Polskie Drogi #127

Zrobiło się ciemno i ślisko.
Zmieniliście już opony na zimowe?
Najwyższa pora…

https://youtu.be/Vb_fHVMF8EU
Share Button

25 komentarzy do "Polskie Drogi #127"

  • jocker pisze:

    większość z tych kolizji to zwykłe chamstwo nie wpuszczę i już mój pas i oczywiście zero tolerancji jak ktoś się pomyli. Trzeba zepchnąć

  • Komentator pisze:

    Polowe tych zdarzen jest pokazem zawisci i zlosliwosci i nie ustepliwosci , ktos zmienia pas wpusc go a nie unos sie duma i jedz zeby nie mogl wjechac.

  • Rafik pisze:

    Gość który wyjeżdżał z podporządkowanej prosto pod wyprzedzające się ciężarówki to też niezły as.

    13
    2
    • Leszek pisze:

      Racja – trzeba zawsze sprawdzać również pas, na którym – teoretycznie – nikogo nie powinno być. Ale kierowca ciężarówki popełnił poważne wykroczenie drogowe, wyprzedzając na skrzyżowaniu z ruchem niekierowanym – mógł zabić człowieka…

  • jinx pisze:

    Dwaj ostatni, co to “40” nie widzieli, to mie zaimponowali.

    13
  • Najarana BaŚka pisze:

    Typowe chłopy gapy. Nie wiem gdzie prawko robiliście, chyba w chipsach wygraliście. W Bangladeszu jeżdżą lepiej od was

  • tom pisze:

    2:10 – dobrze, że nie skręcił kierownicy bo by jeszcze czołowo wbił

  • MR pisze:

    Nie rozumiem ludzi którzy jadą przez las na krętej drodze i nie używają świateł drogowych (długich). Tacy cwaniacy, że zaoszczędzą parę złotych na żarówki czy jak?

    29
    2
    • stasiek0000 pisze:

      Po prostu zero wyobraźni.

    • Borek pisze:

      To akurat nie tylko przez las i na krętej drodze, ale w ogóle – od zmierzchu do świtu na drogach nieoświetlonych. Ale obowiązku korzystania z nich nie ma, a światła mijania w dobrym stanie nierzadko są wystarczające, więc w czym problem?

      Mnie natomiast zastanawiają debile używający świateł drogowych za dnia, i nie mówię tu o “połowie mocy” w BMW w ramach świateł dziennych, tylko o pojazdach oświetlonych jak choinka – włączone światła mijania i drogowe, a jeżeli są to jeszcze samoróbki do jazdy dziennej i przeciwmgłowe do kompletu. Jak trzeba być upośledzonym by nie wiedzieć jakie ma się światła włączone i że za dnia też można oślepić drugiego człowieka?
      To samo dotyczy włączania tylnych przeciwmgłowych przy byle mżawce.

      • Leszek pisze:

        Skoro jest wątek narzekania na oświetlenie, ja też się dołączam (:-). Zgadzam się z wcześniejszymi uwagami. Mnie z kolei denerwuje używanie świateł do jazdy dziennej o zmierzchu (świcie) lub w warunkach słabej widoczności, a także stosowanie jako świateł tego typu – jakichś marnych, niefabrycznych atrap własnej roboty z malutkich żaróweczek LED, które ledwo widać. Najwyższy czas, aby ta kwestia została uregulowana (określone wymagania względem umiejscowienia świateł do jazdy dziennej oraz ich minimalnej mocy – strumienia światła), a za naruszenia były mandaty.

  • KieroFca pisze:

    Saab Miszcz!

  • komentujacy pisze:

    połowa oczywiście ślepych albo rozkojarzonych odcinek w skrócie:
    najeżdżanie, cwaniactwo, brawura, ignorancja i ślepota!

    12
  • Robert pisze:

    3:30 ewidetne najechanie z premedytacją na próbujący zmienić pas samochód. O ile się wciskał to przecież go widział.

    31
    1
    • G pisze:

      To że ktoś się wciska to nie daje mu prawa do zmiany pasa.
      Więc, “wymuszeni pierwszeństwa” coś Ci mówi?

  • Maniek pisze:

    3:30 co za ślepa pała z nagrywającego. I kutas zarazem.

    28
    1
  • Slawomir pisze:

    4:10 – niesprawne światło stopu – ciekawe czy z tego nie można wyciągnąć winny po obu stronach. Czy tylko kierowca ktory najechał jest winny.

    9
    1
    • safads pisze:

      2:09 – pomyślcie tylko, co by było, gdyby kierowca, jak większość, stał na skręconych kołach – gotowy do wjechania pod samochód z przeciwka…

      • Kris pisze:

        Jeżeli kierowca stał i miał wciśnięty hamulec to nic by skręcone koła nie zmieniły. Przesunęłoby się jak sanki do przodu ze skręconymi kołami. Co innego jeżeli dopiero hamował, albo puścił hamulec i czekał, żeby szybko śmignąć. Wtedy mogłoby go delikatnie pociągnąć.

        1
        9
      • Leszek pisze:

        Bardzo trafna obserwacja – zostałby wepchnięty pod samochód z przeciwka…

        Już dosyć dawno nauczyłem się, żeby nie skręcać kół w takiej sytuacji. Mimo to, gdy kiedyś, niestety, doświadczyłem najechania z tyłu na DK5 i tak wyrzuciło mój samochód w poprzek lewego pasa – z powodu małej masy pojazdu i silnego uderzenia w narożnik PT (sprawca z tyłu sam przyznał, że zapatrzył się na reklamę). Szczęśliwie, nic nie jechało z przeciwka…

  • Troll pisze:

    Niezły odcinek, dziś Polska tradycyjna:
    – brak bezpiecznego odstępu
    – nie widzę, ale zapieprzam
    – ograniczenia prędkości są dla słabeuszy
    I to wszystko okraszone garścią zwykłego chamstwa, blokowania i zajeżdżania drogi na siłę.

    23
  • czesieg pisze:

    pierwszy

    13

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Sty 21 2019
    Polskie Drogi #137
  • Sty 21 2019
    “Gdy lekko oślepi słońce i ulica zleje się z torowiskiem”
  • Sty 21 2019
    Demolka na drodze
  • Sty 20 2019
    O krok od tragedii w centrum miasta
  • Sty 20 2019
    Patologia na przejeździe kolejowym
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa