Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Polskie Drogi 34

Film znajdziecie także na serwisach wykopowych
sadistic: http://www.sadistic.pl/a-w-polsce-jezdzimy-tak-vt387984.htm#4288139
wykop: http://www.wykop.pl/link/2864419/polskie-drogi-34/

https://www.youtube.com/watch?v=Jm8GmtRRn0g

https://www.youtube.com/watch?v=Jm8GmtRRn0g

29 komentarzy do "Polskie Drogi 34"

  • ed napisał(a):
    68
    7

    4:32 – typowy polski pieszy. Święta krowa. Samochód przecież stanie w miejscu, mogę wejść na przejście nie patrząc się w żadną stronę. A potem wszyscy dudnią że takie wypadki to wina kierowców… G**no prawda! To piesi włażą na jezdnię jakby co najmniej “zapisali grę” 5 sekund wcześniej

    • Skinny napisał(a):
      8
      8

      Akurat w tym przypadku piesza nie wykazała się ostrożnością ale nie generalizuj. W większości przypadków nie chcą zauważać ludzi przy przejściach.

    • xxdf napisał(a):
      9
      8

      Ciężko się nie zgodzić, jednak kierowca zamiast angażować się w konwersację mógłby się skupić na drodze i otoczeniu. Moim zdaniem potrącenie było do uniknięcia, ale żeby widzieć – trzeba patrzeć…

    • Anonim napisał(a):
      12
      3

      Co najgorsze policja chciała wlepić mandat kierowcy – odmówił on jednak przyjęcia i sprawa będzie miała finał w sądzie.

      Dla mnie to ewidentne wtargnięcie pieszej, kierowca niewinny. Ulica dla samochodów, chodniki dla pieszych, pasy umożliwiają przejście przez jezdnie ale z zachowaniem należytej ostrożności i BEZ WTARGNIĘCIA bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd.

      • Artur napisał(a):
        4
        3

        Piesza nie zachowała się najroztropniej, ale na filmie widać ewidentnie jak zbliża się do przejścia, już w momencie kiedy przejeżdżał samochód poprzedzający. Jakby gość patrzył przed siebie i analizował sytuację, to przynajmniej by zwolnił. Widać jak być, że piesza postawiła w sumie dwa kroki na pasach. Zatrzymała się i odchyliła w naturalnym odruchu unikania kontaktu. Kierowca nie zareagował prawidłowo. Jak dla mnie to jego wina. Gdyby dziewczyna wbiegała na przejście to mógłby się tłumaczyć wtargnięciem, ale nie w sytuacji, kiedy ona wchodzi na przejście i już na nim będąc zostaje potrącona. Do tego na filmie niestety, ale widać to jak zachował się kierowca przed przejściem dla pieszych – a właściwie nie zachował się tj. powinien.

        • Anonim napisał(a):
          3
          0

          A to ciekawe, uważasz, że gdy pieszy wchodzi na pasy w sytuacji gdy samochód jest tak blisko przejścia ŻE NIE JEST W STANIE WYHAMOWAĆ lub jest ZMUSZONY do hamowania awaryjnego – to wg Ciebie nie jest wtargnięcie?

          Kierowca NIE MA OBOWIĄZKU ustępować pierwszeństwa każdemu pieszemu znajdującemu się przy przejściu lub zbliżającym się do niego. Zatem jeśli pieszy wchodzi na przejście podczas gdy samochód znajduje się za blisko by móc się zatrzymać bez awaryjnego hamowania – jest to WTARGNIĘCIE i wina pieszego.

          Uprzedzam ewentualne ataki wobec mnie – jadąc w mieście zazwyczaj zatrzymuję się pieszym na pasach. Wyjątkowo tego nie robię, gdy ruch jest bardzo mały i nic za mną nie jedzie – dla pieszego jest mniej uciążliwe poczekać parę sekund aż przejadę.

    • lntr napisał(a):
      1
      2

      Można to doskonale odwrócić… – typowy polski kierowca. Święta krowa. Pieszy może przecież stanąć sobie w miejscu, to ja przejadę przez przejście nie patrząc w żadną stronę.
      A ma obowiązek zwolnić i w razie konieczności zatrzymać się.

  • krzysiek napisał(a):
    22
    1

    DOBRY ODCINEK 🙂 POZDRAWIAM

  • Zuza napisał(a):
    3
    1

    niktore to kolizje to az mnie bolą, mam nadzieje ze nigdy nie bede brala udzialu w takich. juz raz “latalam” z rowerem po zderzeniu z autem i ni polecam

    • Artur napisał(a):
      1
      0

      Akurat ten rowerzysta przy swoim “głupim” manewrze, przynajmniej potrafił zareagować. Jakby się nie poderwał do góry, wskakując na maskę to pewnie miałby połamane nogi, albo przynajmniej jedną.

  • kkk napisał(a):
    1
    4

    No i jest Lublin w prawdzie tylko na rejestracji LU ale jest 😀

  • bartekwrx napisał(a):
    15
    1

    Co jak co, ale nie ogarniam sceny z cofającą octavią skoro miejsce obok niej było wolne, a kierowca stanął za oktavią…

  • Wojo napisał(a):
    12
    1

    To sie powinno nazywac kompilacja z debilami w roli glownej..

  • tatar napisał(a):
    1
    3

    2:45 tam co chwila jest jakiś dzwon, projektant debil zrobił zakręt 90 stopni i jeszcze z górki, jak nie wiesz co jest za wiaduktem to dzwon murowany

  • kwiat napisał(a):
    6
    1

    teksty nagrane na kamerkach wieją nudą. Kur…. Ja pier… :)))

  • rajo napisał(a):
    6
    2

    0:20 Z takiej odległości… Co on piętą hamował!?
    1:22 Od początku wiedziałem że to będzie dobry fragment, obroty silnika utwierdzały mnie w tym przekonaniu żeby się wygodnie rozsiąść i podziwiać… nie mogłem się doczekać efektu, ale tak widowiskowego popisu się nie spodziewałem, SZACUN! Daję dychę że za “driftowóz” posłużył Vieśwagen Golf III lub IV generacji.
    6:21 To co gość/babsko z Arosy zrobiło to jest zwykłe skur…stwo i wymuszenie odszkodowania. Zaraz ktoś powie “nagrywający mógł zachować większy odstęp, ostrożność, bo gdyby… etc. etc.” ale pieszy nawet się jeszcze nie zbliżył do jezdni, a odległość do przejścia była wystarczająca by móc bezpiecznie wyhamować, z takim zachowaniem na drodze to siedzieć w domu, a nie wyjeżdżać.
    6:35 wysiadłbym i jeszcze mu nakopał do d…

    • DW napisał(a):
      8
      1

      co do 6:35 to raczej jak najszybciej powinien wysiasc i przypilnowac zeby mu pedalarz nie nawial jak to maja w zwyczaju. Tutaj wyjatkowo zlosliwy gatunek “wroclawski rowerzysta” Cale szczescie wraz z robactwem na zime znikaja.

    • mia napisał(a):
      3
      1

      Co do 6:21 NIE zgadzam się. Jedziesz w okolicy pasów, masz zachować szczególną ostrożność i nie dziwić się że auto przed Tobą się zatrzymuje, by przepuścić pieszego.

      • lot napisał(a):
        2
        1

        dokładnie, jedzie gość drugiemu “na zderzaku” (trzeba wziąć pod uwagę oddalenie perspektywy kamery), widzi (o ile widzi) że stoją piesi z obu stron przejścia i jeszcze zdziwiony, że koleś zahamował. Jak dla mnie to też ten pierwszy trochę za późno się przed tym przejściem zatrzymał (w sensie: zbyt gwałtownie), ale i tak całkowita stuprocentowa wina nagrywającego.

  • dostawcaDrobiu napisał(a):
    1
    2

    Nic specjalnego w tym odcinku. W większości same gapiostwo ale gapiostwa się nie ustrzeżemy. Każdemu się zdarza i tyle. Kto powie, że mu się nie zdarza tzn, że nie jeździ autem. Pozdrawiam wszystkich kurierów i dostawców 🙂

  • qili napisał(a):
    1
    0

    0:59 mój ulubiony kawałek w głośnikach. Ale koleś specjalnie nie hamował żeby więcej zarobić. Ubezpieczyciel tego niebieskiego powinien się tym zainteresować.

    • jon napisał(a):
      0
      0

      Jaki to kawałek mistrzu?

      • qili napisał(a):
        0
        0

        Phil Collins In the air tonight.
        Polecam dla miłośników motoryzacji:
        https://www.youtube.com/watch?v=Tp6O1FJ39dY

        Kolego Damian, tak oczywiście że to nie jego wina. Ale mógł zmniejszyć skutki tego zderzenia. Wygląda mi to na celowe opóżnienie hamowania żeby uzyskać większe uszkodzenia i tym samym odszkodowanie. A pewnie i tak sam se wyklepie za 25% odszkodowania.

    • Damian napisał(a):
      0
      0

      A co ma do tego czy hamował do tego czy nie? Skoro wina jest ewidentna?prędkość nie była mała a wyjechał w ostatniej chwili…można było jechać ostrożniej ale wina tylko i wyłącznie po stronie niebieskiego

  • Zakov napisał(a):
    0
    0

    Zauważcie ile jest przypadków zarzucenia pojazdu na zakręcie, na mokrej nawierzchni… Ilu spośród tych wypadków dałoby się uniknąć gdyby zadbać o dobre ogumienie i kondycję zawieszenia naszych pojazdów? Niestety u nas nadal panuje przekonanie, że jak zimóweczki na przedniej osi napędowej są już starte praktycznie do zera, to przerzucić je na tył i jeździć do oporu. Niestety to właśnie tylna oś jest tą która stabilizuje pojazd… I później takie są tego efekty. Prędkość niby niezbyt wielka, trochę wody i auto nie jest w stanie pokonać nawet lekkiego łuku.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj