Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Potrącenie na przejściu dla pieszych

https://www.youtube.com/watch?v=8FXeWNElxcY
https://www.youtube.com/watch?v=8FXeWNElxcY

55 komentarzy do "Potrącenie na przejściu dla pieszych"

  • Stefan Telefan napisał(a):
    16
    6

    No panie i panowie, jazda: wina pieszych, czy nagrywającego?

    • Radek napisał(a):
      15
      129

      Jest wymalowana wysepka, a więc to 2 oddzielne przejścia. Jak dla mnie to jest wtargnięcie pod samochód na drugim przejściu.
      No to jazda z minusami znawcy. 🙂

      • Mic napisał(a):
        36
        9

        Będąc na wysepce na przejściu dla pieszych kierowca ma obowiązek zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszym.

      • asdf napisał(a):
        70
        1

        Nie ma tam wysepki, a obszar wyłączony z ruchu – jest jedno przejście dla pieszych na całej szerokości jezdni, więc kierujący powinien się zatrzymać gdy piesi byli jeszcze na pasie jezdni w przeciwnym kierunku.

        • dostawcaDrobiu napisał(a):
          4
          1

          i ja to w kółko powtarzam , ze pieszy ma tylko prawną ochronę na przejściu. Niestety ale trzeba dbać o własne bezpieczeństwo. Taka rzeczywistość. Dla porównania dodam, że jak wychodzisz z domu to zamykasz dom na cztery spusty, bo boisz się, że jakiś choooj Cię okradnie mimo tego, że masz prawną ochronę przed takimi typami. Niestety ale na drogach , na przejściach dla pieszych itd też trzeba wychodzić z założenia, że prana ochrona to za mało. Nie ma żadnej winy pieszych. Zawinił brak szczególnej ostrożności i słaba widoczność w nocy.

      • Arek napisał(a):
        37
        1

        Przepraszam, gdzie jest ta Twoja wysepka? Ja widzę dokładnie 1 przejście.
        Tam, są obszary wyłączone z ruchu, nie ma wysp. A nawet gdyby były, to przejście też może być tylko jedno.

        Kierujący nie zachował szczególnej ostrożności i nie obserwował całej szerokości drogi. Takie zachowanie wymusiłoby na nim zmniejszenie prędkości do tego stopnia, by zatrzymać się w razie potrzeby bezpiecznie przed przejściem – w celu ustąpienia pierwszeństwa EWENTUALNYM pieszym, znajdującym się za SUV-em, JUŻ NA PRZEJŚCIU. Ale kierowca wyznaje starą znaną zasadę “nie widzę, więc jadę”.

      • Mihau napisał(a):
        17
        0

        wtargnięcie na jezdnie gdzie ludzie już próbowali się ratować od potrącenia/ gorszych obrażen? Ty jesteś jakiś przygłupi …

      • Marcin napisał(a):
        2
        0

        Tyś nie głupi, Tyś zwykły trol 🙂

      • Wacław napisał(a):
        3
        1

        Gdzie ty widzisz te wysepki? To jest jedno ciągłe przejście to po pierwsze a po drugie duża ilość ludzi nie potrafi wyczuć prędkości zbliżającego się samochodu i nie ma pojęcia jak trudno zatrzymać się gdy jedziesz rozpędzony i ktoś wtargnie ci na przejście…. Prawdopodobnie w tym wypadku kierowca po prostu nie zauważył że ktoś wszedł na przejście i nie zdążył zareagować. Ja zanim wejdę na przejście upewniam się dwa razy czy zdążę przejść i nie zawadze kierującemu no i oczywiście trzeba też wziąć pod uwagę czy asfalt jest suchy czy nie bo jednak w innych warunkach jest dłuższa droga hamowania.

      • Dawid napisał(a):
        3
        1

        @Radek.
        Zabłysnąłeś teraz.
        Tam jest jedno przejscie jełopie. Jest ciągłość przejscia dla pieszych. Znawco od siedmiu boleści. Nie ma wysepki tylko tak jak ktos zauwazył przed i za przejsciem jest obszar wyłączony z ruchu. A teraz najlepiej doczytaj , doucz sie, zrób prawojazdy a jesli takowe masz to idz no wydziału komunikacji i je oddaj czym prędzej bo komuś krzywde zrobisz.

      • Darek napisał(a):
        3
        0

        No pogratulować wiedzy, niestey aby były dwa przejścia nie wystarczy wysepka ale zebra musi mieć przerwę pomiędzy jednym a drugim przejściem, tak więc z tego co widać na filmie zebra jest w jednym kawałku (bez przerw w malowaniu) co oznacza że jest to jedno przejście i winę moim zdaniem ponosi kierowca.

      • XaRaDaS napisał(a):
        1
        1

        Idiota jesteś i o ile posiadasz prawko idź do starosty i je oddaj, bo przez takich jak ty giną ludzie na drogach. W takich okolicznościach, kierowca powinien zwalniać, bo nie widzi co się dzieje za suv-em i nie wie czy ktoś jest na przejściu. No i pokaż mi tą wysepkę, chyba że jak Donald widzisz tam zieloną wyspę 😉

      • kriss_u napisał(a):
        3
        0

        1 jaka wysypka???
        2 jakie wtargnięcie???
        Piesi były już na wysokości około 3/4 szerokości jezdni i zanim weszli na druga połowę to się zatrzymali i rozglądali więc niema mowy o wymuszeniu i niema terz wysepki tylko obszar wyłączony z ruchy a nawet jakby była wysepka to piesi i tak nie wymusił. Kierowca się zagapił może gdzieś spieszył, na pewno miał ograniczoną widoczność przez tego Mercedesa ale i tak miał czas na zatrzymanie się
        Mam nadzieję że dziecku nic poważnego się nie stało bo wyglądało to bardzo źle

      • A napisał(a):
        0
        0

        Jasne. Pasy są przez całą szerokość jezdni. To jest jedno przejście ośle.

    • gosc napisał(a):
      13
      39

      jakiego nagrywajacego jak to jest z kamery na miescie? chyba prowadzacego..
      dla mnie wina zawsze jest pieszych bo mysla ze jak oni widza samochod to kierowca tego samochodu tez na pewno ich widzi i jak juz wyleza na jezdnie to maja w dupie wszystko inne i nie obserwuja zblizajaceog sie samochodu czy zwalnia
      pogoda slaba, wieczor, padal deszcz i kierowca pewnie zostal oslepiony przez samochody jadace z drugiego kierunku i nie zauwazyl

      • BożeBożenko napisał(a):
        20
        5

        Boże….tego nawet nie da się skomentować.

      • Pan napisał(a):
        7
        2

        No debil…

      • Marcin napisał(a):
        5
        1

        Ło matko…

      • KamilM napisał(a):
        5
        1

        Stare chińskie przysłowie mówi “Nie widzę to nie jadę!”

        • dostawcaDrobiu napisał(a):
          2
          1

          KamilM jest jeszcze inne stare chińskie przyslowie “nie jestem pewien czy auto się zatrzymie, stoje i czekam”.Co do Twojego przysłowia to powiem Ci , że znam kilka osiedli z których nie da się wyjechac jeżeli by się tak stosować do Twojego przysłowia 🙂

      • XaRaDaS napisał(a):
        0
        0

        Kolejny krety się wypowiada i kolejny po takiej wypowiedzi powinien oddać prawko o ile je posiada, w co wątpię.

    • gor napisał(a):
      6
      1

      Wysepka jest tylko wymalowana. Mnie na kursie uczyli, że jeśli wysepka nie wystaje ponad jezdnie to jest to jedno przejście.

    • konifer napisał(a):
      1
      5

      “namalowana wysepka” hahahahahh

      • Dawid napisał(a):
        1
        2

        @konifer
        Tak Cie to dziwi? A widziałeś namalowane ronda? pewnie nie skoro taki zdziwiony estes. A zapewniam Cie ze takie tez są.

  • Arbuz1226 napisał(a):
    15
    2

    Na pewno nie pieszych. Czy nagrywającego to nie wiem, kierowcy raczej 😀

  • kosi napisał(a):
    20
    2

    Całkowita wina kierowcy.

  • tom napisał(a):
    13
    1

    Wszyscy są winni drzewa, zwierzęta, rowerzyści, piesi, inni kierowcy oprócz mnie bo ja jestem sam ma drodze i innych mam w d… .

  • xx napisał(a):
    2
    0

    p.s.
    Mentalność polskiego kierowcy oczywiście.

  • Gość napisał(a):
    14
    1

    Chciałem tylko zwrócić uwagę, że pewnie gdyby ten gamoń w srebrnym Mercedesie nie stanął na przejściu, to pieszych też byłoby lepiej widać. Dwóch pierwszych kierowców nie widziało pieszych zapewne do samego końca, właśnie przez to srebrne auto. Co oczywiście nie zmienia faktu, że wszyscy trzej przejeżdżający przez pasy powinni zachować szczególną ostrożność zbliżając się do przejścia, tym bardziej, że było ciemno i padający deszcz jeszcze dodatkowo sprawę utrudniał.

  • Adam napisał(a):
    7
    3

    Kto twierdzi że wina kogoś innego niż kierowcy to debil

  • Adam napisał(a):
    2
    0

    a do tego , jakby jasny nie zatrzymał się na pasach ( niezgodnie z kodeksem ) to sprawca miałby lepszy przegląd tego co się dzieje na pasach , warto w tej sytuacji zwolnić do minimum , te 5 sekund później na obiedzie w domu lepsdze niż 2 godziny z rannymi lub zabitymi pieszymi

    • KamilM napisał(a):
      2
      0

      Tak, ale jeśli ja widzę samochód (mógł się popsuć albo wypadek, może być karetka albo radiowóz) zasłaniający przejście dla pieszych to zwalniam do prędkości żółwia (zachowanie szczególnej ostrożności!)

  • DoubleDave napisał(a):
    3
    14

    Wina kierowcy i pieszych, bo nie można wchodzić bezpośrednio pod jadący samochód i trzeba się upewnić, że pojazd ustępuje nam przejścia. Kierowca nie zachował ostrożności, nie upewnił się, że przez przejście nikt nie przechodzi. Do odpowiedzialności trzeba by jeszcze podciągnąć srebrnego Mercedesa, bo zatrzymał się na przejściu utrudniając widoczność i potrąconym i potrącającemu.

    • XaRaDaS napisał(a):
      7
      1

      Przecież debilu piesi byli w połowie przejścia, a kierowca w takiej sytuacji ma zasrany obowiązek nawet się zatrzymać w celu upewnienia się, że nikt nie przechodzi przez przejście.

      • Shatanka napisał(a):
        2
        6

        w mieście gdzie masz co chwilę pasy też się zatrzymujesz przed każdym przejściem żeby się upewnić że nikt nie przechodzi?

        • riesling napisał(a):
          4
          0

          W mieście gdzie są co chwilę pasy jeźdź tak szybko aby w każdej chwili się zatrzymać – o dostosowaniu prędkości do warunków słyszała?

  • Arek napisał(a):
    6
    0

    Uciekł z miejsca zdarzenia!
    Namierzyli gościa i zabrali prawko
    http://www.lublin112.pl/lukow-potracil-kobiete-dzieckiem-przejsciu-uciekl-zobacz-wideo/

    Przyglądając się nagraniu dokładnie, możemy zauważyć, że kierujący(a) w ogóle nie spodziewał się pieszych na przejściu! Poza tym, że nie przewidział, że mogą wyjść zza SUV-a, to jeszcze nie widział ich gdy byli na środku jezdni!
    Zobaczcie, na nagraniu widać, w którym momencie rozpoczyna się gwałtowne hamowanie (przód auta pochyla się do dołu).

    • DoubleDave napisał(a):
      2
      0

      Teraz dopiero obejrzałem do końca. Że ucieka z miejsca, wydawało mi się że przestawia samochód, co i tak nie powinno nastąpić. Ale, że odjeżdża to już skandal!

      • zzz napisał(a):
        3
        0

        Aż nie wierzę. W pierwszej chwili myślałem że pomógł pozbierać rzeczy z jezdni i przestawi auto, udrożni ruch, ale coś za szybko ruszył… No i wyjaśniło się

    • lntr napisał(a):
      2
      0

      Za ten numer to w zasadzie powinien w pierdlu wylądować. Ślepy debil i morderca.

      • Shatanka napisał(a):
        0
        4

        nie zawsze jesteś w stanie zauważyć pieszego na przejściu, tym bardziej że padał deszcz, mogły go oślepić światła innych aut, mnie niedawno facet wtargnął na przejście, padał deszcz, droga nieoświetlona i zauważyłam go w ostatniej chwili bo nie miał żadnych odblasków i był na czarno ubrany, miał szczęście że wyjeżdżałam z posesji i autko miało małą prędkość a na tej drodze większość aut jeździ z prędkością 60 km/h

  • Dany napisał(a):
    5
    0

    Pomijam już kwestię oczywistej winy kierowcy. Zwróćcie uwagę jak często ludzie w takim przypadku przestawiają auto zjeżdżając np. na pobocze. Przecież tutaj miejsce miał wypadek, a nie stłuczka i w takiej sytuacji nie wolno ruszać pojazdu z miejsca! To jak usuwanie dowodów.

  • grześ napisał(a):
    4
    1

    Ja zwalniam jak widzę korek i przejście dla pieszych, ale zawsze można być ignorantem i egoistą, szczególnie w takich warunkach.
    Jak kierowca wie, że niewiele widać bo światła się odbijają od asfaltu to wie też, że powinien zwolnić – nie każdy pieszy jeździ samochodem i z autopsji wie jaka widoczność jest z samochodu w takich warunkach.

    • Shatanka napisał(a):
      0
      3

      prawda ze nie każdy pieszy jeździ autem tak jak większości pieszym się wydaje że nawet jak wtargnął na jezdnię to auto stanie w miejscu, podejrzewam że nie wiedzą nawet że jest coś takiego jak droga hamowania a im gorsze warunki na jezdni tym dłuższa droga hamowania

      • riesling napisał(a):
        1
        0

        Im gorsze warunki tym mniejsza prędkość i droga hamowania za każdym razem taka sama.

        • dostawcaDrobiu napisał(a):
          0
          0

          riesling, a tu droga hamowania to było ze 30 metrów czy może 5 m ? Wydaje mi się, że oglądamy różne nagrania.

  • Marcin napisał(a):
    3
    4

    Ciemno i padał deszcz. Ciężko w takich warunkach zauważyć pieszego, kiedy na przeciwnym pasie ruchu stoi sznur samochodów które dodatkowo oślepiają. Oby ten materiał uświadomił jak najwięcej pieszych, że w takich warunkach nawet jeśli powoli wchodzą na jezdnię, kierowca może ich nie widzieć. Facet dał ciała, bo nie zwolnił przed przejściem. Nie on pierwszy i nie ostatni. Dziwię się, że kobieta która go widziała weszła przed niego z dzieckiem, mimo że nie miała pewności że samochód się zatrzyma.

  • andrzej napisał(a):
    1
    3

    Zgadzam sie z kolega marcinem w takich warunkach ciezko dostrzec pieszych, jak jeszcze z pezeciwka swieca w oczy,

  • Tomasz napisał(a):
    2
    6

    Spieracie się o to ile było przejść dla pieszych. Przed potrąceniem widać, że piesi wchodzą na pas jezdni zza pojazdu będącego na przeciwnym pasie ruchu i zarówno piesi jak i kierowca mają w tym przypadku zasłoniętą widoczność. Wtargnięcie na pasy to nie było ale co do winy to ocena jest trudna, bo gdy kierowca zobaczył pieszych nie miał już możliwości zatrzymania auta, a że piesi wychodzili zza pojazdu również nie mieli dostatecznej widoczności.

  • Olo napisał(a):
    1
    3

    Z całym szacunkiem ale zostać potrąconym to trzeba być naprawdę nieostrożnym. Wystarczy patrzeć na zachowania samochodów. A jeszcze w nocy, w deszczu i przy odbijających się światłach wszędzie trzeba zachować maksymalna ostrożność bo serio kierowca czasem może nie zauważyć. A jak się jeszcze na czarno jest ubranym to całkiem.
    Od kilku lat dzień w dzień przechodzę przez przejście przez ulicę o dużym ruchu. Czasem jest korek, czasem pusto, czasem jadą samochody wielkim ciągiem. Często muszę wtargnąć bo stałbym 10min ale robię to z głową i cały czas patrzę. Jak jest korek często wychylam się i czekam na środku.
    Trzeba tylko myśleć.

  • Bielik napisał(a):
    0
    0

    ok ale zamiast sie co chwile zatrzymywać mogli przebiec już przez te pasy jest noc kierowca pewnie miał wczówke włączył sobie piosenkę i zapie**** Ale Wina jest Tylko kierowcy powinien zachować ostrożność a nie dopier**** w miejscu zabudowanym ….

  • ed napisał(a):
    1
    0

    Może to nie miejsce na żarty, ale coś jest w powiedzeniu do trzech razy sztuka… Dobrze jednak, że nikomu nie stało się nic poważnego.

  • Apokalipso napisał(a):
    0
    0

    Czemu nikt nie bierze pod uwage, ze piesi staneli jak debile przed jadacym samochodem? Gdyby albo sie cofneli, albo zaczeli biec to by sie nic nie stalo. Nie twierdze, ze kierowca jest niewinny, ale piesi tez sie nie popisali instynktem samozachowawczym. Najlepiej sie zatrzymac na srodku widzac zblizajacy sie samochod, ktory nie zdarzy wyhamowac, zamias chociaz podjac probe ucieczki…

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj