Menu

  • Kategorie

  • Wszystkie odcinki PD

  • 175,000 subskrypcji

  • 75,000 obserwujących

  • Instagram

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Omijanie zakończone potrąceniem

Więcej informacji znajdziecie tutaj

https://youtu.be/O_NxMYJ9T04
https://www.youtube.com/watch?v=O_NxMYJ9T04

45 komentarzy do "Omijanie zakończone potrąceniem"

  • Driver napisał(a):
    14
    50

    Jeżeli ja tam dobrze widzę, to przejścia dla pieszych tam nie ma..

  • Tim napisał(a):
    1
    2

    @driver proponuję udać się do lekarza bo nawet znak tam stoi, że jest przejście dla pieszych.

  • cknd98 napisał(a):
    25
    37

    Moim zdaniem, zatrzymania prawka to zbyt surowa kara. Przejscie było słabo widoczne. Oczywiście są znaki, ale rozglądając się ciągle za znakami, w końcu zaparkowałby na czyjejś dupie. Pieszy nie może przez przejście przebiegać, a samochód obok zatrzymał się gwałtownie i w nietypowym miejscu, jakby za wcześnie chciał wjechać na swój pas.

    • Jacek napisał(a):
      9
      16

      Biedaku, ile ty masz doświadczenia za kółkiem?

      • Ireneusz napisał(a):
        7
        2

        A ty jak przechodzisz przez jezdnie biedaku ? Widzisz ze auto sie zatrzymało to juz nie musisz na nic patrzec i idziesz pewnie, nie boisz sie ze drugim pasem moze cos jechac ?

    • kriss napisał(a):
      7
      10

      zapytaj pieszego czy zbyt surowa kara.

      • Ireneusz napisał(a):
        2
        2

        Pewnie powiedział ze nic sie nie stało no ale jak sie policja pojawi to sprawa nabiera inny obrót i kazdy chroni swoja dupe !

    • Pawel napisał(a):
      4
      1

      Z tej perspektywy czyli kamery faktycznie slabo oznaczone. Jednak kierowca przednim zauważył przejscie dla pieszych ba nawet przechodnia którego puścił widac ze podziekowal mu ten pan.

    • Booski napisał(a):
      1
      1

      Zjechał w miejscu gdzie jego pas się zaczyna. A ty czekasz z zjazdem aż do ciągłej linii ?? Gwałtownie to nie było 😉

    • riesling napisał(a):
      5
      0

      Na twój problem z przyswajaniem znaków jest proste lekarstwo – wolniej jeździć.

    • Robert napisał(a):
      0
      0

      Samochód obok zatrzymał się gwałtownie, bo najpierw zatrzymały się auta z naprzeciwka.

  • Abra napisał(a):
    7
    10

    A ludzie też nie patrzą, chodzą jak święte krowy..

  • Piotr napisał(a):
    2
    5

    Raz, gościu po lewej stoi na awaryjnych to mogło zmylić kierowce więc o jakim kolwiek wyprzedzaniu nie ma. A pieszy mógł się rozejrzeć przecież.

    • Jareq napisał(a):
      4
      1

      Mógł też stać kilkanaście minut w tym mrozie aż ktoś łaskawie pomyśli od czego są pasy na jezdni. Ludzie, ku*wa, piesi czy kierowcy jeden uj, tu człowiek i tam człowiek… Myślenie nie zabija.

    • Robert napisał(a):
      0
      0

      Awaryjne włączył dopiero potem, kiedy tamten potrącił pieszego.

  • Marek napisał(a):
    4
    2

    Od kiedy to przejście dla pieszych może występować bez zebry a tylko być oznakowane???

  • Bobi napisał(a):
    1
    15

    I co z tego,ze na pasach. To wtargnięcie było. Biegusiem, biegusiem i chop, pod auto. Kierowca to nie prorok, nie przewidzi wcześniej.

    • Stopdebilom napisał(a):
      1
      1

      Idź się leczyć.

    • Paweł napisał(a):
      4
      0

      Wtargnięcie? Od wejścia na pasy do potrącenia minęło 2,5 sekundy. W tych okolicznościach to wieczność, a reakcji brak.

      W dodatku to pierwsze auto, które było omijane przez sprawcę miało OBOWIĄZEK puścić pieszego z 2 powodów:
      – skręcało w drogę poprzeczną
      – wcześniej pieszego puszczało już auto z przeciwka

      Widząc zatrzymane auta z obu kierunków jazdy i przejście sprawca NIE MA prawa wjeżdżać na nie, a używając mózgu na pewno domyśliłby się, że wchodzą na niego właśnie piesi. 😛

  • oz napisał(a):
    2
    0

    Dla zainteresowanych:
    Znaki przejścia dla pieszych są obustronne i ustawione są po obu stronach jezdni. Zebra była kiedyś wymalowana ale już nic nie zostało.
    Link do mapy:
    https://www.google.pl/maps/@50.4620162,23.4210057,3a,75y,251.01h,74.09t/data=!3m6!1e1!3m4!1sKnD8CH8AZyLdobA8GZivqA!2e0!7i13312!8i6656

  • Darek napisał(a):
    0
    9

    Jak dobrze widzę to pieszy wbiegł na pas niezostawiając kierowcy czasu na reakcję. Według mnie wina w tym przypadku jest po środku, jeden się nie zatrzymał a drugi wbiegł. Ten frendzel co wyjechał z boku nie mając pierwszeństwa i się zatrzymał, jak widać skutecznie zdezorientował wszystkich.

    • Robert napisał(a):
      0
      0

      Źle widzisz. “Frendzel” nikogo nie zdezorientował – zatrzymał się, bo najpierw zatrzymało się auto z naprzeciwka.

  • Krzysiek napisał(a):
    1
    1

    Wina jest ewidentnie kierowcy – omijał samochód stojący przed przejściem i potrącił w rezultacie pieszego, który po nim szedł.
    Jedno mnie zastanawia, kto wpadł na pomysł zrobienia w ogóle w tym miejscu przejścia, które jest praktycznie usytuowane w skrzyżowaniu, a kilka metrów dalej jest kolejne, prowadzące w tą samą stronę – gdzie tu jakakolwiek logika czy dbałość o bezpieczeństwo pieszych i kierowców?!

  • Łukasz napisał(a):
    2
    1

    A mnie wkurza do granic możliwości takie wyjeżdżanie z bocznej alejki i zatrzymywanie sięprzed przejściem w celu puszczenai pieszego. W szczególności na wielopasmowej drodze gdzie prędkośćjest podniesiona powiedzmy do 70 gdy zmieniam pas na środkowy by facet mógł wyjechać z boku a on staje przed przejściem bo ktoś czeka a ja w hample i hamowanie do 0. Żeby zawczasu zgasić jazgot rocznie jeżdżę, 120 000 służbowo + 15-20 000 prywatnie

    • Robert napisał(a):
      1
      0

      Tylko że pieszego puszczał samochód z naprzeciwka. Gość włączający się do ruchu zatrzymał się jako drugi.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj