejsce zdarzenia będzie identyczne i w obu przypadkach można utrzymywać, że chciałeś uniknąć zderzenia, dlatego uciekałeś na trawnik/pobocze. Teza nie do obalenia, jeśli gdzieś w pobliżu nie ma kamery. Byłeś na swoim pasie, facet wyjechał na środek, Ty unikałeś kolizji, ale się nie udało. Facet też nie będzie miał za ciekawej linii obrony bo co ma powiedzieć? Nie strzeli sobie w kolano i nie powie, że jechał środkiem blokując. Powie, że zmieniał pas? Wymusił. Jedynie świadkowie mogą coś zeznać… że facet stał w miejscu, a Ty się pchałeś… no można podciągnąć to pod celowe wywołanie kolizji bla bla … ciężko powiedzieć, ale szczęściem w nieszczęściu jest, że do drobnych kolizji świadków najczęściej brak, bo wszyscy mają w dupie 🙂 Ostatecznie też kwestia na jakiego policjanta trafisz. Trzeba pamiętać, że to też zwykli ludzie i możesz trafić na zwolennika, ale i przeciwnika jazdy na suwak, który albo z miłą chęcią dowali szeryfowi i nie będzie wnikał, albo wręcz przeciwnie zacznie drążyć tylko po to, żeby wykazać Twoją winę.

  • Wąsu napisał(a):
    14
    0

    Na szeryfów mandaty też pewnie nie działają. Oni myślą, że mają rację, a policja i inni kierowcy są przeciwko nim. Jedyne co pozostaje to edukacja młodych kierowców i może za kilka lat coś się zacznie zmieniać na lepsze.

    • Nace napisał(a):
      16
      1

      Słuchaj, ale zwróć uwagę na to nagranie. Przecież to co tam się dzieje to jest jakiś absurd. Oberzyj to nagranie i przyjrzyj się… przecież tam panuje totalny rozpiździel. Każdy jedzie jak chce, jedni walą poboczem, trawnikiem, inny środkiem jedzie, a na domiar wszystkiego dochodzą lemingi jadące gęsiego na jednym pasie, gdy drugi jest pusty. Przecież to bardziej przypomina oranie pola, niż jazdę po drodze dwupasmowej. Tak więc to nie jest kwestia tylko szeryfów. Szeryfowie to tylko wąska, niewielka grupa ludzi, która przeszła ze słów do czynów. Ale cała ta banda lemingów stojąca na jednym pasie gęsiego nie jest w niczym lepsza. Ci ludzie reprezentują te same poglądy co szeryf, ale nie mają w sobie na tyle “ikry”, żeby je przerobić w czyny. Podejrzewam, że grubo ponad połowa polskich kierowców nie rozumie i nie stosuje jazdy na suwak. Więc to nie jest kwestia kilkuprocentowej grupki baranów na drodze. To jest problem całej grupy społecznej jaką są kierowcy. Wystarczy porównać ten film z filmem z Niemiec, który gdzieś w sieci krąży. No różnica jest diametralna.

      • michał napisał(a):
        2
        0

        Te “lemingi” to dla mnie coś kosmicznego. Ostatnia pół POW stało, bo wszyscy ustawili się na prawym pasie do zjazdu na S8 w kierunku na Białystok – podczas gdy lewy, gdy już ominął tych włączających się do ruchu – jechał płynnie. Przed samym zjazdem robią się cztery pasy (dwa w prawo), więc można było bezproblemowo zmienić pas nikomu nie przeszkadzając – po co stać w korku? Analogiczna sytuacja w Markach na wjeździe na Trasę Toruńską…

        • Troll napisał(a):
          0
          0

          No niby racja, tylko trzeba o tym wiedzieć wcześniej, nie każdy zna Warszawę na pamięć. Realia są takie, że jak się pomylisz i nie daj boże ominiesz taki korek, to już cię przecież nie wpuszczą 🙂
          I wyobraź sobie, że nawet z GPSem taka sytuacja jest niekoniecznie przyjemna w dużym mieście.

    • Bartosz napisał(a):
      5
      0

      Piszesz o edukacji młodych kierowców. Mam prawo jazdy od 1,5 roku i na kursie nie było słowa na temat jazdy na suwak. W książce do nauki było krótko wspomniane, że jest to sposób “ciekawy, choć w Polsce mało rozpowszechniony”.
      Tylko uczenie wszystkiego na pamięć i praktycznie cały czas instruktor kazał mi jechać prawym pasem, taka oderwana od rzeczywistości nauka “pod egzamin”.
      Wg mnie powinno się to w końcu uregulować prawnie, żeby nikt nie miał wątpliwości jak należy jeździć – ale z drugiej strony: czy my naprawdę potrzebujemy tego palca ustawodawcy, a sami z siebie nie potrafimy być kulturalni? No trochę wstyd.

  • Kuń napisał(a):
    4
    7

    A znaku wyprzedzania nagrywający nie widzi?
    Na drodze 2-jezdniowej z 2 pasami ruchu (lub więcej) taki znak oznacza, że jadąc lewym pasem nie możesz wyprzedzić pojazdów jadących prawym. Wiem, trochę to beznadziejne na takich drogach, ale przepisy są takie a nie inne. Dostanie ktoś za to mandat to będzie już o tym pamiętał…

    • Kuń napisał(a):
      13
      1

      PS. I nie usprawiedliwiam tutaj “szeryfa”. Jego zachowanie jest poniżej krytyki.

    • Kuń napisał(a):
      1
      0

      Nawet policja uważa ustawianie takich znaków za absurd: http://www.wykop.pl/ramka/1964200/absurd-zakaz-wyprzedzania-na-dwupasmowej-drodze-policja-no-to-mandat/

      Niestety muszą oni je egzekwować a tym samym wystawiać mandaty.

      Dziwi mnie jedynie, że taki znak został dopuszczony w tym miejscu bo ponoć nasza kochana polska Policja musi zaopiniować każdy znak na drodze.

      • Radek napisał(a):
        5
        0

        A tu ciekawy fragment artykułu:

        “- Taki znak na drodze dwupasmowej jest co najmniej dziwny. W praktyce oznacza on, że kierowca nie może w ogóle korzystać z lewego pasa – mówi Witold Walkowiak, policjant z drogówki. Podobnie twierdzą inni policjanci specjalizujący się w ruchu drogowym. Tłumaczą, że jadąc lewym pasem na tym odcinku Kazimierza Wielkiego można dostać mandat. Kodeks drogowy nakazuje bowiem jeździć jak najbliżej prawej krawędzi jezdni. Lewy pas służy tylko do wyprzedzania lub skrętu w lewo. W tym przypadku lewoskrętu nie ma – lewego pasa używać można więc wyłącznie do wyprzedzania. A jeśli to jest zakazane, jeździć tym pasem po prostu nie wolno. Teoretycznie kierowca mógłby lewym pasem jechać z tą samą prędkością, co kierowcy z prawego pasa. – W tym przypadku może jednak zostać to zinterpretowane jako tamowanie ruchu – mówią policjanci.”

        PARANOJA

    • Kuń napisał(a):
      0
      0

      Powinno być oczywiście “znaku zakazu wyprzedzania”. Eh ten pośpiech. 😉

  • Robson napisał(a):
    6
    0

    Gówno Wiejskie Europejskie

  • Mateusz napisał(a):
    8
    2

    Ja bym zadzwonil na 112 ze pijany jedzie…

  • KRZYSIEK napisał(a):
    6
    0

    polecam podesłac nagranie policji ale osobiscie wtedy jest pewnosc ze bd go szukac

  • Bartosz napisał(a):
    4
    1

    Paskudne zachowanie kierowcy blokującego oba pasy do ukarania.
    Natomiast chciałbym zwrócić uwagę, że jeżeli chcemy promować jazdę na suwak, róbmy to zgodnie z przepisami – nagrywający złamał zakaz wyprzedzania. Za tym znakiem nie wolno jechać z większą prędkością od pojazdu, który jest obok nas (chyba że stoi – bo wtedy to omijanie). Musimy stosować się do aktualnej organizacji ruchu, a nie jeden wymyślił, że tak będzie jechał, a drugi tak. Jazda na suwak jest dobra, ale nie przekonamy do niej łamiąc przepisy.

    • Andrzej napisał(a):
      7
      0

      Może i złamał, ale ten znak zakazu wyprzedzania stoi tam zupełnie niezgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury:
      ROZPORZĄDZENIE
      MINISTRA INFRASTRUKTURY
      z dnia 3 lipca 2003 r.
      w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach
      Znak B-25 “zakaz wyprzedzania” (rys. 3.2.26.1) stosuje się w celu zabronienia wyprzedzania pojazdami silnikowymi innych pojazdów silnikowych wielośladowych, jeżeli wykonanie tego manewru stwarza zagrożenie bezpieczeństwa ruchu, w szczególności:
      -na wąskich jezdniach,
      -na stromych wzniesieniach,
      -przed zwężonymi odcinkami dróg lub na tych odcinkach, jeżeli pojazdy powinny poruszać się tylko po jednym pasie ruchu (w jednym kierunku),
      -w przypadku gdy brak widoczności niezbędnej do wykonania tego manewru jest niewłaściwie oceniany przez kierujących.
      Znaku tego nie stosuje się na jezdniach, na których istnieją co najmniej dwa pasy ruchu dla jednego kierunku, nawet w tych przypadkach, gdy następuje zmniejszenie liczby pasów ruchu, np. z czterech lub trzech do dwóch oraz z dwóch do jednego.
      W razie potrzeby wprowadzenia zakazu wyprzedzania tylko dla określonych pojazdów pod znakiem B-25 umieszcza się tabliczkę T-23a-j (rys. 3.2.34.2) z symbolem pojazdu.

    • Nace napisał(a):
      2
      1

      Mi się zdaje, że ten znak jest tam absurdalny. Co najmniej jakby ktoś chciał celowo jazdę na suwak uniemożliwić. Taki znak istotnie wyklucza jazdę na suwak i to mnie zadziwia.

      • Bartosz napisał(a):
        1
        1

        Właśnie taki znak wymuszałby jazdę na suwak – ale gdyby był ustawiony tuż przed zwężeniem. Tutaj teoretycznie jazda na suwak nie jest wykluczona, bo lewym pasem można jechać do końca, pod warunkiem stosowania się do zakazu wyprzedzania. I nie będzie to wykroczeniem przeciwko obowiązkowi jazdy możliwie blisko prawej krawędzi jezdni, bo mamy powód żeby nie jechać prawym pasem – jest on zajęty, a szybciej jechać nie możemy – bo byśmy wyprzedzali. Dopiero, kiedy pojazdy na prawym pasie się zatrzymają, możemy omijać, ale kiedy jadą – nie wolno wyprzedzać.
        Ja wiem, że jazda na suwak polega na tym, żeby jechać do końca każdym pasem i na samym końcu, nie wcześniej – płynnie wjeżdżać raz jeden, raz drugi i ten znak jest tu beznadziejny – i tak jak kolega wyżej Andrzej zauważył, niejako “nielegalny” – jednak próbuję wykombinować tutaj rozwiązanie szanujące organizację ruchu, czyli zakaz wyprzedzania.

  • Szumi napisał(a):
    3
    0

    Zauważcie, że nagrywający by zdążył wyprzedzić gdyby nie zachowanie buca – dodatkowo powinien oberwać za zmuszanie innych kierujących do wykroczenia drogowego…

  • Marcin napisał(a):
    0
    4

    Ty kuń jebnij barana w ścianę

  • ititrjf napisał(a):
    2
    2

    Bardziej dziwne od zachowania tego szeryfa jest ten znak zakaz wyprzedzania. Od momentu tego znaku do zwężenia w jeden pas nie wolno jechać lewym pasem szybciej niż ci na prawym, chyba że ci na prawym staną (wtedy jest omijanie, a nie wyprzedzanie). Wniosek z tego taki, że jazda na suwak jest już passe.

  • MM napisał(a):
    1
    1

    Piszecie o wyprzedzaniu i zakazie ale popatrzcie jak to w istocie wygląda. Około 44 sekundy widać, że “szeryf” się zatrzymał więc nagrywający chce go ominąć a nie wyprzedzić. Dopiero kiedy nagrywający rozpoczyna manewr omijania, “szeryf” znów rusza ale nagrywający jest już na wysokości jego tyłu i ma pewną prędkość więc nie próbuje już przerwać manewru.

  • Toomoo napisał(a):
    3
    0

    Jest jeszcze coś takiego jak zajmowanie więcej niż jednego pasa ruchu lub tamowanie ruchu.

  • Bartek napisał(a):
    2
    1

    Jak ja się cieszę że jeżdżę starym autem.
    Nie hamowałbym. Gość by miał mandat, cały bok do roboty, a ja kasę z ubezpieczalni i fajne nowe auto zastępcze.
    Nie bójcie się tłuc w ich auta. Może się czegoś barany nauczą. 😉

    • Radek napisał(a):
      1
      0

      Jeśli to Ty byś nagrywał to nie miałbyś zbyt wiele “kasy z ubezpieczalni”. 😉 Przypisano by Ci współwinę polegającą na tym, że celowo doprowadziłeś do zderzenia z osobą wymuszająca pierwszeństwo, a mogłeś spokojnie tego uniknąć. Jeśli byś go nie widział bo np. schylałeś się po telefon = nie zachowałeś szczególnej ostrożności na drodze, itp.
      Znam sytuacje gdy nagranie z kamery bardziej zaszkodziło nagrywającemu niż pomogło. Ubezpieczyciel niestety też ma prawo obniżenia odszkodowania za takie rzeczy.

      Co innego gdybyś akurat niechcący wyłączył kamerkę gdy gość jest już kołami na Twoim pasie i włączył po dzwonie. 😉

      • Bartek napisał(a):
        0
        0

        No to wtedy kamerka nie działa.
        Co jak co, ale chamstwo trzeba tępić chamstwem. A jeśli akurat spoglądałem w lusterko, czy jakiś wariat nie jedzie? Przecież tego mi nie zabronią. 😉

  • Jacek napisał(a):
    2
    0

    Skodziarz Łoktawian. Myśli, że jedzie Phateonem. Złotym.

  • Rick napisał(a):
    2
    0

    Jeśli Auta z prawego pasa nie przekraczały 20 kmIh to miał prawo ich wyprzedzić lewym….po za tym jedzie tylu ludzi tam dla czego nikt go nie zatrzymał i nie dał mu zwyczajnie w ryj ??? i jeszcze jedno naewno wyprzedził by go przed znakiem gdyby debil nie blokował tak czy siak on stał jak go wyprzedzał a on ruszył wtym momencie aby zepchnąć go na barierki ………

  • Menel napisał(a):
    2
    0

    i racja ostatnio jak miałem nieprzyjemność z policja to w spominali o tych 20km/h bo to jakies tam wolnobierzne czy coś.
    Ale taki burak powinien sie bac troche ludzi i Policji co on myśli,że jest u siebie???

  • Troll napisał(a):
    2
    0

    Czytam wasze komentarze i wydaje mi się, że tablice regionalne w Polsce to bardzo zły pomysł. O wiele przyjemniej jeździłoby się, gdybyśmy mieli numery rejestracyjne takie, jak w Hiszpanii, na Węgrzech czy Malcie. To jest naprawdę przykre, kiedy się słyszy (czyta) takie teksty, jak “Warszawiaka nie wpuszczaj!”, “o, burak ze wsi”, “GWE i wszystko jasne”. Takie moje przemyślenia…

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj