Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

O włos od potrącenia

https://youtu.be/r8yR9KJYszo

24 komentarze do "O włos od potrącenia"

  • STOPCHAM.pl napisał(a):
    21
    6

    Cóż za odpowiedzialność rodziców..

  • Jurek napisał(a):
    8
    4

    Wina świętych krów na chodnikach

  • Franek napisał(a):
    9
    0

    Świerc bądź krzywda dziecka jest mocną nauczką dla rodziców jednak ta nauczka nie jest tego warta… Jeśli taka sytuacja coś zmieni w przyszłości to o tyle będzie dobrze.

    • SK 1964 napisał(a):
      0
      0

      Nauczka nie jest tego warta masz absolutną rację ale nie zapominajmy o traumie kierowcy który w tym wypadku będzie musiał żyć z świadomością pozbawienia życia dziecka i tu apel do pieszych trochę respektu do pojazdów nie wiesz kto i w jakim stanie siedzi za kierownicą a z 1,5 tonowym kawałkiem blachy nie macie najmniejszych szans.

  • Doktur napisał(a):
    7
    3

    Mlody pewnie distal srogi wpierdol za taka akcje. Nastepny raz sobie przypomni zanim wbuegnie ana ulice ze pozniej boli.

    • Rafał napisał(a):
      8
      2

      Nie zauważyłeś, ze to ojciec tego dzieciaka bawi się z nim w bieganie miedzy samochodami?

      • Doktor napisał(a):
        2
        1

        Niestety nie jestem tak spostrzegawczy. Po czym to poznałeś? (może to być brat, wujek lub inny “opiekun” na spacerze)

      • M napisał(a):
        6
        2

        Moim zdaniem nie bawi się w bieganie między samochodami, tylko gdy zorientował się, że zbliża się auto pobiegł za dzieciakiem. A dzieciak prawdopodobnie chciał się pobawić w gonionego i sytuacja wyszła jak na filmie. Oczywiście mogło być inaczej, to tylko moja przewidywana wersja zdarzenia.

  • Adam napisał(a):
    13
    17

    Pojazd jedzie na drodze osiedlowej gdzie zapewne obowiązuje znak D40 – nie ma mowy o świętych krowach na chodniku, pieszy może być wszedzie… a kierowca ma uważać i tyle. 🙂

    • Marcin napisał(a):
      8
      0

      Zapewne nie jedzie po drodze osiedlowej skoro w trzeciej sekundzie widać ten znak przy drodze po jego prawej. Po co pisać takie domysły?

      • Peter napisał(a):
        2
        1

        No tak, bo oznakowanie na 100% jest prawidłowe. Nie tak jak na Popowicach, Gądowie, Nowym Dworze, Kozanowie… i pewnie jeszcze paru innych osiedlach Wrocławia, czyli miasta niemałego.
        Wjeżdżasz na osiedle i masz strefę 30. Od razu z głównej arterii z ograniczeniem do 70. Jedziesz dalej nagle pojawia się znak “Strefa Ruchu”. Jedziesz dalej i “Droga Wewnętrzna”. A w/w znak pojawia się losowo i bardzo często nie ma oznaczenia, że się taka kończy. Jeśli z takiej się wyjeżdża na “strefową”, brakuje oznaczenia dla kierowców pod niej jadących i często sie frustrują dlaczego nie jadę bo mam ich “z lewej”. Dodatkowo od czasu do czasu drogę zagradza mi szlaban albo zakaz wjazdu, gdzie nawigacja normalnie przez nią mnie prowadzi…

        Zgłaszałem nieprawidłowości w ZDiUMie i mają to gdzieś bo to pod zarządem Rad Osiedli. Zgłosiłem więc tam i… okazuje się, że za drogi są pod zarządem nie rad osiedli, a spółdzielni. A na takim Gądowie jest ich 5 i każda uważa, że swoją część ma dobrze oznakowaną…

        Także uważam, ze to nie ważne gdzie jaki znak się znajduje. Jest osiedle, to dziecko wszedzie mi może wbiec pod koła i oczy dookoła głowy.

  • Romek napisał(a):
    0
    0

    Przy tej predkosci to gruby ten wlos

  • marmar napisał(a):
    2
    0

    na całe szczęście, że ten dorosły wcześniej wykonał jakiś taki dziwny ruch, to zwolnił, bo gdyby nie to, to na wyhamowanie przed tym dzieciaczkiem mogłoby czasu braknąć :/

  • miki napisał(a):
    2
    6

    przecież to droga osiedlowa – może nawet strefa zamieszkania

  • rafiki napisał(a):
    3
    0

    Moze nie na temat potracenia a odpowiedzialnosc.Rok temu bd na Jasnej Gorze idzie matka obok maz ktory pcha wozek w srodku dziecko.A ze jest tam z gorki wiec puszcza tatus wozek ktory jedzie sam.Zona zwraca jemu uwage ale na nic to sie zdalo puszcza dalej.Po pewnej chwili krzyk Krzysiek lap wozek bylo za pozno,przod wozka zaparl sie o wystajaca plyte chodnika i lup dzieciak lezy na chodniku krew z czola leci wozek na malym.Musialo dojsc do zdarzenia zeby maz/ojciec wiedzial o co chodzi zonie.

  • Paweł napisał(a):
    0
    3

    Jakby się tym zajęła policja, to sprawa mogłaby trafić do sądu rodzinnego, znaczy się wpływa zgłoszenie z prośbą o wgląd w sytuację rodziny z uzasadnieniem, sędzia wydaje zarządzenie o zarejestrowanie w repertorium Nmo i zleca kuratorowi sądowemu wywiad środowiskowy…

  • Krzysiek napisał(a):
    0
    0

    O włos od tragedii – rodzice powinni pilnować swoich pociech, szczególnie gdy przebywają w okolicy drogi.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj