Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Pośpieszny mercedes

https://youtu.be/VRbllYHLdhc
https://youtu.be/VRbllYHLdhc

41 komentarzy do "Pośpieszny mercedes"

  • Nokian napisał(a):
    30
    52

    Gość z Mercedesa do debil ale po jakiego grzyba autor nagrania nagle przyśpieszył po tym jak Mercedes go wyprzedził? Najpierw jedzie powoli a potem nagle łup i gna… a taki przepisowy był.

    • IKS napisał(a):
      83
      10

      A może po prostu chciał żeby kamerka uchwyciła tablice rejestracyjne??

      • Nokian napisał(a):
        3
        16

        Minął go na centymetry i niby tablic by nie było widać? Musiałby mu siąść na zderzaku żeby mieć tą samą odległość więc to “czytanie tablic” to naciągana teoria.

        Jak dla mnie jeden i drugi siebie warci – Mercedes wyprzedza na wariata, gdzie się da a autor się snuje a potem nagle but i gonimy nie wiem po co.

        • AAA napisał(a):
          6
          0

          ale ty glupi jestes …

        • Maciek napisał(a):
          1
          0

          Nie widzę tu żadnego gwałtownego przyśpieszania. Na początku filmiku kierowca jedzie bardzo powoli. Możliwe że dopiero ruszył bądź wjechał na ulicę z boczej drogi i najzwyczajniej w świecie przyśpieszał.

    • grześ napisał(a):
      27
      13

      Temu się wyjątkowo spieszyło i dać go pod topór sprawiedliwości 😀 (info: wyprzedzany jechał około 30 [10m/s])

      Ja na swojej drodze spotkałem kilkunastu takich poszukiwaczy sensacji z kamerą i niestety nadal ich spotykam, potrafią na 90 jechać 50 tam gdzie podwójna ciągła, gdzie zakaz, żeby tylko nagrać wyczyny tego złego kierowcy, a potem nagle przypominają sobie, jak się bieg multiplikuje i gdzie się wciska gaz.
      Najlepsi są tacy co jak zakazy się kończą to podczas próby ich wyprzedzenia przyśpieszają, wtedy sprawa zawsze kończy się w sądzie orzeczeniem o ukaraniu i mam nadzieję skutecznie kształtuje prawidłowe nawyki na drodze.

      • fiorehencerbin napisał(a):
        11
        10

        Tak, tak. Już masowo każdy z kamerką celowo utrudnia ruch, by nagrać sensację i donieść na policję – bo w to uwierzę. Każdemu w dzisiejszych czasach się gdzieś spieszy, ale nagle ci z kamerką mają czas na jechanie 50/godz na 90-tce. Ujmę to tak: “Pier..licie Hipolicie”

        • Nace napisał(a):
          2
          3

          Niekoniecznie wszyscy. Ale są dwa typy kierowców. Ci co dopiero kupili wideorejestrator i są wciąż na zakupowym haju. Zajarani, że od teraz mogą nagrywać innych. Wiesz, to takie chwilowe uczucie, kiedy czujesz się jakbyś jechał nieoznakowanym radiowozem. Masz kamerkę to masz władzę. To taki syndrom poczatkującego “kamerzysty” – tak bym to nazwał.
          Drugi typ to już takie skrzywienie. Ludzie, którzy czują powołanie, wierzą, że podpierdalając innych spełniają ważną społeczną misję, że ratują w ten sposób tzw “statystyczne życia”. Tacy ludzie czerpią po prostu przyjemność z tego, że mogą nagrać, podpierdolić i brandzlować się, że ktoś być może zostanie ukarany właśnie dzięki nim.
          Raczej rzadkością są ludzie świadomie utrudniający ruch i prowokujący sytuacje celem ich późniejszego nagrania. To tam akurat bujda na resorach.

    • maniut napisał(a):
      0
      0

      To są prawa ulicy. Gdy ktoś wykona niebezpieczny manewr blisko Ciebie, Twoim niepisanym obowiązkiem jest ruszyć za sprawcą i siąść mu na zderzaku jak najbliżej się da. Po co? Sam chciałbym to wiedzieć 🙂

  • Bizzz napisał(a):
    23
    63

    Jedno zdanie: nagrywajacy wiekszym debilem niz nagrany, urazona duma

    • Bartek napisał(a):
      41
      10

      Bo co? Bo przyspieszył, żeby załapać numery rejestracyjne?

      • Robert napisał(a):
        0
        1

        Wystarczy włączyć nagranie w HD i jak na dłoni w 00:07, podczas wyprzedzania widać tablice rejestracyjne, więc nie było potrzeby nagle wciskać gazu do dechy i gonienia mercedesa

        • UliceOpola napisał(a):
          2
          0

          Na pewno koleś jadąc w aucie wiedział że jak odtworzy nagranie to będzie w 00:07 widział tablice 😀

    • edw napisał(a):
      15
      4

      Nie przyspieszał gdy był wyprzedzany, tylko później, więc nazywanie go debilem jest debilizmem.

  • gogo napisał(a):
    15
    27

    Moze kierowca vito dostal bialej goraczki jak nagrywajacy jechal 30. Nie okreslisz predkosci nagrywajacego ale widac ze fest zamula.

  • krzysztof napisał(a):
    10
    7

    Bizz ty debilu!
    trzeba takie zachowanie eliminowac z naszych drog. Czy filmik zostal wyslany na policje zeby baran z mercedesa zaplacil za swoje wyczyny??

  • krzysztof napisał(a):
    20
    5

    nawet przy 30km/h nie ma prawa tam wyprzedzac!!!

  • Patryk napisał(a):
    24
    7

    Nie rozumiem dlaczego czepiacie się nagrywającego i bronicie patafiana w mercedesie który najpierw naraził życie autora, a później znowu wyprzedzał na podwójnej ciągłej i wrócił na swój pas przejeżdżając PO WYSEPCE. Jeżeli ktoś odwala na drodze i mam go przed sobą, to również lubię czasami posiedzieć mu na ogonie w bezpiecznej odległości żeby nagrać jego kretynizm.
    Według mnie autor nie zawinił niczym.

  • Olo napisał(a):
    6
    12

    Strach coś zrobić źle bo od razy w necie się wyląduje z numerami w tytule w dzisiejszych czasach 🙁

  • Patryk napisał(a):
    7
    1

    Ulica Hutnicza w gdyni jest pełna zapierdalających samochodów dostawczych, bo jest tam dużo zakładów i przedsiębiorstw handlowych, coca cola itp, gościu pewnie do makro się spieszył jak znam życie, nie wiem dlaczego tam praktycznie nie widuję już patroli policji, tam gdzie są potrzebni nigdy ich nie ma.

    • Borek napisał(a):
      6
      0

      Coś w tym jest. Dużo jeżdżę po kraju głównymi drogami i tam, pomimo masy ludzi łamiących przepisy w różny sposób (pomijam tu jakieś niewielkie przekraczanie prędkości, ale wyprzedzanie jak na tym filmie albo wymuszanie pierwszeństwa to smutna norma) może raz do roku zdarzy się spotkać miśków z suszarką albo tajniaków.

      Tymczasem ostatnio jechałem sobie z Opoczna na Kraków przez Włoszczowę (ne chciało mi się jechać przez remontowaną DK7) i po drodze spotkałem chyba z 10 różnych patroli drogowych, od ITD sprawdzających ciężarówki w zatoce po nieoznakowanych. Mnie samego raz skontrolowali tylko na alko, a drugi raz już za Szczekocinami była kontrola ogólna – pan pokaże dokumenty, ładownię itd. Paranoja. 😉

  • :D napisał(a):
    3
    2

    NFS 😀
    jebany na fantazję, szkoda że mózgu mu brak 😉

  • antysem napisał(a):
    1
    3

    Mam nadzieję że straci prawo jazdy!!!

  • Jakub napisał(a):
    5
    5

    Powiem tak:
    Nie znamy dokładnej sytuacji, więc nie nam to oceniać. Nie bronię kierowcy mercedesa, ale może on wiózł umierającego syna do szpitala (a nie było wolnej karetki) i liczyła się każda sekunda? Nagranie można oddać do odpowiednich służb które zbiorą odpowiednie informacje i wyjaśnią zaistniały wybryk. Myślę że nie należy tu pochopnie oceniać kierujących, czasem jest całkiem inaczej niż się wydaje (doświadczenie z życia).

  • Skinny napisał(a):
    1
    6

    Prawko spowrotem do chipsów.

  • anonim napisał(a):
    1
    2

    Nie ma to jak wlec się 30km/h po drogach publicznych. Tacy ludzie prowokują nerwowe i niebezpieczne manewry. Masz ograniczenie do 50 to jedz chociaż te 50-60. Jeśli to dla kogoś zbyt zawrotna prędkość to proponuję przesiąść się do komunikacji publicznej.

    • Nace napisał(a):
      1
      1

      Oto kwintesencja polskiego stylu jazdy. Kolego drogi, ta prędkość podana na znaku przy drodze wskazuje prędkość maksymalną, a nie minimalną.
      Wkurwia mnie, że utarło się, iż jest to prędkość minimalna i od każdego oczekuje się, że będzie jechał właśnie tyle. Nikt mi nie zabroni jechać 30kmh.

      • anonim napisał(a):
        0
        1

        Jazda z taką prędkością to utrudnianie ruchu. Tak jak wspomniałem, jeśli 50/60 kmh to dla kogoś zbyt zawrotna prędkość to w ogóle nie powinien posiadać prawa jazdy.
        Dla takich osób polecam komunikację miejską.

        Co więcej, jest nawet przepis zakazujący jazdę z prędkością utrudniającą ruch. Czyli de facto istnieje coś takiego jak prędkość minimalna, lecz wprost nieuregulowana i podlega ocenie w oparciu o konkretne warunki na drodze.

        • szym napisał(a):
          0
          1

          Predkosc minimalna jest okreslona specjalnym znakiem, okraglym niebieskim z cyferka np 20 – wtedy obowiazuje nas predkosc minimalna mozna spotkac takie znaki np przed tunelem. W momencie kiedy widzimy znak okragly, bialy z czerwona obwodka i cyferka w srodku np 50 wtedy jest to predkosc maksymalna. Nie mozemy jechac 60. Mozemy tamtedy jechac np 20, a inni uzytkownicy ruchu moga nas wyprzedzic w dozwolonym miejscu. Niestety ale musisz to zaakceptowac i wlozyc sobie swoje bajdurzenie o utrudnianiu ruchu miedzy bajki, np Basnie Braci Grimm.
          To przykre ze jest tak wielu kierowców ktorzy pod przykrywka swojej osobistej (wlasciwej w swoim mniemaniu) oceny sytuacji sa sklonni, do lamania przepisow i co gorsza: lamia je.

        • Nace napisał(a):
          0
          0

          Widzisz kolego anonimie. Dobrze napisałeś. Prędkość minimalna podlega subiektywnej ocenie kierującego. Dla niektórych nawet 150kmh to jest prędkość utrudniająca ruch. Na drodze poruszają się pojazdy o różnych parametrach technicznych, a kierują nimi kierowcy o bardzo różnych predyspozycjach, czy umiejętnościach jazdy. Dlatego to co podlega ocenie subiektywnej zawsze komuś będzie przeszkadzać. Jak ja przesiądę się w Audi RS6, albo inną rakietę i usiądę Ci na zderzaku to z mojego, subiektywnego punktu widzenia będziesz ofiarą losu, która się wlecze 100kmh.

  • kriss_u napisał(a):
    1
    0

    25 sekund filmu. Jeszcze minuta i wystarczyło by punktów żeby od ręki prawko zabrać.

  • elo napisał(a):
    0
    1

    a wszystko przez te głupie wysepki

  • Kierowca napisał(a):
    1
    1

    Ograniczenie w zabudowanym to maksymalna prędkość. Jak wprowadzą przepisy jak w Skandynawii to dopiero będzie lament. Tam jak jest 50 to się jedzie 40-45 i każdy to rozumie. Nie rozumiem po co podnosić podatki skoro można podnieść mandaty na stosowne kwoty minimum 1000 zł albo zależne od dochodów. A jak nie masz dochodów to odrabiasz to społecznie bo przecież nie pracujesz to możesz 🙂

  • anonim napisał(a):
    0
    0

    Osoby przyklaskujące jeździe z prędkością 30km/h zapewne nie podróżują więcej niż kilka km dziennie do pracy tudzież raz tygodniowo do kościoła 🙂

    Polecam wybrać się w dalszą trasę, np. pareset km i życzę wam takich zamulaczy przez całą drogę (30 w terenie zabudowanym, 50 w niezabudowanym etc.). Ciekawe czy po takim doświadczeniu powtarzalibyście to co teraz.

    • szym napisał(a):
      1
      1

      Ziomus ja napierdalam trasy po 1200-1500 km w jedna strone czesto i gesto. Jak jade przez Niemcy gdzie nie ma ograniczen to rzadko kiedy przekraczam 150km/h wlasnie dlatego ze duzo jezdze i daleko, planuje trase i sprawdzam na mapie nawet jesli jade ta sama trase po raz drugi…. nie musze napierdalac 200km/h gdzie tylko sie da bo to jest niepotrzebne ryzyko. W momencie kiedy jade przez tereny zabudowane, to dostosowuje sie do zastanych tam warunkow i jak jedzie przede mna po miescie kierowca 30 km/h przy dozwolonych 50 to grzecznie jade zanim i wyprzedzam jesli moge i pozwala na to infrastruktura…. bo tak sie jezdzi… zgodnie z przepisami. Jak jezdzisz trasy to wiesz ze wszystko sie moze przytrafic, i ze czesto trasa na 8 godzin trwa 11…. Nie chcialbym jechaz z toba jako kierowca w trase wiedzac ze nie panujesz nad soba w momencie kiedy ktos przed toba jedzie zbyt wolno

      • Nace napisał(a):
        0
        0

        Nie zapominasz szym, że w tym narodzie WSZYSTKIM się zawsze śpieszy? 🙂
        Siedzimy sobie wszyscy wzajemnie na zderzakach i się co chwilę wyprzedzamy dla idei, byle “moje ja” było pierwsze. I tak wymijamy się, raz jeden, raz drugi… tak dla zasady, żebym TO JA był z przodu. Wtedy każda prędkość poprzedzającego nas pojazdu będzie “za mała”, zawsze będzie coś nie tak. Zwolnisz o tej jeden kilometr na godzinę i już jesteś zawalidroga. Jest 50, masz jechać 60, jest 70, masz jechać 80, jest 90, wszyscy jadą 100, a na autostradzie na lewym pasie to już zapomnij, że 140 pojedziesz, bo jak nie jedziesz minimum 180 to w ogóle wypierdalaj z lewego pasa…
        No tak się u nas jeździ. Co zrobisz 😀

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Maj 22 2017
    Bez kontroli i bez prawka
  • Maj 21 2017
    “Kampania, która nie pierze mózgów”
  • Maj 21 2017
    “Ignorancja na pasach”
  • Maj 20 2017
    “Trzeba uważać”
  • Maj 20 2017
    Wyprzedzanie za wszelką cenę
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI