Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

Poślizg, kolizja i wypadek

https://youtu.be/vJa4hRKHbv8
Share Button

26 komentarzy do "Poślizg, kolizja i wypadek"

  • Anonim napisał(a):

    Juz dawno bylo stare jak swiat




    0



    0
  • robert napisał(a):

    dla czego pan odjechal i nie udzielil pierwszej pomocy przedmedycznej oraz nie zabezpieczył posxkodowanych oraz miejsca wypadku do czasu przyjazdu sluzb




    0



    0
  • Antel napisał(a):

    Co to za patafian w tym Berlingo, przez telefon rozmawiał, czy to panienka i w lusterku poprawiała makijaz?




    0



    0
  • Maciej napisał(a):

    można mieć tylko nadzieję, że pasażerowie z samochodu, który uległ poślizgowi nie odpięli jeszcze pasów bezpieczeństwa, żeby dokonać oględzin i możliwości usunięcia pojazdu z drogi…




    0



    0
  • Wojciech napisał(a):

    2 auta się zatrzymały, nie przesadzajmy że wszyscy od razu musimy stawać.




    0



    0
    • Bartek napisał(a):

      Potencjalnie po 4 osoby w każdym aucie. Kiedyś Ty z Twoją rodziną będziecie potrzebować pomocy, ciekawe czy wtedy takie tłumaczenie Cię zadowoli? To się nazywa po prostu ignorancja i ludzka znieczulica.




      0



      0
      • maja napisał(a):

        wtedy będzie lament- moje dzieci i żona zmarły, bo nikt nie udzielił im pomocy, co za ludzie 😉




        0



        0
  • Maciek napisał(a):

    Wydaje mi się czy ten filmik był już kilka miesięcy temu??




    0



    0
  • sebo napisał(a):

    Ale jak? Już prawie opanował tą (chyba toyotę) a mimo to walnął w barierki. Dziwnie zachowanie.




    0



    0
  • igrek napisał(a):

    W Sosnowcu jak w Rosji. Widza wypadek i uciekaja, w szczegolnosci ten w Citroenie czarnym zalosny czlowiek…




    0



    0
  • Azi napisał(a):

    ślepy na tempomacie?




    0



    0
  • Tomek napisał(a):

    W Sosnowcu !? Czemu na polskich drogach jest materiał zza granicy?




    0



    0
    • Double napisał(a):

      Tobie się chyba coś pomyliło, Sosnowiec zawsze był po polskiej stronie a to Katowice uważane są za zdradzieckie i nimecolubne.




      0



      0
    • Do Tomek napisał(a):

      Hanyski hasioku ja wiem że zamiast się edukować w szkole w młodych latach swojego życia to kradłeś węgiel ale już śmierdzielu z hanysowa nie wypada mieć takich braków




      0



      0
  • Piotr napisał(a):

    Strażnik lewego pasa mocno się zdziwił jak na pasie przeznaczonym tylko dla niego wyrósł jak spod ziemi samochód w poprzek drogi.




    0



    0
  • como napisał(a):

    tych co pojechali dalej to powinno się oskarżyć o nieudzielenie pomocy i zagrożenie w ruchu lądowym (przejazd po częściach rozbitych aut)




    0



    0
    • q napisał(a):

      z tym zagrozeniem to poleciales, ale fakt, powinni sie zatrzymac i chociaz zadzwonic po pogotowie. To niezbedne minimum.




      0



      0
      • como napisał(a):

        serio – nie uważam abym przesadził. świadomie wjeżdżasz w obszar na którym leżą jakieś rozbite elementy, które mogą pociąć Ci oponę, znaczy, że świadomie prowadzisz do zagrożenia. gdyby takie zachowania były tępione z pełną powagą zawsze byłoby trochę bezpieczniej na drodze. a tak później oglądamy filmiki jak komuś na autostradzie strzela opona i tańczy między barierkami.
        zwróć też uwagę, że gdyby ten pierwszy co przejechał środkowym pasem został tam na awaryjnych, może pędzący (chyba) peugeot miał szanse zauważyć na czas zagrożenie i dostosować prędkość.




        0



        0
      • Polak napisał(a):

        W polsce wciąż jest modne sępiostwo. Czyli zatrzymywanie się żeby sobie popatrzeć. Na szczęście to wymiera i bardzo dobrze. Osoby z 2-3 samochodów udzielają pomocy, reszta ma odjechać. A potem jest płacz i zgrzytanie zębów, bo zamiast ominąć się zatrzymuje i za 10 minut mamy dwa kilometry korka przez które przedzierają się ratownicy.
        Inna sprawa jeśli droga jest całkowicie zablokowana.




        0



        0
    • Bio napisał(a):

      Berlingo się przecież zatrzymał 😉




      0



      0
      • Pat napisał(a):

        od 100 do 0 w mniej niż sekundę 😉 niestety tak to jest jak na drodze obserwuje sie wszystko tylko nie to co się dzieje :/




        0



        0
    • k napisał(a):

      Como, wolałbym zaryzykować stan moich opon niż życie moich dzieci, czekając aż inny peugeot w podobny sposób wjedzie mi do bagażnika. Jeśli mogę – przejeżdżam dalej, zatrzymuję się za kilkadziesiąt metrów i dopiero wtedy, kiedy jestem pewien, że mojej rodzinie nic nie grozi, a moje auto nie stwarza zagrożenia, zabieram się za udzielenie pomocy.




      0



      0

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi