Obowiązkowe ograniczniki prędkości w samochodach od 2022 roku?

Szczegóły dotyczące pomysłu znajdziecie tutaj ➡ https://bit.ly/2F8icCb

https://www.facebook.com/polskiedrogi.tv/posts/1237122113115420
Share Button

20 komentarzy do "Obowiązkowe ograniczniki prędkości w samochodach od 2022 roku?"

  • hodża pisze:

    Stare, Komisja już głosowała, takze za innymi systemami bezpieczeństwa.

    4
    1
  • Czarek pisze:

    Jestem za, a nawet przeciw!

    3
    1
  • tom pisze:

    I bardzo dobrze! Jestem “za”! I minusujcie sobie impotenci, którzy muszą się dowartościować. “Duże auto, mały wacek” 😛

    9
    9
    • Stary Szofer pisze:

      jak ci wszczepią chipa, który również Twojego wacka będzie kontrolował, to też będziesz “za”?

      6
      8
      • krzysiok pisze:

        To tylko pierwszy krok do tego czeka cię za kilka dekad. Prawdopodobnie wtedy samochody będą za nas jeździć. Na pewno wielu się oburza jak ty, ale ja nie czerpię żadnej przyjemności z jazdy w korkach czy w kółko po tych samych zapchanych drogach w godzinach szczytu i wolałbym ten czas inaczej spędzić. Myślę że wygoda wygra, jak technologia będzie dostępna.

        5
        2
        • blah pisze:

          Przecież już coś takiego istnieje i nazywa się taksówka… No i nie każdy jest znudzony za kierownicą, dojeżdżając codziennie 120km do pracy nie nudzę się prowadząc auto. No i skoro ktoś nie lubi jeździć lub się nudzi za kierownicą, to ok, niech sobie jedzie na autopilocie, ale nie zmuszajcie innych, którzy czerpią przyjemność z jazdy, do tego samego.

          • krzysiok pisze:

            Taksówka czy szofer dużo kosztuje bo trzeba płacić kierowcy.

            Obecnie to istnieje i jeździ samo po drodze to jeszcze nie dostaje do pięt dobremu kierowcy. To jakbyś wziął mózg insekta i kazał mu prowadzić auto. Ale za 20 lat jestem w stanie sobie wyobrazić że taki komputer będzie dużo lepiej w stanie prowadzić samochód niż człowiek z czego może wynikać zakaz prowadzenia aut i ograniczenie posiadania własnych aut w dalszej perspektywie. Bo taki auto w mieście tylko wadzi i zajmuje miejsce jak jest nieużywane przez większość czasu.

    • Aero pisze:

      Jakim trzeba być ograniczonym prymitywem, żeby wierzyć w to, że wybór auta jest uzależniony od wielkości narządu. Tom.cio paluch dorośnij!

      5
      6
  • D. pisze:

    Jesteście pewni co do tych 180 km/h? Mnie się obiło o uszy, że ogranicznik do 180 km/h to chce Volvo wprowadzić do nowych samochodów (zamiast dotychczasowych 250 km/h), a system ISA, którym tutaj jest mowa to automatyczne ograniczenie na podstawie danych odczytywanych z kamery (czyli rzeczywistych ograniczeń prędkości).

    Akurat tak się składa, że przed kilkoma dniami byłem na próbnej jeździe autem, które ma takie coś (nie wymuszając ograniczenia), i:

    – kompletnie głupieje na naszej polskiej specyfice, czyli odwoływaniu ograniczeń skrzyżowaniami

    – nie radzi sobie z kolejną naszą specyfiką, czyli obszar zabudowany ograniczający prędkość (nie wymagający dodatkowego znaku do tego)

    – głupieje, jeśli z prawej strony jest droga dwupasmowa jednokierunkowa i ma ograniczenia prędkości ponowione po swojej lewej stronie, gdyż tak się składa, że ta lewa strona jest naszą prawą stroną, a system nie jest na tyle inteligentny, by rozpoznać taką sytuację

    Na szczęście system ma nie hamować automatycznie, a tylko ograniczać moc silnika tak, by zredukować prędkość do zadanej. Nie będzie więc powodował zagrożenia gwałtownymi manewrami (to już by była przesada).

    System ma pozwolić na tymczasowe (kilkanaście sekund) przekroczenie prędkości poprzez kickdown (czyli przytrzymanie gazu do dechy). Po kilku sekundach zaczyna piszczeć (podobnie jak przy braku pasów). Po kilkunastu i tak blokuje moc silnika. W założeniu ma to zapobiec problemom, gdyby system uaktywnił się podczas wyprzedzania.

    Ponadto ubezpieczyciele mają mieć prawo do uzależniania wysokości składek od tego, czy ktoś ma taki system w aucie (to ukłon w stronę tych, którzy uważają, że problem będzie ich dotyczył dopiero za X lat).

    Policja ma też bezwarunkowo zabierać prawo jazdy, jeśli złapie kogoś, kto jedzie ze “shakowanym” systemem.

    A, i jeszcze jedno – wbrew oryginalnym założeniom system ma być obowiązkowy w nowych autach już od roku 2020 (najpierw była mowa o 2022).

    Moim zdaniem system mógłby mieć sens, gdyby nie irracjonalność ograniczeń prędkości w bardzo wielu miejscach, gdyby nie opisane wyżej ograniczenia (błędy) systemu oraz gdyby nie to, co się będzie działo, jeśli tylko kilka procent samochodów będzie w to wyposażonych.

    Ale tak, jak oni chcą to teraz zrobić, to… aż strach się bać. Na szczęście jeszcze w tym roku eurowybory i… chyba po raz pierwszy pójdę zagłosować. A wy?

    6
    4
  • cbr1000rr pisze:

    Sportowy motor ścigacz kupuje się dla szpanu i lansu

    3
    2
  • Stary Szofer pisze:

    jestem przeciw z kilku powodów, generalnie jest to kolejny pomysł na ścisłą kontrolę obywateli i zmierza w bardzo niebezpiecznym kierunku, dziś mamy kontrole rozmów telefonicznych, e-maili, są programy, które za pomocą monitoringu miejskiego potrafią śledzić człowieka, teraz ograniczniki prędkości, a na końcu tej drogi każdy będzie miał wszczepiony mikro komputer, który będzie go ściśle kontrolował i sprawdzał, czy właściwie się odżywia, prowadzi, pracuje …. I nie piszcie, że “ten system zareaguje dopiero przy 180km/h, bo to jest tylko etap, dziś 180km/h, za pięć lat będzie to już 100km/h, bo w imię ograniczenia emisji CO2 wprowadzą takie ograniczenia. UE ma wiele zalet, wiele dobrego robi, ale ma też wady i te wady należy piętnować

    7
    7
  • JSK pisze:

    To pipczenie w aucie na być grubo ponad dozwoloną w Polsce i w Europie prędkość. Jesli jedziecie 140, chcecie wyprzedzić dynamicznie, dobijacie do tych dajmy na to 160/170 na chwilę, to ten system nawet nie zareaguje. Zareaguje gdy popie..lacie powyżej 180. Dla większości użytkowników dróg niezauważalny i nieosiągalny kaganiec. Nie ma co się spinać.

    7
    5
  • Krzysiek pisze:

    Prędkość, ani nawet przyspieszenie nie stanowią problemu, tak naprawdę problemem są ludzie, którzy nie umieją jeździć lub po prostu mentalnie nie nadają się na kierowców – na nich żadne ograniczniki, czy nawet wbudowane alkomaty, na nic się nie zdadzą, tacy jegomości potrafią zrobić katastrofę w ruchu lądowym jadąc “hulajnogą”.

    10
    3
  • Karol pisze:

    Ja mam lepszy pomysł, zakazać prowadzenia pojazdów i śmiertelność spadnie do zera.
    A na poważnie , takie idiotycznie przepisy mogła wymyśle tylko lewacka Unia Europejka, która musi kontrolować każdą dziedzinę życia.

    7
    12
    • edw pisze:

      Zdziwiłbyś się, ale w krajach będących poza UE jak Szwajcaria, Islandia, Norwegia przepisy są jeszcze bardziej restrykcyjne, a urzędy jeszcze bardziej z buciorami wchodzą w życie ludzi.

      12
      1
    • Krzysiek pisze:

      Dobrze wiedzieć, że pisowskie trolle nawet tutaj szaleją.

      8
      4
  • hayabusa pisze:

    Ciekawe czy ktoś jeszcze kupiłby sportowy motocykl szosowy gdyby wprowadzono takie przepisy? 🙂

    6
    2

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 23 2019
    Zderzenie z wozem strażackim
  • Mar 23 2019
    Nawiedzony szofer
  • Mar 23 2019
    Skutki braku bezpiecznego odstępu
  • Mar 23 2019
    Szalone wyprzedzanie
  • Mar 22 2019
    Wypadek z udziałem motocyklisty
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa