Oszukać przeznaczenie na przejściu dla pieszych

Przerażające nagranie.
Uczestnicy zdarzenia otrzymali drugą szansę. Pytanie tylko, czy wyciągną wnioski z tej lekcji. 

Dokładnie w taki sposób zabijamy i w taki sposób giniemy na na polskich drogach.
Ku przestrodze…

https://youtu.be/aCdIHClOBTU
Share Button

47 komentarzy do "Oszukać przeznaczenie na przejściu dla pieszych"

  • Wiesław pisze:

    Zwiększyć kontrole na ulicach i podwyższyć mandaty. Jak się nie weźmie ich za pyski to dalej tak to będzie wyglądało. Muszą spokornieć i czuć bat nad sobą.

    7
    1
  • Wiesław pisze:

    U mnie na osiedlu zamontowali dodatkowe mocne oświetlenie na przejściach dla pieszych. Powinni to zrobić w całej Polsce. Nawet tam gdzie jest lampa to montują niżej jeszcze jedną mocną lampę która świeci na pasy

    3
    1
    • greg pisze:

      Światło nie światło ale jak się zatrzymuje auto przed przejściem to też trzeba się zatrzymać. A w polsce to mam chyba ze sto nagrań jak mnie ktoś na przejściu wyprzedza nawet jak pieszy już przechodzi.

  • Statystyczny Polak pisze:

    Kraków,ul.Brożka. Ponieważ jest to bodajże 5-te nagranie na polskich drogach z tego przejścia, to spróbuję wytłumaczyć dlaczego tyle się dzieje akurat tu. Otóż jest to jedyne niechronione światłami przejście na drodze głównej w promieniu dobrze ponad kilometra. Tuż obok jest Zakopianka, a sama akcja dzieje się na przelotowej drodze z Ruczaju przez Łagiewniki w stronę Podgórza i Płaszowa. Sporo osób, które nie jest stąd po prostu się nie spodziewa takiego pomysłu w tym miejscu. Swoją drogą to przejście i ten przystanek tramwajowy są tam zupełnie od czapy: 150 m w jedną i 150 w drugą stronę są regularne przystanki.

    5
    2
    • mk pisze:

      Na tej “przelotowej drodze” nie ma podwyższonego limitu prędkości. W ciągu dnia trzeba tam jechać 50km/h. Prawie nikt tego nie robi, a nic na szybkiej jeździe na tym odcinku nie zyska, bo zaraz jest neutralizacja na swiatłach przy Kapelance, albo przy Łagiewnikach. Polski kierowca widzi dwa pasy w jedną stronę to od razu mu sie włącza tryb autostradowy…

      Przejście nie jest od czapy. Zobacz sobie ile czasu i na ile rat trzeba przechodzić na świtałach przy Łagiewnikach, to zrozumiesz czemu wielu woli przejść tam.

      Naprawdę łaska, żeby w środku miasta przejścia dla pieszych były co 150 metrów.

      2
      1
  • Paweł pisze:

    Patrząc na podobne filmiki śmiem twierdzić, że pewnie więcej niż 50% kierowców (właściwie ludzi posiadających prawo jazdy) nie rozumie zakazu omijania i wyprzedzania bezpośrednio przed przejściem dla pieszych, kolejne 25% rozumie ale uważa że wszystko widzi i nie stwarza zagrożenia 🙁
    Zostaje nam mniej niż 25% kierowców, którzy rozumieją i stosują się do ww. zakazów.
    Wynika to z słabego poziomu nauczania w szkołach jazdy i niskich kar za te wykroczenia. Małą jaskółka nadziei jest coraz częstsze zabieranie prawa jazdy przez policję, nawet gdy nie dojdzie do wypadku. Dla mnie każde wykroczenie tego typu powinno być karane obligatoryjnym zabraniem prawa jazdy a w rażących przypadkach skierowaniem sprawy do sądu.
    I przestańmy wreszcie obwiniać kierowców ustępujących pieszym a zacznijmy rozliczać debili mających głęboko podstawowe zasady obowiązujące przed i na przejściach dla pieszych.
    Dopóki znajdą się ludzie uważający, że winni są wszyscy wokoło a oni święci, dopóty ludzie będą ginąć na przejściach dla pieszych 🙁
    Obyście nigdy nie byli w sytuacji, kiedy ktoś z Waszej rodziny straci zdrowie lub życie na przejściu dla pieszych.

    16
    • Magnat78 pisze:

      Uważam, że trafiłeś w sedno. Ja jednak zauważam (pisałem już o tym) inny problem: pieszy. Wchodzi taki na drogę z dwoma pasami w jednym kierunku i gdy zobaczy na bliższym pasie, że zostaje wpuszczony to automatycznie wyłącza myślenie tzn. głowa w dół i tryb nieśmiertelny. Oczywiście, że będąc na pasach ma absolutne pierwszeństwo ale zawsze trzeba założyć, iż the billi jest niestety mnóstwo. Takich zachowań kierowców jak opisałeś cały czas długo jeszcze nie wyplenimy. Reasumując: przed wejściem ZAWSZE w lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo. Tyle ode mnie.

  • Krzysztof pisze:

    Dlatego jak mi się ktoś zatrzyma to się jeszcze rozglądam co się dzieje. Wiem, że za kółkiem można się wkurzyć (no ić k..a !) ale jeden się zatrzyma a drugi jedzie…

  • Bobi pisze:

    Bez względnie, gdy pojazd na pasie obok się zatrzymuje, lub zwalnia, musimy zrobić to samo. Wiem że ciężko, mentalnie to przeskoczyć.
    Mnie nauczył mandat i punkty karne. Mówię Wam, da się. Trzeba po prostu jechać wolniej 😉

  • motocyklista pisze:

    Uwielbiam takich mega kulturalnych kierujących, którzy w d u p i e mają co się dzieje obok nich, za nimi i wysyłają pieszego na spotkanie z przeznaczeniem. Ale najważniejsza jest kultura. Chyba że kierujący zrobił to celowo, bo chciał mieć hardkorowy materiał na internety.
    Stała piesza – to mogła postać 5 sekund więcej, ale nie, znalazł się nad wyraz życzliwy.
    Tam są dwa wykroczenia – na szczęście tylko wykroczenia – uprzejmy kierujący (naruszony art. 49.1 PoRD), wyprzedzający przed przejściem dla pieszych (i tutaj naruszony art. 26.1, 26.1.3 PoRD), oraz nieroztropnego pieszego.
    Pieszy ma być bezpieczny na pasach ale nie ma czuć się bezpiecznie. To on jest na jezdni – a nie odwrotnie. Będąc na przejściu dla pieszych nie jest na wakacjach – a ma rejestrować czy ktoś nie wpadnie na głupi pomysł jak ten wyprzedzający (albo z pełną premedytacją albo przez swoją lekkomyślność). Pieszy winien obserwować cały czas okolice przejścia dla pieszych – a jak komuś wysiądą hamulce akurat w tym momencie to co? Bo jestem pieszym i mam pierwszeństwo NA PASACH to mam mieć wywalone na wszystko dookoła?

    11
    48
    • Kolis pisze:

      Puknij się w głowę twierdząc, że życzliwy popełnił jakieś wykroczenie!!! Pieszy na przejściu ma pierwszeństwo i kierowca ma obowiązek go przepuścić a że drugim pasem jechał idiota, który wyprzedza przed lub na przejściu to inna inszość…

      25
      6
      • JSK pisze:

        Nagrywający zachował się prawidłowo. Nie było to nagle zatrzymanie. Nieuwaga kierowcy golfa i bezmyślność pieszego. Cud, że golfiarz to ogarnął i nie doszło do tragedii…

        10
        2
      • Darek pisze:

        Nie ma obowiązku ponieważ stał sam. Min 3osoby lub osoba z wozkiem

        21
        • Antek pisze:

          Drogi Darku, koleś wyżej źle sformował. Kierowca ma obowiązek niezwłocznie zatrzymać pojazd gdy ktoś inny zrobił to przed nim i nie ma prawa wyprzedzać pojazdu zatrzymującego się celem przepuszczenia pieszych.

      • motocyklista pisze:

        @Kolis – puknąć to mogę Ciebie na pasach. Chcesz?
        Jak ktoś uprzejmy powie Ci, żebyś skoczył na główkę na płyciźnie to też mu zaufasz?
        Pieszy ma pierwszeństwo na pasach – owszem. Do pieszego mam tylko jedno – brak instynktu zachowawczego.
        Pisałem o braku hamulców albo jak ten, tutaj w ciemnym pojeździe, który ma w nosie przepisy. Co z tego, że piesza miała pierwszeństwo jak będzie w szpitalu albo 2m pod ziemią?
        Życzliwy nie popełnił wykroczenia? Otóż popełnił 🙂 Podałem art. który naruszył – za takie zachowanie oblewa się egzamin. Jest to bezpośrednie spowodowanie zagrożenia. Piesza stojąc przed przejściem nie ma pierwszeństwa! Nabyła je w momencie naduprzejmego zachowania kierującego.
        Dalej nie rozumiesz? Jak mogę Ci jaśniej napisać? Naprawdę uważasz, że takie wpuszczanie pieszego na minę jest okej? Zaufasz kierującemu, który nie widzi, że za jego plecami zbliża się pojazd, którego kierowca nie ma zamiaru zastosować się do zakazu wyprzedzania, bądź omijania pojazdu przed przejściem (bezpośrednio) lub na?
        Tak pieszy miał pierwszeństwo przed kierującym, który go prawie trafił. Nie, pieszy nie miał pierwszeństwa przed nagrywającym. Nagrywający wprowadził chaos na drodze – był prowodyrem niebezpiecznej sytuacji. I co z tego, że tamten popełnił wykroczenie (lub nawet by spowodował wypadek) – ale do tego przyczynił się nagrywający, który nie ogarnął, że powoduje bardzo niebezpieczną sytuację na drodze.
        Nie. Nagrywający nie zachował się prawidłowo – albowiem źle ocenił sytuację i wpakował na minę pieszą.
        Podkreślam – piesza najmniej winna – poza brakiem rozwagi.

        Zrób eksperyment – zawiąż sobie oczy i ktoś niech Ci powie, że możesz już przechodzić – przejdziesz? Zaufasz komuś? Nie spojrzysz?

        A teraz jeszcze jedno – jak to jest? Bo nie rozumiem jadą dwa pojazdy i taki król szos i pan uprzejmy decyduje że zatrzyma swój pojazd i ten za nim i będzie teraz nauczał kultury na drodze? Po jaką cholerę? Nie idzie ogarnąć, że ten z boku, z tyłu ma w nosie przepisy lub nie uważa i zaraz dojdzie do tragedii?

        3
        19
        • zmc pisze:

          Człowieku, Ty jesteś trollem, czy piszesz naprawdę?
          Podajesz jakieś głupie interpretacje, zamiast się skupić na tym, że na dojeździe do przejścia należy zachować szczególną ostrożność, jest zakaz wyprzedzania, koleś popierdala, do tego omija, robi wszystko nie tak, a Ty wymyślasz niestworzone historie byle znaleźć jakąś winę hamującego.
          Przerażające, bo jak dla mnie hamujący zachował się wzorowo, nie depnął, dał mnóstwo czasu, ja jeżdżę codziennie, robię tak samo, inni robią tak samo i lewy zawsze się zatrzymuje.

          10
          2
          • motocyklista pisze:

            @zmc – brawo dla Ciebie. Chcesz order uśmiechu czy order głupoty? Jak kogoś tak wpuścisz pod rozpędzone auto to też będzie taki dumny jak paw?

            Czy ja neguję że nie należy się zatrzymywać, nie wyprzedzać przed czy na przejściu? Czy ja neguję że nie należy zachować szczególnej ostrożności? Czy ja neguję, że dojeżdżając do przejścia dla pieszych nie należy zmniejszyć prędkości by nie narazić osób będących na przejściu i wchodzących na przejście?

            Czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem, to co wypisuję?
            Tutaj takiej sytuacji nie ma – piesza stała! Pan nagrywający zaprosił panią pieszą wprost pod koła. Ty nie widzisz że coś tu jest nie halo? I co z tego, że tamten łamie przepisy. I co z tego, że tamten będzie mieć prokuratora na głowie lub policję. Ale to ten wpuszczający spowodował taki a nie inny obrót sytuacji.
            Gdyby nie był uprzejmy i nie zapraszał panią na jezdnię (ups na pasy) to pojechałby dalej, pani by czekała. Ba, ten obok czy z własnej głupoty, czy z rozkojarzenia też by pojechał dalej. Pani by przeszła. Zajęłoby to kilka sekund więcej – a ile strachu mniej.

            Dobrze, teraz, sam tak jeździsz. Yhym – czyli mam rozumieć, że jak masz kaprys to zatrzymujesz się (nawet tak elegancko jak nagrywający, spokojnie – bo to trzeba przyznać) i w tyłku masz co się dzieje za Tobą? Chcesz mi powiedzieć (ekhem – napisać) – że nie interesuje Cię w jakiej odległości masz auto (pojazd) za sobą lub obok siebie i tak beztrosko rozdajesz karty – decydujesz kto teraz ma przechodzić, a kto się zatrzymać?

            Moja interpretacja jest jasna – patrzeć co się dzieje dookoła a nie beztrosko i bezrefleksyjnie czynić dobre uczynki, bo wiesz dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane.
            OD KIERUJĄCYCH (KIEROWCÓW) WYMAGAM WIĘCEJ – TRZEŹWEGO OGLĄDU NA SYTUACJĘ NA DROGACH. Czyt. – przewidywania, że ktoś z tyłu może nie ogarnąć Twoich dobrych intencji. To Ty masz blankiet i Ty masz przewidzieć, że pojazd z tyłu jedzie zbyt szybko a pieszy może mieć nos w telefonie.

            3
            11
            • Kolis pisze:

              Spróbuj na egzmeinie się nie zatrzymać na pasach, gdy stoi przed nimi pieszy…. Za to byś oblał a nie za zatrzymanie się w celu ustąpienia pierwszeństwa. Skończ już chłopie pisać te farmazony

              6
              2
              • motocyklista pisze:

                @Kolis – nie odpowiedziałeś mi na pytanie.
                Czy puszczasz pieszych nie bacząc na to się dzieje wokół Twojego pojazdu?

                Pieszy znajdujący się w pobliżu przejścia nie ma pierwszeństwa przed pojazdem i zyskuje je dopiero w momencie wejścia na jezdnię. Zatrzymywanie się przed pustym przejściem dla pieszych (nawet jeśli grupa przechodniów zdaje się oczekiwać na możliwość przekroczenia drogi) i “zapraszanie” pieszych do skorzystania z przejścia jest skrajnie niebezpieczne z uwagi na to, że ten jadący obok może nie wyczuć Twoich intencji i po prostu wpaść pełną prędkością na przejście dla pieszych. Czy to z roztargnienia, czy z nieuwagi, być może specjalnie (kto to wie). 🙂

                1
                8
                • Kolis pisze:

                  Tak, jeśli z mojej strony nie wymaga to nagłego hamowania to zawsze się zatrzymuje

                  • motocyklista pisze:

                    @Kolis – wychodzi czytanie ze zrozumieniem. Nie takie było pytanie. 🙂

                    2
                    1
                    • Polowic pisze:

                      Ależ to była odpowiedź na twoje pytanie. Inna sprawa, że nie potrafisz go zrozumieć. Rozumiem, że w twoim świecie na ruchliwej drodze pieszy ma stać przed przejściem, aż nie padnie z pragnienia, głodu lub starości?

                    • motocyklista pisze:

                      @Polowic – zarzucasz mi brak czytania ze zrozumieniem?
                      1. Zadałem pytanie: “mam rozumieć, że jak masz kaprys to zatrzymujesz się (nawet tak elegancko jak nagrywający, spokojnie – bo to trzeba przyznać) i w tyłku masz co się dzieje za Tobą? Chcesz mi powiedzieć (ekhem – napisać) – że nie interesuje Cię w jakiej odległości masz auto (pojazd) za sobą lub obok siebie i tak beztrosko rozdajesz karty – decydujesz kto teraz ma przechodzić, a kto się zatrzymać?”
                      Czytaj jako: Czy Ty też nie masz wglądu na całość sytuacji na drodze – czy pojazd z tyłu jedzie z taką prędkością, że nie stworzy zagrożenia dla pieszego, czy zwalnia, czy nie będzie wyprzedzał, czy nie jedzie zbyt szybko?

                      2. Dostałem odpowiedź: “Tak, jeśli z mojej strony nie wymaga to nagłego hamowania to zawsze się zatrzymuje”

                      To jest wg Ciebie odpowiedź @Kolisa na zadane pytanie?

                      Zapytałem czy lubi jabłka, a ten mi odpowiada że gruszki są smaczne bo też owoce. WTF? Kto tu nie potrafi sklecić jasnej odpowiedzi na konkretnie zadane pytanie?

                      @Polowic – teraz, aby wyjaśnić Ci mój świat – po raz wtóry.
                      Pieszego mozna przepuścić jeśli są ku temu odpowiednie warunki. A więc, jeśli wiem, że pojazd z tyłu a w zasadzie jego kierujący nie ślępi w telefonie i widzi doskonale co się dzieje na drodze. Podpowiem – widać to po szybkiej ocenie, czy odległość pomiędzy samochodami zaczyna się drastycznie zmniejszać (uwaga – podpowiedź, że tamten nie zamierza hamować, bo:
                      A. Kiepsko ogarnął rzeczywistość.
                      B. Zagapił się.
                      C. Jest człowiekiem wyzutym z moralności i właśnie zamierza wpaść na pieszych celem ich rozjechania – czyt. z pełną premedytacją olewa zakaz wyprzedzania na pasach i bezpośrednio przed oraz zakaz omijania pojazdu…),
                      wówczas jak najbardziej można być uprzejmym na drodze.

                      Po prostu trzeba ogarniać a nie na zasadzie ja się zatrzymam i puszczę pieszego, a dalej to już wola boska co się będzie dziać. Ale ten co się zatrzymał to jest w porządku, nie? No nie. Wsadził pieszego na minę. Co z tego że ten drugi kierowca olał przepisy – czego robić mu nie wolno! Chyba jesteś dorosłym człowiekiem, to dlaczego nie przewidujesz skutków?

                      Podam przykład:
                      Masz dzieci? To daj dziecku broń nabitą i powiedz mu że nie wolno naciskać cyngla. Dasz? Czy jednak nie będziesz prowokował niebezpiecznej sytuacji? No przecież mu zakazałeś naciskać. potrzymać może, ale żeby nie naciskał. Więc?

          • Bars pisze:

            Panowie! Nie karmcie forumowego naczelnego trolla tego portalu! Niezrównoważony głupiomądry bez prawa jazdy, może nawet już zdiagnozowany. Bądźcie poważni i go po prostu ignorujcie, a odbierzecie mu tlen. Po co napędzać oszołoma?

            6
            1
        • Wojtas pisze:

          Sorki motocyklista ale chyba nie oglądałeś uważnie filmiku. Kierujący zatrzymał się i przepuści na długo przed “przelotem” VW. Znaczy to, że VW był daleko od przejścia (w lusterku pewnie daleko widoczne światła). A, że widać miał sporą prędkość i płytką wyobraźnię (kiepski wzrok do tego, że nie widział znaku D-6) to już inna historia. Twoje uzasadnienie nie znajduje racji w Polsce a co dopiero w zachodniej Europe (pewnie nigdy nie opuszczałeś kraju). Art 4 uPoRD nakłada na Ciebie założenie, że kierowca jadący daleko za tobą też się zatrzyma… Ograniczone zaufanie nie musiało być zastosowane z uwagi na dużą różnicę odległości. Stosując reguły, które mówisz, to w niektórych przypadkach nigdy nie-włączyłbyś się do ruchu bo przecież główną może jechać koleś maserati 400km/h którego ty nie jesteś wstanie dostrzec.

          • motocyklista pisze:

            @Wojtas – przykład z 400km/h nie trafiony. Vo to jest przesłanka do stworzenia zagrożenia (taka prędkość). Ale już jak ktoś jedzie 70km/h w jest 50 km/h – to chyba nie chcesz mi powiedzieć, że możesz pod machę się ładować z podporządkowanej – bo tamten przekroczył prędkość?
            Filmik oglądałem – i zdania nie zmienię. Jak możesz się tłumaczyć 4art. PoRD?
            To ja inaczej jeszcze. Od dzisiaj będę jeździł tak:
            Jadę 50km/h, obok mnie będzie jechał pojazd (tak z 10m za mną na lewym pasie) – będę widział pieszego z lewej strony jezdni (jezdnia o dwóch pasach w tym samym kierunku) – i będę się bawił w kulturalnego, który będzie się zatrzymywał i puszczał pieszych. W 99% kierujący z tyłu na lewym pasie nie ogarnie że będę chciał puścić pieszego. Wyprzedzi mnie przed pasami. Nie daj boże pieszy wylezie na pasy (no jeszcze mu machnę żeby wyszedł). Zobacz – jaki jestem cacy – kulturalny. Puściłem pieszego – wprost pod koła pojazdu obok. Ale ja jestem niewinny – to tamten naruszył zakaz wyprzedzania.
            Rozumiesz teraz?

    • Dariusz pisze:

      Masz mgliste pojęcie o bezpieczeństwie jako naczelnej zasadzie ruchu drogowego. Mam nadzieję, że po drogach publicznych nie jeździsz, a jak jeździsz, to przestań – dla ogólnego dobra.

      10
      3
      • motocyklista pisze:

        Ja mam mgliste pojęcie? Okej 🙂 Ja nie wpuszczam pieszego pod rozpędzone auto. Jak jestem pieszym to mam oczy dookoła głowy a nie włączam pakiet niesmiertelności i obojetnie co się dzieje to lezę z klapkami na oczach.

        2
        9
      • motocyklista pisze:

        @Dariuszu – mgliste pojęcie o jeździe to ma autor nagrania, który nie ogarnął, że pojazd na lewym pasie zbliża się za szybko do przejścia dla pieszych.
        Prowadząc pojazd należy mieć oczy dookoła głowy, a nie patrzeć tylko kilka metrów przed maskę. 🙂

        2
        5
  • Jarek pisze:

    Jasne jest chyba dla wszystkich ze kierowca golfa “do wykastrowania“ za takie zachowanie, ale czy naprawde wiekszosc pieszych nie ma juz wcale instynktu samozachowawczego.??

    Ida po tych pasach jak te barany na zarzniecie, glowy pospuszczane, albo wpatrzone w telefon. A spojrzec sie w strone aut, czy aby wszyscy sie NA PEWNO zatrzymaja, to juz nie ma komu. !!!!

    I nie mowcie mi ze moze sa zmeczeni po pracy, albo maja problemy zyciowe i maja o czym myslec, bo kierowca w aucie ma takie same problemy i tez moze sie zamyslec, ale w konfrontacji z autem to pieszy jest na przegranej pozycji, dlatego trzeba dbac o wlasne zycie i zdrowie, bo nikt inny za nas tego nie zrobi. !!!

    10
    9
  • Nazhir pisze:

    Kolejny raz, niezgodne z przepisami zatrzymanie pojazdu przed przejściem dla pieszych omal nie skończyło się tragedią. To właśnie dlatego NIE WOLNO się zatrzymywać przed przejściami dla pieszych!!!

    1
    37
    • JSK pisze:

      Ty jeszcze tu? Jeszcze nie zbanowali konta dzieciaku?

      7
      1
    • Kolis pisze:

      Obowiązkiem kierowcy jest zatrzymanie się i przepuszczenie pieszego na pasach!
      Nie wolno z kolei wyprzedzać przed i na pasach.
      Na zielonym tez nie pojedziesz, bo będziesz się bał ze ktoś łamie przepisy i w ciebie wjedzie?

      11
      2
      • motocyklista pisze:

        @Kolis – tak, obowiązkiem kierującego ciemnym pojazdem było puszczenie pieszej na pasach i niewyprzedzanie bezpośrednio przed przejściem.
        A jaki obowiązek miał nagrywający? Co na niego taki obowiązek nakłada? To tylko jego głupi kaprys – bo jak nazwać kierującego, który nie wie co dzieje się wokół jego pojazdu? To jest wilcza przysługa. Bardzo kulturalnie posłałby pieszą do szpitala albo na drugi świat.

        2
        7
        • Wojtas pisze:

          Wybiórcza znajomość kodeksu:
          art. 26 ust. 1 uPoRD nakazuje zblizając się do przejścia zachować szczególną ostrożność a więc jak mówi Art. 2. ust 22. należy “dostosować zachowanie (prędkość) do warunków i sytuacji zmieniający się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.”. Więc miał prawo a wręcz obowiązek zwolnić przed przejściem przy takich warunkach jak na filmie…
          dodatkowo Art 26 ust. 7 nakazuje zatrzymać się, gdy przejść ma osoba “niepełnosprawna” lub o ograniczonej zdolności ruchowej. W przypadku warunków niedostatecznego oświetlenia kierujący mógł uznać, że osoba oczekująca jest osobą w podeszłym wieku. Stosując tą zasadę (wybrał asekuracyjnie warunek pesymistyczny a więc wybrał ocenę bezpieczną) miał jak najbardziej prawo (a wręcz obowiązek) zatrzymać się.

          Szkoda, że to co Normalne w Irlandii czy Norwegi (w obu krajach żyłem po kilka lat) u nas jest nie do pomyślenia. Stąd czasem nachodzi mnie przemyślenie o niższości umysłowej większości ludzi w naszym narodzie jako przyczynę bycia na “szarym końcu Europy”.

          • motocyklista pisze:

            @Wojtas – nie wybiórcza znajomość – tylko myślenie.
            Wybacz ale ja na sumieniu pieszego nie chcę mieć, bo ktoś kto powinien też się zatrzymać olał przepisy (czy świadomie czy nie) i na moich oczach i dzięki mojej uprzejmości rozsmarował pieszego po asfalcie.
            Ja tam wolę żeby pieszy, czy Ty określił mnie jako chama niż żyć z piętnem czyjeś śmierci po moim przykładzie kultury.

            • motocyklista pisze:

              @Wojtas – ah jeszcze… zwolnić tak (obliguje go też rozporządzenie o znakach, konkretnie definicja znaku D-6 – ale nie obliguje go do zatrzymania się! gdy pieszy (w tym przypadku piesza) stoi grzecznie na chodniku – ona nie wchodziła!

  • Michał pisze:

    Zastanawiam się czy nie warto doświetlić całych ulic zamiast tylko samych przejść. To jest straszne jak ciemno jest w nocy podczas opadów deszczu. Nawet pasów ruchu nie widać.

  • Gerhard pisze:

    W Polsce , połowa kierowców to takie bezmózgowce

    8
    1
  • Paweł pisze:

    Czy film został już wysłany na policję?

    21
  • Marian pisze:

    kolejna tępa dzida na pasach….i kierowca zjeb…

    9
    29
  • abc pisze:

    totka wysłała po tym ? 😀 czy na kolanach do czestochowy?

    10
    2

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2019
    Czy zmiany dotyczące praw pieszych na pasach są potrzebne?
  • Mar 26 2019
    Niekontrolowana zmiana pasa ruchu
  • Mar 26 2019
    Problemy przy skręcie w lewo
  • Mar 25 2019
    Polskie Drogi #143
  • Mar 25 2019
    Wypadek na rondzie w Brzesku – samochód wjeżdża w pieszych na chodniku
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa