Polskie Drogi #141

Jak zwiększyć swoje szanse, aby bezpiecznie dojechać do celu?
Między innymi musimy umieć przewidywać i zapobiegać.

https://youtu.be/2g3UuGDxdaA
Share Button

38 komentarzy do "Polskie Drogi #141"

  • Wojciech pisze:

    większość przypadków na tym filmie określiłbym jako brawura, uśpienie czujności i lekkomyślność. Ostatni przypadek to czysty kryminał .. mało brakowało i by było potrzebne 4 trumny

  • jarek b. pisze:

    5:32 zaśnięcie tralalala jak nic telefonik w ręku

    1
    1
  • Troll pisze:

    0:00 Złapał pobocze? Hamulce nawaliły?
    0:31 Wygląda, jakby polował na tego pieszego…
    0:50 Światła nie działają, znaków regulujących pierwszeństwo nie widzę – wina Pandy. A facet w tym małym czymś (Ford Ka?) nauczy się tak nie zapierdalać na pałę.
    1:24 Wina Łodzi 😛
    2:18 Widział, że ktoś wyjeżdża, mógł się nie pchać jak ostatni buc. Straciłby znacznie mniej czasu xD
    2:26 Jezus, Maria…
    3:05 Nie wierzę, że da się wyjechać prosto pod autobus 😀
    3:38 Koleś specjalnie przyspiesza, hamuje klaksonem i specjalnie wjeżdża w wymuszające Polo. Polacy nigdy nie nauczą się partnerstwa na drodze
    4:00 Oglądałem 3 razy i nie wiem, co się stało na tym rondzie
    4:35 Już na letnie zmieniał?
    5:58 Jezus, Maria

  • Maciej pisze:

    2:00 zastanawia mnie czy żeby po wodzie jechać z taką prędkością trzeba wykazać się większymi jajami czy durnotą??

    11
  • PS pisze:

    Tylko mnie bawi zaciągnięcie ręcznego w pierwszym filmiku? 🙂

  • Tymoteusz pisze:

    Ciekaw jestem do ilu osób trafi prolog tego odcinka.
    Po wypadnięciu z drogi ten krzyż jest nad wyraz wymowny.

    Ciekaw jestem jak skończyła się sprawa z ~4:15.
    Gdyby nagrywający odjechał, to z dostawczaka by miał trudno udowodnić że osobówką z premedytacją jadąc po wyspie w bok mu wjechał.

    3
    1
    • motocyklista pisze:

      @Tymoteusz – wystarczy zdjęcie ustawienia pojazdów po zdarzeniu. Byś wiedział jakbyś uczęszczał do szkoły a nie ją robił. 😀 Tam uczą logicznego myślenia.

      • Tymoteusz pisze:

        Od samego chodzenia żadna kobieta w ciążę nie zachodzi, to byś się na biologii dowiedział – gdybyś w szkole nie tylko bywał, ale i wiedzę pochłaniał, więc przyznaj się: kto jest ojcem dzieci twojej żony?

        Same ustawienie pojazdów bez opisu sytuacji na niewiele ci się zda, gdy nie masz pewnych (100%-owych) punktów odniesienia (Śladów hamowania, rozsypanych szkieł i atrap, miejsce styku i Kto skąd nadjechał). Na filmie hamowanie osobówki nie należało do awaryjnych, więc znacznych śladów opon nie będzie. Dla załogi (bez materiału wideo) po usłyszeniu obydwóch stron, na dalszym etapie będzie zastanawiające kąt usytuowania osobówki i po kolizyjnych szkieł z prawego reflektora osobówki…

        • motocyklista pisze:

          @Tymoteusz – mój Ty mały psychologu. Uszkodzenia pojazdu jednego i drugiego będą wystarczające, a dwa – to o tym pisałem wyżej – zdjęcie ustawienia pojazdów po kolizji 🙂 Byś uczęszczał do szkoły i pilnie zdobywał wiedzę – byś umiał czytać ze zrozumieniem. Widocznie nie po drodze do szkoły było.

  • hodza pisze:

    Temu jedynemu to chyba wszystkie kola na raz odpadły, łącznie z zapasowym.

    1
    1
  • motocyklista pisze:

    Przepraszam, nie mogłem się oprzeć.
    Widzę, że w 2.30 doskonała szkoła pana Dworaka. Wyprzedzanie z minimalną różnicą prędkości, manewr rozpoczęty z dużym wyprzedzeniem. No co mogło się stać. 🙂

    5
    19
    • Bars pisze:

      Gdybyś słuchał @motojełopie P. Dworaka ze zrozumieniem, a nie z uprzedzeniem wiedziałbyś, że odnosił się do dróg ekspresowych i autostrad. Jeśli będziesz kiedyś robił prawko, to tam ci wytłumaczą. Póki co dorastaj i skończ szkołę…

      20
      3
      • motocyklista pisze:

        @Bars – dalej będziesz mnie obrażał? Nie spinaj się tak bo Ci dupka pęknie. No widzisz, znalazł się ktoś kto pewnie nie zajarzył, że panu Dworakowi chodziło tylko o jezdnie ekspresowe i autostradowe. To jest sarkazm (to zdanie wcześniejsze).
        A dwa – jak miałem bardziej oznaczyć sarkazm?
        A trzy – ja prawka nie robiłem – dali mi w Starostwie. 😀

        2
        11
        • Tymoteusz pisze:

          Za darmo to nikt nikogo nie chce w tyłek kopnąć, a tym bardziej “dać” więc co komu i jak dobrze zrobiłeś??

          • motocyklista pisze:

            @Tymoteusz – nie mierz wszystkich swoją miarą. Nie wszyscy funkcjonują w tym świecie jak Ty.
            Tak dla Twojej świadomości mózgowia i @Barsa – szkoły też robiliście?

            • Tymoteusz pisze:

              Widzę, ciekawe co na to CBA
              że: “ja prawka nie robiłem – dali mi w Starostwie.”
              Jeśli nie starałeś się o wyrobienie dokumentu jakim jest Prawo Jazdy, a “dali ci prawo jazdy”, to oddaj… bo pewnikiem tego nastąpiła Bardzo Groźna Pomyłka – Osobom posiadającym znaczny deficyt intelektualny nie powinny się ubiegać – wyrabiać (jakikolwiek) uprawnień, a wręcz powinno się odmawiać wyrobienia pozwoleń/uprawnień. ->
              Ps. Próbujesz na każdym kroku zabłysnąć inteligencją (niestety szpagatową), a ciężko rozumujesz skróty myślowe w mowie potocznej – w tym przypadku rdzeń tematu fleksyjnego jakim jest słowo “robić”.

              • motocyklista pisze:

                @Tymoteusz – słaby z Ciebie i prowokator i pseudointelektualista i psycholog amator. Trafiasz kulą w płot (lub dwiema – jak bawisz się w dendrofila amatora) – nie mój cyrk, nie moje małpy. Ja Ci pod kołdrę nie zaglądam i odstosunkuj się ode mnie – łaskawie proszę. Nie będę Ci tu pisał: chodź na solo, wpadnij tu i tam, w realu to bym Cię dojechał – bo Cię po prostu zlewam ciepłym złotym deszczem i tak samo w życiu (ale takim prawdziwym, za szklanym ekranem monitora) – choć tak teraz się zastanawiam, czy to nie będą pieszczoty dla Ciebie.
                I tak dla Twojej wiadomości i świadomości – nie próbuje tutaj brylować. Coś niecoś wiem nt. przepisów – swoją wiedzą dzielę się za darmo. Czy słusznie – czy nie – nie mnie oceniać. Często wypisuje swoje wydumki, bo wiem o tym, że życie nie jest czarno-białe, a sytuacje na drodze to ciąg przyczynowo-skutkowy. Wskazuję tylko przy filmach, że nie ma jednej winnej strony. Nie zawsze ten co wjechał na zielonym jest niewinny. 🙂 I stąd są spoty ze @Starym Szoferem, z @Nacem, z @Borkiem i z kilkoma jeszcze personami – które cenię bo potrafią obronić albo wyartykułować swoją tezę i do tego jeszcze ją uargumentować.
                W pyskówki wdaje się z takimi (na usta ciśnie mi się kmiotami) – ale że kulturalny czasem jestem to tego nie napiszę “głośno” (ups) – tylko w pewnych sytuacjach. Nawet nie pamiętam od czego się zaczęło – wiem jedno: zaatakowałeś mnie pierwszy. Czepiłem się jednego słowa “robić” – bo wynikało to z innej rozmowy, pod innym tematem – nie wyłapałeś uszczypliwości – trudno :). Jesteś przekonany, że tylko przyczepiłem się do jednego słowa? Twoja sprawa. Próbujesz zabłysnąć? To rób to dokładnie – rdzeniem nie jest słowo “robić”:) – znowu odsyłam do szkoły podstawowej (choć zaimponowałeś mi bo słowotwórstwo to chyba etap 5 klasy sp, prawda?).

                Szczerze to mnie to lotto ile mam okejek, albo antyokejek. Cenię sobie potyczki z kilkoma userami tutaj – z Tobą to jest obrzucanie siebie pomyjami – ale spoko na razie mnie to jeszcze bawi z fajeczką w ręce i ciepłą kawą bawisz mnie do łez – jak błazen na dworze – coś a`la Stańczyk matejkowski – szczerze to nawet tak sobie Ciebie wyobrażam: z czerwoną trójpomponiastą czapą na czerepku i w przyciasnych leginsach). Wpierdzieliłeś się tu w rozmowę moją z @Barsem (czyt. komentarz do reakcji na słowa @Barsa – którego jak na razie pamiętam tylko z atakowania moich wpisów, mniej lub bardziej aroganckich). Ani to kulturalne, ani elokwentne – no wybacz, ale pisanie o Twoich preferencjach jest raczej niestosowne – a tak odebrałem to Twoje “dawanie” – nie mierz wszystkich swoją miarą i szczerze – to mnie to mało obchodzi czy Ty jesteś z tyłu, czy to Ciebie pod kołdrą posuwają.

                Podsumuję raz jeszcze:
                1. Nie jestem moralizatorem – sam przyznaję, że łamię przepisy.
                2. Popełniam błędy (i nie idę w zaparte jak “dworakiści” – ale się do nich przyznaję.
                3. Jeszcze tutaj nikogo nie pouczałem – zawsze szukam drugiego dna – tak jak w tym przypadku. Co z tego, że kierujący TIRem zawinił, jak ten z osobówki mógłby trochę pomyśleć i skrócić moment przebywania obok TIRa do minimum – ale po co, przecież jedzie zgodnie z przepisami nie? (i to jest szkoła “dworaka”) – ale ani Ty, ani @Bars nie wyłapali ani uszczypliwości, ani sarkazmu. Bo wg takich pokornych uczniów mentora bezrefleksyjna i zgodna z przepisami jazda jest bezpieczna i co najważniejsze – nie powoduje zagrożeń. Cóż – mea culpa – myślałem, że mam do czynienia z bardziej inteligentnym oponentem. EOT

  • Adamkosz pisze:

    3:34 nagrywający trzyma się bardziej lewej, po czym nagle odbija w prawo i dzwon. Wymuszenie jest ale ubezpieczyciel może nie być taki wyrozumiały w 100%.

    4
    1
    • motocyklista pisze:

      @Adamkosz – na jakiej podstawie ubezpieczyciel nie wypłaci środków poszkodowanemu?

      2
      1
      • Adamkosz pisze:

        @motocyklista – nie napisałem, że nie wypłaci. Nie znam procedur ubezpieczycieli ale jeżeli dotarłby do nich taki materiał dowodowy, na którym widać, że kierujący pojazdem mógł uniknąć zdarzenia a na dodatek w ostatniej chwili sam skręca w kierunku kolizyjnym, to mogą nie być tacy chętni do współpracy i trzeba się będzie z nimi bić o każdy grosz na naprawę. Umowy są różnie pisane i raczej mają chronić hajs ubezpieczyciela niż dupę poszkodowanego.

        2
        3
        • motocyklista pisze:

          @Adamkosz – ja Ciebie nie atakowałem – z czystej ciekawości zapytałem.
          Z ubezpieczalniami to z samej definicji się walczy o wyższe (uczciwe) odszkodowanie.

    • Troll pisze:

      Może nie wymuszenie ubezpieczenia, ale zachowanie nagrywającego jest mocno dyskusyjne. Mógł bez problemu uniknąć kolizji, ale hamował klaksonem, potem odbił mocno w prawo, żeby bardziej uszkodzić.

  • W4tchdog pisze:

    Pierwsza scena, gdyby z zamkniętym bagażnikiem jechał to by go na zakręcie nie wyrzuciło ];S

  • ElBucho pisze:

    “A jednak… się rozwaliłam” Chyba ktoś wyjechał z domu z przekonaniem, że coś wisi w powietrzu 🙂

  • reem pisze:

    szacun za trafienie przechodnia mimo ciężkich warunków

    14
    • hanhan pisze:

      Kamera widzi wiecej i nasuwa sie pytanie jak to sie stalo. Przeciez bylo widac ale bardzo latwo popelnic taki blad jak piesi wychodza odrazu na przejscie za przejezdzajacym samochodem i z naprzeciwka dodatkowo jest jeszcze jeden samochod.

      • Driver pisze:

        Pieszego zasłonił samochód z naprzeciwka, który przejechał przejście. Po zobaczeniu pieszego nic więcej się nie dało zrobić poza wgnieceniem hamulca w podłogę. Może jakby było wolniej.

  • Anonim pisze:

    1.47-2.16 czy to janusz oszczedzający wycieraczki? cos jak zjezdzanie z górki na luzie? ;p

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2019
    Czy zmiany dotyczące praw pieszych na pasach są potrzebne?
  • Mar 26 2019
    Niekontrolowana zmiana pasa ruchu
  • Mar 26 2019
    Problemy przy skręcie w lewo
  • Mar 25 2019
    Polskie Drogi #143
  • Mar 25 2019
    Wypadek na rondzie w Brzesku – samochód wjeżdża w pieszych na chodniku
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa