Menu

  • Kategorie

  • Wszystkie odcinki PD

  • 184,000 subskrypcji

  • 77,000 obserwujących

  • Instagram

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Nie widział – pojechał

https://youtu.be/MqAYfipD8d4
https://youtu.be/MqAYfipD8d4
Share Button

18 komentarzy do "Nie widział – pojechał"

  • rafal napisał(a):

    mimo wszystko nagrywający zapier…alał nieźle jak na teren zabudowany i warunki admosferyczne




    0



    0
  • monia napisał(a):

    A wy wszyscy wieszający psy na nagrywającym zawsze i wszędzie jeżdzicie przepisowo 😀 ? jakoś nie chce mi się wierzyć.




    0



    0
  • Paweł napisał(a):

    A ja dodam tyle – zbliżając się do oznakowanego (bądź nie) przejścia dla pieszych trzeba zachować szczególna ostrożność i nasuwa się od razu myśl…zwolnić (?)

    A prowadzący czerwone auta….niestety brak sprawdzenia mozliwości wjechania…mam nadzieje, ze nikt nie ucierpiał




    0



    0
    • Franq napisał(a):

      Nie tylko zachować szczególną ostrożność ale wedle przepisów jest obowiązek zmniejszenia prędkości;)




      0



      0
  • lucypher napisał(a):

    Widzę do większości komentujących powyżej nie dociera różnica pomiędzy “muszę” a “mogę”.




    0



    0
  • yksi napisał(a):

    No wolno to on nie jechał jak na takie warunki pogodowe.Wygląda jakby wcale nie hamował lub mocno się z hamowaniem spóźnia.Kosi znak ,betonowy smietnik i dwa drzewka więc 50 to nie było.




    0



    0
    • ~fo napisał(a):

      Jasne.
      Jeździjmy 3.6 km/h (1 m/s), bo ktoś może wyjść na drogę, wyjechać z podporządkowanej, albo z nieba spadnie fortepian…
      Wystarczy tylko, żeby każdy używał rozumu. I nie mylił wyobraźni z fantazją na drodze…




      0



      0
    • Ja78 napisał(a):

      Wygląda to też na jakiś większy samochód a nie osobówkę, więc i masa auta mogła być większa, wtedy szybko nie wyhamujesz nawet z 50 km/h.

      I najważniejsze, gdyby czerwony nie wyjechał z podporządkowanej i poczekał jak powinien, to nie mielibyśmy o czym dyskutować, wina czerwonego.




      0



      0
  • Szymon napisał(a):

    Nagrywający też nie bez winy. Szybciej się nie dało?




    0



    0
    • q napisał(a):

      A ile jedzie ? Bo ze za szybko zeby wyhamowac to wiemy.. ale nie mozemy snuć sie 30 na godzine bo ktos gdzies skąś jakkoś moze wyskoczyć..

      Nagrywajacy jest i bez winy i ofiarą.




      0



      0
      • XyZ napisał(a):

        Jasne że wina czerwonego, ale nagrywający oczywiście jechał za szybko. Zamiast ostrego hamowania, koszenie znaków. Cud że na przejsciu nie stali ludzie…




        0



        0
        • bebe napisał(a):

          ile on mógł jechać? myślę, że koło 50, no może dobijał do 60, ale raczej nie.




          0



          0
          • Ryba napisał(a):

            “… ale raczej nie”. Czyli, że jednak 50?:) Ja tam myślę, że dobre wyczucie prędkości nie jest może jest może najważniejszą cechą kierowcy, ale pomogłoby: a) sprawcy ocenić prędkość nagrywającego aby nie wyjechać mu prosto przed maskę, b) nagrywającemu pomogłoby w deszczową pogodę ocenić jak szybko należy przecinać skrzyżowania i przejścia dla pieszych (w tym oznaczone tzw Dorotką) w terenie zabudowanym, c) Tobie ocenić prędkość z kierowcy na tym filmiku z błędem mniejszym niż 30 km/h.




            0



            0
            • juuulek napisał(a):

              “Ja tam myślę, że dobre wyczucie prędkości nie jest może jest może najważniejszą cechą kierowcy, ale pomogłoby”
              a ja twierdzę, że dobre wyczucie sytuacji, jest najważniejszą cechą kierowcy 😛




              0



              0
      • solo napisał(a):

        Okolo 25 m/s sadzac po dystansie, w 2 s pokonal 2 przejscia. Jakby nie bylo, duzo za duzo w zabudowanym, a deszcz nie pomaga w hamowaniu. widac nagrywajacego poniosla fantazja.




        0



        0
        • Ciekawy napisał(a):

          25 m/s to 90 km/h – jesteś tego taki pewien?




          0



          0
          • Ryba napisał(a):

            Ja to obliczyłem (i trzymałem dla siebie, ale pękłem). Zacząłem dochodzenie od tego jaka to ulica w Rumi. Pierwsze (!) kliknięcie w Google maps i voila, jestem 30 m od miejsca zdarzenia – Na Żwirki i Wigury przed skrzyżowaniem z Sienkiewicza (nagrywający jedzie w kierunku południowym). Szybko przechodzę do widoku street view i szukam punku początkowego z nagrania oraz punktu odniesienia (latarni). Cofam się do poprzedniego skrzyżowania (z ul. Żeromskiego), Na odcinku 160 m pomiędzy przecznicami stoi 6 latarni, co daje jedną latarnię na 25 m. Odtwarzanie w prędkości 0,25 w Youtube (przydatna funkcja) pozwala stwierdzić, że nagrywający mija 1 latarnię i znajduje się w odległości nieznacznie przekraczającej połowę odległości między latarniami w momencie gdy mija druga sekunda nagrania – a więc przebywa drogę ok 40 m, co daje ok 20m/s, co oznacza, że pojazd poruszał się z prędkością ok 72 km/h. A więc przegrałem, pkt c mojego poprzedniego posta był ogromnym błędem. Pocieszające, że w tym rejonie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h.




            0



            0
    • taki tam napisał(a):

      No widzę, że komentujący ma radar w oczach, albo na szybko obliczenia zrobił po pasach i wyszła mu nadmierna prędkość.




      0



      0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Lut 24 2018
    Myślenie szeryfa – “wpierd@lasz się bokiem”
  • Lut 24 2018
    Szeryf dostaje lekcję
  • Lut 23 2018
    Naleśniki na polskich drogach
  • Lut 23 2018
    Sprawa “honoru”
  • Lut 23 2018
    Gdy się człowiek spieszy…
  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi