Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

Nietypowa kolizja

https://www.youtube.com/watch?v=-fibN-S8rQU
Share Button

44 komentarze do "Nietypowa kolizja"

  • Tomo napisał(a):

    Polecam drugi filmik ze zdjęciami auta po tej kraksie > https://www.youtube.com/watch?v=mYr3p8P-aSA




    0



    0
  • XaRaDaS napisał(a):

    Pod koniec słychać, że kobita prowadziła, ale czemu gaz dodała ?




    0



    0
  • Klayman napisał(a):

    Przecież ten film już był w jakiejś kompilacji „polskie drogi”…




    0



    0
  • Anatol napisał(a):

    Hamowanie silnikiem? hehe, kto hamuje silnikiem na luzie, ten na pewno nie wyhamuje 🙂




    0



    0
  • Skinny napisał(a):

    Gadał przez telefon. Tak obstawiam albo zamienił wzrok na echolokacje i w dodatku na jakąś podróbke z Chin.




    0



    0
  • Bielik napisał(a):

    a no bez kitu




    0



    0
  • Mils napisał(a):

    Szkoda nawet komentować… Obejrzyjcie filmik jeszcze raz, a zobaczycie, że żaden z Was by się tak nie zachował. Klasyczny brak doświadczenia albo typowa głupota.




    0



    0
  • Anonim napisał(a):

    Jak to hamował silnikiem ?? co Wy p******licie, nie dość że spóźniona reakcja hamowania kierowcy, to tym bardziej spóźniona mimo że pasażer informował o hamowaniu. Osoba kierująca po manewrze wyprzedzania wyrzucając bieg na „jałowy”- luz (od 11 sek. ) pomyliła gaz z hamulcem i do odcięcią go trzymała, przed samą kolizją jednak druga noga powędrowała na hamulec, niestety za późno . Jedna noga piłowała max na gazie a druga zblokowała hamulec nożny wciskając go intuicyjnie maksymalnie. Zgroza. Kto ją uczył jeździć. Nawet antytalencia do jazdy pojazdami powinny mieć zakodowane w głowie że w chwili zagrożenia prawa noga zawsze wie gdzie jest hamulec. P.S. Wyprzedzać każdy potrafi, lecz nie każdy potrafi wyprzedzać tak aby dla siebie i innych uczestników ruchu nie był to manewr co najmniej niebezpieczny.




    0



    0
  • lntr78 napisał(a):

    Chyba Pendolino by szybciej wyhamowało 🙂




    0



    0
  • btm napisał(a):

    to musiala byc kobieta




    0



    0
    • riesling napisał(a):

      Gdyby to była kobieta to nie byłoby tak cicho na nagraniu. Chociaż z drugiej strony, gdyby tam był facet to krzywe leciałyby jedna za drugą.




      0



      0
  • grześ napisał(a):

    Działa tylko jedno światło stop, nie włączył świateł awaryjnych jak to jest w zwyczaju w przypadku spowolnionego lub zatrzymanego ruchu w nietypowych miejscach i wówczas może udało by się uniknąć kolizji, straty czasu, pieniędzy i nerwów 😉
    Szerokości 🙂




    0



    0
  • Bielik napisał(a):

    on hamował biegami ludzie ….




    0



    0
  • Bielik napisał(a):

    on hamował biegami ludzie ….




    0



    0
    • Ka napisał(a):

      Dziwne, żeby przy hamowaniu silnikiem dochodziło do odcięcia zapłonu, co słychać.




      0



      0
      • Greg napisał(a):

        Zależy od ECU i rodzaju wtrysku. Otóż hamowanie silnikiem odbywa się gdy silnik rozgrzany a zakres obrotów nie przekracza 3 tys. Jeśli hamował silnikiem i nie zredukował biegu to po około 3 tys silnik pomimo puszczonego gazu może dalej podawać paliwo. Dlatego podczas jazdy poniżej 3 tys nagłe puszczenie gazu skutkuje szarpaniem,a powyżej 3 tys często nie ma szarpnięcia.




        0



        0
    • Sebek napisał(a):

      On nie hamował biegami, bo hamując biegami nie byłoby tzw „odciny” tylko słychać katowanie silnika wyższymi obrotami. tutaj było wciśnięte sprzęgło z gazem 😉 pzdr




      0



      0
      • doubledave napisał(a):

        w pełni się zgadzam, chyba się zaparł nogami o dwa skrajne pedały i rękami zasłonił twarz 😉




        0



        0
  • Bielik napisał(a):

    Może wydawało mu sie ze on jedzie 😀




    0



    0
  • Anonim napisał(a):

    Czemu hamował dopiero w ostatniej chwili ?




    0



    0
  • doner napisał(a):

    młody chciał przykozaczyć hamowaniem silnikiem
    hehe




    0



    0
  • riesling napisał(a):

    Dlaczego nietypowa, że w środku lasu?
    W mieście najechanie na tył poprzedzającego pojazdu to chyba najbardziej typowakolizja.




    0



    0
    • Borys napisał(a):

      Bo w miarę ładny asfalt i bielutkie pasy 😀




      0



      0
      • Łukasz napisał(a):

        Nietypowa, bo z daleka widział stojący pojazd, ba nawet pasażer mówił, aby zwolnił, a ten jak jakiś opóźniony do którego informacje docierają po 5 sekundach, zaczął hamować pod koniec.




        0



        0
        • ABC napisał(a):

          ALBO siadly mu hamulce , hamowal silnikiem a to co słyszysz to po zaciagnieciu recznego ? pomysl kto normalny by tak zrobil jak ty wywnioskowales ?




          0



          0
          • slavny napisał(a):

            hamulce nie padają od tak!!! a skoro mu padły to i tak wariat że jechał tak szybko, tzn że w ogóle jechał!!!




            0



            0
            • Kubaaa napisał(a):

              Przecież nawet jak padły hamulce to mógł śmiało próbować objeżdżać z prawej i wytracać prędkość a nie walić w samochód…




              0



              0
            • Siwy napisał(a):

              Mnie padły ot tak, po pół roku okazało się, że miałem pęcherzyk powietrza i raz mi hamulec wpadł w podłogę 😛 dobrze, że na pustej drodze i minąłem tylko zjazd




              0



              0
              • Piotr napisał(a):

                Mogą hamulce padnąć ot tak. Wystarczy, ze przewód jest uszkodzony i przy kolejnym hamowaniu po prostu wyleje się płyn.




                0



                0
                • Astro napisał(a):

                  Otóż to mi nagle walnął przewód hamulcowy i po ptakach.




                  0



                  0
                  • Wafel napisał(a):

                    Dokładnie. Elastyczny przewód hamulcowy przy np. przednim kole może pęknąć w każdej chwili jeżeli jest sparciały a wtedy pupa, pedał w podłodze a hamowania prawie zero (brak ciśnienia w układzie + wyciek płynu hamulcowego).




                    0



                    0
            • XaRaDaS napisał(a):

              Hamulce padają ot tak znafco, wystarczy że przewód pęknie i już nie masz hamulców.




              0



              0
              • Radek napisał(a):

                O ile się nie mylę to w samochodzie są 2 niezależne obiegi „na krzyż”. Jak pęknie jeden przewód to jeszcze masz drugi obieg. Aby pękły 2 przewody jednocześnie to trzeba mieć z kimś na pieńku albo wyjątkowego trupa.




                0



                0
                • laudo napisał(a):

                  I tu się mylisz. Nie wiem dlaczego – może ktoś biegły wyjaśni. Ale wiem to na pewno z autopsji.
                  Pierwszy raz miałem taki przypadek (pęknięty przewód) w polonezie (r1980). I on rzeczywiście jako-tako hamował tą drugą połową.
                  Potem miałem taki sam przypadek we w miarę nowym europejskim aucie (2007 r) i hamowania było kompletne ZERO. Jakoś wyrobiłem biegami i ręcznym, ale gacie pełne.




                  0



                  0
        • Maciek napisał(a):

          Ludzie co wy pierdzielicie?? Hamowanie opóźnione bo pani pomyliła gaz z hamulcem. Przecież wyraźnie słychać przed piskiem opon gaz wdepnięty w podłogę.
          Nigdy nie zrozumiem jak można pomylić gaz z hamulcem. No nigdy.




          0



          0
          • Karolina napisał(a):

            Wystarczy być początkującym kierowcą. Mi to się zdarzało w sytuacjach stresowych na kursie prawa jazdy, na szczęście szybko minęło.




            0



            0
            • laudo napisał(a):

              To nie jest kwestia bycia początkującym kierowcą.
              To kwestia braku predyspozycji do bycia kierowcą.
              Predyspozycji zwanej obiektywną oceną własnych umiejętności.




              0



              0
      • riesling napisał(a):

        Rzeczywiście, ścieżka cacana. Czy ktoś rozpoznaje gdzie to?
        ps. Jak przy takiej drodze zatrzymać się na siku jak po obu stronach linia ciągła?




        0



        0
        • Tolek napisał(a):

          Jedziesz dalej i szukasz miejsca, gdzie mozna kulturalnie skorzystac z toalety, a nie jak zawsze – naszczac i nasrac do lasu, zostawic tone papieru/husteczek, wysypac popielniczke, napluc i wio dalej w droge…




          0



          0
          • riesling napisał(a):

            5 : 2 czyli w teorii nie jest źle.
            Gorzej jest w realu bo pewnie 2 na 5 kierujących wie co oznacza tak linia ciągła na krawędzi.




            0



            0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi