Najechanie na motocyklistę

Motocyklista na szczęście cały – gorzej z motocyklem.

https://youtu.be/YC0RKEz8rNE?t=43s
Share Button

23 komentarze do "Najechanie na motocyklistę"

  • Patryk pisze:

    motocyklisto. patrz w LUSTERKA. Auta i piesi są WSZĘDZIE !!!

  • Alabaster pisze:

    to ten nasz motocyklista co sie lansuje na drogowego experta?

    5
    1
    • motocyklista pisze:

      @Alabaster – ku Twojemu zmartwieniu to nie ja.
      1. Nie jeżdżę motocyklem od ok. 10 lat.
      2. Nigdy nie stawałem za pojazdem tylko zawsze z boku – tak że w razie W nie miałem przed sobą klapy pojazdu poprzedzającego.
      3. W zasadzie to ja zawsze miałem pole position – zawsze się przebijałem na przód.
      4. Zawsze patrzyłem w lusterka – do dzisiaj patrzę żeby uniknąć niespodzianki jak jakiś czas temu na S3, gdzie TIR władował się w poprzedzające auta – i tam kierujący zdążył uciec na lewy pas.
      5. I właśnie o tym mówię i piszę – cieszyłoby Cię to, nie? Taka menda społeczna, co to sąsiada podp…oli a jak drugiemy stanie się krzywda, to uśmiech spod wąsa nie schodzi do niedzieli, bo niedzielę jak każdy katolik do kościółka.
      6. Żenada

      5
      3
  • Jacek pisze:

    OK. Załóżmy, że motocykla nie widział. Ale on nic nie widział, bo gdyby nie motocykl, to yebnął by w osobówkę!

    12
  • Radeczek pisze:

    podziekowania dla Pana Boga za uratowanie zdrowia i zycia sie naleza

    5
    7
  • Sarkazm pisze:

    Co za człowiek!! nie umie spojrzeć w lusterka przed hamowaniem??!! Nigdy nie hamuję jak nie jestem pewien, że ten z tyłu wyhamuje… Cmentarze są pełne tych co mieli pierwszeństwo na drodze…

    4
    43
  • motocyklista od 20lat pisze:

    Trzeba patrzeć w lusterka gdy się zatrzymuje motocyklem, a już nigdy nie stawać za samochodem w linii żeby w razie czego zostać w niego wgniecionym. Mnie w latach 90-tych tego uczyli na kursie, czyżby się coś zmieniło w szkoleniu?

    2
    9
    • motocyklista pisze:

      @motocyklista od 20 lat – miałem to samo napisać. Ja nie pamiętam czy mnie uczyli, ale pamiętam, że praktykowałem jak jeździłem jeszcze.

      3
      2
    • olo pisze:

      Dokładnie, też tak jeżdze, w USA uczą tego na kursie. A u nas tylko pierdzielenie o
      znakach.
      https://driving-tests.org/wp-content/uploads/2014/09/FL_MotorcycleHandbook_13.pdf
      Strona 20, 5.11.5 – Using Your Mirrors

      • Dodo pisze:

        Nie przeczę, macie rację, ale – gdyby kierowca z tyłu zajmował się tym czym powinien, czyli obserwowaniem drogi, raczej bez problemu by wyhamował. Może pisał smsa lub przeglądał fejsika- ostatnimi czasy widzę notorycznie mordy wlepione w telefony, kompletna głupota. Dodać do tego jazdę na odległość zapałki – to też notoryczne – i nieszczęście gotowe. Szczęście, że tylko motor zniszczony.

        • motocyklista pisze:

          @Dodo – masz rację, ale jesteśmy tylko ludźmi i jeżdżąc motocyklem musisz uważać po stokroć. Myśleć za siebie i innych.
          TO samo z pieszymi – ja będąc pieszym przynajmniej taką zasadę stosuję. Co z tego że mam pierwszeństwo już będąc na pasach – jak władowałem się pod koła innego pojazdu, bo np. nie popatrzyłem, że na drugim pasie ktoś nie pomyślal, nie przewidział, nie zastosował się do sytuacji, itd. Co mi po tym, że ja bym był bez winy – jak będę miał połamane nogi, etc.
          To samo jest wszędzie – co z tego że miałem zielone jak ktoś pojechał na czerwonym (przyczyna dowolna).
          Miałem taką sytuację jeżdżąc jeszcze na 2oo) – przejeżdżałem na zielonym a auto mi z prawej wyskoczyło na czerwonym. Niestety zza wysokiego parkanu – musiałbym się zatrzymać do zera i wychylić głowę aby zauważyć. Z tym, że ja uciekałem z prawego pasa na lewy. A tamten nawet nie próbował hamować i zdjął mnie ze skrzyżowania. Co z tego że ja byłem na prawie – do dziś mam problem z kręgosłupem, miałem rok wyjęty na wizyty w sądzie – bo policja nie była po mojej stronie i to ja musiałem udowadniać swoją niewinność.
          Co najlepsze – zawsze rozglądam się na skrzyżowaniu, ale ta sytuacja była kompletnie nie do przewidzenia – nie było to wczesne zielone, tylko już jakiś czas się paliło (dla niego czerwone), ten parkan. Koleś z premedytacją walił na czerwonym, a mi się udało dotrzeć do świadka – pieszej, która została prawie zmieciona przez niego na pasach.

          • motocyklista pisze:

            Ah zapomniałem o “płenice”.
            To jest to za co mnie tu krytykują, rzucają wyzwiska itd. Że to na nas też spoczywa obowiązek przewidywania, rozglądania się.
            Ja w mojej historii starałem się uniknąć zderzenia, gdyby tamten chociaż próbował uciekać w swoje prawo – nie doszłoby do kontaktu – ja już prawie się zatrzymałem, uciekałem z toru kolizyjnego – on nie.
            Ten sam przykład masz z pieszym – piesza (ta z psem) jakby obserwowała sytuację to mogłaby się zatrzymać – skończyło by się na strachu, wykroczeniu, a nie na zdarzeniu drogowym.

  • Bkwolf pisze:

    Ważne że nic się nie stało.

  • Maniek pisze:

    Reżyserowane – kamera upadła idealnie w kadr 😉 (sarkazm).
    Najważniejsze, że motocyklista cały.

    12
  • Gerhard pisze:

    Ale miałeś szczęście, że nie zostałeś zmiażdżony 🙂

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2019
    Czy zmiany dotyczące praw pieszych na pasach są potrzebne?
  • Mar 26 2019
    Niekontrolowana zmiana pasa ruchu
  • Mar 26 2019
    Problemy przy skręcie w lewo
  • Mar 25 2019
    Polskie Drogi #143
  • Mar 25 2019
    Wypadek na rondzie w Brzesku – samochód wjeżdża w pieszych na chodniku
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa