Menu

  • Kategorie

  • 145,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Pijany pieszy doprowadza do wypadku

https://youtu.be/_5tC54gsyc8

https://youtu.be/_5tC54gsyc8

63 komentarze do "Pijany pieszy doprowadza do wypadku"

  • Bartek napisał(a):
    27
    45

    Współczuję, i nie życzę nikomu napotkać takiego debila na drodze. Jednak z tego co widziałem to kierowca z przeciwka mrugał dwa razy więc wypadało zwolnić. Zapewne chciał w ten sposób ostrzec o jakimś zagrożeniu.

    • boskki napisał(a):
      72
      6

      Zastanawiałem się poco on mruga ten z przeciwka i zanim coś przyszło mi do głowy widziałem pieszego niewiele czasu na reakcje.

      • Kevin napisał(a):
        103
        2

        Nawet gdybyś hamował- ile byś zwolnił na odcinku między mignięciem, a debilem na drodze? 3 km/h, 5? bez znaczenia- manewr ominięcia spowodował poślizg i dachowanie, a prędkość ma tu nie wiele znaczenia bo musiałbyś jechać 30 żeby nie “fiknąć”. Swoją drogą gratuluję refleksu bo nie jeden by debila pier***ł i posłał do piachu, chociaż osobiście zaraz po sprawdzeniu czy wszyscy są cali zatłukłbym gnoja gołymi łapami za debilizm, narażenie życia mnie i mojej rodziny, a także rozbity samochód…
        Mam nadzieje, że gnojem zajęła się policja i zapłaci słono za swoją głupotę.
        Jeżeli ktoś zacznie się “mundrzyć” że kierowca mógł jechać wolniej- jechał przepisowo, teren niezabudowany- 90km/h i pier***cie takiego kretyna nie powinno wywołać nawet ułamka wyrzutów sumienia.

      • shiv napisał(a):
        9
        1

        Uratowałeś człowiekowi życie więc możesz w sumie być z siebie dumny.

      • riesling napisał(a):
        0
        0

        Czy od nagranie upłynęło rzeczywiście 1,5 roku? Jak się zakończyła sprawa? Prokurator dla pieszego? Z czego likwidowałeś szkodę?

        • Piotr napisał(a):
          0
          0

          Tak upłynęło 1.5 roku; Zanim udało nam się wyjść z samochodu, gościa zniknął; Policja nie kiwnęła palcem w tej sprawie – nie ma trupów, nie ma sprawy; Samochód poszedł do kasacji a szkodę wypłacono z AC;

    • Rafał napisał(a):
      2
      52

      Mrugając oślepił jadącego.

    • Olo napisał(a):
      12
      9

      Jak ktoś w nocy mruga z naprzeciwka to (jak dla mnie) powodem mrugania jest, że według niego go oślepiam (bo np. myśli, że mam długie, albo mam źle ustawione światła) a nie że jest “przeszkoda” na drodze.

      • Twardy pończo napisał(a):
        5
        3

        Więc teraz już wiesz, że mruga się też by ostrzec. Pojeździsz dłużej to się nauczysz jeszcze wielu rzeczy.

  • waldek napisał(a):
    24
    0

    o ja pierniczę co za debil brak słów

  • wwe napisał(a):
    12
    24

    A mrugał z naprzeciwka i to nawet kilka razy, szkoda że się nie zatrzymał i nie włączył awaryjnych zamiast mrugać, mógł uratować sytuację.

  • Name napisał(a):
    25
    0

    ten kierowca co jechał z naprzeciwka uratował tego debila… skrócił czas reakcji kierowcy dając mu znać ze coś sie dzieje
    Ręce opadają …

  • qwerty napisał(a):
    16
    1

    Miałem podobną sytuację tylko że nikt mi nie mrugał, uratowało mnie tylko ESP i nic się nikomu nie stało, współczuje spotkać takich idiotów na drodze.

    • szakal napisał(a):
      0
      0

      mialem kiedys taka sytuacje jak niemalze polozylem nyse o co bardzo trudno kuedy zza zakretu wyskoczyly 2 tiry na dlugich a poboczem ktorego nie bylo szly 3 babki omijajac drzewa na zakrecie… brak instynktu zachowawczego a tylko dobre radialki je uratowaly. predkosc robi tu drugorzedne znaczenie. bez odblaskow widzisz pieszego jak masz go prawie na masce. a takie cos na prostej na drodze miedzy slawnem a slupskiem mialem co 2 tydzien.

  • zx napisał(a):
    4
    45

    sygnaly stare jak motoryzacja no ale poziom edukacji nauki jazdy elegancko olewa takie nie pisane sygnaly

    • Gall anonim napisał(a):
      35
      0

      Prawdopodobnie byś się zastanawiał które światło nie pali tak bardzo, że pieszego byś zobaczył jak byś miał go na kolanach. Naprawdę komentarz nie na miejscu.

  • Te-tris napisał(a):
    22
    0

    SKURWEGOSYNA PRZYPALAŁBYM PALNIKIEM OD JAJ PO CZUBEK GŁOWY!

  • ktoś napisał(a):
    43
    0

    ej cwaniaki..
    zauważcie, że od momentu jak kierowca z naprzeciwka dał znać światłami do momentu aż debil znalazł się w polu widzenia minęła sekunda więc jakim cudem miał mieć czas na reakcję? zawsze czas reakcji wynosi 1s+ więc niech nikt nie pierdzieli, że mógł uratować sytuację i nie doprowadzić do poślizgu, to nie kuźwa gta albo inne gry

    • owo napisał(a):
      0
      5

      Jeżeli u Ciebie to była sekunda to chyba rosyjskim stoperem mierzyłeś.

      Kierowca jechał za szybko, nie zareagował na sygnały samochodu z naprzeciwka więc skończyło się tak jak to widać na filmie. Wina leży po stronie pieszego jak i kierującego.

      A komentarze usprawiedliwiające zachowanie kierowcy świadczą tylko o niskiej kulturze na drodze w tym kraju. Dzięki temu możemy oglądać taki program jak “Polskie Drogi”.

      • KamilM napisał(a):
        3
        0

        Owo – nie cwaniakuj, bo nic nie wiesz. Nawet jak jesteś maksymalnie skupiony, to samo przeniesienie sygnału z oka do mózgu potem noga na hamulec to około pół sekundy (samo mrugnięcie okiem to 1/4 sekundy), ale mózg nie jest w stanie utrzymać takiego maksymalnego skupienia przez dłuższy czas więc tak, jest to naukowo udowodnione, że reakcja kierowcy (Ciebie też! na sygnał trwa około sekundy).

        Kierowca w tym obszarze miał prawo jechać 90km/h, więc nie marudź, że za szybko jechał, bo jak to niby policzyłeś?

  • Kub napisał(a):
    6
    2

    Czy jeśli potrąciłbym takiego pijaczka na drodze, poniósłbym jakieś konsekwencje ? Ja bym chyba nie zaryzykował swojego życia dla tego pieszego.

    • Kevin napisał(a):
      14
      0

      Prawdopodobnie trochę tłumaczenia byś miał, ale z takim nagraniem szybko daliby Ci spokój… W zasadzie to i bez nagrania daliby Ci spokój- kretyn szedł drogą bez odblasków, środkiem pasa, na dodatek masz tutaj świadka z innego auta, a w nocy na terenie niezabudowanym można jechać 90 więc zamordowanie kretyna w ten sposób nie powinno nieść ze sobą konsekwencji, a już na pewno nie powinno wywoływać wyrzutów sumienia- Debile szukają drogi do wyeliminowania się z gatunku, tylko często sami o tym nie wiedzą…

      • Olo napisał(a):
        1
        0

        Znam człowieka co zabił rowerzystę, który jechał bez świateł ani odblasków. Nic mu nie zrobili gdyż uznali winę rowerzysty, który się nie oświetlił.
        P. S. był to zakręt, noc.

        • Escrite napisał(a):
          1
          0

          U mnie zaś pijaczyna lezał na drodze, i został przejechany. Rowniez żadnych konsekwencji dla kierowcy osobowki. (Pijaczyna nie przezył)

    • bartekwrx napisał(a):
      2
      9

      Szczerze, ALE nie jestem do końca pewny, ale poniósł byś nie zależnie od obrażeń kretyna na filmie. Gdyż “nie zachowałeś szczególnej ostrożności przy ograniczonej widoczności”. Tak myślę, jeśli błędnie proszę o sprostowanie

      • Rafał napisał(a):
        7
        0

        SZCZEGÓLNĄ OSTROŻNOŚĆ NALEŻY ZACHOWAĆ PODCZAS:

        • Włączania się do ruchu
        • Zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu
        • Wykonywania manewru cofania i wyprzedzania
        • Zbliżania się do skrzyżowania, przejścia dla pieszych i przyjazdu dla rowerzystów
        • Przejeżdżania obok przystanku, który nie znajduje się przy chodniku
        • Zbliżając się do przejazdu kolejowego i przejeżdżając przez przejazd
        • Przejeżdżania przez tory tramwajowe
        • Jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza spowodowanej mgłą lub innymi przyczynami
        • Przejeżdżania obok oznakowanego pojazdu do nauki jazdy lub jadąc za nim
        • Przejeżdżając obok autobusu szkolnego
        • Omijania oznakowanego pojazdu przewożącego grupę dzieci lub młodzieży do 18 roku życia lub osób niepełnosprawnych
        • Gdy widzimy znak ostrzegawczy
        • Gdy widzimy migające żółte światło (na pojazdach typu pług, na sygnalizatorze świetlnym itp.)

        Według Ciebie w nocy powinien kierowa robić co? Jechać 10 km na godzinę, a może całkiem się zatrzymać i przeczekać do rana? Ewidentna wina pieszego, kierowca nie ponosi żadnej konsekwencji w razie potrącenia. Oczywiście na upartego potrącony mógłby wystąpić z powództwa cywilnego i pierdzieć w sądzie o “szczególnej ostrożności w nocy”, ale to z góry dla niego przegrana sprawa.

        • bartekwrx napisał(a):
          2
          0

          Dlatego napisałem duże ALE, gdyż wiemy dobrze że prawo w Polsce potrafi być specyficzne. Dziękuje ładnie za szerokie wyjaśnienie

      • dostawcaDrobiu napisał(a):
        0
        1

        poniósł byś.W terenie zabudowany potrąciłem kobiete i mężczyzne. Kobieta 2 promile we krwi, a facet 1,8 promila. Z wyliczeń biegłych wynikało, że jechałem 10km/h szybciej niż dozwolona prędkość. Do pasów było w jedną stronę 30metrów w drugą strone 20 metrów, a oni zaczleli biec żeby zdążyć przede mną. Był to środek nocy czyli żadnych innych aut nie było. Oboje zgineli na miejscu. Mi zabrali prawo jazdy na 5 lat i wyrok w zawieszeniu 2 na 4 . Nie pamiętam dokładnie długości okresu próby, bo już trochę latek mineło od tamtego wypadku. Adwokat nie pomógł. Poprostu jak ktoś zginie to ktoś musi być winny . Wg polskich sądów nie może być tak, że ktoś ginie na drodze i nikt za to nie beknie.

      • dostawcaDrobiu napisał(a):
        0
        0

        poniósł byś.W terenie zabudowany potrąciłem kobiete i mężczyzne. Kobieta 2 promile we krwi, a facet 1,8 promila. Z wyliczeń biegłych wynikało, że jechałem 10km/h szybciej niż dozwolona prędkość. Do pasów było w jedną stronę 30metrów w drugą strone 20 metrów, a oni zaczleli biec żeby zdążyć przede mną. Był to środek nocy czyli żadnych innych aut nie było. Oboje zgineli na miejscu. Mi zabrali prawo jazdy na 5 lat i wyrok w zawieszeniu 2 na 4 . Nie pamiętam dokładnie długości okresu próby, bo już trochę latek mineło od tamtego wypadku. Adwokat nie pomógł. Poprostu jak ktoś zginie to ktoś musi być winny . Wg polskich sądów nie może być tak, że ktoś ginie na drodze i nikt za to nie beknie.

  • bartekwrx napisał(a):
    9
    3

    Szczerze to bym w niego wjechał…, tylko maska by była do naprawy… a i jednego arcy debila mniej

  • Kub napisał(a):
    6
    0

    Nie miałbym wyrzutów sumienia, że ktoś mi się pod samochód podłoży w stanie że nie wie jak się nazywa, jak wyżej, debile sami się wyeliminują 🙂 Kamerka w samochodzie, to moim zdaniem obowiązek :>

    • Artur napisał(a):
      9
      1

      Tak tylko Ci się wydaje, że nie miałbyś wyrzutów sumienia. Obyś nigdy nie musiał się przekonywać jak byłoby naprawdę.

  • Dawid napisał(a):
    6
    0

    Miałem taką samą sytuację jak jechałem z rodziną na wakacje tylko przed moja maską pojawiły się 2 chwiejące osoby. Cud, że nikt nie jechał przeciwnym pasem i auto miałem w 100% sprawne. Elektronika bardzo w tej sytuacji mi pomogła (ESP, ABS itp.). Nikomu nie życzę takiej sytuacji i mam nadzieję, że nikomu z filmu nic się nie stało i sprawa zakończyła się pomyślnie dla kierowcy 🙂

  • zenek napisał(a):
    0
    5

    ja bym depnal bardziej nawet. jednego debila mniej. naturalna selekcja

  • grześ napisał(a):
    8
    1

    Światła mijania już zwężają źrenice kierowcy, a drogowe spowodowały zwężenie źrenic jeszcze bardziej i pogorszyły percepcję kierowcy, nie ma co gadać, pierwsze zapewne były ostrzegawcze dla pieszego, ale kolejne zupełnie zbędne i wpłynęły negatywnie na kierowcę co opóźniło reakcję, ale i tak refleks bardzo dobry.

    • Feliks napisał(a):
      7
      0

      I to jest trafne spostrzeżenie. Czytając wszystkie komentarze cały czas myślałem o tym. Czy kierowca z naprzeciwka dając znaki światłami pomógł czy zaszkodził. Moim zdaniem zaszkodził. Po zauważeniu sygnałów kierowca się rozproszył zastanawiając się z pasażerka “dlaczego mrugał”??? Mógł po prostu mu odmrugać wtedy zobaczył by pijanego DEBILA.

  • magda napisał(a):
    0
    1

    dlatego pijaków się nię omija

  • Marcin napisał(a):
    1
    0

    Miałem identyczną sytuację. Dziadek prowadził rower (kozę) bez żadnego oświetlenia i ani jednego odblasku. Ominąłem go szczęśliwie dla mnie i dla niego.

  • Anonim napisał(a):
    9
    0

    Gratuluje refleksu, ludzie którzy piszą o selekcji naturalnej, że by nie zwalniali, a i tak by ich uniewinnili opisze swoją sytuacje.

    Był piękny poranek, nieoficjalna droga na działki przecinająca dwujezdniową drogę z pasem zieleni, na owym pasie stał dziadek, często widuje tam działkowiczów, jadę przepisowe 70 kmh, nagle na droge wyskakuję mi dziadek który najprawdopodoniej nie widzial jasnego samochodu i szybko chciał przebiec przed samochodem jadącym 200 m za mną, wyskoczył prosto pod maskę zdąrzyłem tylko delikatnie odbić w prawo i uderzylem go lewym bokiem. Zatrzymałem się na boku, szybko podbiegłem do potrąconego dzwoniąc na karetke, niestety obok poszkodowanego byla kaluza krwi, a sam byl w stanie agonalnym, czekalismy 20 min na karetke, nie dalo mu się pomóc, zatrzymała się pani doktor i jedynie przewrócilismy go na pozycję boczną. Stwierdzono zgon, jako 20 letni chłopak mam człowieka na sumieniu, chociaż nie było w tym mojej winy po sadach chodzilem prawie 2 lata, rozprawy jak na złość wypadały w środku sesji na studiach. 3000 zl poszły na prawnika, kolejne 5000zl na naprawe samochodu ktorych nikt mi nie odda, musialbym zakladac kolejna sprawew sadzie. Najgorszemu wrogowi nie życzę takiej sytuacji.

    • Artur napisał(a):
      8
      0

      Szkoda, że tak Ci się przytrafiło… może co niektórzy zrozumieją, że ich sumienie nie działa tak jak im się wydaje. Po takiej “przygodzie” każdy jeden zastanawiałby się czy nie mógł zrobić czegoś lepiej, szybciej zareagować, albo zupełnie inaczej, byle tylko uniknąć całego zdarzenia…

  • KRZYSIEK napisał(a):
    7
    0

    uratował mu pan zycie

  • Ozi napisał(a):
    4
    0

    Szczęście, że nikt nie odniósł większych obrażeń i szacunek dla kierowcy za i tak szybką i dobrą reakcję – szkoda że nie udało się skontrować poślizgu, aczkolwiek mogłoby to się skończyć jeszcze gorzej bo zderzeniem z autem na lewym pasie. Nie ma co gdybać. Chciałbym tylko dodać, że córka kierowcy wyjątkowo opanowana w porównaniu do większości kobiet które drą papę w o wiele bardziej komfortowych sytuacjach 🙂

  • Dębosz Pijak napisał(a):
    3
    0

    WYJSC PO WYPADKU-i tak mu wperdolic ze przejdzie od razu do abstynencji.

    A tak serio-mam nadzieje ze chuja zlapali i obciazyli kosztami wypadku i leczeniem-oraz za utracone korzysci (tak,jest cos takiego-np.jedziesz na spotkanie biznesowe i masz podpisac umowe ktora przyniesie ci np.100 tys zysku-z powodu pijaka nie dojechales i nie masz tej umowy).

  • STi napisał(a):
    6
    4

    Tak to sie konczy jak sie skreca i z panika sie depcze w hamulec do samego konca.Prawda jest taka ze 95% kierowcow nie zna technik wyprowadzania pojazdy z sytuacji kryzysowych,po prostu hamulec od kontrowac na maxa i niech sie dzieje wola boza.

    • Piotr napisał(a):
      7
      2

      łatwo wydawać opinie, komentować i pouczać, jak się siedzi za klawiaturą kompa a nie w rozpędzonym aucie z człowiekiem przed maską;
      mi też, przed tym wypadkiem, wydawało się, że wiem wszystko na temat prowadzenia samochodu;
      dziś wiem, że się myliłem;

      • STi napisał(a):
        4
        1

        Dlatego warto jechac na tor i pojezdzic sobie wyczynowo,lub zlozyc jakas prosta rajdowke i wystartowac w kilku popularkach.Gwarantuje gdybys wystartowal z 3 razy na jakis wiekszych zawodach to dachowania bys uniknal.

    • Twardy pończo napisał(a):
      2
      2

      A jak Ty chcesz używać hamulca w nowoczesnym samochodzie jak nie deptać do końca? Słyszałeś o ABS?

      • maksio napisał(a):
        2
        0

        W kazdym samochodzie podczas skretu jak wcisniej hamulec to bedzie nadsterownosc i Cie wyniesie.Dla doswiadczonego kierowcy systemy sa przeszkoda.

    • roger86 napisał(a):
      0
      2

      Będę o tym pamiętał, jak mi życie będzie przelatywało przed oczami.Pogadamy cwaniaku, jak ty się znajdziesz w takiej sytuacji. Tu działa instynkt, nie logika!

  • Piotr napisał(a):
    10
    0

    Od Autora;
    wypadek skończył się całkowitą kasacją rocznego Megane Grandtour;
    pijany, zaraz po tym, jak poszliśmy w rów, cudownie otrzeźwiał i rozpłynął się w powietrzu;
    Policja, po 3 miesiącach zakończyła “dochodzenie” z “braku dowodów”;
    ja i córka przeżyliśmy, bo miesiąc wcześniej wycięto drzewo w miejscu, w którym przelecieliśmy dachem podczas koziołkowania;

  • MR napisał(a):
    5
    0

    Autor doskonale posumował sytuacje “przeżyliśmy, bo miesiąc wcześniej wycięto drzewo w miejscu, w którym przelecieliśmy dachem”. Niestety dalej sadzi się drzewa przy drogach i ludzie tracą przez to życie a debile wypisują komentarze pod filmikami że drzewa nie zabijają. Proponuje im wszystkim, żeby na poboczu drogi gdzie jeżdżą poukładać miny przeciwpancerne bo takie drzewo jest jak mina. Jeden mały błąd nie z twojej winy i tracisz życie

  • lntr napisał(a):
    0
    0

    Dlatego ja boje się na światłach mijania, o ile nie jest to wygrodzona droga typu A czy S, jeździć szybciej niż jakieś 70 km/h – bo mniej więcej tyle widać. Poza tym po nocy poza pijaczkami trafiają się ciągniki z przyczepą, kombajny i … zwierzęta. Taka sarna potrafi mniej więcej tak samo stać.

  • Radek napisał(a):
    0
    0

    Kub… ominięcie przeszkody u wielu kierowców zwlaszcza dla kierowców zawodowych jest odruchem bezwarunkowym… więc gdybanie ze byś go nie omijał lepiej zostawmy bez komentarza

  • DawidS napisał(a):
    0
    0

    Tutaj wniosek jest też taki aby samochód prowadzić z taką prędkoscią aby zatrzymać go w razie nagłego zauważenia przeszkody.Ja np. nie potrafię jechać autostradą w nocy 140km/h , jadę tak 110km/h bo zbyt nagle obraz się wyłania a różne sm ieci już widziałem na autostradzie czy expresówce. Miałem nagrany przez swoją kamerę podobny przykład: https://www.youtube.com/watch?v=06KYWdQQ1qU

  • Kris napisał(a):
    0
    0

    Co do kierowcy z przeciwka i sugestii kogoś, że powinien się zatrzymać itd… Gdyby kierowca z przeciwka zatrzymał się, autor filmu nie miałby jak ominąć przeszkody. Widział dystans między pijanym i autem jadącym w niego i też nie miał czasu na reakcje. Zrobił to co uznał za słuszne, zaczął mrugać. Zadajcie sobie pytanie co odruchowo robicie jak ktoś mruga? Zdejmujecie nogę z gazu, myśląc “stoją”. Dokładnie taką samą reakcję wywołał mrugający kierowca. Dla mnie na pewno nie zaszkodził pijanemu, a bardzo prawdopodobne że przyczynił się do uratowania mu życia. Dobrze, że autorowi i jego córce nic się nie stało.

  • ja napisał(a):
    0
    0

    ok, brawa za ominiecie, ale czy zawsze trzeba jechac “przepisowo”? tutaj ewidentnie widac, ze predkosc jest zbyt duza do widocznosci (bez wzgledu na to czy to mgla, czy noc czy cokolwiek). Nie widze zmiany swiatel w obliczu pojawienia sie samochodu jadacego z przeciwka, wiec albo kierowca nie jechal na dlugich mimo pustej drogi, albo nie zmienil ich mimo pojawienia sie samochodu z naprzeciwka (wtedy miganie dotyczyloby oslepiania). Anyway – reakcja na zagrozenie dobra, ale zawsze jest ale, czy wczesniej mozna bylo to przewidziec. Gdyby tam lezalo cos na drodze, stal nieoswietlony samochod, cokolwiek… Nie zawsze trzeba jechac tyle ile jest przepisowo (w Szkocji praktycznie wszedzie poza wsiami jest 60 mil, a na niektorych zakretach wylecisz powyzej 20, i nie ma ograniczenia, tylko napis zwolnij), to troche uczy, ze nie zawsze trzeba jechac maksa..

  • ja napisał(a):
    0
    0

    + to mogly byc np dwie osoby idace obok siebie, ale nawet jedna idaca troche dalej od krawedzi z Bog wie jakiego powod, roznie ludzie laza po ciemku, tutaj akurat byl pijak, to latwo wskazac winnego, ale tez nie stal on na srodku jezdni, owszem nieco za bardzo na srodku, ale mimo wszystko nie ordynarnie na srodku drogi, mogl to byc nieodwietlony rowerzysta (malo takich jezdzi?) – imho za szybko bylo

  • Imiennik autora nagrania napisał(a):
    0
    0

    Trochę z innej beczki. Uratowały was również zapewne zapięte pasy bezpieczeństwa. Gratuluję refleksu.

  • michał napisał(a):
    0
    0

    Aż mi ciary przeszły po plecach.Szacun dla kierowcy

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Kwi 25 2017
    “Ale pech”
  • Kwi 24 2017
    Problemy z pierwszeństwem
  • Kwi 24 2017
    “I do lewej kreski… i do prawej”
  • Kwi 24 2017
    “Ostre hamowanie na autostradzie”
  • Kwi 24 2017
    Holowanie samochodu STAND UP
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI