Menu

  • Kategorie

  • Wszystkie odcinki PD

  • 175,000 subskrypcji

  • 75,000 obserwujących

  • Instagram

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Polskie Drogi #51

https://youtu.be/R5fPfQnAErc
https://www.youtube.com/watch?v=R5fPfQnAErc

49 komentarzy do "Polskie Drogi #51"

  • Jerzy napisał(a):
    77
    2

    “dzwoń na 911”
    “call 9-1-1”

    za dużo hameryki jak na te Polskie Drogi 😀

  • elo napisał(a):
    0
    6

    elo

  • Juras napisał(a):
    2
    0

    Call 9-1-1 😀

  • Fr3ak napisał(a):
    21
    1

    Ostatni filmik:Rozumiem, że szybciej się nie dało.

    • szym napisał(a):
      4
      0

      tez tak mysle!

    • abc napisał(a):
      7
      0

      tak samo sie zdziwilem, rozumiem gdzies tam jakies obtarcie czy pukniecie na trasie gdzie nagle przed nami cos sie stanie przy wiekszej predkosci, ale ten to jeszce chyba przyspieszał jak przed nim juz hamowali… przestaje sie bac tego co z przodu a zaczynam tego co z tylu, przy takim uderzeniu mozna ladnie buźką “pocałować deskę rozdzielczą” albo kierownicę

      • anonim napisał(a):
        2
        0

        To nawet nie kwestia uderzenia twarzą w kierownicę.
        Najgorsze są obrażenia kręgosłupa od tylnego uderzenia.

    • robert napisał(a):
      0
      0

      Niezniszczalni 😉

  • Anatol napisał(a):
    27
    0

    Kurde, nie mogę wyjść ze zdziwienia, jak wielu niewidomych w Polsce ma prawo jazdy.

  • abc napisał(a):
    16
    0

    ten w 5:45 to ma niezłego farta ze mu ta felga do środka nie wpadła

  • Stifler napisał(a):
    8
    7

    Typ z 3:45 ewidentne wymuszenie odszkodowania (o ile w ogole mial pierwszenstwo bo co do tego tez mam powazne watpliwosci). Widac od jakis 5 sekund przed kolizja jak sytuacja sie rozwija a on – zero reakcji.

    • Qellq napisał(a):
      6
      1

      Akurat znajduję się na drodze głównej, która na skrzyżowaniu idzie dalej w prawo (wcześniej widać ten znak, plus znak pierwszeństwa), więc według przepisów miał pierwszeństwo przed tym autem na wprost znajdującego się na drodze podporządkowanej.

      • Xyz napisał(a):
        17
        3

        Nawet jesli mial pierwszenstwo to nie znaczy ze powinien walic w niego bez zastanowienia

      • Bob napisał(a):
        1
        9

        No wlasnie pytanie czy nagrywajacy w swietle prawa na pewno mial pierwszenstwo. Skrecajac w lewo opuszczal droge z pierwszenstwem (ktora idzie w prawo) i skrecal w podporzadkowana, natomiast rzekomy sprawca skrecal z podporzadkowanej w podporzadkowana. Biorac pod uwage ze rzekomy sprawca wjechal jakas sekunde wczesniej na skrzyzowanie a nagrywajacy mial go z prawej strony w momencie spotkania sie na krzyzowce (kiedy obaj nie sa juz na drodze z pierwszenstwem bo droga z pierwszenstwem poszla w prawo) to zastanawial bym sie czyja faktycznie jest tu wina.

        • Nace napisał(a):
          1
          0

          Bob pojazd zjeżdżający z drogi z pierwszeństwem wciąż je jeszcze ma bez względu na to w którym kierunku kontynuuje jazdę. Autor nagrania powinien ustąpić tylko i wyłącznie, gdyby z jego prawej strony (z drugiej drogi z pierwszeństwem) znajdował się inny pojazd. Formalnie póki nie opuści rejonu skrzyżowania wciąż jest traktowany jako pojazd mający pierwszeństwo. Reguła prawej strony nie ma tutaj żadnego zastosowania. Formalnie obaj kierowcy są dla siebie kierowcami z naprzeciwka. To, że w którymś momencie fizycznie jeden ma drugiego po prawej stronie nie ma znaczenia. Nadjechali z przeciwnych kierunków, więc formalnie mają siebie na wprost, nawet jakby stali tam bokiem.

        • Andrew napisał(a):
          2
          0

          Jak kupowaleś prawko to nie dali ci instrukcji obsługi?

    • Król karol napisał(a):
      4
      2

      Posłuchaj nie ważne według przepisów co ciał zrobić większość kolizji jest tak naprawdę po to żeby wymusić kasę jak oglądam te odcinki no ale cóż oczy szeroko otwarte bo akurat gość z peugota jednak wymusił. ..

    • Pablo napisał(a):
      3
      0

      Wcześneij tutaj była z nim cała kompilacja. On ma chyba kilkanaście stłuczek rocznie! A resztę już koledzy napisali 🙂

  • abc napisał(a):
    3
    0

    po obejrzeniu tej kompilacji to nie wiem czy czasem jakiegoś betonu na tylnej klapie nie wozić, jak mozna nie kontrolowac tego co sie dzieję, rozumiem gdzies nie wyhamować ok, ale niektorzy to chyba jeszcze przyspieszają jak przed nimi hamują, + te opony, nie wierze zeby te auta tak hamowaly, albo wypadały z drogi wszystkie mialy “dobre” opony, nakupuje sie chinskiego badziewia 150 zł za sztuke a potem sie dziwi ze na deszczu jak na lodzie

    • Beata napisał(a):
      2
      0

      Opony to jedna sprawa,a to, że ludzie hamować nie potrafią- druga. Najpierw grzeje jak głupi; potem jak już za późno, to hamulec mocno w podłogę. Tak to bardzo łatwo sanki zaliczyć, nawet przy suchej nawierzchni.

    • xyzzzo napisał(a):
      2
      0

      150 zł za sztukę to już mogą być całkiem dobre opony, np. w rozmiarze 13″
      Ja np. za swoje, z których jestem zadowolony, dałem jakoś po 190 zł za sztukę, rozmiar 15″
      Najgorsze to są używane “do stówki” od wulkanizatora. Albo zjechane na gładko dębice frigo 1… w lecie, na deszczu…

      • szym napisał(a):
        0
        0

        to prawda, ja zaplacilem za toyo tak okolo 230 zl za sztuke

        • abc napisał(a):
          0
          0

          nie wiem ja jezdze na 18 wiec mowie o swoim przypadku – wiadomo rozmiar mnejszy to cena mniejsza.. tak samo te wulkanizowane, syf, ale polskie prawo jest takie i ludzie giną

  • lucypher napisał(a):
    3
    0

    Mam wrażenie, że te wszystkie wjazdy w dupę to albo specjalnie, albo niewidomi.

    • xyzzzo napisał(a):
      0
      0

      Ten corsą to na śliskim po prostu zamiast pulsacyjnie hamować trzymał hamulec w podłodze i się doślizgał do tamtego. Swoją drogą dobre letnie opony z dobrą przyczepnością na deszczu nawet przy takim hamowaniu ciężko tracą przyczepność.
      A tych dwóch pozostałych (czy trzech ich było) mogło się zagapić. Zdarza się tak, że człowiek popatrzy w bok i nie spodziewa się, że ktoś przed nim będzie hamował do zera. Albo przy zmianie pasa zdarza się, że chce się zmienić, człowiek patrzy w lusterko, a przed nim nagle jego pas stoi.
      Zastanawia mnie jednak np. tym zestawem kolo co tak przyhamował – z przodu miał dużo pustego miejsca, może ktoś tam się chciał włączyć z prawej. Ale i tak dziwne.

  • Przemek napisał(a):
    8
    0

    Nikogo nie dziwi oznakowanie ronda z 4:50? Ewidentnie, ta powierzchnia wyłączona z ruchu jest tam nie na miejscu 😮

    • DD napisał(a):
      2
      0

      Dokładnie. Aż chciałem odrębny komentarz na ten temat napisać, ale widzę, że mnie Kolega uprzedził.

    • Pablo napisał(a):
      5
      0

      Faktycznie, najpierw nie zwróciłem uwagi. Znaki poziome trochę się nie pokrywają, bo przed wjazdem na rondo miał strzałkę na wprost i w lewo a pas nie prowdzi w lewo tylko od razu w pierwszy zjazd w prawo. Ciekawa aranżacja ruchu. Winszuję projektantowi i wykonawcy. Mam nadzieję nigdy tam nie trafić 🙂

      Ktoś wie więcej na temat tego miejsca?

      • Marlena napisał(a):
        0
        0

        Warszawa <3 Ale powiem wam, bo jeżdżę przez to rondo praktycznie codziennie, że ludzie sobie jakoś na nim radzą 🙂

  • To prawdziwy ja napisał(a):
    1
    0

    2:40
    A tyle się o tym mówi…

    • Go napisał(a):
      0
      0

      Dziadki na rowerach to jest jakiś dramat. Jeżdżą jak chcą, gdzie chcą i jeszcze się kłócą nie mając racji. Zapominają przy tym, że nie są nieśmiertelni…

  • tomek napisał(a):
    0
    0

    Maraton “Niezniszczalni” za bardzo kierujący wziął do siebie:-) myślał że też jest niezniszczalny…

  • dajan55 napisał(a):
    0
    0

    A może zanim wsiedli za kółko powinni okulistę odwiedzić !?.

  • Tomasz napisał(a):
    1
    0

    Gdzie ci ludzie, którzy wjechali komuś w tył się patrzą, bo nie bardzo to rozumiem?

  • Pablo napisał(a):
    0
    0

    Strasznie dużo nagrań z Wrocławia. Naliczyłem 5. I dwa na krajowej 3-ce w stronę Wrocławia.

  • Skinny napisał(a):
    4
    3

    -Koll Najn łan łan.
    – Niu Jork pi di. Hał cen aj help ju?
    – yyy samochód wpadł d rowu.
    – łot?

  • Paweł napisał(a):
    0
    0

    Nosz kur..a, normalnie druga Rosja na naszych drogach się robi 😀

  • ozi napisał(a):
    0
    0

    – “Kur*a”
    – “Ja pierdo*e”

    Trochę jakby im kogoś ktoś zabił.

  • ozi napisał(a):
    1
    0

    2:13 ktoś pomylił gaz z hamulcem?

    To też efekt zapieprzania przez wioski nieprzepisowo.

  • ozi napisał(a):
    0
    0

    Od 6:37 idealnie z muzyczką 😀

  • yyy napisał(a):
    0
    0

    5:44 – taka siła uderzenia, że aż ich wysłało do przyszłości XD

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj