Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Polskie Drogi #61

Jak zwykle – spokoju, cierpliwości, pokory, rozwagi, wyobraźni, szerokości i przyczepności. Uważajcie na siebie (i innych)

https://www.youtube.com/watch?v=JbdN6gyaBEI
https://www.youtube.com/watch?v=JbdN6gyaBEI

72 komentarze do "Polskie Drogi #61"

  • ZenonZzadupia napisał(a):
    31
    8

    W ostatniej sytuacji widać że kierowca wpadł w panikę…
    Próba ucieczki na środek to był raczej słaby pomysł podczas gdy miał kawałek dodatkowego pasa z prawej

    • marmar napisał(a):
      27
      3

      wydaje mi się, że jak depnął na hamulec to go dupa zaczęła wyprzedzać, bo samochód był złamany w łuku i nadsterowny się na chwilę zrobił

      • XYZ napisał(a):
        27
        2

        dlaczego ludzie debatują nad tym czy mógł odbić czy nie – przecież to nie jego wina i tyle -chyba kupie czołg 🙂

    • marmar napisał(a):
      1
      0

      wydaje mi się, że jak depnął na hamulec to go dupa zaczęła wyprzedzać, bo samochód był złamany w łuku i nadsterowny się na chwilę zrobił

    • Ro. napisał(a):
      27
      1

      Przy uciecce w prawo moglby wpasc w poslizg i zaliczyc row. A winny tej syuacji napewno by odjechal.

      • Double napisał(a):
        2
        53

        Ta, poślizg na pewno. Ten kierowca nie potrafił jeździć, zamiast lekko odbić w prawo a potem wzdłuż awaryjnego i już prosto to się zatrzymał na środku jak idiota. Ale co się dziwić, to pod Opolem zapewne jakieś OPO, OPR albo OKR jechało. Nie bronie debila co wyprzedza w tym miejscu (szczególnie, że wcześniej jest kilka km szerokiej drogi z pasem awaryjnym), ale Audi moglo spokojnie uniknąć tej niebezpiecznej kolizji.

        • wereszczak napisał(a):
          27
          1

          żuj chuja !

        • li napisał(a):
          15
          2

          Unikać!? Do takiej sytuacji tam w ogóle nie powinno dojść, durny glonie!

        • Franq napisał(a):
          4
          1

          Równie dobrze lekko odbić lub wjechać do rowu mógł ten do wyprzedzał tą kruszonką a właściwie to jedynie byłaby jego prawidłowa sytuacja na jego wyczyn. Kierowca jadący prawidłowo moim zdaniem zrobił wszystko co mógł czyli hamował tyle i tylko mógł!
          Dlaczego tak myślę bo co by było w przypadku gdyby oby dwaj odpuścili hamulec i postanowili ratować się poboczem – czołówka przy większej prędkości.

    • Pavlo napisał(a):
      18
      2

      Bardzo dobrze się stało. Jeśli tylko nikt nie ucierpiał, to choć jeden z potencjalnych morderców, debili łamiących wszystkie możliwe przepisy dostał nauczkę.

    • Vex napisał(a):
      0
      4

      Myślę, że w tym wypadku łatwiejsze jest lekkie skręcenie kierownicy w lewo osobie jadącej z naprzeciwka niż wykręcanie w prawo na łuku w lewą stronę przez kierowcę skody

    • kamil napisał(a):
      1
      0

      I prawko zabrać takiemu na zawsze !

    • tatar napisał(a):
      1
      0

      nic tylko wysiąść i zajebać na miejscu

    • driv napisał(a):
      1
      0

      Przecież to ułamki sekund. Gość nie wiedział pewnie co zrobić. A po drugie co za idiota wyprzedza w takiej sytuacji tym bardziej starą 80-tką? Zero wyobraźni.

  • ZenonZzadupia napisał(a):
    3
    15

    W ostatniej sytuacji widać że kierowca wpadł w panikę…
    Próba ucieczki na środek to był raczej słaby pomysł podczas gdy miał kawałek dodatkowego pasa z prawej

  • marmar napisał(a):
    18
    4

    2:58 burak w bmw jeszcze się pruje, że wyjechał do połowy pasa i się o niego oparł >.<

    3:24 – no miałem nadzieję, że jednak nie utrzyma tego meśka przed dzwonem 😀

    a co do ostatniego filmiku – to audi (wydaje mi się, że to 80 jest), to trochę szpachli, pręta do podłużnicy i się wyklepie 😀 jeszcze najlepsze lata przed nim xD ale jak się mózgu nie ma żeby na łuku wyprzedzać, to się buli potem

    • Kogo to obchodzi napisał(a):
      9
      14

      Co do 2:58 to nie pochwalam zachowania kierowcy BMW, ale kolizji można było uniknąć. Moim zdaniem był to upór szeryfa z kamerką. Mógł wyhamować i poczekać aż kierowca BMW się wycofa, albo go ominąć.

      • adamaaaaa napisał(a):
        4
        3

        jakbyś nie zauważył na rondzie jest jeden pas więc o jakim ustąpieniu pierwszeństwa ty mówisz…Szeryf z kamerką jak go ładnie nazwałeś jechał swoim pasem…więc to debil z tyłu powinien opanować emocje…

  • Beata napisał(a):
    11
    0

    Widzę, że dziś królują głupota i brawura 😀

  • Haji napisał(a):
    13
    1

    W tej ostatniej sytuacji kierowca przeżył? Bo wyglądało to kiepsko. I za takie coś (wyprzedzanie na łuku, podwójna linia ciągła) powinno się gościowi odebrać prawko na przynajmniej 10 lat.

    • wujek_samo_zło napisał(a):
      10
      2

      chyba odebrać życie za próbę zabójstwa

      • heh napisał(a):
        3
        4

        Zabójstwo za próbę zabójstwa mówisz. To nawet ostrzejsze niż u Hammurabiego. Musiałeś mieć bardzo nieciekawie w domu dziecka.

  • To prawdziwy ja napisał(a):
    8
    1

    1:23
    Niefajna sytuacja.
    Pokrzywdzony szukał pomocy już w necie aby namierzyć kierowace ale tak to jest jak się kupuje kamerkę za 79.99 byle mieć.
    A jak przyjdzie co do czego nawet trudno rozpoznać znak przejścia dla pieszych po zdarzeniu

  • Kulfon z 206 napisał(a):
    17
    1

    Mnie najbardziej poruszyło wyprzedzanie we mgle. Nie wiem co mnie bardziej zdziwiło – sam pomysł wyprzedzania (kiedy ledwo widać drugi koniec ciężarówki), czy inteligent jadący z naprzeciwka na światłach postojowych. To szokujące, że podczas dużego deszczu, mgły czy półmroku znajdują się ludzie jeżdżący na światłach-popierdółkach, równie dobrze mogliby ich nie mieć wcale. Dla odmiany są i tacy, co podczas letniego deszczu włączają przeciwmgłowe…

    • Double napisał(a):
      0
      0

      To nie są postojówki, to są reflektory soczewkowe. Marea na mijania takie miała, dopiero drogowe są na zwykłym odbłyśniku.

    • Shatanka napisał(a):
      6
      0

      a co powiesz o debilach montujących cienkie ledy? takiego to nawet wieczorem ciężko zobaczyć a co dopiero podczas mgły

  • Tomek napisał(a):
    1
    4

    Jestem ciekaw Waszej interpretacji stłuczki z 0:45. Z jednej strony cofanie ale z drugiej włączanie się do ruchu. PoRD mówi, że kierujący ma “przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność”, a z drugiej “Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.” Jakby nie było, cofające jezdnią auto było już uczestnikiem ruchu, a wyjeżdżający na jezdnię nagrywający włączał się do ruchu. Jakie jest wasze zdanie?

    • Jacek napisał(a):
      2
      1

      A co PoRD mówi o cofaniu na skrzyżowaniu?

      • Tomek napisał(a):
        2
        0

        Nic. Zgodnie z PoRD “Zabrania się cofania pojazdem w tunelu, na moście, wiadukcie, autostradzie lub drodze ekspresowej”

    • Lechu napisał(a):
      0
      0

      Na tym nagraniu niewiele widać. W częstochowie jest sporo dróg z kostki i zjechanie z takiej na asfaltową nie jest żadnym właczaniem sie do ruchu.

      • Tomek napisał(a):
        1
        1

        Przecież na nagraniu widać masę szyldów. Choć jestem zupełnie z innej części polski z łatwością wygooglowałem, że kierowca wyjeżdża z placu Oddziałów Młodzieży Powstańczej w Katowicach.

        Mimo wszystko nie feruje żadnych wyroków. Po prostu jestem ciekaw jak interpretować taką sytuację bo wbrew pozorom wydaje się być nie do końca oczywistą.

        • riesling napisał(a):
          3
          0

          Do zdarzenia doszło już po tym jak nagrywający włączył się do ruchu i stanął żeby nagrywany skończył manewr. Dla mnie sytuacja jest jasna ale nie jestem policjantem ani min. Błaszykiem żeby wystawiać mandaty.

  • leon napisał(a):
    1
    0

    3:39 o kur ale akcja 😀

  • Adam napisał(a):
    7
    1

    5:00 – gdyby pojechał zgodne z przepisami i zatrzymał się na strzałce, a dopiero potem ruszył to uniknąłby tego dzwonka z lewej 🙂

    • @di napisał(a):
      5
      2

      Zgodzę się z Tobą, powinien się zatrzymać przy strzałce, ale czy autobus nie zmienił pasa ruchu? Według mnie winnym kolizji jest kierowca autobusu, a nie nagrywający

      • Adam napisał(a):
        5
        5

        Nie zgodzę się. Po coś ta strzałka jednak w tym miejscu jest i to włączający się do ruchu powinien zwrócić baczną uwagę, a po drugie obok znajduje się przystanek – autobus ma tutaj pierwszeństwo i może zmienić pas.

        • @di napisał(a):
          2
          2

          Fakt, masz rację, przecież są światła. Przepraszam, mój błąd

        • riesling napisał(a):
          2
          0

          W tym miejscu strzałka zatrzymuje cię przed przejściem dla pieszych a nie przed niekontrolowanym wjazdem na skrzyżowanie.

          • MK napisał(a):
            3
            0

            Przecież wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Tutaj nie ma żadnych wątpliwości.
            Zielona strzałka nie zatrzymuje cię przed przejściem dla pieszych. Skąd ty taką interpretację wziąłeś?

            • riesling napisał(a):
              0
              0

              Czyli ty zatrzymujesz się za przejściem, przed skrzyżowaniem?

            • JD napisał(a):
              5
              0

              Masz się zatrzymac PRZED sygnalizatorem z zieloną strzałką, czyli przed przejściem dla pieszych.
              Skrzyżowanie jest jakby dalej…

        • Krzysiek napisał(a):
          4
          1

          Kierowca powinien był zatrzymać się przed strzałką – tak mówią przepisy i tak należy postępować.
          Natomiast to autobus jest sprawcą kolizji, to jego kierowca wymusił ewidentnie pierwszeństwo, przy zmianie pasa.

        • a napisał(a):
          1
          1

          autobus żeby się zderzyć musiał przejechać przez zebrę i dopiero wtedy wjechać na rozbiegówkę, na której doszło do kolizji. Gdyby zmieniał pas w miejscu dozwolonym to obaj mieliby więcej czasu na reakcję.

    • Ka napisał(a):
      8
      3

      No właśnie, moim zdaniem sytuacja tutaj była analogiczna do tych ostatno przywołanych z kolizjami na pasie rozbiegowym. Tam też jest znak “ustąp pierwszeństwa a znaki poziome nadal obowiązują. Przecież nawet jakby się zatrzymał przed strzałką, to za sygnalizatorem kierujący jest nadal na swoim pasie i wydaje mi się, że nikomu nie musi pierwszeństwa ustępować, za to autobus zmienia pas, i to w dodatku w miejscu, w którym nie wolno mu tego robić (obszar wyłączony z ruchu). Ciekaw jestem zdania innych.

    • riesling napisał(a):
      0
      0

      Kto wie czy wtedy kolejny busiarz nie skróciłby sobie drogi do przystanku i nie wjechał w niego?

  • @di napisał(a):
    0
    0

    Fakt, masz rację, przecież są światła. Przepraszam, mój błąd

  • Marcin napisał(a):
    1
    0

    Wytłumaczy mi ktoś o co chodzi z charakterystycznym dzwonkiem który często można usłyszeć w nagranych filmach? To kamera go wydaje? Swoją drogą to pierwszy film mistrz 😀

    • black hole sun napisał(a):
      3
      0

      “Dzwonek” oznacza, że nagranie nie zostanie nadpisane – plik zostanie na karcie pamięci.

    • black hole sun napisał(a):
      0
      0

      “Dzwonek” oznacza, że nagranie nie zostanie nadpisane – plik zostanie na karcie pamięci.

  • P. napisał(a):
    3
    2

    Drodzy Państwo, nie zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że w sytuacji z okolic 5:00 winnym jest kierowca autobusu. Powoływanie się na pana Dworaka i ostatni odcinek JB jest bezzasadne, bo po pierwsze tutaj jest sygnalizacja świetlna, która jest “ważniejsza” od znaków, a po drugie autobus ma przerywaną linię i mógł wjechać na prawy pas w tamtym miejscu (kawałek dalej widać przystanek). Nie zgadzam się również z tymi, którzy twierdzą, że jak miał zieloną strzałkę, to mógł wjechać na skrzyżowanie. Zielona strzałka, to tzw. strzałka WARUNKOWA- tzn. masz się przed nią zatrzymać, a wjechać zarówno na przejście, jak i na samo skrzyżowanie możesz pod WARUNKIEM, że nie wymusisz pierwszeństwa zarówno na pieszym, który ma zielone światło na przejściu, ale także na pojazdach, które mają zielony sygnał na tym skrzyżowaniu.

    • Rafał78 napisał(a):
      2
      1

      Zgadza się jest strzałka więc ustępujesz pierwszeństwa wszystkim z lewej strony. Tu nie ma o czym dyskutować. Zauważ jednak, że tam jest strefa wyłączona z ruchu, za którą bezpośrednio znajduje się przejście dla pieszych, na którym doszło do kolizji. Jestem pewien na 100% że kierowca autobusu zaczął zjeżdżać ze swojego pasa już na strefie wyłączonej z ruchu co też jest niedopuszczalne. W sumie nie umniejsza to w niczym winy nagrywającego, ale jak wszyscy mają przestrzegać przepisów to wszyscy bez wyjątków.

      • Robur napisał(a):
        0
        0

        Kierowca autobusu raczej poszedł prosto z pasa do skrętu w prawo przed skrzyżowaniem (Karczunkowska / Puławska w Wawie),

        • Twardy pończo napisał(a):
          0
          0

          Czasem jest tak, że masz tabliczkę typu “nie dotyczy ZTM” i wtedy autobus jedzie prosto do pasa skrętu w prawo. Nie wiem czy tam tak jest, ale warto to wziąć pod uwagę zanim się coś napisze.

  • ozi napisał(a):
    0
    0

    “Czasem się zdarza” 😀

  • KRZysiek napisał(a):
    1
    0

    Chciałbym tylko pogratulować kierowcy który wyprzedzał ciężarówkę podczas mgły …. narażając innych życie…

  • kriss_u napisał(a):
    1
    0

    6:00 zderzenie z autobusem, sytuacja podobna do tych z wjazdem na autostradę tylko wiadomo inne oznaczenie i sygnalizator z zieloną strzałką ale nagrywający jechał jednym pasem a autobus zmieniał pas. Czyja wina? jak dla mnie kierowcy autobusu a wy jak sądzicie???

  • Anonim napisał(a):
    0
    0

    Sytuacja z 2:05 co ten biały mu wyjechał. To wiadomo że jak jedzie samochód i tak trochę skacze na nierównościach to ma się wrażenie jakby mrugał. I ten biały pomyślał pewnie że ten mu mruga żeby wyjechał.

  • spect napisał(a):
    2
    0

    Podobna sytuacja z autobusem byla kiedys w DROGOWCE, tylko, ze tam samochodem wyjezdzal jakis obcokrajowiec. Winny zdarzenia w obydwoch sytuacjach jest uzytkownik samochodu

  • Gor napisał(a):
    0
    0

    Jak to jest z tymi rondami?
    Bo w każdym odcinku są co najmniej ze dwie sytuacje, w której przy dwóch pasach, osoba na prawym chce dalej jechać po rondzie, a z lewego zjeżdżać.
    Więc kto robi błąd ?

  • Gor napisał(a):
    0
    0

    Jak to jest z tymi rondami?
    Bo w każdym odcinku są co najmniej ze dwie sytuacje, w której przy dwóch pasach, osoba na prawym chce dalej jechać po rondzie, a z lewego zjeżdżać.
    Więc kto robi błąd ?

  • KierowcaBombowca napisał(a):
    2
    0

    Mnie zadziwiaja dwie akcje z tej kompilacji, których sam doświadczam na codzień. Pierwsze to wyprzedzanie we mgle. Pytanie mam do reszty kierujących, czy naprawdę taką ujmą na honorze jest pojechać tego dnia, podczas takiej pogody nawet te 60kmh na drodze krajowej? Czy naprawdę trzeba cały czas napierdalać 90-100kmh, bo mniej to jest jakaś ujma? Taka mania wyprzedzania, muszę być z przodu, byle szybciej… kurwa ludzie!
    Druga akcja to droga wąska jak pizda dziewicy, znowu ciężarówka i znowu łajza, która za wszelką kurwa cenę musi wyprzedzić, musi, bo inaczej się zesra. Nie najlepiej wszyscy kurwa wjedźmy do rowów, bo paniska muszą wyprzedzić. Nieważne czy mgła, deszcz, śnieg, wąska droga, czy najazd kosmitów – wyprzedzać trzeba!

Skomentuj...