Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Nietypowa kolizja

https://www.youtube.com/watch?v=-fibN-S8rQU
https://www.youtube.com/watch?v=-fibN-S8rQU

44 komentarze do "Nietypowa kolizja"

  • riesling napisał(a):
    4
    12

    Dlaczego nietypowa, że w środku lasu?
    W mieście najechanie na tył poprzedzającego pojazdu to chyba najbardziej typowakolizja.

    • Borys napisał(a):
      4
      1

      Bo w miarę ładny asfalt i bielutkie pasy 😀

      • Łukasz napisał(a):
        53
        1

        Nietypowa, bo z daleka widział stojący pojazd, ba nawet pasażer mówił, aby zwolnił, a ten jak jakiś opóźniony do którego informacje docierają po 5 sekundach, zaczął hamować pod koniec.

        • ABC napisał(a):
          3
          5

          ALBO siadly mu hamulce , hamowal silnikiem a to co słyszysz to po zaciagnieciu recznego ? pomysl kto normalny by tak zrobil jak ty wywnioskowales ?

          • slavny napisał(a):
            2
            8

            hamulce nie padają od tak!!! a skoro mu padły to i tak wariat że jechał tak szybko, tzn że w ogóle jechał!!!

            • Kubaaa napisał(a):
              9
              2

              Przecież nawet jak padły hamulce to mógł śmiało próbować objeżdżać z prawej i wytracać prędkość a nie walić w samochód…

            • Siwy napisał(a):
              10
              2

              Mnie padły ot tak, po pół roku okazało się, że miałem pęcherzyk powietrza i raz mi hamulec wpadł w podłogę 😛 dobrze, że na pustej drodze i minąłem tylko zjazd

              • Piotr napisał(a):
                5
                2

                Mogą hamulce padnąć ot tak. Wystarczy, ze przewód jest uszkodzony i przy kolejnym hamowaniu po prostu wyleje się płyn.

                • Astro napisał(a):
                  1
                  0

                  Otóż to mi nagle walnął przewód hamulcowy i po ptakach.

                  • Wafel napisał(a):
                    1
                    0

                    Dokładnie. Elastyczny przewód hamulcowy przy np. przednim kole może pęknąć w każdej chwili jeżeli jest sparciały a wtedy pupa, pedał w podłodze a hamowania prawie zero (brak ciśnienia w układzie + wyciek płynu hamulcowego).

            • XaRaDaS napisał(a):
              1
              1

              Hamulce padają ot tak znafco, wystarczy że przewód pęknie i już nie masz hamulców.

              • Radek napisał(a):
                0
                2

                O ile się nie mylę to w samochodzie są 2 niezależne obiegi “na krzyż”. Jak pęknie jeden przewód to jeszcze masz drugi obieg. Aby pękły 2 przewody jednocześnie to trzeba mieć z kimś na pieńku albo wyjątkowego trupa.

                • laudo napisał(a):
                  0
                  0

                  I tu się mylisz. Nie wiem dlaczego – może ktoś biegły wyjaśni. Ale wiem to na pewno z autopsji.
                  Pierwszy raz miałem taki przypadek (pęknięty przewód) w polonezie (r1980). I on rzeczywiście jako-tako hamował tą drugą połową.
                  Potem miałem taki sam przypadek we w miarę nowym europejskim aucie (2007 r) i hamowania było kompletne ZERO. Jakoś wyrobiłem biegami i ręcznym, ale gacie pełne.

        • Maciek napisał(a):
          9
          0

          Ludzie co wy pierdzielicie?? Hamowanie opóźnione bo pani pomyliła gaz z hamulcem. Przecież wyraźnie słychać przed piskiem opon gaz wdepnięty w podłogę.
          Nigdy nie zrozumiem jak można pomylić gaz z hamulcem. No nigdy.

          • Karolina napisał(a):
            1
            6

            Wystarczy być początkującym kierowcą. Mi to się zdarzało w sytuacjach stresowych na kursie prawa jazdy, na szczęście szybko minęło.

            • laudo napisał(a):
              5
              0

              To nie jest kwestia bycia początkującym kierowcą.
              To kwestia braku predyspozycji do bycia kierowcą.
              Predyspozycji zwanej obiektywną oceną własnych umiejętności.

      • riesling napisał(a):
        0
        1

        Rzeczywiście, ścieżka cacana. Czy ktoś rozpoznaje gdzie to?
        ps. Jak przy takiej drodze zatrzymać się na siku jak po obu stronach linia ciągła?

        • Tolek napisał(a):
          8
          2

          Jedziesz dalej i szukasz miejsca, gdzie mozna kulturalnie skorzystac z toalety, a nie jak zawsze – naszczac i nasrac do lasu, zostawic tone papieru/husteczek, wysypac popielniczke, napluc i wio dalej w droge…

          • riesling napisał(a):
            0
            0

            5 : 2 czyli w teorii nie jest źle.
            Gorzej jest w realu bo pewnie 2 na 5 kierujących wie co oznacza tak linia ciągła na krawędzi.

  • doner napisał(a):
    43
    4

    młody chciał przykozaczyć hamowaniem silnikiem
    hehe

  • Anonim napisał(a):
    1
    0

    Czemu hamował dopiero w ostatniej chwili ?

    • Enrike napisał(a):
      43
      1

      Chyba pomylił gaz z hamulcem.

      • Tomasz napisał(a):
        4
        0

        Słychać nawet… ech…

        • Patryk napisał(a):
          17
          0

          Jest ktoś sobie w ogóle w stanie wyobrazić pomylenie gazu z hamulcem? tacy ludzie nie mają motoryki jazdy wyrobionej, że nie posiadają instynktu wciskania środkowego pedału w stresie. Nie powinni posiadać prawa jazdy

  • Bielik napisał(a):
    0
    0

    Może wydawało mu sie ze on jedzie 😀

  • Bielik napisał(a):
    3
    13

    on hamował biegami ludzie ….

    • Ka napisał(a):
      22
      0

      Dziwne, żeby przy hamowaniu silnikiem dochodziło do odcięcia zapłonu, co słychać.

      • Greg napisał(a):
        4
        1

        Zależy od ECU i rodzaju wtrysku. Otóż hamowanie silnikiem odbywa się gdy silnik rozgrzany a zakres obrotów nie przekracza 3 tys. Jeśli hamował silnikiem i nie zredukował biegu to po około 3 tys silnik pomimo puszczonego gazu może dalej podawać paliwo. Dlatego podczas jazdy poniżej 3 tys nagłe puszczenie gazu skutkuje szarpaniem,a powyżej 3 tys często nie ma szarpnięcia.

    • Sebek napisał(a):
      3
      0

      On nie hamował biegami, bo hamując biegami nie byłoby tzw “odciny” tylko słychać katowanie silnika wyższymi obrotami. tutaj było wciśnięte sprzęgło z gazem 😉 pzdr

      • doubledave napisał(a):
        2
        0

        w pełni się zgadzam, chyba się zaparł nogami o dwa skrajne pedały i rękami zasłonił twarz 😉

  • Bielik napisał(a):
    0
    12

    on hamował biegami ludzie ….

  • grześ napisał(a):
    5
    1

    Działa tylko jedno światło stop, nie włączył świateł awaryjnych jak to jest w zwyczaju w przypadku spowolnionego lub zatrzymanego ruchu w nietypowych miejscach i wówczas może udało by się uniknąć kolizji, straty czasu, pieniędzy i nerwów 😉
    Szerokości 🙂

  • btm napisał(a):
    1
    2

    to musiala byc kobieta

    • riesling napisał(a):
      5
      0

      Gdyby to była kobieta to nie byłoby tak cicho na nagraniu. Chociaż z drugiej strony, gdyby tam był facet to krzywe leciałyby jedna za drugą.

  • lntr78 napisał(a):
    4
    1

    Chyba Pendolino by szybciej wyhamowało 🙂

  • Anonim napisał(a):
    6
    0

    Jak to hamował silnikiem ?? co Wy p******licie, nie dość że spóźniona reakcja hamowania kierowcy, to tym bardziej spóźniona mimo że pasażer informował o hamowaniu. Osoba kierująca po manewrze wyprzedzania wyrzucając bieg na “jałowy”- luz (od 11 sek. ) pomyliła gaz z hamulcem i do odcięcią go trzymała, przed samą kolizją jednak druga noga powędrowała na hamulec, niestety za późno . Jedna noga piłowała max na gazie a druga zblokowała hamulec nożny wciskając go intuicyjnie maksymalnie. Zgroza. Kto ją uczył jeździć. Nawet antytalencia do jazdy pojazdami powinny mieć zakodowane w głowie że w chwili zagrożenia prawa noga zawsze wie gdzie jest hamulec. P.S. Wyprzedzać każdy potrafi, lecz nie każdy potrafi wyprzedzać tak aby dla siebie i innych uczestników ruchu nie był to manewr co najmniej niebezpieczny.

  • Mils napisał(a):
    4
    0

    Szkoda nawet komentować… Obejrzyjcie filmik jeszcze raz, a zobaczycie, że żaden z Was by się tak nie zachował. Klasyczny brak doświadczenia albo typowa głupota.

  • Bielik napisał(a):
    1
    0

    a no bez kitu

  • Skinny napisał(a):
    0
    1

    Gadał przez telefon. Tak obstawiam albo zamienił wzrok na echolokacje i w dodatku na jakąś podróbke z Chin.

  • Anatol napisał(a):
    5
    0

    Hamowanie silnikiem? hehe, kto hamuje silnikiem na luzie, ten na pewno nie wyhamuje 🙂

  • Klayman napisał(a):
    1
    0

    Przecież ten film już był w jakiejś kompilacji “polskie drogi”…

  • XaRaDaS napisał(a):
    0
    1

    Pod koniec słychać, że kobita prowadziła, ale czemu gaz dodała ?

  • Tomo napisał(a):
    0
    0

    Polecam drugi filmik ze zdjęciami auta po tej kraksie > https://www.youtube.com/watch?v=mYr3p8P-aSA

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj