Menu

  • Kategorie

  • 152,000 subskrypcji

  • Ponad 67,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Polskie Drogi 45

https://www.youtube.com/watch?v=BXzf-7hW2lc&index=1&list=PLvtKXa6ljCAFaZmWLuVBYrCR-x4kT1ygR

59 komentarzy do "Polskie Drogi 45"

  • PD napisał(a):
    53
    25

    Samobójcy na motocyklach a potem się dziwią że ludzie ich nienawidzą

    • JJ napisał(a):
      26
      39

      Generalizujący debile w komentarzach, a potem się dziwią, że ludzie ich nienawidzą

    • Greg92PL napisał(a):
      18
      2

      Tutaj jest wina motocyklisty. Jazda pomiędzy pasami jest dozwolona,o ile nie przekraczasz własnego pasa(czyli nie jedziesz po lewym pasie) oraz nie stanowisz zagrożenia. Motocyklista powinien jechać wolniej.
      A samochód – na sekundę przed zamiarem skrętu włącza kierunek i dzida w lewo….. Też trochę nie fair….

      Co do samobójców – pamiętaj,że około 70% wypadków z motocyklami to wina pojazdów samochodowych. Około 30% to wina motocyklistów.
      Równie dobrze my możemy mówić na was “zabójcy w puszkach”…..

      • Kol napisał(a):
        2
        30

        Co o mnie mówi jakiś śmieć na gównianym jednośladzie to mnie tylko obchodzi co życie i zdrowie pisowca 🙂

        • Greg92PL napisał(a):
          5
          0

          To tylko pokazuje twoje wąskie horyzonty myślowe,Kol.
          “jakiś śmieć” – cóż,ten “śmieć” często ratuje ci życie w szpitalu lub zatrzymuje się aby komuś pomóc na jezdni. Nie zapominaj,że często motocykliści na co dzień poruszają się samochodem. Wówczas śmieć na motocyklu zamienia się na kolejnego kierowcę samochodu niczym się nie wyróżniający się z tłumu…..Wrzucanie wszystkich do jednego wora jest krzywdzące.
          Jak ktoś nienawidzi motocykli to zawsze będzie miał z motocyklistami problemy.
          “na gównianym jednośladzie” – nie wszyscy śmigają na identycznych,japońskich motocyklach różniących się między sobą tylko mocą i pojemnością:)

          • DmN napisał(a):
            2
            0

            Greg92PL dobrze tutaj prawi.
            Przyjrzyj się czasem dokładniej ludziom na jednośladach, a dość łatwo odróżnisz samobójców od ludzi z pasją.
            To, co IMHO nas, kierowców “puszek” może przerosnąć to tempo “mieszania” się jednośladów między pasami, przeciskania pomiędzy samochodami i dużo większa dynamika jazdy. Jako kierowcy “czterech(+) kółek” jesteśmy (lepiej lub gorzej) oswojeni z ruchem samochodów, które nie przemkną pomiędzy innymi i nie jedzie ich więcej, niż jeden obok siebie na jednym pasie, w przeciwieństwie do motocykli. I to jest właśnie “nasz” problem, często nie jesteśmy (niestety) oswojeni z taką sytuacją.

            Jestem z Częstochowy, co roku po zlocie motocyklistów pod Jasną Górą jadę w ten dzień DK1 na odcinku Częstochowa-Poczesna. Jeżdżą grupki motocyklistów, którzy bardzo mieszają między samochodami (wielokrotnie ułatwiam im przejazd, jeżeli mam taką możliwość i jest to bezpieczne – to fajna współpraca na drodze!) – z takimi właśnie grupami jest trudniej. Ciężko ułożyć sobie w głowie ich bieżące rozmieszczenie w przestrzeni wokół auta, bo bardzo szybko i (często) nieprzewidywalnie się ono zmienia. To samo z pojedynczymi “mistrzami prostej” na ścigaczach (uwaga! chodzi mi o typowych “dawców”). Nie ma natomiast żadnego problemu z typem (jak sobie to nazywam) “Harleyowca” (wybaczcie, nie znam się na motocyklach). Jedzie taki pożeracz kilometrów spokojnie, przepisowo, nie spieszy się nigdzie, a wprost delektuje się jazdą i to widać!

            Tak, że nie ma opcji, żeby sprawiedliwie generalizować i wrzucać wszystkich do jednego wora. A jeżeli tak to jednak widzisz, to wiedz, że sam nie jesteś w porządku.

            Pozdrawiam!

      • kriss_u napisał(a):
        7
        2

        Tylko pamiętaj że do tych wypadków z winy kierowców samochodów najczęściej dochodzi bo motocykliści znacznie przekraczają prędkość i bardzo trudno jest ich wtedy zobaczyć jadących np. 140km/h na Ograniczeniu do 50km/h

        • Greg92PL napisał(a):
          8
          0

          Tak,jestem tego świadom. Ale jak już mówiłem – są motocykliści i motocykliści. Jedni z nas jeżdżą przepisowo,inni przeginają. Najgorsze jest to,że wszystkim zapada w pamięć typ motocyklisty jeżdżący 140 km/h w ternie zabudowanym.
          To normalne,tak samo jak kierowcy BMW – pamiętasz tylko łamiących przepisy,ale przepisowo jeżdżących nie utkwią ci w pamięci

          Co do statystyk – trudno mi uwierzyć,aby właściciel starego motocykla pokroju MZty czy WSKi jeździł jak “dawca”. Po prostu te motocykle potrzebują zbyt dużo miejsca aby jechać 2x tyle co na ograniczeniu prędkości:P
          Albo harley davidson – jakoś nie mogę uwierzyć,że w terenie zabudowanym można nie zobaczyć motocykla,bo jechał przepisowo….
          W ogóle co to za nazywanie kogokolwiek śmieciem?!
          Jak w szpitalu wylądujesz to chciałbyś usłyszeć od lekarza “nie ratujcie tego śmiecia,wczoraj mi zajechał drogę jak wracałem z dyżuru motocyklem”?!
          Ten motocyklista,którego nazywasz śmieciem może być lepszym człowiekiem niż ty. Nawet go nie znasz,a od razu jest śmieciem,bo motocyklem się porusza. To takie polskie szufladkować….

      • Rafał napisał(a):
        3
        0

        Pragnę też zauważyć, że motocyklista wyprzedzał na podwójnej ciągłej, no i na skrzyżowaniu gdzie nie ma ruchu kierowanego światłami, więc kwestia kto winny jest raczej oczywista.

        • Greg92PL napisał(a):
          0
          0

          Szczerze mówiąc ja nie jeżdżę pomiędzy pasami – gmole mi przeszkadzają:)
          Czy można na skrzyżowaniu pomiędzy pasami w korku – w USA można. U nas – to chyba nie jest sprecyzowane. Otóż wyprzedzanie to przekroczenie linii ciągłej oraz jazda przeciwnym pasem ruchu. Motocykl jadący pomiędzy pasami OMIJA,nie wyprzedza,bo nie przekracza pasa dzielącego drogę na jezdnie. A to jest różnica:)

          • Dbej napisał(a):
            2
            0

            Przeczytaj definicje w ustawie, bo się mylisz. Wyprzedzanie nie musi wiązać się ze zmianą pasa!

            • Greg92PL napisał(a):
              0
              0

              W takim razie mnie popraw,jeśli się mylę:)
              Omijanie następuje,kiedy pojazd omijany przez nas stoi w miejscu.
              Wyprzedzanie kiedy pojazd się porusza,zgadza się?

              • Greg92PL napisał(a):
                0
                1

                “Wyprzedzanie nie musi wiązać się ze zmianą pasa!” – masz chyba na myśli drogę o większej ilości jak jeden pas ruchu w jednym kierunku. Ale na filmie jest tylko jeden pas:)

                • Artur napisał(a):
                  0
                  0

                  Jest coś takiego jak pas wyznaczony i nie znaczony. Jeśli na pasie ruchu mieści się więcej niż dwa pojazdy i nie ma linii rozdzielającej ten kierunek ruchu wówczas są dwa pasy ruchu – nie wolno wówczas wyprzedzać z prawej strony.

                  • Greg92PL napisał(a):
                    0
                    0

                    Aż jeszcze raz przejrzałem video. Na video jest jeden pas ruchu. Więc jazda pomiędzy pojazdami jest dozwolona:)

                    O tym,że masz obowiązek jechać po prawej stronie jezdni w przypadku,gdy bez oznaczenia poziomego oraz pionowego mieszczą się dwa pojazdy to wiem. Ale wówczas tak jak mówisz – nie możesz przekroczyć linię ciągłą lub umowną linię dzielącą pasy,chyba że jest zjazd w lewo,skrzyżowanie itp.
                    Tylko my tu ciągle mówimy o przypadku z filmiku,gdzie jak najbardziej jazda pomiędzy samochodami jest dopuszczona:)

          • Rafał napisał(a):
            1
            0

            nie masz racji bo:
            Art. 23.2) przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu, uczestnika ruchu lub przeszkody, a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość;
            omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony
            a tu motocyklista po której strony omija to auto?

            • Greg92PL napisał(a):
              0
              0

              “przy omijaniu zachować bezpieczny odstęp od omijanego pojazdu” – i tu pies pogrzebany! Nie jest uregulowane,ILE dokładnie jest bezpieczna odległość. Dla jednego bezpieczna odległość to 20 cm,bo panuje nad maszyną,a dla innego to metr,bo jeszcze nie wyczuł maszyny.

              “a w razie potrzeby zmniejszyć prędkość;” – znowu kruczek – zdefiniuj potrzebę zmniejszenia prędkości – również nie jest regulowana prawnie:)
              Ale podczas wypadku to policja określa,czy powinieneś zwolnić,czy nie…

              “omijanie pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia w lewo może odbywać się tylko z jego prawej strony” – chyba nie jesteś na bieżąco,co? Już wcześniej zauważyłem,że kierowca włączył kierunek i dosłownie pół sekundy później zaczął manewr wykonywać. Kierowca nie zasygnalizował zamiar,tak jak prawo nakazuje:)

              Więc wina leży bardziej po obu stronach jak po stronie motocyklisty. Kierowca powinien ZAMIAR zmiany kierunku jazdy sygnalizować z większym wyprzedzeniem a motocyklista…. powinien z mniejszą prędkością jechać po pasie. Od siebie dodam,że kamery sportowe baaaardzo “zakrzywiają” odczucie prędkości. Szerokokątny obiektyw powoduje efekt “rybiego oka” – przedmioty z daleka są spłaszczone oraz szybko się przybliżają,co utrudnia określenie prędkości. Nie raz i nie dwa nagrania z motocykla,gdzie jadę 50 km/h w terenie zabudowanym wyglądają,jakbym jechał co najmniej 90 km/h:)

  • MAREK napisał(a):
    38
    9

    motocyklista wyprzedza casły sznur aut z zajebista predkoscia a potem pretensje dobrze tak kurwie niech ogladaja jego kolesie zeby wiecej tak nie robicv

    • ... napisał(a):
      5
      17

      I tak będziemy jeździć …

      • kriss_u napisał(a):
        2
        1

        I bardzo dobrze chociaż zakłady pogrzebowe na was zarobia

        • DmN napisał(a):
          1
          0

          Brawo, obydwoje prezentujecie kulturę na poziomie przedszkola/piaskownicy. Ehh…

        • Greg92PL napisał(a):
          1
          1

          Co jak co,ale nie życzę ci,abyś kiedykolwiek od nas,potocznie nazywanych “dawców” musiał czekać na jakiś organ…
          W ogóle co się z tym społeczeństwem dzieje?! Nazywanie innych śmieciem, “dobrze tak kurwie”….. Chciałbyś mieć wypadek z powodu twojego błędu i usłyszeć od przechodniów “dobrze tak kurwie,po co tak gonił”?

          Albo społeczeństwo stopniowo intelektualnie spada poniżej przeciętnego gimbusa, albo pozorna anonimowość w necie daję swobodę w myśleniu(lub jego braku…)

  • Gumisiek napisał(a):
    8
    1

    Czemu itd nie zareagowala na typa z 1:50 ?

  • kierowca napisał(a):
    37
    3

    2:20 sam nagrywający jest idiotą.

    • ed napisał(a):
      3
      46

      a to dlaczego? ja też nie znoszę takich cwaniaczków, co wciskają się na siłę już na samym końcu pasa. chciał przycwaniaczyć, niech teraz czeka

      • Bezkitu napisał(a):
        41
        3

        Normalny, wychowany i kulturalny człowiek zachowałby się inaczej i wpuścił czekającego. W polszy jednak Janusze cenią swoją wyimaginowaną dumę tak wysoko, że wolą uszkodzić auto, żeby udowodnić sobie, że mieli rację.

      • Janusz napisał(a):
        26
        2

        Na tym polega jazda na suwak. Jak kończy Ci się pas, to jedziesz do samego końca, a potem czekasz, aż ktoś Cię wpuści. W kulturalnym kraju jeden samochód z prawej puszcza jeden z znikającego pasa. Jazda do samego końca pasa to nie jest cwaniakowanie, tylko jazda zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Natomiast koleś z prawego pasa zachował się jak ostatni burak. Ile czasu by stracił, gdyby go puścił? A tak, próbując cwaniakować i robiąc za “szeryfa”, stracił znacznie więcej.
        Gdyby przyjechała policja, to obaj by beknęli: ten z lewego, bo nie puścił samochodu i się pchał bezmyślnie, chociaż widział, że samochód chce wjechać. Ten z lewego pasa beknąłby, bo nie zachował odpowiedniej ostrożności i wymusił.

        • pawian2000 napisał(a):
          2
          9

          jakby przyjechała policja to wszyscy by beknęli ze śmiechu nad twoim komentarzem

        • kriss_u napisał(a):
          3
          2

          Jakby przyjechała policja to bekną by tylko ten z lewego pasa bo jakby nie było to powinien czekać aż ktoś go przepuścić a nie pchać się komuś pod zderzak.
          Zasada suwaka jest ok pod warunkiem że będzie poprawnie funkcjonować i wtedy nie byłoby takich sytuacji.
          Skończyła by się jazda lewym pasem do końca i potem na hama przed maske i tzw szeryfowanie i wszyscy happy.
          Ale puki co jest jak jest.

      • riesling napisał(a):
        8
        1

        Bo nie dość, że nagrał swoje idiotyczne zachowanie to jeszcze udostępnił to w sieci.

        • Marcin napisał(a):
          0
          0

          To skrzyżowanie Racławickiej i Żwirki i Wigury w Warszawie. Od strony Wołoskiej są 2 pasy na wprost i normalne, że na lewym są samochody przy zwężeniu za skrzyżowaniem. Ostatnio uspokoili tam ruch (na filmie widać wysepkę, zaraz dalej są progi). W godzinach szczytu wszystko się wylewa na ŻiW przez to, że ludzie za wcześnie chcą się dostać na prawy pas. Brak jazdy na suwak pana, który wrzucił filmik to w tym miejscu zachowanie aspołeczne.
          http://tinyurl.com/z5zr9h5

  • Anatol napisał(a):
    2
    0

    Podpis “Vox Dei” w pierwszym filmiku to jest chyba jakiś znak 🙂

  • zuz napisał(a):
    27
    0

    1:30 – jak zwykle pretensje do wszystkich, a ciśnie się na chama..

    • To prawdziwy Ja napisał(a):
      18
      1

      Własnie też nie wiem co mu daje wyprzedzanie jednego pojazdu. Zbiera odznaki za wyprzedzony pojazd?
      Przydały by mu sie wakacje

    • Janusz napisał(a):
      12
      0

      A mnie bardziej dziwi, że tacy ludzie postanawiają wrzucić tego rodzaju filmik do Sieci. Są przekonani o swojej niewinności, czy jak? Przecież na filmie ewidentnie widać, że jeszcze w trakcie jego wyprzedzania pojazdy przed nim zaczynają hamowanie. Trzeba nie mieć wyobraźni, żeby tak wyprzedzać.

  • To prawdziwy Ja napisał(a):
    13
    0

    1:20 brak słów

  • gosccc napisał(a):
    0
    1

    Parasole, umieją jeździć tylko ciągnikami po sadach!!!

  • ed napisał(a):
    9
    4

    3:18 – no tak, kolejny pajac z beemki, co koni pod maską ma więcej niż oleju w głowie… ludzie chcący zakupić samochód tej marki powinni przechodzić jakieś dodatkowe testy kwalifikacyjne i psychologiczne

    • Daniel napisał(a):
      8
      0

      Równie dobrze mógł jechać Oplem Omegą, Fordem Sierrą czy nawet Polonezem, ale oczywiście tylko w BMW jeżdżą idioci 😀

      • Desti napisał(a):
        6
        0

        No mógłby. Chociaż osobiście z przerażeniem patrzę na osoby jeżdżące BMW, bo w znacznej większości wypadków kompletnie nie radzą sobie z opanowaniem auta z napędem na tył.

  • Anonim napisał(a):
    9
    6

    Odcinek poswiecony debilom z kamerkami.

  • p napisał(a):
    37
    1

    5:30 “Może” i miał pierwszeństwo ale za prędkość to powinien kontrolnego dostać w łeb Bo w takim miejscu jakby na osiedlu jego dziecko, ktokolwiek kiedyś wybiegnie to z taką prędkością nic nie zrobisz ……

    • Q napisał(a):
      29
      0

      To wyglada raczej jakby w niego celowo się wcelował

    • Anonim napisał(a):
      5
      1

      było na wykopie na głównej wyjaśnienie tego zachowania
      jeśli dobrze pamiętam to kierujący w 1:18 rozwalił sobie przód więc gdy zawuażył okazje do darmowego naprawienia to ją wykorzystał w 5:30
      widać nawet jak skręca żeby przywalić maską w tym samym miejscu

    • tom napisał(a):
      7
      0

      Swiete slowa! w takim miejscu z taka predkoscia sie jezdzic nie powinno, bo ktokolwiek sie wychyli zza auta i czasu na reakcje nie ma.
      zabrac prawko na miesiac jakos ostrzezenie

  • Roman napisał(a):
    11
    1

    Prawda taka, że motocykliści, nie wszyscy oczywiście, ale bardzo duża ilość jeżdżą jak popi*erdoleni i sami sobie są winni. A jak słyszę hasło “patrz w lusterka motocykle są wszędzie” to dostaje ciężkiej ku*wicy.

  • Greg92PL napisał(a):
    0
    1

    0:32 – dlatego ja nawet jak się zatrzymam w takiej sytuacji nadal trzymam hamulec. Nie ma bata,aby nie dało “zauważyć”,że samochód stoi. Chyba że jedzie idiota,to i sygnały świetlne nie pomogą…

  • Michal napisał(a):
    1
    0

    1:42 Dobrze, że pociąg nie jechał. Nie miałby szans.

  • Toudi321 napisał(a):
    4
    1

    Tak się zastanawiam, każdy ciśnie na tego motocyklistę, co wyprzedzał i gościu z samochodu skręcił, no i gleba. Wyzwiska okrutne leciały od jednego pajaca, który ludzi od śmieci wyzywał. Najwidoczniej sam nim jest albo go tak rodzice nazywali, ciężko dzieciństwo czy coś. Ale pomijając, jeździłem na moto, no i wiadomo, jedni są normalni, inni naginają przepisy, a jeszcze inni je łamią. Gościu z motocykla jest sam sobie winien, nie powinien był tak robić. Każdy go ciśnie, ale o 1:10 i wypadku, kiedy to samochód zajechał drogę motocykliście, bo się gościowi nie chciało poczekać, to już nikt go nie zwyzywa np. od śmieci?

    • Greg92PL napisał(a):
      0
      2

      Przeczytaj powyżej moje wypowiedzi:)
      Kierowca włączył kierunek i pół sekundy później dzida w lewo:) Nie zasygnalizował poprawnie zamiary skrętu. A jazda po pasie JEST DOPUSZCZALNA:)

  • antszei napisał(a):
    4
    1

    Oczywiście wszyscy ,,Janusze” anty-motocyklowi i wszelkiego rodzaju hejterzy widzą winę motocyklisty w 2:35 ale gdy w 1:07 samochód zmasakrował motocykl już zapomnieli … Nie pochwalam brawurowej jazdy motocyklem na drogach publicznych ale jest taka sama masa kierowców samochodowych, którzy w ogóle nie powinni się znaleźć za kierownicą co kierowców na 2 kółkach o czym już nikt nie raczy wspomnieć.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj